0

Como no te voy carer

0

Myślę, że wczoraj nastąpił pewien przełom choć oczywiście trend może się odwrócić. Jedyne co jest pewne to, to że marzec najprawdopodobniej będzie decydujący w kwestii mistrzostwa.

0

Jak dla mnie fakt, że mistrz ( najprawdopodobniej) zdobędzie mniej niż 100p pkt , jest jak najbardziej normalne. Oznacza to, że liga choć trochę staje się bardziej wyrównana. Już wczoraj śmiałem się z tych słów Martino i mówiłem, że oby nowy mistrz miał faktycznie choć 100 pkt i to wystarczyło do mistrzostwa ;). W ogóle mam nadzieję, że wrócą czasy gdzie wynik w granicach 75 80 pkt dawałby spokojnie mistrzostwo. Byłoby to dobre tak dla Barcy jak i dla Realu hiszpańskiej piłki w ogóle.

0

Co do gimnazjów do zdaje się że w rankingu PISA zajęliśmy 2 miejsce w Europie po Finlandii.( taki off top)

0

Tata Martino swego czasu- do zwycięstwa w tym roku, może nie wystarczyć 100 pkt xD. No oby, oby

0

Atletico liderem a na obrazku Athletic. Nie wiadome są drogi myślowe autora artykułu.

0

Dziecko, wystarczy spojrzeć na profile ludzi tu zarejestrowanych. Kibicuję Barcelonie od ... 2005, 2006 buhahaha. Takich " dorosłych macie"

0

Coś czuję, że Martino się pomylił mówiąc że w tym roku 100 pkt nie wystarczy do mistrzostwa.

0

To też mozliwe.

0

Co do czerwonej kartki to jak już sędzia pokazał CR7 to i drugiemu też powinien. Tam w sumie jeszcze Iturraspe się rzucił wiec na upartego czerwo dla Cr7 i 2 dla Bilbao. A tak w ogóle to może i dobrze, że po tylu latach ktoś inny jest liderem jak Real lub Barca.

0

Real rok temu był zwycięzcom SP " zafcy" .

0

Jakże ironicznie teraz wygląda tytuł poprzedniego artykułu " 3 punkty obowiązkiem".

0

Ale Kamil Stoch wygrał.

0

A jeszcze raz usłyszę o Elche na tej stronie, hipokryci.

0

Tylko, że przez bardzo długi okres czasu, nie potrafiła za wiele w nich zdziałać, w przeciwieństwie do Realu. Mówisz, że Barca od dawna nie była w środku tabeli? Jak dla kogoś, kto kibicuje od 2006 albo i 2008 to może i tak. Starsi kibice pamiętają, natomiast jak Barca była w połowie sezonu tuż nad strefą spadkową. Potem pościg i finalnie udało się wydrzeć 6 miejsce gwarantujące europejskie puchary.

0

Skoro pamiętasz i znasz historię Realu i Barcy, to po co wypisujesz takie bzdury. Masz nadzieję, że te czasy nie wrócą? Wrócą zapewniam Cię. Tak samo jak Milan, Liverpool, Ajax, i inne wielkie drużyny. One są wielkie nie dlatego, że zdarza się się świetny okres w historii, ale że w przeciągu dziesięcioleci były, są i będą w czołówce światowej. Przykład Realu. 5 razy z rzędu PE, potem kolejny w 1961. Potem długi okres oczekiwania, ale po drodze mecze finałowe. 1998, 2000,2002 kolejne sukcesy i Wielka drużyna. Potem znów lata " kryzysu" bo tylko 1/8 LM a od paru lat 1/2. To, że czasy galaticos wrócą to pewne. Pytanie iel czasu Barcy zajmie, zbudowanie kolejnej Wielkiej drużyny, jak odejdą Messi, Xavi, Iniesta.

0

Ty chyba chłopcze nie pamiętasz czasów, kiedy Barca błąkała się w środku tabeli a Real święcił sukcesy. Wiesz Real znowu jest liderem, bo już był nie raz nie dwa. Od 2006 mamy pewną anomalię.

0

Czyżby powtórka sytuacji z roku 2011/2012?

0

Ciekaw jestem tylko ile wynosi dochód tych klubów, bo sam przychód o niczym nie świadczy. Ważne też są zobowiązania, zwłaszcza te długoterminowe.

0

0

Ale tylko u siebie

0

Tylko, że to powoduje już takie ślęczenie i nadzieje za każdym razem, kiedy w końcu ten Real/ Barca przegra.

0

Wielka szkoda Eusebio, bo to kawał historii futbolu. A co do artykułu to, czytając takie tytuły jak ten " nie zaliczyć wpadki", od razu mam skojarzenie z jak dziwnymi rozgrywkami mamy do czynienia. Tęsknię za czasami gdzie do mistrzostwa wystarczyło koło 80 pkt, a mistrz w trakcie sezonu NIE wygrywał koło 15 spotkań ( proporcje remisów i porażek rozkładały się różnie). Sezon gdzie Real i Barca zdobyły po 76 pkt a trzecia Sevilla 71 mógłby się powtórzyć. Jednym plusem jest to, że każdy mecz dla kibica Barcy czy Realu jest ważny, bo wpadka może wiele kosztować. Co nie zmienia faktu, że jest to trochę patologiczne.

0

Aż przyjemnie popatrzeć na ból dupki takich " kibiców jak Ty".

0

No co do rezerw to masz rację. Młodzi nie wykorzystali szansy i to martwi. Mam nadzieję, że nie będzie tłumaczenia się cokolwiek dziwną murawą. Mecz meczowi nie równy ale jednak dzisiejszy mecz mam nadzieję, skończy na RM.pl teksty typu czemu nie ma Casemiro czy Moraty.

0

Nie do końca, bo z kolei w obronie Xativa dużo solidniejsza. Nie było tyle miejsca na kontry.

0

sojerrr- myślę, że to nic innego jak kwestia motywacji. I choć piłkarze i CA powtarzaliby jak mantrę, że szanują rywala, a do meczu podeszli w pełni skoncentrowani to i tak bym im nie uwierzył. Jeszcze brakuje tekstów typu, rywal postawił ciężkie warunki gry, są nieźle wyszkoleni technicznie i grali z ogromną determinacją ( wtedy chyba bym się już zaśmiał się im w twarz). Na takie występy jak dziś Realu nie ma usprawiedliwienia. Fakt Xativa grała inaczej jak Cartagena, bo była dużo skuteczniejsza w defensywie i nie zostawiała tyle miejsca z tyłu. Co nie zmienia faktu, że Real w takim składzie jak wyszedł powinien łatwo wygrać mecz stosunkiem 4-5 bramek. Myślę, że dobrym podsumowaniem tego co napisałem, będą informacje, jakich udzielał komentator podczas meczu. Niektórzy zawodnicy Xativy to studenci, inni sprzedają na targu owoce. Naprzeciw piłkarze, który mają wszystko. Ogromne zarobki, opiekę medyczną na najwyższym poziomie, dietę, i zaplecze w postaci różnych obiektów treningowych ( baseny, sauny, itp. itd). Ich nic poza grą w życiu nie interesuje ( oczywiście życiu zawodowym). Co tu można więcej powiedzieć.

0

Ja tam jako kibic Realu się nawet cieszę. Może jak gwiazdki dostną kubeł zimnej wody na głowę to się obudzą. Ja na waszym miejscu ( kibiców Barcy) podchodził do obu meczy podobnie.

0

Co było widać z meczu np. z Valladolid.

0

Ale kompleksiki widzę. Real gra dziś padakę totalną, ale nikt nie chce wywalić CA. Wczoraj tutaj został zwolniony Martino.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: