Manietu
Dołączył/a: czerwiec 2014
Wodzisław Śląski/Kraków
3 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Czym jest gorszy od Seriego? Wiekiem. Stosunkiem ceny do wieku. Paulinho skończy w Barcie jak Mathieu, za dwa lata zarząd będzie kombinował, w jaki sposób pozbyć się wiekowego, którego nikt nie chce kupić z uwagi na nieproporcjonalną pensję. Przypadki Vermaelena i Ardy nikogo niczego nie uczą
3
A kto zarządowi kazał kupować Paulinho? W dodatku przeglądając transfermarkt to mam wrażenie, że taki Juventus czy Chelsea wzmocniły się znacznie bardziej, szerzej i uniwersalnie, niż Barcelona. I co ważne - za mniejsze pieniądze. Zarząd sam kształtuje sytuację klubu. Skoro piłkarze wiedzieli o odejściu Neymara to należało wzmacniać zespół przed jego sprzedażą. To chyba wina zarządu, że nikt nie chce handlować z Barceloną, a jedyną rzeczą, która skłania piłkarzy do przyjścia są pieniądze, co dobitnie pokazuje transfer i gaża Dembele
0
Florentino potrzebował wiele czasu, ale w końcu się tego nauczył, niestety zarząd Barcy jest jeszcze daleki od takich wniosków
0
To dlaczego Liverpool miałby wyrazić zgodę, nie chcąc go sprzedawać?
0
Liverpool wie, w jak doskonałej sytuacji się znajduje. Im będzie bliżej końca okienka, tym wyższej oferty będą mogli oczekiwać. Albo zgarną naprawdę wielkie pieniądze, albo zostaną ze świetnym zawodnikiem. Barca ma nóż na gardle, a i Coutinho mając podpisany kontrakt nie ma wiele do gadania. Swoją drogą podejrzewam, że kluby są oburzone tym, że Barca negocjuje najpierw z zawodnikami, a potem z samym klubem
0
Starałem się wyliczyć tylko piłkarzy, którzy naprawdę grali przez wiele sezonów, a akurat Zamora jest niestety legendą innego klubu:-/
0
Za czasów Victora Barca miała również czołowy wybór obrońców - Puyol - Marquez - Pique - Milito, czy wcześniej Thuram
3
Nie przesadzajmy. Barca miała wielu o kilka klas lepszych bramkarzy, takich jak Antonio Ramallets, Salvador Sadurní czy nawet Andoni Zubizarreta. Bramkarz solidny, ale zdecydowanie nie wielki
0
Raczej nie ma podstaw, by na niego gwizdać. Gość dostał propozycję z Barcelony, to skorzystał, nic w tym złego. Pewnie da z siebie wszystko. Na wygwizdanie zasługuje tylko zarząd, że zapłacili za niego taką wygórowaną kwotę
8
Zadłużył Barcelonę to Gaspart i jego transfery Rochembacków, Christanvalów i Geovannich, a nie Laporta, podczas którego rządów budżet się ustabilizował, a drużyna stanęła na nogi
0
Ja piłkarsko do Paulinho również nic nie mam, bo sam jestem zwolennikiem zatrudniania piłkarzy o różnorodnym profilu, tylko że on w tym wieku nie jest warty kwoty nawet zbliżonej do tych pieniędzy. Nie jest piłkarzem o unikatowym profilu, i w tej cenie na pewno można było wyciągnąć piłkarzy młodszych, o podobnych umiejętnościach. Ceballos nawet jeśli nie wypali, to znając Real uda się spieniężyć go z zyskiem. A Paulinho to transfer najwyższego ryzyka, jeśli wypali to Barca co najwyżej wyjdzie na zero. Chyba, że doniesienia okażą się prawdziwe, i transfer Paulinho to forma załatwiania prywatnych spraw przez Bartomeu. Sam liczyłem na transfer Seriego, który to naprawdę nie byłby obarczony szczególnym ryzykiem. Juve świetnie potrafi wykorzystywać okazje na rynku transferowym. Barca z perspektywy zarządzania sportowo-biznesowego leży na dnie. Zarząd powinien szukać okazji na tanie, dobre transfery, i jeśli jest dobra okazja na rynku to korzystać.
1
Może udałoby się wyciągnąć Ribery'ego za Neymara i Sneijdera do pomocy, a na wzmocnienie defensywy - Raula Albiola? Z klauzuli Neya zostało oficjalnie jeszcze jakieś 180 mln euro, więc jest szansa, że jeśli nasz zarząd będzie twardo negocjował to może nawet na nich wystarczy.
2
Dobra Josep Maria, pośmialiśmy się, zabawnie było, jajcarz z ciebie nieziemski, ale teraz tak na poważnie, jakie transfery zostaną przeprowadzone w tym okienku i za jakie stawki, bo Barca kupiła tylko Semedo i Deulofeu?
0
Kiedyś Barcelona potrafiła wykorzystywać okazje na rynku transferowym. Teraz zdarza się to od wielkiego dzwonu (Rakitić, Umtiti), a Realowi weszło to w krew - zatrudnili Kroosa, Vazqueza, Asensio czy Ceballosa i po prostu regularnie zapewniają zastrzyk świeżej krwi. Nie ma większych problemów z rotacjami czy ogrywaniem się młodzików. Mam wrażenie, że zarządowi FCB brak zarówno przedsiębiorczości i cwaniactwa, jak i umiejętności dogadywania się z klubami. Najlepszym wyrazem tego będzie zakup Paulinho w całkowitym oderwaniu od jego rynkowej wartości. Polityka kupowania, dogadywanie się za plecami klubów (widoczne najmocniej przy transferze Neymara) wg mnie spowodowało, że żaden klub nie chce szczególnie z Barcą negocjować. Wielu piłkarzy, których Barca rzekomo chciała kupić, później trafiała do innych zespołów za niekoniecznie większe pieniądze (Marquinhos, Cuadrado). Taki Juventus pokazuje, że można się regularnie wzmacniać piłkarzami, o których się mówi, i to niekoniecznie za grube miliony (casus przeplaconego Higuaina nie zmienia tej perspektywy). Wydaje się, że Barca nie jest już klubem, do którego chciałby trafić legion młodych talentów.
1
Zarząd w najmniejszym stopniu nie uczy się na błędach przeszłości. Tak jak każdy rok kontraktu Mathieu kosztował Barcę pewnie z 10-11 mln Euro, tak sądzę, że tutaj wyjdzie pewnie jeszcze więcej. Podejrzewam, iż za maksymalnie 3 lata Barca dopłaci, by odszedł za darmo. I jeśli zsumuje się sumę transferu i wynagrodzenia to okaże się, że to kolejny piłkarz, którego gra nie dość, że kosztowała fortunę, to jeszcze utrudnił ewentualny rozwój czy sprowadzanie młodych talentów.
2
Akurat ja w pełni podzielam tą opinię. Puyol to był wojownik i wymagał od siebie i od partnerów z drużyny. Pique, mimo, że to świetny obrońca to jest człowiekiem pozbawionym pokory, prowokator, szczekacz i internetowy hejter. W czasach Puyola takie coś by nie przeszło, bo najważniejsze było to, co prezentuje się na boisku, a wobec przeciwnika najważniejszy był szacunek, a nie prowokacje. I nawet kibice RM przyznają, że zazdrościli Barcy Puyola. To on był dla nich solą w oku. Pique nigdy takiego statusu nie osiągnie. I nie chciałbym takiego gościa na stanowisku prezydenta Barcy (chyba, że zamiast Bartomeu, bo gorzej być już chyba nie może:-P )
Ps. I z perspektywy czasu niezwykle bawi mnie to, jak dziesiątki użytkowników piało z radości, że Neymar zostaje, bo przecież złotousty Pique tak napisał, a on na pewno wie lepiej, niż byle dziennikarzyny:-D
0
Spokojnie, przed rewanżem przyjdzie nasza nowa supergwiazda Paulinho i Lucas Lima i Realowi zmiękną kolana. Może nawet uda się zakupić świeży narybek w postaci Di Marii. Będzie nowa jakość i idziemy po tryplet, w szczególności mając na uwadze fakt, że Puchar Gampera i International Champions Cup już udało się zdobyć. Realowi ani Ceballos, ani Theo Hernandez, ani nawet Mbappe nie pomoże! Nie ma powodów do obaw! Zarząd najlepiej wie, co robi i prowadzi klub do wielkiej, wspaniałej, świetlanej przyszłości!
1
Nie rozumiem, jak nieodpowiedzialnym przedstawicielem klubu trzeba być, by zawrzeć umowę z premią wymagalną w środku okienka transferowego. To po prostu zaproszenie Neymarów do zagrywek takich, jak teraz. Jeśli to jest prawda to to kolejna kompromitacja zarządu, która skończy się pozwem sądowym i dodatkowymi odsetkami i kosztami procesowymi.
Swoją drogą ciekawe, dlaczego należna jest ona już po roku obowiązywania kontraktu. I czy w przyszłym roku nie okazałoby się, że należna jest kolejna podobna premia. To byłby znakomity sposób na obejście zaleceń dotyczących ograniczeń w budżetach płacowych klubów i wspaniały pokaz kreatywnej księgowości Bartomeu. Przecież pensja piłkarza to tylko 15 mln Euro, a dodatkowe 26 to tylko premia dla agenta, a nie pensja.
0
Ja nie wiem, jak głupim trzeba być, by zawrzeć umowę z premią wymagalną w środku okienka transferowego. To po prostu zaproszenie Neymarów do zagrywek takich, jak teraz. Jeśli to jest prawda to to kolejna kompromitacja zarządu, która skończy się pozwem sądowym i dodatkowymi odsetkami i kosztami procesowymi.
Swoją drogą ciekawe, dlaczego należna jest ona już po roku obowiązywania kontraktu. I czy w przyszłym roku nie okazałoby się, że należna jest kolejna podobna premia. To byłby znakomity sposób na obejście zaleceń dotyczących ograniczeń w budżetach płacowych klubów i wspaniały pokaz kreatywnej księgowości Bartomeu. Przecież pensja piłkarza to tylko 15 mln Euro, a dodatkowe 26 to tylko premia dla agenta, a nie pensja.
