3

@HavertzKai z tą różnicą, że za dom spokojnej starości klient musi płacić, a w tym przypadku to klub będzie płacił im majątek :D Świetny biznesplan :) Nie rozumiem co się z tym klubem w ostatnich latach dzieje...

1

@jampa22 Przywołuje mi to na myśl popularne tutaj posty z serii "Moja jedenastka". Niezmiennie od 20 lat wzbudza to we mnie salwy śmiechu :P A w kwestii tego artykułu, to mam wrażenie, że to raczej jedenastka autora tekstu z Mundo Deportivo. Nie sądzę, żeby Xavi biegał po Barcelonie opowiadając o jedenastce swoich marzeń:D

0

"presezon"? serio?:P a to piękne słowotwórstwo :D

0

@Azbest Czy Ty w ogóle pomyślałeś chociaż przez pół minuty zanim klepnąłeś "enter"? Aż tak Cię boli, że odszedł...?

0

@hazo428 Może jakiś bezrobotny by się znalazł, ale tak jak pisałem w innym komentarzu, wybór Xaviego to jest PRowo świetny ruch. Laporta dał kibicom to czego chcieli, jak nie wyjdzie to nie będzie do końca Jego wina, bo wszyscy takiego ruchu właśnie oczekiwali, a jak wyjdzie to Laporta będzie bohaterem, bo zwolnił Koemana i zatrudnił Xaviego. Ten ruch dla samego Laporty i zarządu nie może się źle skończyć, ale czy Barcelona na tym skorzysta to już inna sprawa. Oby tak było i nowy duch wstąpił w tę drużynę, ale szczerze to w to wątpię patrząc na możliwości tej drużyny w tym momencie. Gdyby natomiast Laporta zatrudnił kogokolwiek innego, nawet z górnej półki, to w razie braku poprawy sytuacji, to na Laporcie i zarządzie skupiłyby się całe negatywne emocje kibiców (i tych wszystkich pseudokibiców).

2

@Matix90 Wyjątki potwierdzają regułę:) Zresztą ja od zawsze twierdzę, że to zawodnicy grają, wygrywają i przegrywają, a te pierdoły o taktykach, ustawieniu itp. to przydają się dopiero jak pseudoeksperci zaczynają tłumaczyć porażki. Zresztą muszą mieć o czym pogadać w studiu przez dwie godziny przed i po meczu:D Wracając do Xaviego to tak jak mówisz, opcji nie było. Wybrali mniejsze zło. W końcu w ostatnich latach najlepiej sprawdzili się na ławce byli piłkarze, więc może historia się powtórzy. Niemniej życząc Xaviemu jak najlepiej to ten sezon będzie bardzo słaby, szczególnie jeśli kontuzje będą się dalej przytrafiać. Oby tylko po sezonie ktoś nie stwierdził, że wywalamy Xaviego i bierzemy kogoś innego, bo te częste zmiany trenerów też mają swoje negatywne skutki.

0

@FioletoweOczy To jest kilka internetów? Wow:)

1

@arasz1819 Jestem czytelnikiem fcbarca.com praktycznie od dnia powstania tej strony i jak widzę poziom komentarzy obecnie i kompletnego niezrozumienia tego co piszą inni, a i w ogóle ogólnej sytuacji Barcelony, to mi się przykro robi, że to wszystko w takim kierunku zmierza. Pokolenie prostych zdań, bo ze złożonymi jest już problem:( A ta grupa ludzi, o której piszesz to siedzi tu cicho i ani nie czyta komentarzy, ani ich nie pisze, bo jak pisałem - szkoda nerwów. Mnie ostatnio kilka razy poniosło, żeby wdać się w dyskusję, ale widzę, że to efektów nie przynosi, a wręcz przeciwnie.

P.S. Teraz tylko czekać co tu się za chwilę będzie działo:>

0

@majaczek Po czym wnosisz? Ale tak serio? Teraz na ławce siadają niemal wszyscy byli piłkarze, którzy tego chcą i to od razu do drużyn z topu, a ilu to wychodzi to też widać...Katar jako miejsce na zdobywanie doświadczenia? Ech to jakby kogoś z naszej ligi teraz do Barcelony posadzić na ławce:) Kiedyś trenerzy po 20 latach pracy dochodzili wreszcie do trenowania takich drużyn jak Barcelona, Juventus, Milan itp. Xaviego uwielbiałem, podkreślam to, ale ilu dobrych studentów zostaje dobrymi wykładowcami? Ilu dobrych uczniów zostaje dobrymi nauczycielami? Niewielu, więc trzeba ochłonąć, bo szansa na powtórkę z rozrywki w obecnej sytuacji jest mizerna. Niestety to wszystko ludzie by zrozumieli dopiero gdyby teraz do Barcelony przyszedł Guardiola, ale po co ma zepsuć swoją legendę? Bo o pieniądze nie chodzi, ale w tej chwili do Barcelony nie przyszedłby nikt kto jeszcze chce coś w trenerce ugrać, bo to za duże ryzyko na ten moment. Jeśli ktoś jest dobrym trenerem z wypracowanym już nazwiskiem to widzi, że to nie czas na pracę w Barcelonie. Xaviemu życzę jak najlepiej, ale jego atutem jest właśnie to, że nie ma nic do stracenia, a do zyskania bardzo wiele.

1

@arasz1819 Masz rację, ale nie walcz z wiatrakami, bo towarzystwa wzajemnej adoracji nie przekonasz:) Szkoda nerwów. Nikt nawet nie przeczytał ze zrozumieniem tego co napisałeś. Pani @juliacicha to w ogóle dała niezły popis swoim komentarzem:D i chyba powinna swój wpis pod Twoim sprostować, po przeczytaniu ze zrozumieniem tego co napisałeś. Niestety internet jest zdominowany teraz przez pokolenie edukacji 6+3+3 i widać jakie są efekty tamtej reformy:) Pozdrawiam

0

@hazo428 A który trener z bogatym CV by teraz wdepnął w to szambo?:) Xavi to jedyna opcja, dla niego to ogromna szansa, na którą niektórzy trenerzy czekają całą karierę. Takiej pracy się nie odmawia. A jak mu nie pójdzie to wróci do Kataru, gdzie go przyjmą z otwartymi ramionami. Nic nie ryzykuje, a może zyskać wiele, bardzo wiele.

5

A ja mimo tego, że Xavi to był jeden z moich ulubionych piłkarzy, to niestety sądzę, że ta zmiana trenera jest typowy zagraniem "PRowym", dla uspokojenia nastrojów, bo za chwilę by do jakiejś tragedii doszło. Przy takiej roszadzie jak wyników dalej nie będzie to już niewielu będzie psioczyć, bo przecież zarząd zrobił dokładnie to czego wszyscy chcieli. A jak wyniki przyjdą bo zespół nagle zaskoczy, jak to nieraz w piłce bywało, to zarząd i Laporta będą wielcy, bo to Oni załatwili Xaviego. Czy Guardiola w Manchesterze City naprawdę potwierdził, że jest takim wspaniałym trenerem jak go wszyscy malują po tych kilku sezonach w Barcelonie w czasach największej świetności jednych z największych jacy kiedykolwiek grali w tym klubie, a może i na świecie? Obym się mylił, ale tu nie trener jest problemem, a ogromne problemy kadrowe i reorganizacja składu, a co za tym idzie taktyki, która funkcjonowała przez blisko 15 lat.

1

@Wyjadaczmasla Tylko zauważ, że obecnie Barcelona potrafi stanąć z Realem ramię w ramię, gdy chodzi o pieniądze (patrz superliga). Generalnie współcześni kibice Barcelony doszukują się ideologii w każdym działaniu klubu. Lubują się w pławieniu w hasłach: więcej niż klub itd. A prawda jest taka, że te czasy już dawno minęły i teraz piłką rządzą pieniądze. Kiedy naprawdę ciężkie pieniądze zaczęli oferować za reklamy na koszulkach to jakoś klub już nie miał skrupułów, a kibice wszystko tłumaczyli sobie koniecznością naszych czasów, żeby "więcej niż klub" mógł rozprawić się z kapitalistycznymi wrogami:D Oczywiście to wszystko piszę z przymrużeniem oka, ale naprawdę czas spojrzeć prawdzie w oczy. Od kiedy piłką rządzą tak ogromne pieniądze jak obecnie to wszyscy wyzbyli się jakichkolwiek skrupułów i wartości. Śmiać mi się tylko chce, że im większe pieniądze w futbolu tym większe długi klubów:) Powtarzając klasykę: dziwny jest ten świat.

3

@masik86 Myślę, że taki Puyol to widzi w zawodniku cechy, sposób ustawiania się itp., na które my jako kibice nigdy byśmy nie zwrócili uwagi. Pytanie czemu ten potencjał nie jest wykorzystywany. Czasem może to być brak odpowiedniego partnera w linii obrony. Pique bez Puyola też gra delikatnie mówiąc słabiej.

24

A gdzie są teraz Ci wszyscy, którzy od rana wyrażali aprobatę dla zachowania bandytów kiedy chodziło o zaatakowanie Koemana? Mam nadzieję, że dzięki słowom Puyola przejrzeliście po prostu na oczy.

Co do meczu to Puyol ma rację, mecz był wyrównany, gdyby Dest strzelił gola to równie dobrze my byśmy mogli cieszyć się ze zwycięstwa Barcelony. Czasem jedna sytuacja, jeden zepsuty strzał, albo świetna akcja przeciwnika powoduje, że wynik się oddala od jednej drużyny. W piłce trzeba mieć dużo szczęścia. Oczywiście temu szczęściu można pomóc tworząc dużo sytuacji bramkowych, ale naprawdę wczoraj nie było widać jakiejś strasznej dysproporcji pomiędzy drużynami. Ten cały syf, który się wytwarza wokół Barcelony przez "kibiców" nie rozumiejących realiów, powoduje, że ani trener ani piłkarze nie mogą się skupić na swojej robocie. Barcelona przez ostatnie blisko 20 lat rozpieściła niemiłosiernie swoich sympatyków i teraz są tego efekty. Nie na tym polega kibicowanie.

0

@XdareckiX Kiedyś dziennikarz odpowiadał za brednie, które napisał. Teraz "dziennikarz" internetowy za nic nie odpowiada i wszyscy piszą co chcą...Najgorsze, że w Polsce internetowi "pseudodziennikarze" zajmują się tłumaczeniem tekstów zza granicy, a nie tworzeniem czegoś od siebie. No i potem mamy takie "perełki"...

0

@debu1989 Radzę się zacząć uczyć czytać ze zrozumieniem, a do tego czytać nie wyrywane zdania, tylko kontekst całej wypowiedzi. Do tego powinieneś zastanowić się dwa razy czy na pewno rozumiesz to co przeczytałeś, bo jak widać nic nie zrozumiałeś:). Chyba, że proszę o za dużo, to wybacz...EOT.

P.S. A co to ma do rzeczy? Mecz meczowi nie równy. Nie ma maszynek do wygrywania, które wygrają wszystkie mecze w sezonie, co któryś mecz przychodzi słabszy. Portimonense nie jest w tym sezonie wcale dostarczycielem punktów. Ciekawe czy Barcelona by sobie z nimi obecnie poradziła...Ale co ja Ci będę tłumaczył jak i tak wiesz lepiej.

0

@debu1989 Mówię poważnie. Jeśli Ty nie rozumiesz co to jest czas przebudowy; co oznacza dla szatni, dla organizacji gry, dla całej drużyny rozumianej jako pewna organizacja strata kogoś takiego jak Messi; co czują pracownicy kiedy firma musi ciąć koszty i patrzy w ich stronę i jak to wpływa na warunki pracy; to lepiej zmieniaj sympatie co sezon, a najlepiej w połowie sezonu kiedy widać, które drużyny są w danym roku najlepsze, bo będziesz sfrustrowany przez całe życie. Nie trzeba sięgać pamięcią dalej niż 20 lat wstecz, żeby sobie przypomnieć, że to nie jest pierwszy taki moment w historii klubu. No ale wystarczy przeczytać Twoje ostatnie zdanie i od razu wszystko jest jasne. Odróżnij kibicowanie od pseudoutożsamiania się z drużynami piłkarskimi, bo to nie jest zdrowe podejście:) A ja już dawno się nauczyłem, że moje ambicje, pragnienia i oczekiwania nie mają wielkiego wpływu na wyniki Barcelony, no ale co ja tam wiem:) A o tym, że wierzę że Barcelona jest słaba to nie wiem skąd wyczytałeś:> Odróżnij słabą formę i jej realną ocenę w danym momencie od tego czy drużyna w ogóle jest słaba. To są dwie różne kwestie.

1

@debu1989 W meczu z Benficą, która jest w bardzo wysokiej formie, a Barcelona w dołku z wielu różnych powodów, to akurat wcale nie powinno dziwić o ile ktoś choć trochę zna się na piłce, a nie tylko czyta i słucha "autorytety" głoszące mądrości w telewizji i internecie...

0

@Donio Polscy komentatorzy (większość dyscyplin ale piłka nożna niestety jest najgorsza pod tym względem), którzy w ostatnich latach zalali telewizję to koło fachowców nawet nie stali, biorą ich chyba z youtube, videoblogów i innych wynalazków...Ważne żeby krzyczeć, widzieć emocje tam gdzie ich nie ma (np. większość wyścigów F1), głosić kontrowersje, odwoływać się w co drugim zdaniu do psychiki i narzekać na sędziów, a i jeszcze w czasie meczu umieć obsłużyć twittera, forum i Bóg jeden wie co jeszcze. Nie mówię, że mają znać każdą drużynę tak jak jej kibice, bo nie da się wiedzieć wszystkiego o wszystkich, ale są pewne granice. Jeśli nie jesteś pewien, to pewnych twierdzeń się nie wyraża. Do tego używają słów, których znaczenia chyba sami nie rozumieją, bo często ich zdania nie mają żadnego sensu. Do tego te spolszczenia angielskich terminów - passy, kornery, defensorzy. A lbo podania wertykalne, grają zoną press, presują na całym boisku... Co to w ogóle za język? Poziom jest żenujący, a do tego Ci, którzy komentują od dawna zaczęli przejmować ten styl (nie będę rzucał nazwiskami, bo dotyczy to naprawdę praktycznie wszystkich poza Szpakowskim, który już swoje przeżył, żeby się teraz zmienić, no ale to jest w ogóle temat na inną opowieść). Najbardziej mi przykro, że już jakiś czas temu dotknęło to Pana, który wyemigrował z Polsatu do TVP i to niezależnie od tego z jakim "asem" w duecie występuje, bo tym bardziej na tle tych swoich współkomentatorów z którymi od lat występuje powinien błyszczeć...niestety jak jest każdy słyszał...).

4

@FC1899BarcaWidzę, że nie dość, że mamy wysyp epidemiologów i specjalistów od chorób zakaźnych w internecie, to jeszcze wysyp internetowych "prawników"...Poniżej wersja art. 36 z ustawy o Zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi w brzmieniu z 2008 roku:

Art. 36.
1. Wobec osoby, która nie poddaje się obowiązkowi szczepienia, badaniom sanitarno-epidemiologicznym, zabiegom sanitarnym, kwarantannie lub izolacji, a u której podejrzewa się lub rozpoznano chorobę szczególnie niebezpieczną i wysoce zakaźną, stanowiącą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia innych osób, może być zastosowany środek przymusu bezpośredniego polegający na przytrzymywaniu, unieruchomieniu lub przymusowym podaniu leków.
2. O zastosowaniu bądź zaprzestaniu stosowania środka przymusu bezpośredniego decyduje lekarz lub felczer udzielający pomocy osobie, o której mowa w ust. 1. Każdy przypadek zastosowania środka przymusu bezpośredniego odnotowuje się w dokumentacji medycznej.
3. Lekarz lub felczer może zwrócić się do Policji, Straży Granicznej lub Żandarmerii Wojskowej o pomoc w zastosowaniu środka przymusu bezpośredniego. Udzielenie pomocy następuje pod warunkiem wyposażenia funkcjonariuszy lub żołnierzy w środki chroniące przed chorobami zakaźnymi przez tego lekarza lub felczera.
4. Przed zastosowaniem środka przymusu bezpośredniego uprzedza się o tym osobę, wobec której środek przymusu bezpośredniego ma być zastosowany, i fakt ten odnotowuje się w dokumentacji medycznej. Przy wyborze środka przymusu bezpośredniego należy wybierać środek możliwie dla tej osoby najmniej uciążliwy, a przy stosowaniu środka przymusu bezpośredniego należy zachować szczególną ostrożność i dbałość o dobro tej osoby.
5. Przymus bezpośredni polegający na unieruchomieniu może być stosowany nie dłużej niż 4 godziny. W razie potrzeby stosowanie tego przymusu może być przedłużone na następne okresy 6-godzinne, przy czym nie dłużej niż 24 godziny łącznie.
6. Przytrzymywanie jest doraźnym, krótkotrwałym unieruchomieniem osoby z użyciem siły fizycznej.
7. Unieruchomienie jest dłużej trwającym obezwładnieniem osoby z użyciem pasów, uchwytów, prześcieradeł lub kaftana bezpieczeństwa.
8. Przymusowe podanie leku jest doraźnym lub przewidzianym w planie postępowania leczniczego wprowadzeniem leków do organizmu osoby - bez jej zgody.


A teraz aktualne brzmienie:

Art. 36.
1. Wobec osoby, która nie poddaje się obowiązkowi szczepienia, badaniom sanitarno-epidemiologicznym, zabiegom sanitarnym, kwarantannie lub izolacji obowiązkowej hospitalizacji, a u której podejrzewa się lub rozpoznano
chorobę szczególnie niebezpieczną i wysoce zakaźną, stanowiącą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia innych osób, może być zastosowany środek przymusu bezpośredniego polegający na przytrzymywaniu, unieruchomieniu lub
przymusowym podaniu leków.
2. O zastosowaniu środka przymusu bezpośredniego decyduje lekarz lub felczer, który określa rodzaj zastosowanego środka przymusu bezpośredniego oraz osobiście nadzoruje jego wykonanie przez osoby wykonujące zawody medyczne.
Każdy przypadek zastosowania środka przymusu bezpośredniego odnotowuje się w dokumentacji medycznej.
3. Lekarz lub felczer może zwrócić się do Policji, Straży Granicznej lub Żandarmerii Wojskowej o pomoc w zastosowaniu środka przymusu bezpośredniego. Udzielenie pomocy następuje pod warunkiem wyposażenia funkcjonariuszy lub żołnierzy w środki chroniące przed chorobami zakaźnymi przez tego lekarza lub felczera.
4. Przed zastosowaniem środka przymusu bezpośredniego uprzedza się o tym osobę, wobec której środek przymusu bezpośredniego ma być zastosowany, i fakt ten odnotowuje się w dokumentacji medycznej. Przy wyborze środka przymusu bezpośredniego należy wybierać środek możliwie dla tej osoby najmniej uciążliwy, a przy stosowaniu środka przymusu bezpośredniego należy zachować szczególną ostrożność i dbałość o dobro tej osoby.
5. Przymus bezpośredni polegający na unieruchomieniu może być stosowany nie dłużej niż 4 godziny. W razie potrzeby stosowanie tego przymusu może być przedłużone na następne okresy 6-godzinne, przy czym nie dłużej niż
24 godziny łącznie.
6. Przytrzymywanie jest doraźnym, krótkotrwałym unieruchomieniem osoby z użyciem siły fizycznej.
7. Unieruchomienie jest dłużej trwającym obezwładnieniem osoby z użyciem pasów, uchwytów, prześcieradeł lub kaftana bezpieczeństwa.
8. Przymusowe podanie leku jest doraźnym lub przewidzianym w planie postępowania leczniczego wprowadzeniem leków do organizmu osoby – bez jej zgody.


Porównaj sobie brzmienie tych dwóch wersji i przestań powtarzać wyczytane w internecie brednie.

Pomogę znaleźć różnice: w kwietniu 2020 dodano do ustępu 1 słowa: "obowiązkowej hospitalizacji".
Natomiast w 2012 roku zmieniono ustęp 2. W pozostałym zakresie przepis ten istnieje w takim samym brzmieniu od 2008 roku.


Teraz rozchodzi się o zmiany m.in. art. 46b, o art. 36 w ogóle ta ustawa o zmianie ustawy o Zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi w ogóle nie wspomina:
w art. 46b:
a) pkt 4 otrzymuje brzmienie:
„4) obowiązek poddania się badaniom lekarskim przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie;”,
b) po pkt 4 dodaje się pkt 4a w brzmieniu:
„4a) obowiązek stosowania określonych środków profilaktycznych i zabiegów;”,
c) w pkt 12 kropkę zastępuje się średnikiem i dodaje pkt 13 w brzmieniu:
„13) nakaz zakrywania ust i nosa, w określonych okolicznościach, miejscach
i obiektach oraz na określonych obszarach, wraz ze sposobem realizacji
tego nakazu.”;

Jak już chcesz coś napisać, to radzę samemu zapoznać się z przepisami, projektem ustawy itd. zanim powtórzysz coś co przeczytałeś gdzieś w internecie.

0

@dominik1987r Masz dużo racji, ale moim zdaniem Suarez z sezonu na sezon będzie (już w zasadzie jest) słabszy, bo jego gra całą karierę opierała się głównie na brzydko mówiąc "fizyczności". Ten zawodnik nie nadrobi w inny sposób tego co traci z racji wieku. Tym niemniej jeśli nawet strzeliłby te 20-30 goli jeszcze najbliższym sezonie, to czy tyle bramek jest warte tak dużego kontraktu? Oczywiście wszystko byłoby uwarunkowane tym, że byłby zdrowy przez cały rok, ale w to raczej wątpię. Zobaczymy jak będzie się prezentował w Atletico, bo bez dobrej formy fizycznej u Simeone nie pogra.

1

Sytuacja z Suarezem jest najlepszym przykładem jak kluby piłkarskie płacąc gigantyczne pieniądze i zawierając umowy na wiele lat (przedłużanie umów i renegocjowanie w górę zarobków na wiele lat zanim umowy się skończą) doprowadziły do tego, że potem jak piłkarz straci formę, albo po prostu obniży loty, jest balastem, którego niełatwo się pozbyć. Do tego jakieś śmieszne klauzule odstępnego na 500 mln euro, albo więcej...No ale łatwo się wydaje czyjeś pieniądze, a popularność zdobywa się tu i teraz. Niestety nikt nie zastanawia się jak marną decyzją biznesową jest zawarcie kontraktu z wynagrodzeniem kilkunastu milionów euro rocznie. Dla przeciętnego kibica liczy się to, że zawodnik zostaje, albo przyjdzie, a na to że za dwa-trzy lata będzie obciążeniem finansowym dla klubu przy marnym wkładzie w wyniki już nikt nie patrzy. Potem tacy kopacze muszą grać, bo każde inne rozwiązanie generuje ogromne straty. Dopóki osoby decyzyjne nie będą pociągane do odpowiedzialności za takie działania, dopóty nie będzie lepiej.

Gdyby Suarez zarabiał 1/4 tego co zarabia, to Barcelona mogłaby pomyśleć o trzymaniu takiego piłkarza na ławce rezerwowych. W obecnej sytuacji było to jednak niemożliwe.

3

@PJ777 Posłuchaj polskich komentatorów (nie wiem gdzie ich teraz znajdują, chyba na youtubie...) i od razu dojdziesz do przekonania, że teraz to są zamierzone zabiegi:
- piękny pass zamiast pięknego podania,
- presują,
- robić różnicę.
Na meczu NBA na C+ kiedyś słyszałem z kolei: "grają zonę press na całym boisku"...Dramat.

Przy okazji ostatniego meczu jaki Barcelona grała z Sevillą postanowiłem spisać wszystkie niepoprawne wypowiedzi komentatorów. Poddałem się po kwadransie i 20 zdaniach zapisanych na kartce.

W wywiadzie dla Piłki nożnej w sierpniu (nr 34) Jan Nowicki powiedział: "Do dziś denerwują mnie sprawozdawcy, którzy przekazują informacje, które już wszyscy posiadają. Za dużo gadają. I za głupio.":)

4

"Obecnie jest formalnie piłkarzem Barçy B, choć przebywał w dynamice pierwszej drużyny." - Warto byłoby jeszcze popracować nad tym zdaniem...Wprowadzanie do języka polskiego fraz funkcjonujących w innym języku bardzo razi i często kończy się zdaniami bez sensu.

0

Na onecie pojawił się taki sam artykuł praktycznie żywcem przepisany stąd...ciekawe...

0

Jordan ma 6 tytułów mistrza NBA na koncie.

0

Bingoo--> Po tak fatalnych meczach jakie ostatnio grali wczorajszy mecz powinni wykorzystać, żeby się wzmocnić przed wtorkiem. A tu taki Villa jeszcze bardziej zablokowany będzie po wczorajszym pudle. Zresztą jakbyś się przyjrzał uważnie to im bardzo zależało wczoraj i nie grali na stojąco, tyle że to wciąż nic nie daje bo nie ma pomysłu i tej radości z gry i fantazji jaka była choćby na początku sezonu. A do meczu z Milanem jeszcze dwa dni i na tym poziomie nie trzeba się oszczędzać, a wręcz przeciwnie, po tygodniu przerwy ostro wejść w rytm meczowy należało.

0

Dobry mecz? Barca do jakiej przyzwyczaił nas Pep? Barca się nie zmęczyła. zagrała na luzie? No ludzie czy Wy wszyscy inny mecz oglądaliście? To był mecz z ostatnią drużyną w tabeli, grany u siebie przed bardzo ważnym meczem z Milanem. Czy po wczorajszej grze Barcelony Milan będzie odczuwał strach przed wtorkiem? Nie sądzę, wręcz przeciwnie, tu nie ma się czego bać. Wczorajszy mecz tylko pokazał jak źle to wszystko wygląda obecnie. Sytuacji bramkowych jak na lekarstwo, a jak już były to przez błędy obrony Deportivo. Milan takich błędów nie będzie popełniał.

0

Tradycyjnie Sportklub pokaże ćwierćfinały Pucharu Króla. Tylko finał zawsze pokazuje TVP.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: