3

@Kalin33 Lepsza kadra? Bez jaj. Jest duży potencjał w tej drużynie, ale Barca raczej nie ma lepszej kadry na chwilę obecną od Liverpoolu. Wielu młodych zawodników do rozwoju, okej. Ale że niby w Liverpoolu nie ma młodych zawodników do rozwoju? Przecież tam też jest dużo młodzieży. O wiele większa marka niż Liverpool? Trochę poleciałes typie chyba. Większa - ok. Ale o wiele? Zgodziłbym się, jakbyś tak napisał nie wiem, w stosunku do Tottenhamu albo Borussii Dortmund czy innego FC Porto, ale z tym stwierdzeniem "o wiele większa" to chyba jaja sobie robisz. Liverpool to absolutnie globalna i przepotężna marka. Barcelona jest większą, ale nie przesadzajmy aż tak. Poza tym chyba zapominasz jaki burdel jest w Barcelonie na każdym szczeblu, nie tylko piłkarskim, ale finansowym, organizacyjnym. Liverpool jest aktualnie dużo bardziej poukładanym klubem, pewniejszym, stabilniejszym i lepiej zarządzanym. I chyba chłop może woleć pozostać w lidze, którą zna, która jest aktualnie po prostu lepsza niż La Liga. Więc krótko mówiąc - bredzisz.

1

@bulo Hmm... Być może chodzi o to, że Arsenal zaliczył największy progres, jeśli chodzi o grę i wyniki w Premier League od blisko 20 lat? Być może o to, że przez jakoś 90% sezonu prowadzili w aktualnie najlepszej lidze świata mając za plecami aktualnie najlepszą drużynę świata, najpotężniejsze City w swojej historii z potworem Halaandem i geniuszem Guardiolą? No i ostatecznie tej ligi nie wygrali, przegrywając brakiem doświadczenia w samej końcówce, ale przegrali z drużyną kompletną pod każdym względem, drużyną, która wciągnęła nosem cały poprzedni sezon w każdych rozgrywkach. To żadna ujma przegrać z takim rywalem. No i być może chodzi o to, że Arteta od razu po przyjściu wygrał Puchar Anglii i Tarczę Wspólnoty? O ile Tarcza to mało prestiżowe trofeum, tak FA Cup w Anglii jest bardzo prestiżowe i nie można tego nie docenić, choć apetyty Arsenal zawsze ma dużo większe. Nie sposób nie docenić kolosalnego progresu, jaki ta drużyna zrobiła na przestrzeni ostatnich lat. Arteta posprzątał szatnię z odpadów na wysokich kontraktach jak Ozil czy Aubameyang, pozbył się Sokratisów, Kolasinaców, Mustafich i Luizów, stawia odważnie na mega utalentowaną młodzież, która pod nim rozkwita, a także Arsenal zaczął liczyć się w walce o najgorętsze nazwiska na rynku, jak Rice, wygrywając batalię o podpis z City, co jeszcze kilka lat temu byłoby totalnie nie do pomyślenia. Ach, i zapomniałbym, Arsenal wraca do LM po 6 latach tułaczki po Lidze Europy. Mistrzostwa na razie nie zdobył, ale chyba po to robi się progres i postępy, by zacząć co roku walczyć realnie o mistrzostwo i LM. Tego w Arsenalu nie było od kilkunastu lat i Arteta jest na dobrej drodze, by przywrócić Arsenal na te tory. A Xavi wygrał mistrzostwo Hiszpanii, fajnie. Tylko jakoś nie widzę tutaj wielkiej ekscytacji spowodanej wielkim rozwojem Barcelony i budowaniem narracji o powrocie wielkiej, silnej Barcelony, której boi się cała Europa. Prędzej śmiechy z każdej absolutnie durnej wypowiedzi Xaviego, który farmazony gada niemal po każdym meczu. Praca, jaką wykonał Arteta w Arsenalu, by to z Arsenalem zaczęto się ponownie liczyć, jest nieporównywalnie większa niż praca, jaką wykonał do tej pory Xavi z Barceloną. I żadne mistrzostwo Hiszpanii tego nie zmieni.

