Lucerfi
Dołączył/a: sierpień 2022
Warszawa
5 obserwujących
2 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
@Konradowskyy Z cyklu "twój stary geopolityk". Tacy specjaliści w naszym narodzie, a jakoś średnio widać efekty - w demokracji klasa polityczna jest odzwierciedleniem społeczeństwa ;) Tym się chociażby różni Orban od Trumpa że Donald jest prezydentem największego mocarstwa na świecie, a Orban prezydentem Węgier mających ponad 4x mniejsze PKB niż Polska.
0
@draxidox Zanim nas te Chiny zdominują to jeszcze z 10 razy upadną po jakichś wojnach domowych.
0
XD
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
1
@Kgorecki2500 Oho wypowiedział się ekspert wyborczy, naczelny demokrata. Najgorsze jest to że niemało idiotów łyka te bajki i jest szczerze zaskoczona, że zaatakowany i częściowo okupowany kraj nie robi wyborów. Skąd się biorą tacy idioci to nie wiem ale strach się bać co by się stało z naszym społeczeństwem jakby nas Rosja zaatakowała. Ciekawe których byłoby więcej - kolaborantów, czy tych którzy wyjechali.
1
Widzę, że Van Dijk wziął udział w wyzwaniu imienia Julesa Kounde, niezła próba
0
@CLS63AMG Bo system u nas jest tak zabetonowany, że nawet jak ktoś jest kumaty to po dojściu do władzy odcina mu połowę IQ i zabiera godność. U nas się nie da ;)
3
Ten samobój Kounde to druga najbardziej absurdalna bramka jaką w życiu widziałem. Pierwsza to "główka" Raphinhi z Benficą XD
1
@Vegeta88 Wiesz co, bo jedno to tekst a drugie to nacechowanie narracji. Ruskie media nacechowują tą narrację tak, aby wyszło na to że oni chcieli pokoju ale zła Europa nie chciała. Tylko kontekst że "porozumienie" było nie do przyjęcia dla nikogo kto chce utrzymać państwowość to już im umyka. No i ty znasz właśnie tą narrację. A tak poza tym to uważam onet za ściek i mam wy*ebane w to czy jest ruski czy niemiecki. Patrząc na związki Niemiec z Rosją to nie zdziwiłbym się gdyby obie odpowiedzi były prawdziwe. Miłego.
0
@Vegeta88 Tak jak napisałem - "Porozumienie nie zostało podpisane bo Ukraińcy jeszcze się bronią a ruscy chcieli rozebrać państwo i przygotować sobie grunt pod zajęcie całej Ukrainy za x lat.". Nie trzeba być wybitnym strategiem żeby rozumieć, że gó*niane jest porozumienie które zostanie zerwane za 6 miesięcy zajęciem Kijowa.
2
@Mow_mi_Douglas W końcu się skończy ta bezwarunkowa wolność słowa i będą siedzieć za takie akcje. Szkoda tylko że pewnie rykoszetem dostaną wtedy normalni ludzie, bo wolność słowa to fundamentalna idea naszej cywilizacji. Najgorsze jest to, że zdelegalizowanie partii/sądzenie ich będzie jeszcze bardziej mobilizować elektorat do głosowania, bo u nas jest dziwna mentalność post-PRLowska, że jeśli coś władza zakazuje to tym bardziej trzeba to robić "bo chcą ich uciszyć" :D
3
W poważnym państwie byłoby dochodzenie o Art. 129 KK, ale Polska ma niestety długą tradycję "elit" politycznych klękających przed wrogiem.
0
@Vegeta88 Ta teoria, że rzekomo "odciągnięto" Ukrainę w Turcji od podpisania pokoju jest rozpowszechniana jedynie przez ruskich więc o czym my mówimy. Nikt nigdy nie myślał że jest możliwe wygranie wojny. Wygrać wojnę dla Ukrainy to znaczy zakończyć okupację i uzyskać gwarancję bezpieczeństwa a ty tu o jakimś podbiciu Moskwy XD Porozumienie nie zostało podpisane bo Ukraińcy jeszcze się bronią a ruscy chcieli rozebrać państwo i przygotować sobie grunt pod zajęcie całej Ukrainy za x lat.
7
@Vegeta88 Unia nie miała planu B na wypadek przegranej Ukrainy? Serio? Większość przywódców europejskich zakładało upadek Ukrainy w parę dni - mówił o tym Boris Johnson, świadczy o tym podstawa Niemiec na początku wojny, jest pełno raportów na ten temat. Teoria była taka że odpuszczamy Ukrainę i próbujemy uspokoić dyplomatycznie Rosję żeby wrócić do business as usual. Na drodze stanęła Ukraina bo się obroniła no i żeby wyjść z twarzą to zaczęli przysyłać im ochłapy sprzętu. Przecież postawa USA za Bidena pokazywała jak w głębokim szoku byli że Ukraina dalej stoi i walczy. Nikt nie zakładał w żadnym momencie "wygranej" Ukrainy bo to jest niemożliwe, wiedzą o tym Ukraińcy, Europa, USA i Rosja. Wygraną może być co najwyżej wycofanie ruskich i zawieszenie broni z gwarancjami amerykańskimi. Ukraina bez zaangażowana bezpośredniego NATO nigdy nie wygra tej wojny bo w razie zagrożenia państwowości rosyjskiej polecą na Kijów atomówki. Unia miała plan A który polegał na upadku Ukrainy i powrocie do business as usual, ten plan spieprzyli im Ukraińcy. Czepianie się słówek z twojej strony i nomenklatury czy to atak czy nie to chyba jakiś dziwny opór przed stwierdzeniem że Rosja nas atakuje. Dronami z kartonu? Te drony mogą być uzbrojone i zabijają ludzi. Na tym polegają wabiki że ciężko je rozróżnić od dronów uzbrojonych. W zasadzie to zasługa Ukrainy że przyleciały do nas tylko wabiki bo mają systemy przeciwdronowe które im robią selekcję i zestrzeliwują w pierwszej kolejności uzbrojone, dlatego doleciały do nas tylko nieuzbrojone. Nie wiadomo ile z zestrzelonych przez nich dronów miało tor lotu ustawiony na Polskę.
7
@Vegeta88 Wojna hybrydowa to nie wojna kinetyczna. My rozmawiamy o tym czy jesteśmy atakowani, bo stwierdziłeś wcześniej że nie. Odpowiadam - tak, jesteśmy atakowani. Jak nie będziemy reagować na tego typu ataki to w końcu zginą ludzie. I oczywiście zgadzam się z tym że przespaliśmy te lata. Aczkolwiek służby działają, złapano dziesiątki potencjalnych dywersantów/szpiegów, szkoda tylko że nie tych co podłożyli ładunki na tory. Nawet nie ma sensu porównywać "dywersji" w zachodniej Europie z tym co u nas od**erdalają. Tam nie wlatuje paręnaście dronów wojskowych i nie podkładają ładunków na tory.
2
@Vegeta88 Ruscy będą robić tego typu prowokacje na granicy wojny bo właśnie mnóstwo ludzi jak ty będzie mówić że to nie atak itd., a ci którzy sądzą że to atak będą wątpić w sens sojuszu i art. 5. Wojna pod progiem/hybrydowa to dla Rosji idealny sposób na osłabianie NATO, co jest w ich żywotnym interesie. Może to trwać 5/10 lat aż NATO będzie bezużyteczne. Wtedy zaatakują bo będą mogli, bo my im to umożliwimy.
3
@Barcanajlepszyteam Polecam zgłębić temat firmy TSMC będącej tarczą dyplomatyczną Tajwanu i ich strategii na obronę kraju. Zajęcie fabryk i zatrzymanie pracowników = zatrzymanie produkcji, co oczywiście zmiażdży również Chińczyków. Półprzewodniki to jedyny powód dlaczego Tajwan jest istotny. Nie zostanie zaatakowany. Ale temat ciekawy mimo wszystko.
