Ledsbourne
Dołączył/a: grudzień 2010
At the Heart of Winter
59 obserwujących
32 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Najtaniej z oficjalnej strony Barcy, więc z innych źródeł się nie opłaca za bardzo.
1
Znamienne jest to, że w czołówce rankingu jest Celtic, z którym kilka lat temu Barca miała grubo ponad 80% posiadania (w skądinąd przegranym meczu) :P
1
W sumie to przecież nie jest % celnych strzałów, więc nie da się tej statystyki zaniżyć... ale Twój komentarz i tak mnie rozbawił :)
0
Mam nadzieję, że nie - to byłoby zbezczeszczenie mojego dzieciństwa :(
0
No cóż, jako fotograf nie zarabia kilku milionów rocznie :P Ale prace ciekawe, to fakt.
4
Wydał książkę ze swoimi pracami "Medio Tiempo", tutaj próbka: https://tribuna.com/en/fcbarcelona/news/1985298/
5
Przyznam się, że wątpiłem w lecie w to, czy faktycznie Lenglet się wpasuje do naszej drużyny i czy wart jest ponad 30 baniek. Gość tymczasem jak najbardziej się sprawdza, został od razu rzucony na głęboką wodę i bardzo szybko się zaadaptował do naszej gry.
6
O co chodzi z tym Moussą Wague zarejestrowanym jako zawodnik pierwszej drużyny? Chodzi chyba o to, że od nowego roku będzie uprawniony do występów w pierwszej drużynie jako gracz Barcy B, bo do tej pory ze względów formalnych nie było to możliwe, natomiast dalej będzie grał głównie w rezerwach. Pisanie w kółko o "zarejestrowaniu go jako gracza pierwszej drużyny" brzmi, jakby miał na stałe przejść do pierwszej drużyny - co byłoby dosyć dziwnym posunięciem, skoro na jego pozycji mamy dwóch graczy.
1
Akurat elektryczny Semedo, który co mecz po kilka razy podaje do przeciwników na własnej połowie, nie jest powodem, dla którego tracimy mniej bramek. Po prostu Pique się rozkręcił i gra na swoim dobrym poziomie, w takiej formie to światowa czołówka stoperów.
0
Pisanie o imponującej karierze Valverde jest w artykule względem osiągnięć Włocha...
0
Mistrzostwa Grecji z Olympiakosem czy awans do LM z bądź co bądź średniakiem La Liga to jednak spore sukcesy. Na pewno nieporównywalnie większe niż 0 punktów przez pół sezonu w Serie A :P
0
Toż przecież właśnie mówię, że dają na okładki to, co interesuje ludzi w Katalonii... Swoją drogą, to zdaje się Marca czy tam AS robiły swego czasu fotomontaże ze spalonymi przy golach Barcy albo kibicami Realu podczas meczu United w USA, co jest moim zdaniem bliższe definicji szmatławca.
1
Marca i AS to dzienniki ogólnokrajowe z Madrytu, a Mundo i Sport katalońskie. Może dlatego skupiają się na lidze, a nie na sukcesie Realu? ;)
1
W dodatku trzeba docenić, co zrobił Coutinho przy bramce Rakiticia, nieprawdopodobna asysta i równie piękny strzał :)
0
Też wypadł na ponad miesiąc pod koniec roku i grał Vermaelen.
2
Za każdy występ Denisa musimy płacić jakiś hajs Manchesterowi City, więc nie jestem przekonany, czy to akurat o to chodzi :D
1
No właśnie - niby "nie ma dopingu na stadionie", ale każde dobre zagranie gracza Barcy jest oklaskiwane, a zła decyzja sędziowska wygwizdywana. Jak dla mnie to lepsze niż darcie się przez cały mecz, przynajmniej na stadionie kibice mogą skupić się na futbolu. Jak jest ku temu powód, to są okrzyki, sam biłem pokłony Messiemu z resztą stadionu po goly z wolnego :P
2
Bo to nie był prawdziwy świński łeb, tylko gumowa/plastikowa makieta, do tego wcale nie taka duża. Ważne, że efekt uzyskany :D
0
W sumie za porażkę z Betisem najbardziej można winić naszych pomocników, ale po prostu trafił się wyjątkowo słaby mecz całej trójki Busi, Rakitić i Arthur, do tego słaby mecz Roberto i Malcom na skrzydle, który w ogóle nie ogarniał defensywy :P
0
Suarez od początku sezonu gra bardzo słabo? To skoro przy słabej grze wykręcił takie statystyki, to co będzie dopiero, jak zacznie grać dobrze? :D Co do Busquetsa, to miewał słabsze mecze, ale generalnie jest Busquetsem i bez niego na ogół nasza gra leży. Podobnie Ivan.
3
O proszę, widząc tytuł artykułu, a potem dodatkowo autora, byłem przekonany, że będzie można go streścić krótkim: "Nie." :) A tak pozytywnie się zaskoczyłem, że wśród panującej tutaj ostatnio nagonki na trenera Barcelony (również ze strony niektórych członków redakcji) i hejty za wystawianie Rakitica w pierwszym składzie, przeczytałem tekst, który wyjaśnia, że jednak może gość zarabiający gruby hajs za trenowanie Barcelony zna się nieco lepiej od speców z La Rambli, a wystawianie Chorwata jest dobrym pomysłem.
Jak dla mnie Rakitić to absolutnie kluczowy piłkarz dla Barcelony, na pewno wśród najważniejszej piątki dla Barcelony obecnie obok Messiego, Busquetsa, Suareza i Ter Stegena. A dzięki temu, że gra, mamy dużo większą kontrolę nad meczem - więc lepiej pomęczyć jednego Rakiticia i Busiego, wystawiając ich często, ale dzięki temu ograniczyć męczenie się pozostałych graczy. Zresztą, Rakitić to maszyna, w dodatku sam stwierdził, że po zmianie diety regeneruje się jeszcze szybciej. Jasne, zjazdy formy zdarzają się każdemu, ale Ivan w większości meczów gra dobrze lub bardzo dobrze.
0
Akurat Semedo to chyba ostatni gracz, o którym można mówić, że wczoraj był ok, w drugiej połowie zagrał kryminał! Z kolei Miranda bez szału, ale i tak to był chyba jego najlepszy mecz w pierwszej drużynie. Nie ma co go wychwalać za bardzo, ale też nie można od raxu skreślać.
0
Romario olewał treningi, przychodził na kacu i grał jeszcze w Brazylii po czterdziestce. Skoro gość wie co ma robić na boisku i gra świetnie, to średnio mnie obchodzi jego pozaboiskowe zachowanie - póki co Valverde jakoś sobie z nim radzi.
0
Zdarza się, nie ma co wieszać na nim psów. Pewnie nie przyszedł na kacu ani nie balował całą noc. Jak gra na takim poziomie jak ostatnio, to można mu wybaczyć takie sytuacje - dorośnie, to się oduczy.
3
No sędzia wczoraj i tak na sporo pozwalał, skoro przy 16 faulach dał jedną żółtą kartkę. Ja jestem pozytywnie zaskoczony, że przy wysokim wyniku ich piłkarzom nie odcięło prądu w przypływie frustracji. A bonusowo cieszy nieuznany po analizie VAR gol - na dwie minutki w serca ich piłkarzy i kibiców mogła wlać się odrobina radości i dumy, która następnie brutalnie prysnęła :D
2
Pełne poparcie, też jakoś nie widzę tego "braku stylu". Pressing obecnie wygląda najlepiej od pierwszego sezonu Lucho, wczoraj nawet Messi gonił pół boiska za rywalem po stracie i odzyskał piłkę. Większość bramek dalej wpada po szybkiej wymianie piłki - mnie akurat cieszy, że mamy większą różnorodność w tym aspekcie i potrafimy strzelić po SFG czy kontrze.
A co do trenera, to oprócz samej taktyki, należą mu się olbrzymie słowa pochwały za rozwiązanie sytuacji Vidala i Dembele! Z jednym i drugim były większe lub mniejsze problemy, a obecnie obaj stanowią o naszej sile i nawet jak są zmieniani, to bez marudzenia przybijają piątki z trenerem. Zarządzanie szatnią na najwyższym poziomie.
0
Vidal jako defensywny pomocnik i brak Rakiticia w pierwszym składzie? Świetny pomysł, składaj CV na trenera! :D
7
Tekst fajnie napisany, ale ja się nie zgadzam z meritum - czyli z tym, że Ronaldinho czy Romario potrzebowali wolności (czytaj: imprezowania, w przypadku tego drugiego grania czy trenowania na srogim kacu) i "dzięki temu" mogli rozwinąć skrzydła, a na Dembele to ma wpływ negatywny.
Właściwie, to w tym sezonie w grze Dembele nie ma nic negatywnego. Miał kilka słabszych meczów jak każdy z drużyny, nie jest też jeszcze na tyle okrzesany piłkarsko, żeby mieć pewne miejsce w pierwszym składzie największej drużyny na świecie. Chociaż z Villarrealem zagrał chyba najlepszy mecz w sezonie i nawet w defensywie coś od siebie dawał.
Może właśnie Dembele do rozwinięcia skrzydeł - które w tym sezonie ewidentnie ma rozwinięte - potrzebuje właśnie luzu, braku presji? Może właśnie to, że sobie pogra w nocy na konsoli czy zaśpi na trening pozwala mu złapać odpowiedni dystans, żeby dobrze grać? Jak dla mnie, to te jego grzeszki są niczym w porównaniu do imprezowania w wykonaniu naszych Brazylijczyków (w tym również Neymara, zapewniającego dom kilkudziesięciu randomowym imprezowiczom). Zdecydowanie temu tematowi poświęca się zbyt dużo uwagi i energii.
2
Mnie bardziej od użytkowników martwi ostatnio podobna retoryka w artykułach pisanych przez redakcję (choćby tutaj, drugi akapit). Niestety, ale takie podejście potęguje jeszcze bardziej klasyczne marudzenie użytkowników. Nie dogodzisz.
1
Mogę się zgodzić z ostatnim fragmentem wypowiedzi, o tych negatywnych emocjach - ale te emocje nie wylewają się tylko pomiędzy nami kibicami, w dużej mierze koncentrują się na ludziach związanych z klubem - piłkarzach, sztabie szkoleniowym czy zarządzie - i to mnie bardziej dołuje.
Co do samego posta, raziły mnie w nim dwa stwierdzenia. Po pierwsze, odnośnie Valverde - niby nie ma "instynku zwycięzcy", ale przecież to właśnie wyniki i trofea go w głównej mierze bronią.
Po drugie, rozmawiamy o piłce nożnej, gdzie kluczowa jest właśnie taktyka. Stwierdzenie, że profesjonaliści zarabiający po kilkanaście milionów rocznie, których kariery trwają po kilkanaście lat i przez ten czas powinno im zależeć na zdobyciu maksymalnej liczby trofeów, potrzebują przede wszystkim motywatora, brzmi przynajmniej dziwne. Z Romą przegraliśmy ze względu na kompletne zlanie rywala po pierwszym meczu, ok, ale porażka choćby z Betisem była kwestią złego doboru taktyki. Na tym poziomie decydują detale i ani Valverde, ani Lucho nie dostali swojej posady ze względu na umiejętności coachingowe, a ze względu na zmysł taktyczny i charyzmę pozwalającą na przekazanie swoich pomysłów zawodnikom.