5

Już widzę ból tyłka polskich znawców i jakże cenną wiarę we własnego piłkarza rodaków. Jakież to typowe, jakież to oczywiste, i jakież to już nudne. A skąd wiecie jakby sobie Krychowiak poradził w Barcelonie? Dlaczego Polak z góry musi zakładać, że jego rodak sobie nie poradzi? Nasza mentalność czasami mnie dobija. To, że gra w zespole o innym stylu niż Barcelona, nie znaczy, że Krycha nie mógłby się przestawić i zmienić swój styl gry. Wy możecie tylko pokłapać buziami i wypisać wypociny na forum, a Barca ma trenerów, którzy z pewnością zrobiliby odpowiednie kroki, by Krychowiaka przestawić na styl Barcy, bo przecież to możliwe. Trenerzy BVB z przeciętnego napastnika Piszczka z Herthy zrobili jednego z najlepszych prawych obrońców Bundesligi. To trochę co innego, ale nikt mi nie wmówi, że Krychowiak nie mógłby się nauczyć grać "jak Barca". Mówimy przecież o jednym z najlepszych DM w La Lidze, a nie jakimś ogórku. Wiadomo, że Buski jest lepszy na ten moment, ale to jest piłka nożna, od wczoraj oglądacie futbol?


Zresztą, co jakaś plota, to to samo.
Jak Lewy przechodził do BVB, kibice BVB byli pewni, że Barriosa nie wygryzie przecież, nie dawali mu szans na grę.
Jak Lewy przychodził do Bayernu, to kibice Bayernu tęsknili za Mandzukiciem i uważali, że sobie nie poradzi, bo to za wysokie progi.
Teraz na ploty o zainteresowaniu Realu Lewym, "kibice" tego klubu, a raczej zakompleksione i śmieszne dzieciaczki mówią, że jest za słaby. Chyba nie chcecie bym to skomentował, bo dostałbym bana.

Jak Krychowiak przechodził z Reims do Sevilli, mnóstwo "ekspertów" skazywało go na porażkę i że nie ma szans na 1 skład. A po 2 latach jest małą legendą już tego klubu i jest kochany przez kibiców.


Może trochę wiary w swojego? Polacy?


4

Suarez był gwiazdą w Liverpoolu i jest gwiazdą w Barcelonie. To pokazuje różnicę... Eee. Zaraz. Jaką różnicę?

Di Maria był gwiazdą w La Lidze, a w Manchesterze był tylko głośnym nazwiskiem. To pokazuje jakąś różnicę?

Ozil był gwiazdą w Realu i jest gwiazdą w Arsenalu.

Hipokryta. Skończ ćpać i pierniczyć głupoty.

0

No chyba sobie kpisz. Arsenal był w 07-08 w ćwierćfinale, w 08-09 w półfinale i w 09/10 znowu w ćwierćfinale. Od 2011 roku Arsenal nie może przejść 1/8, czyli to już 5 lat. Nie zmienia to faktu, że to zdecydowanie za długo jak na potencjał i oczekiwania wobec tego klubu.

5

Ta, niemożliwego. Dla Arsenalu niemożliwe jest wygranie ligi od 12 lat. Dla Arsenalu niemożliwe jest wygranie ligi nawet wtedy, gdy najwięksi rywale jak United, Chelsea, Liverpool i nawet City są w słabej formie, w tym Chelsea w najsłabszej od kilkunastu lat. A na czele ligi Leicester, które pewnie zmierza po mistrzostwo, mając nieporównywalnie mniejszy budżet i nieporównywalnie gorszą kadrę na papierze, niż Arsenal.