1
Thiago Motta, Albertini, Coco, Zambrotta - chyba mam już czterech
0
Czyli w walentynki użyło sobie PSG, a w dzień kobiet już Barca... czekam na ripostę katalońskiej prasy dotyczącą karykatury z Paryża:-D
0
Ja liczę na dobry mecz ze strony Barcy, zupełnie inny, niż ten poprzedni. I fantastycznie, że ludzie kibicują i wierzą w Barcelonę, ale nakręcanie się na remontadę, szczególnie przez media, jest całkowicie bez sensu. Tak było w dwumeczu z Bayernem i nawet nie chcę przypominać, jak to się skończyło. Powoływanie na wysokie zwycięstwa w lidze również, gdyż przynajmniej według mnie, są to mecze o zupełnie innej specyfice, niż odrabianie wysokich strat po 1. rundzie dwumeczu. Osobiście chcę dać się miło zaskoczyć, a nakręcanie atmosfery mnie męczy
2
Mam wrażenie, że media i mnóstwo kibiców nie widzi różnicy między ligową wygraną 5:0, a odrabianiem 4-bramkowej straty. Odrabianie strat to coś zupełnie innego, niż punktowanie coraz bardziej słaniającego się na nogach przeciwnika. Wysokie zwycięstwa są często wynikiem faktu, że przeciwnik się otwiera, zaczyna grać otwartą piłkę i szuka swojej szansy. PSG aż do wyniku 4:0 nie będzie musiało tego zrobić, i z pewnością już teraz jest tego w pełni świadome. Nawet jeśli stracą pierwszą czy drugą bramkę nadal będzie mogło grać defensywnie, konsekwentnie, a ewentualne straty nie będą miały wpływu na ich taktykę, przy tym wszystkim cały czas będą liczyć na kontrataki, a wystarczy im jeden skuteczny, by się dodatkowo ustawić.
0
Tak, według mnie nie mają prawa zasłaniać się zmęczeniem. Mamy dopiero luty, a poprzedni mecz mieli relatywnie łatwy i gładki. Poza tym nie pamiętam ani jednego intensywnego meczu w tym sezonie. Nie pamiętam meczu, który by mnie zachwycił. Gra na stojąco to norma. A jeśli nawet sa zmęczeni toni tak nie jest to żadne usprawiedliwienie i jest to nadal wina zarządu i sztabu szkoleniowego. I to nie jest tak, że jestem kibicem sukcesu czy coś. Po prostu staram się uczciwie oceniać to, co widzę na boisku.
Za tiki-taką również tęsknię, ale obecnie nie mamy na tyle kreatywnych pomocników, by móc nią grać. W związku z tym gramy cudowną poziomą tiki-takę.
10
Cóż, ja widzę to zupełnie inaczej. Dla mnie meczem, w którym im nie wychodziło, to mógł być półfinał z Chelsea w 2012 r. zakończony wynikiem 2-2. A wczoraj na boisku totalnie nie było intensywności i pasji. W mojej opinii, im bardziej piłkarzom nie idzie, tym bardziej powinni nadrabiać zaangażowaniem, poświęceniem i walką na boisku. Wczoraj tego nie widziałem
18
Niestety, konieczne wydają się głębokie zmiany. Przydałby się trener z prawdziwego zdarzenia, oczywiście spoza klubu, który potrafiłby spojrzeć na tą drużynę trzeźwym okiem, odciąć się od tiki-taki, 1000 podań wszerz boiska, od hołdowania posiadaniu piłki, a do tego potrafiłby zmotywować zawodników do biegania i walki na boisku. To, co najbardziej przygnębia to nawet nie wynik, ale to, że drużyna nie walczyła, nawet przy niekorzystnym rezultacie. Niestety gra nie spełnia dywizy Cruyff'a, że lepiej mądrze stać, niż głupio biegać. Sztab trenerski chyba tego nie rozumie, bo od wielu spotkań drużyna gra na stojąco. Jak błyśnie MSN to Barca wygra. Niestety formuła się skończyła i konieczne są głębokie zmiany i mądre transfery. Ściągnięcie Paco i Gomesa pachnie mi transferami z okolic 2000 roku pokroju Rochembacka, Petita, Christanvala czy Mauricio Geovanniego. Niestety na to się nie zapowiada, skoro wczorajszy występ był tylko kwestią "złego dnia" i dobrego dnia PSG, które ma problem nawet w Ligue 1. Wygląda na to, że zaślepienia sztabu trenerskiego i zarządu ciąg dalszy... :-/
14
Gio van Bronckhorst i Mark van Bommel nigdy nie grali w Ajaxie, a Reiziger, Kluivert, Bogarde, Overmars nie przybyli do Barcy z Ajaxu, lecz z Milanu lub Arsenalu. Mierny poziom merytoryczny tego artykułu.