Mi26
Użytkownik zbanowany
Dołączył/a: październik 2012
4 obserwujących
0 obserwowanych
Użytkownik zbanowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Jeszcze parę kolejek i " najlepsza liga świata" skończy się jak La liga 2012/2013 ( w listopadzie). Liverpool już zaczyna swoje, Chelsea daje ostro w d a myślę, że United też za długo nie pociągną w tym składzie na najwyższych obrotach ( zwłaszcza jak LM dojdzie). City jest skuteczne gra nieźle. Także za jakieś 2 miesiące może być po tej " wyrównanej ( chyba w dół) lidze".
0
Czyżby syndrom 3 sezonu Mou. Może to tylko przypadek no ale..
0
I to chyba jest jedyne logiczne wyjaśnienie. Wysoka stawka jako rekompensata za niskie prawdopodobieństwo zdarzenia. Choć i tak uważam, że dzisiejsze stawki na Malagę czy Betis nie oddają w pełni dysproporcji ( raczej je naginają). Ale w sumie racja. Liczy się efekt finalny.
0
To wiadomo, że bukmacherzy są po to aby zarabiać a nie ludzie którzy grają. Dzięki za odpowiedź ale nie do końca o to mi chodziło. Ja sam mechanizm rozumiem, tylko mnie dziwią te stawki. Na przykład dziś po ostatnim meczu Realu nie płaciłbym 25 na wygraną Betisu tylko powiedzmy 5 zł. Tak samo z Barcą. Wiedząc jak był w zeszłym sezonie i to, że nie gra Alves nie byłbym na 1000% przekonany, że wygra Barca ( nie wiem skąd te stawki po 20 parę złotych za Malagę). Podobnie mnie zaskakują stawki w innych meczach LM. Czasem sama nazwa Real czy Barca powodują, że są dysproporcje, choć uważny kibic wie, że może być różnie. Pewnie po części to wynika też z tego jak stawiają ludzie.
0
Rozyn! Dyrektor klubu księgarza. I to mnie doktora " nałuk" straszył!
1
Tak patrząc na kursy u bukmacherów, przyznam, że czasami tego nie rozumiem. Wiem, że na pewno mają specjalistów najwyższej klasy, ale dla mnie czasem te dysproporcje są przesadzone. W ubiegłym tygodniu pomimo meczów w SPH i tak za Bilbao płacili po 4-5 zł ( ktoś powie ale mieli rację finalnie- ok). No ale co do Realu już się nie sprawdziło. A tam również za remis płacili po 5-6 zł. Dziś widzę za zwycięstwo Malagi płacą po 20 parę złotych a za remis około 10 zł. Podobne relacje są w meczu Realu z Betisem. Zastanawiające skąd po ostatnim popisie Realu takie różnice. A co do Barcy biorąc pod uwagę ostatni sezon i nawet to, że Baraca nie strzeliła im gola. Może mi to ktoś wyjaśni. Ale podkreślam chodzi o dysproporcje w stawkach a nie sam fakt, że Barca czy Real są faworytami dziś bo to oczywiste.
1
Bardziej chodzi mi o brak profesjonalizmu, sporo kolokwializmów i niesmaczne żarty.
4
Spieszmy się kochać stacje i komentatorów. Tak szybko przegrywają przetargi.
1
Espanyol spuchł. Kolejny popis komentatorów. No nic może dziś mieli kiepski dzień. Trzeba się wstrzymać może z oceną, ale dziś mi osobiści podpadli bardzo.
0
Jeszcze tylko z 40 goli i powalczy z Messim i Ronaldo.
1
To, że nabierają pewnego doświadczenia to inna sprawa. Eleven również będzie się rozwijać pod względem technicznym ( jakość dźwięku i obrazu). Ale rzucanie pewnymi żartami i hasłami świadczą nie tyle o ich profesjonalizmie ale poziomie kultury osobistej i podejścia do sprawy. Ktoś z klasą sobie na coś takiego nie pozwoli. Nawet podczas mniej oficjalnych wystąpień ( powiedzmy przysłowiowe imieniny u cioci).
0
Przede wszystkim jak napisałem niżej żałosne żarty.
0
I również o prezenterkach w Hiszpanii. Do tego oba żarty padły w bardzo krótkim odstępie czasu i niejako miało to być " przebicie" kolegi przy mikrofonie.
1
Laboga nigdy się nie krył, z tym, że jest fanem Realu. Podobnie Orłowski nie krył sympatii do Barcy. Nawet często razem komentując dogryzali sobie ( ale w granicy pewnej przyzwoitości). Kiedyś było nawet tak, że na GD zrobili niespodziankę. Było komentarz pro Madrycki na jednym kanale i pro Barceloński na drugim. Był też ten obiektywny. Ale na takie żarty sobie nie pozwalali. A dziś przed chwilą pierwszy raz włączyłem Eleven. I co słyszę. Niesmaczne żarty w telewizji ( którą oglądają też dzieci i kobiety). Wstyd i tyle.
6
Komentatorzy na Eleven mają powiedzonka i żarty jak gimnazjaliści. Kompletnie nieprofesjonalne zachowanie. Żarty poniżej pewnego poziomu, niepotrzebne. Nie chodzi o to być być hipokrytą. Ale jest różnica między telewizją a żartami w męskim gronie przy wódce. Może nie dla Panów z Eleven.
1
Dokładnie. Ale tu bardziej chodziło o prawa, które nabyło Bein Sport. Taki problem etyczno- prawny xD
0
No to tak nie działa niestety. Jakby Cię dupnęli na nielegalnym rozpowszechnianiu to miałbyś problem. A tłumaczenie, że inni też łamią prawo to żadne tłumaczenie. Ale samo ściąganie nie jest nie legalne. Inaczej jest z rozpowszechnianiem.
0
0
Pewnie będzie odsprzedane.
0
Co zrobisz. Nc + przegrało przetarg.
7
3 mecze PD i jedna bramka. Słabo na razie.
0
Masz poczucie humoru chłopie.
0
Rakitić na poziomie Modricia czy Kroosa? Żartujesz chyba?
0
Tu akurat jest punkt wspólny na Manchesterm. Nie ma kto Wam robić gry,podczas nieobecności Messiego. Iniesta jest co raz starszy i można liczyć na pewne przebłyski, ale nie na regularną grę na najwyższym poziomie. Rakitić jest dobry, ale też to nie jest ta najwyższa półka.
0
Bayern ma dziś wiele braków kadrowych. A i tak dominują wyraźnie.
0
Tam dziś Mata robił grę. Bez niego to już naprawdę byłaby lipa totalna.
1
Manchester ma naprawdę potencjał. Cisnęli ładnie ale brak skuteczności oraz momentami przestój w grze. Choć wiadomo, że Newcastle to nie jakaś potęga. Jedyne co zastanawia to tylko dwa gola 2 3 meczach Manchesteru. W tym jeden po samobóju.
0
Kiedyś była podobna dyskusja na RM.pl Mój interlokutor też wpadał na pomysł aby porównywać popularność klubów na pomocą faceeboka. Niestety podobne argumenty o różnicy między fanami w postaci dzieci a tymi nazwijmy to " płacącymi" nie trafiły. A co do samej Hiszpanii to pewnym fenomenem ekonomicznym jest Perez. To on powiedział słynne hasło " Najdroższe transfery są najtańsze".
1
W aspekcie sportowym masz rację. W aspekcie ekonomicznym i realnej popularności jak poniżej pisałem.
2
W tym miliardowym kraju jest grupa ok 300 mln ludzi, którzy żyją na poziomie ludzi Europy Zachodniej. Piłka staje się tam popularna a to potężny rynek zbytu. PL ma też potężnych sponsorów. Już sponsor tytularny to potęga. Do tego media. W latach 70 Rupert Mardoch mawiał, że piłka nożna do sport dla plebsu. Chyba zmienił zdanie skoro wykłada na to ciężkie miliardy. Nie bez znaczenia jest też sytuacja ekonomiczna samych kibiców. Na pewno poziom życia w WB jest lepszy niż w Hiszpanii ( zwłaszcza ostatnio) . To też się przekłada na sytuację klubów. PL to też więcej uznanych marek jak Manchester Utd, Arsenal, Chelsea, Liverpool, City. To bez wątpienia wpływa na jej popularność i komercyjność. Te facebookowe dane są więc oderwane od realiów. To, że dzieciak w Poslce, Meksyku czy Kolumbii polubi jakiś klub jest bez znaczenia. Niedawno podali, że Realowi urosła liczba fanów bo transferach James i Chicherito. Pytanie tylko co to za fani. To bardziej fani zawodników jak klubów. I to raczej właśnie fani facebbokowi, którzy grosza na klub nie dadzą w postaci datków czy zakupu biletu, pamiątki itp. Dlatego takie wyliczenia to tylko jakiś tam wskaźnik bez większego znaczenia. Oddaje pewien fragment rzeczywistości, ale nie wpływa na ceny transmisji czy finalnie zasobność portfeli klubów. Ciekaw jestem ile Real czy Barca będą mili "fanów" za lat 10 czy 15 a ile taki Milan czy Liverpool kiedy sytuacja może być kompletnie inna od obecnej.