A Wenger pierniczy tutaj o niemożliwym. Każdy poważny kibic Arsenalu go szanuje za to, ile dał od siebie Klubowi, bo oddał całego siebie i z pewnością bardzo kocha Arsenal i dawno temu osiągnął naprawdę wielkie rzeczy z tą drużyną. Ale wydaje się, że skończyły mu się już pomysły na prowadzenie tej ekipy, popełnia te same błędy co roku i nie wyciąga wniosków. Marazm. Od 12 lat to samo, ta sama historia co sezon. Nie można zadowalać się tylko awansem do LM i 3-4 miejscem. Kibice powoli tracą cierpliwość, co i tak dla mnie jest dużym zaskoczeniem, że dopiero teraz się budzą z letargu. Arsenal ma potencjał na bycie najlepszym klubem, a z pewnością na poziomie dorównujący Bayernowi, Barcy czy Realowi, no ale chyba nie z takim trenerem już, który żyje w swoim świecie i właściwie, to wygląda tak, jakby nie miał już kontroli nad tym wszystkim.

Co do meczu, obejrzę, licząc, że Barca nas nie rozgromi, żeby nie było kompromitacji. W cud nie wierzę, no po prostu nie z taką grą. W tym momencie Arsenal nie ma argumentów po prostu, żadnego argumentu, przeciw Barcelonie. Wasz klub jest w bardzo dobrej formie, wygrywa mecz za meczem, a w Arsenalu odwrotnie. Niby piłka nie takie figle sprawiała już, no ale...
Osobiście jednak obstawiam, że będzie wysoki wynik, co tylko przeleje czarę goryczy nad kolejnym beznadziejnym sezonie w wykonaniu Arsenalu Wengera.




0

Lucho to sobie może chcieć. Ale to nie znaczy, że kogoś pozyska. Co najwyżej Mertesackera dostaniecie, ewentualnie Chamberlaina, a w ostateczności Walcotta, chociaż to Angole, więc nie sądzę by chcieli do Hiszpanii iść.

0

To coś masz lewe informacje, bo Walcott na pewno nie strzela zawsze jak wchodzi za Giroud, a już na pewno nie jest najlepszym piłkarzem Arsenalu, co to w ogóle za brednie. W alternatywnej rzeczywistości egzystujesz? Czy po prostu nie masz pojęcia o czym piszesz, więc może zamiast się ośmieszać po prostu nie wypowiadaj się na tematy, o których nic nie wiesz, taka dobra rada na przyszłość Bartuś :)

0

Real może tak, chociaż obecnie mam wątpliwości i myślę, że Arsenal miałby dużo większe szanse pokonać Real niż Barcelonę. To raz, z Atletico- nie przesadzajmy tak. Poziom Arsenalu według mnie.

A nawet jeżeli uznamy, że Real i Atleti są lepsze- to na pewno nie o półkę. Barca jest lepsza o półkę. Bayern...

2

To się nie bój, bo nic ci z paznokci nie zostanie do jutra.

2

Obaj głupoty gadacie. 0:10 na Emirates i 20:0 na Camp Nou.

1

Rozum masz za słaby, a właściwie, to go nie masz :)

4

A mówił Ci ktoś, że mecz meczowi nierówny? Messi w meczu z Chelsea nigdy nie pokonał Cecha, więc ja tak samo mogę powiedzieć, że skoro Messi nie dawał sobie rady nigdy z pokonaniem Cecha, to nie pokona i teraz. Pierdzielenie takie.
Każdy mecz jest inny i możecie sobie liczyć, że Messi pokona Cecha w końcu, tak samo inni mogą liczyć, że Ozil będzie wymiatał w tym dwumeczu.

10

Widać, jak czytacie artykuły. Najeżdżacie na Alexisa i śmiejecie się z "planu" Arsenalu, chociaż w wypowiedzi Sancheza nie ma nic o jakimkolwiek planie. Tytuł jak na onecie czy innym wp, byle kliknięć było więcej i przy okazji ognia w komentarzach.
Sanchez się normalnie wypowiedział i nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Co miał niby powiedzieć? Że się położą na murawie i dadzą sobie strzelić kilka bramek? Chyba logiczne, że będą próbowali zatrzymać rywali, bo nie tylko Messiego. Alexis nie jest idiotą, doskonale wie, że Barcelona to nie tylko Messi, ale nie oszukujmy się, znaczną częścią sukcesu będzie już zatrzymanie najlepszego piłkarza świata. I o to mu właśnie chodzi. Zresztą na końcu dodał, że BARCELONA TO NIE TYLKO LEO.