23
@Vegeta88 Co z tego że nieuzbrojone drony jak musimy wydawać miliony na zestrzelenie ich bo lecą na Rzeszów czy inne większe miasto. Jak będziemy dalej tak pie**olić to w końcu przyleci uzbrojony żeby znowu nas sprawdzić, ludzie zginą, a polaczki i tak nic nie zrobią bo połowa będzie pieprzyć że to na pewno Ukraińcy.
23
@Vegeta88 Z taką logiką to mogą nam wlatywać dronami co tydzień, my musimy je zestrzeliwać bo nie wiemy czy są uzbrojone, a no i mogą nam tory wysadzać i podpalać hale, a dalej nie jesteśmy atakowani. Deal życia, w takim razie z pewnością będą kontynuować ;) Wojna to nie tylko desant. Oczywiście że jesteśmy atakowani, pod progiem wojny kinetycznej i na granicy wojny hybrydowej. W cyber wojna trwa od lat, z Królewca regularnie jest zagłuszany GPS nad przesmykiem suwalskim, ruskie myśliwce latają nad baltic pipe. Rozpoznanie to oni mają tutaj tak spore, że w godzinie W sparaliżowali by nam państwo paroma ostrzałami rakietowymi, bez desantu i bez zielonych ludzików. A jak widać po ostatnich wydarzeniach siatka szpiegowska rozwijana od 2014 działa również w Polsce i jest gotowa robić potencjalne zamachy.
0
@Faro Wtedy kiedy najniższa krajowa była równa 1000 zł? ;)
0
@maroon No i zgoda. Państwo ukraińskie traktuje nas tak jak może. Przykro mówić ale mają bardziej świadomą klasę polityczną niż my. Są paskudnie skorumpowani bo do dalej wschodnia mentalność ale czy my nie jesteśmy? U nas kradnie się po prostu bardziej "po zachodniemu". No i nie zapominajmy że oni prowadzą wojnę obronną - wtedy wszystko funkcjonuje inaczej, zmienia perspektywę. Państwo ukraińskie zachowuje się wobec nas w ten sposób bo widzi jakim kartonem w rzeczywistości jesteśmy. To dalej niebo a ziemia w porównaniu do tego jak "traktuje" nas państwo rosyjskie. Nie zapominajmy również o tym, że to my drążyliśmy narrację że chcemy pokonać Rosję rękami Ukrainców. Nie jesteśmy więc lepsi jeśli chodzi o instrumentalizowanie.
0
@maroon Ale tego typu domysły to można co najwyżej w filmikach z żółtymi napisami opowiadać. Sensu strategicznego to nie ma, przesłanek co do prawdziwości również - w takim razie teorie takie są podsycone jakąś niechęcią do państwa ukraińskiego albo - tu moja teza - łapaniu się na hulającą po Polsce ruską propagandę (podobny mechanizm co z dronami). Nikt nie mówił że zniszczenia są ogromne. W jednym miejscu prawdopodobnie za pomocą plastycznych bocznych ładunków wysadzono fragment torów, co mogło spowodować wykolejenie się pociągu. Przez ten fragment przejechały 4 pociągu, zdaniem służb sprawcy się pomylili dlatego do wykolejenia nie doszło. Znaleziono kabelki/telefon itd. do uruchomienia konstrukcji. To robota profesjonalistów, szary Kowalski nie wie nawet że tego rodzaju ładunki istnieją. W podobnym czasie "incydenty" związane z torami miały miejsce jeszcze w dwóch lokalizacjach, ciężko ich nie łączyć ze sobą ale to na razie niepotwierdzona hipoteza. Tamtędy przejechał InterCity, bodajże ponad 300 osób. Nie muszę chyba tłumaczyć jaka tragedia mogła mieć miejsce. Te doniesienia nie są lakoniczne - w tego typu sytuacjach pracują służby, większość informacji nie idzie do naszych tragicznych mediów.
0
@maroon Założenie to przestaje mieć znaczenie jak weźmiesz pod uwagę kontekst, że rozwalenie naszej logistyki wstrzymuje transport sprzętu na Ukrainę, co może krytycznie wpłynąć na przebieg wojny. Twoje założenia mają sens jak mówimy o biznesie, jakichś relacjach tego typu itd. a nie o państwie w stanie wojny, które jest tą wojną wyczerpane i każdy sprzęt który do nich trafia jest na wagę złota. Już nie mówiąc o tym, że potencjalne odkrycie ukraińskiej dywersji zatrzymałoby tą pomoc sprzętową, co by skończyło ukraińską państwowość. Nie każdy robi podwójny blef.
0
@maroon Gdyby się okazało że ruskie służby podkładają nam na torach ładunki to art. 5 powinien mieć zastosowanie, brak reakcji sojuszu na atak tego typu to pokaz słabości i braku skuteczności. Ponownie, jest jedno państwo [w naszym pobliżu] któremu na tym zależy. A dobrze wiemy że żaden art. 5 nie zostanie uruchomiony nawet jak po przesmyku suwalskim będą chodzić zielone ludziki. Nie ma narracji i ruskiej dywersji bo to cholernie poważna sprawa. A zresztą, co my im zrobimy? Alkoholicy zacharowa i miedwiediew poszczekają o tym, że to niby Ukraińcy robią u nas dywersję i skończy się tak jak z dronami, gdzie połowa Polaków uważała te drony za ukraińskie, co było po prostu porażką w wojnie informacyjnej. Jak już rozmawiamy o interesach (bo tak rozpocząłeś rozmowę) to ja przypomnę, że jest jedno państwo któremu zależy na robieniu w Polsce dywersji. Stąd moje przypuszczenie, że były to służby rosyjskie, bo od lat prowadzą z nami wojnę hybrydową. Zasadność takiego stwierdzenia jest dużo większa niż twojego, o rzekomych korzyściach które miałaby mieć Ukraina po robieniu dywersji w państwie, przez które przyjeżdża do nich kroplówka w formie sprzętu. Jeszcze po tych samych torach :D
0
@maroon Liczba mnoga dlatego, że niestety nie jesteś jedyną osobą z taką narracją. Nieironicznie uważam że jesteś po prostu jedną z ofiar ruskiej wojny propagandowej, to nie jest atak w twoją stronę. Wciągnięcie kraju NATO w wojnę jest wciągnięciem do wojny całego NATO, prawda? No chyba że to już tak nie działa, ale świadczyłoby to o słabości NATO i postawiłoby pytania o skuteczność art. 5, jednocześnie rozbrajając nasz fundament bezpieczeństwa narodowego. A w czyim interesie byłoby ukazanie tejże słabości sojuszu? No chyba nie Ukrainie :) Ale to trzeba wyjść poza bańkę typu wątpimy we wszystko ale tylko wtedy gdy stawiałoby to w złym świetle Rosję. Co do Przewodowa - była jedna tego typu sytuacja, tragicznie rozegrana z naszej strony, ale był to wypadek PONOWNIE spowodowany przez Rosję, bo żadne rakiety przeciwlotnicze nie latałyby przy naszej granicy gdyby ruscy wrócili do swoich lepianek. To że narracyjnie to u nas spieprzono było wynikiem brudnej gry propagandowej która jest zawsze w trakcie wojny niezależnie od stron jak i również naszej nieudolności. A to co Dudzie wydawało się jak rozmawiał z Zełeńskim to jego interpretacja, dla mnie to infantylizm bo w przypadku wojny NATO - Rosja mielibyśmy w rzeczywistości 3WŚ, a placem zniszczenia byłaby właśnie Ukraina, nie mówiąc o casus belli do użycia broni jądrowej ze strony Rosji. Na tym polega trudność pozycji Ukrainy że oni muszą na półśrodkach się utrzymać, bo zaangażowanie nas może nieść więcej szkód niż korzyści. I oni o tym wiedzą bo niestety ale są bardziej rozgarnięci niż nasza klasa polityczna. Wracając do dywersji - nie muszę chyba tłumaczyć różnicy między zagubioną rakietą OPL, a podłożeniem ładunków bocznych na trasie Warszawa-Lublin? Tak samo jak z wysadzeniem NS2 można było zakładać że zrobili to Ukraińcy (być może z naszą pomocą gdybyśmy wychodowali sobie jaja), tak w tym przypadku na takiej dywersji zyskuje Rosja. Tak samo zresztą jak w przypadku każdego zamieszania u nas, bo to od nas zależy logistyka obroni ukraińskiej. Z tych powodów "powątpiewanie" w narrację o ruskiej dywersji jest po prostu bezzasadne, nawet w kontekście Przewodowa.
1
@maroon Destabilizowanie logistyki związanej z pomocą wojskową dla Ukrainy jest w interesie Ukrainy? To "wciąganie NATO" w wojnę to argument tak infantylny że aż szkoda polemizować. NATO nie chce wchodzić w wojnę z Ukrainą i nawet atak na Polskę prawdopodobnie by tego nie zmienił. Wejście NATO do wojny byłoby argumentem dla Kremla za użyciem taktycznej broni jądrowej - zgadnij gdzie by jej użyli, bo raczej nie w Berlinie. Wciągnięcie NATO do wojny nie jest na rękę Ukraińcom i skończcie w końcu szerzyć tak bzdurne teorie. Już widzę jakim marzeniem dla nich jest bycie polem bitwy w wojnie NATO - Rosja. Interesem Ukrainy jest ciągłe funkcjonowanie logistyki pomocy wojskowej z zachodu za którą Polska odpowiada. Każda destabilizacja tutaj niesie ryzyko zerwania dostaw i przełamania na froncie. Nie mówiąc już o tym jakie ryzyko niosłoby odkrycie, że to niby Ukraińcy robią w Polsce dywersję - kurek zostałby zakręcony, a Ukraina by upadła. Na każdej destabilizacji w Polsce korzysta Rosja - zresztą regularnie z tego korzysta, w zasadzie od lat (zakłócenia GPS z Królewca, ostatnie przeloty nad Bałtykiem, drony, granica z Białorusią, agenci z ruskimi mocodawcami i obecna dywersja). W dodatku wygrywają z nami wojnę propagandową, o czym świadczą tak idiotyczne wpisy jak twój.
1
@JordiAlbion Gdyby ruscy wrócili do swoich lepianek to by żadna rakieta przeciwlotnicza nie latała nam przy granicy, czy ruska czy ukraińska. Chyba widzisz różnicę między tym zdarzeniem, a podłożeniem ładunku na tory przez służby?
1
@Roobo Nie no bo rozumiem że rosyjskie służby mogą co tydzień podkładać nam bomby a my jak jakaś pi*** nic nie robimy, ludzie wychodujcie sobie jaja bo chyba je zgubiliście. W końcu zginą ludzie i będzie problem bo co wtedy, ambasador na dywanik? Jak Izrael atakuje Iran to jest nasza wojna i bracia Persowie, a jak nam robią n-tą dywersję na terenie kraju to nie nie, broń Boże.
3
@Roobo Jakby się pociąg wyp**rdolił i ludzie by zginęli to też nie byłaby nasza? Wojna to nie tylko desant.
1
@maroon Kto kogo wciąga w co? Post dotyczy podłożenia bomby na torach, kolejnym akcie agresji bo od lat jesteśmy obiektem wojny hybrydowej jakby ktoś nie zauważył.