A w komentarzach jeden po drugim wypisujecie "ale zapomnieli chyba o reszcie", "ale jest jeszcze suarez i neymar" i bla bla bla. Nauczcie się czytać może najpierw, a potem zabierajcie za komentarze.

0

Sanchez miał kontuzję i niedawno wrócił. W tym sezonie nie grał za wiele, wiec nie można mówić o zajechaniu. Na Barcę będzie zmotywowany potrójnie, zresztą kiedyś przebudzić się musi, a jak ma dzień, może być zagrożeniem nawet dla Barcelony.

0

I 2:0 dla Arsenalu w bramkach. Bayern miał około 70% posiadania w meczu na Emirates :)

1

Miazgę masz z mózgu, coś już udowodniłeś w innych komentarzach :)

0

To chyba nie oglądasz meczów. A jak nie oglądasz, co mogę zrozumieć, to nie możesz mieć pojęcia na ten temat. No ale niestety dorzuciłeś swoje 3 grosze, które są oderwane od rzeczywistości i jesteś dumny z siebie. W takim razie cię oświecę: Arsenal nie gra otwartego futbolu z drużynami lepszymi od siebie już. Przykład najlepszy to Bayern z tego sezonu. Arsenal grał z kontry. Stwarzał sobie sytuacje, ale nie poszedł na wymianę ciosów z Bayernem. Wygrał dzięki koncentracji w obronie i skuteczności(nie do końca) w ataku.

2

Mam nadzieję, że trollujesz gościu, bo jeżeli nie to... szkoda nawet tracić cenne sekundy życia na odpisywanie takiemu człowiekowi jak ty.

1

Się znasz na piłce jak świnia na gwiazdach, więc może odpuść sobie oglądanie tego sportu dzieciaku?
No, przegrali z Chelsea, a gdzie jest Chelsea, a gdzie jest Arsenal w lidze? Albo mi się wydaje, albo wy też mieliście wpadki w tym sezonie ze słabszymi rywalami. Gdzie są ci słabsi rywale, a gdzie jest Barcelona? Co to w ogóle za wyciąganie argumentów na podstawie dwóch meczów ligowych. Chyba każdy zalicza wpadki, a Arsenal w obu meczach z Chelsea grał w osłabieniu prawie całe mecze.

Stuknij się w bańkę gimbusie, popuś, haha.

0

Już raz w Londynie przegraliście. I na Camp Nou do 93 minuty drżeliście o awans, upokorzenia nie było. Może i wiesz co to pokora, ale raczej pokorny to Ty nie jesteś ;) Barcelona jest faworytem i ma znacznie większe szanse, ale pamiętaj, że Barcelona na 4 ostatnie mecze tylko raz wygrała z Arsenalem wysoko(4:1).

0

Ale kibice Arsenal przecież doceniają osiągnięcia Barcelony i to jak gra w piłkę. Nie wiem w ogóle dlaczego mówisz, że niby teraz mamy tego nie doceniać. Bo z nami wygraliście? I to ma być ten powód? Wśród kibiców Arsenalu są debile, tak samo, jak wśród kibiców Barcelony, Realu, United, Legii, Evertonu czy Wisły Sandomierz. Ale bez przesady, wszyscy debilami nie są. Kibice Arsenalu w znacznej większości, nawet jak za Barcą nie przepadają, to szanują ją za grę i na 100% doceniają jak gra w piłkę. I chyba jest na odwrót jak mówisz. Właśnie jak będziecie zajmować 3 miejsce i odpadać w LM, to będzie powód do prędzej śmichu czy szydery, niż powód do "chwalenia" tamtej zwycięskiej Barcelony. My chwalimy ją teraz.

Poza tym, kibice Arsenalu wydaje mi się, mają inne powody do nie lubienia Barcelony, i powinieneś o tym wiedzieć. Porażki porażkami, przecież Arsenal odpadał z Monaco, z Milanem, z Bayernem i jakoś nie jest to powodem, żeby nie lubić tych klubów. Bardziej chodzi o sagę z Fabregasem, która była dość poniżająca dla Arsenalu, kto pamięta, ten musi obiektywnie przyznać, że to była niezła opera mydlana, + wielu kibiców nadal boli odejście Henrego do was. To jakieś tam niechęci może budzić. No i w dodatku symulowanie waszych graczy. Teraz już to się uspokoiło, ale był okres, że bardzo to drażniło. Na szczęście jest lepiej. Dużo lepiej pod tym względem.
Słynne zraszacze po awansie Interu(to było niepoważne), czy cyrki Ovrebo w meczu z Chelsea, to nawet nie dotyczy Arsenalu, ale wpływało na ogólny stosunek do Barcelony.

Więc sobie nie myślcie, że was nie lubią tylko dlatego, że jesteście najlepsi. Bo to krótkowzroczność. Był moment, że najlepszy był Bayern, wtedy co klepał was 7:0 i raczej nie było takich "hejterów". Nawet kibice BVB to szanowali. Więc wygrywanie nie ma nic do lubienia czy nie lubienia klubu.

2

Haha. Ja tam mam dystans do takich żartów. Ale ostatnio Arsenal był na 3 miejscu :D Teraz jest na 2, a dwa razy pod rząd wygrał krajowy puchar i superpuchar, więc tam jest nawet 1 :P

0

No, 2 najmocniejsza liga świata to TYLKO liga angielska. Weź się puknij w główkę. A wy w tej swojej lidze jakieś marne remisy z lamusami z Deportivo czy ze słabą Valencią, męczarnie z Vigo itd. To się nazywają dopiero frajerskie straty punktów. W ogóle co ma do siły ligi to, że każdy może w niej wpadkę zaliczyć, nawet czołowy zespół? To chyba tylko świadczy o atrakcyjności ligi i nieprzewidywalności. La Liga jest silniejsza w Europie w ostatnich latach przez Barcę, Atletico i Real, ale nie ma nawet startu jeżeli chodzi o atrakcyjność do oglądania Długo się nad tym wysilałeś by wypocić takie durnoty?

5

Cieszę się, że duża część was, fanów Barcy, darzy Arsenal szacunkiem. I o to chodzi. Ale co do tej piłkarskiej uczty... Ona będzie, jeżeli Arsenal nawiąże z wami walkę :P Oczywiście, mam taką nadzieję, że to będzie dwumecz pełen goli ale z obu stron. Bo co to za uczta, jak Arsenal zostanie rozgromiony. Chyba tylko dla was :) Ale ostatnie mecze pomiędzy tymi klubami to były emocjonujące.



Pamiętam to 2:2 na Emirates, mega mecz. Mnóstwo sytuacji Barca zmarnowała, prowadziła 0:2, a mogła 0:5. Nagle w 75 minucie przebudzenie Arsenalu i szybkie 2 brameczki, karny Fabregasa, red Puyola. Mega emocje. No, drugi mecz to pozwólcie, że przemilczę albo napiszę tylko "dobre złego początki". Lord strzelił na 0:1 i to przecież powinni zaliczyć jako 3 bramki od razu, przecież to LORD Bendtner. No ale niestety sędzia kalosz zaliczył jako 1. A potem Lord oddał Messiemu swoją moc i Leo zrobił swoje i do widzenia.


Potem 2:1 na Emirates, i chyba zasłużone to zwycięstwo było dla Arsenalu, świetny mecz Wilshera. No niestety na Camp Nou znowu Barca zrobiła swoje. 3:1, i tylko samobój Busketsa dawał nadzieję. 1 gol więcej dawał Arsenalowi awans. W 90 minucie sam na sam wyszedł... LORD, ale w ostatniej chwili zatrzymał go Mascherano. Lord nie chciał z pełną szybkością biec, żeby nie zawstydzić obrony Barcy, dlatego truchtał. No ale Lordowie rządzą się swoimi prawami.

Ciekawe jaki scenariusz będzie kolejnej potyczki. Lorda już nie ma w Arsenalu, więc macie szczęście, bo kto wie, co postanowiłby zrobić teraz. Jakby zechciał tym razem hattricka strzelić, to by to zrobił :) Do Arsenalowej, lub do waszej bramki :P

Tak na serio, to wszystko zależy od tego, w jakiej formie będzie Arsenal i Barcelona i jakich piłkarzy będą miały oba kluby do dyspozycji.

1

Podzielam zdanie @bixmix



Przestań się interesować piłką, bo to nie ma żadnego sensu. I tak guzik wiesz, a szczyt twojej wiedzy to zapewne znajomość 3 nazwisk z Barcelony(Messi, Neymar, Suarez). Ronaldinho, jego to chyba oglądałeś na youtube tylko, bo nikt dojrzały i obeznany z piłką nie napisałby takiej bzdury. Roma nawet nie jest w połowie tak dobra jak Arsenal człowieku. Wystarczy popatrzeć na ich beznadziejną formę w lidze, i mega fartowny awans wywalczony remisem z białoruską potęgą i fartownym remisem Barcy z Bayerem. Zero stylu, zero czegokolwiek. Nawet skład mają średniawy, gdzie tam piłkarz pokroju Ozila czy Sancheza? Nawet Giroud zjada na śniadanie tego całego Dzeko. Litości, czemu ludzie takie głupoty wypisują, to ja nie wiem :/ Zaniżają poziom fajnej przecież fanowskiej stronki.

0

Chyba kpisz . Ale my z kolei dziękujemy za zrobienie z Alexisa gracza światowej klasy i sprzedanie nam go w promocji(bo cena za takiego grajka jak na dzisiejsze czasy wygórowana nie była).

0

Sanchez jest absolutnie zasłużenie w tej 11. Strzelił dwa spoko gole i zaliczył piękną asystę, ciągnął grę Arsenalu, trickował(podbijanie piłki głową pod presją rywala, przyjęcie plecami itd). Co prawda Dinamo to nie jest zbyt dobra drużyna, ale z Arsenalem raz wygrali.
Ale Suarez absolutnie powinien być w niej. Griezmann to trochę nieporozumienie w tej 11, bo Suarez zagrał przeciwko lepszej drużynie dużo lepszy mecz. 2 gole, w tym jeden piękny, świetna asysta. Absurd, ale to uefa. Czasem mają takie odchyły dziwne.

0

Ale akurat Sanchez jest zasłużenie tutaj. Griezmann nie i powinien być za niego właśnie Suarez.

5

Ale co Ty porównujesz w ogóle?

Po pierwsze, przeciwko jakim ogórom strzelił te 5 goli Ronaldo?? Espanyol, to są ogórki. Lewy strzelił przeciwko silnej drużynie, TOP 3 Bundesligi obecnie, w hicie kolejki, w meczu istotnym dla tabeli.

Po drugie, Ronaldo strzelenie 5 goli zabrało 81 minut. A Lewemu 9 minut. Jak nie widzisz różnicy, to nie mam pytań.

Po trzecie, Ronaldo strzelił też z karnego. I żadna jego bramka wtedy nie była spektakularna. Tutaj dwie bardzo ładne gole Lewego, a ostatnia, piąta, nożyce z linii pola karnego w górny róg, tak, że Benaglio nawet nie drgnął. Ronaldo strzelił mnóstwo pięknych goli, ale takiego w swojej kolekcji nadal nie ma.



Więc tak oto, wyjaśniłem Ci w skrócie tą wielką tajemnicę wszechświata, dlaczego cały świat mówi o Lewym, a o Ronaldo nie. Przede wszystkim chodzi tutaj o te 9 minut. To rekord nie tylko Bundesligi, ale też La Ligi, Serie A i Premier League. Nikt nigdy nie strzelił 5 goli w tak krótkim czasie.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: