LOPEZ16
Dołączył/a: październik 2024
1 obserwujący
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@KamQiX nie wnikam w hejty, ale to kolejny mecz Szczęsnego z dużym błędem
0
Raphinha wiadomo, że bez formy, ale ile on marnuje nam zawsze dograń z boku..
1
Eric jak Paulinho, elegancki zmiennik
1
Moim zdaniem nie było tam faulu
0
Dalej brońcie Szczęsnego :)
0
@Dari0G a pod maską Bruce Wayne
0
@kuz Wiadomo, że jedna krzywa akcja nie przekreśla, ale na pewno trochę stracił w oczach. Lubię walczaków na granicy chamstwa, ale plucie to już przekroczenie normy.
17
Inigo z tym pluciem też ładnie odkleiło. Śmiałem się z Rudigera, bo pajacował, ale widzę, że nasz alvaro również z odpałami. Co to w ogóle ma być, że pluje się na przebiegającego piłkarza. Gdyby Marciniak to wychwycił to czerwo jak ta lala.
0
@partymaker Masz racje, Gundogana też niepotrzebnie oddaliśmy osłabiając środek pola. A potem właśnie nie zarabiamy i 10 lat nie widzimy LM, bo zawsze za wcześnie na sprzedaż, a potem już za późno. Spotkamy się za rok i zobaczysz, że Rapha nie będzie przypominać swojej wersji sprzed 5 miesięcy.
0
Mam nadzieję, że Rapha dojedzie z formą. Też macie wrażenie, że od czasu przerwy reprezentacyjnej spadł jakościowo o 2-3 poziomy? Z Interem piękna bramka i prawie zapewnił nam awans, ale poza tym bardzo odcięty od gry, a w pierwszym meczu dwie bardzo dobre okazje zmarnował. Lubię go, a jego cieszynka z motywem strzały jest primasort, ale uważam, że szczyt formy Rapha ma już za sobą i teraz - gdy ma 28 lat - można by uzyskać za niego naprawdę fajne pieniądze.
Z jednej strony nie sprzedaje się kury, która znosi złote jaja, ale z drugiej warto myśleć perspektywicznie, a my jako klub mamy problem w sprzedawaniu piłkarzy za dobre pieniądze, którym termin ważności powoli dobiega końca.
Oczywiście do sprzedaży powinien iść Araujo, też się na niego nabrałem.
1
@Starrk ja bym Raphe opchnął, wiem, że to kontrowersyjne, ale moim zdaniem on już swój peak zaliczył i teraz równia pochyła. Facet z Interem strzelił piękne golazzo, ale według mnie poza kluczowymi momentami był totalnie niewidoczny. Ewidentnie depresja formy, która trwa dobre 2 miesiące. Latem można by uzyskać za niego naprawdę fajne pieniądze, a Rapha ma już 28 lat.
0
@clyde Chodzę regularnie, aczkolwiek najbliższe bilety mam dopiero na listopad - mistrz i Małgorzata. Lubie z dzieckiem chodzić do teatru, ostatnio byliśmy w teatrze gdyńskim na „tylko grzecznie”, byłem zachwycony poziomem.
0
Ale on ma rację. Real też miał swoje postulaty i też podejmowali błędy na ich niekorzyść, a tutaj sytuację stykowe i wielkie halo robią kibice. Jestem za Barca od 20 lat i brzydzę się utyskiwaniem na sędziów. Ich błędy to element gry. Rozumiem walki jak w Korei i tyranie Włochów, ale praca Marciniaka nawet nie otarła się o tamten poziom.
Real jojczy i atakuje sędziów, a u nas najpierw się z tego śmieją, a potem sami to robimy.
1
@MichalZZZ Myślę, ze warunkowanie społeczne mocno nas kształtuje i faktycznie dorastanie w prawicowym środowisku może mieć znaczny wpływ na stosunek do homoseksualizmu. Niemniej w grę wchodzi również poczucie estetyki. W naszej kulturze istnieją archetypy, czyli przypisane cechy danemu podmiotowi. Facet jest męski, zaradny, pewny siebie, kobieta czuła i wrazliwa. Dzisiaj się z tym walczy, bo facet nie może być wrażliwy? A kobieta musi być czuła? Mamy kryzys tożsamości, ale to normalne i typowe dla czasów przejściowych. Fajnie, że podejmujesz terapię, tolerancja dla osób odmiennej orientacji to cecha ludzi wysokofunkcjonujacych. Oczywiście tolerować nie znaczy uczestniczyć. Dzieki za wypowiedź :)
0
@Ziemny a powiedziałeś już tacie, że jesteśmy razem?
0
@Dari0G A ty dalej swoje. Dobrze, nie będę wyprowadzać cię z błędu. Dobrego dnia.
1
@Ghostface Dzięki za wymianę zdań, jeśli odpiszesz, to wrócę z rana.
1
@Ghostface Brzmisz jak obraz mnie. Poczucie wyższości wyrasta z naszej nadprzecietnej inteligencji, ale też wiedzy nabytej w drodze edukacji. Irytują nas idioci, a tych jest oczywiście najwięcej. Proste zachowania i zależności budzą w nas odrazę.
Irytuje mnie może nie tyle zgrywanie eksperta, ale przyklaskiwanie głupocie, brak refleksji nad tym, co się pisze, musiałbym konkretne przykłady ci sprzedać, żebyś w pełni zrozumiał co mam na myśli. Nikt na co dzień nie odczuwa w żadnym stopniu papieża i jego działań, ale przy wyborze nowego nagle czytane postulaty, kierunki myślowe kandydatów, jakby miało to przełożenie na czyny - a nie ma. Nie lubię też frazesów „dumni po zwycięstwie, wierni po porażce”, nie znoszę takich prostych, zwierzęcych, nawet momentami atawistycznych zachowań.
I jeszcze nawiązując do twojego akapitu z papieżem - jasne, kiedy ktoś przyjdzie i umotywuje to w podobny jak twój sposób, to brzmi to naturalnie i wręcz szlachetnie, ale większość z komentujących robi to z pobudek czysto impulsywnych.
Ja też nie lubię czytać górnolotnych tekstów, szybko wyczuwam plastik, ale łapie się czasem na myśli, że może to odrobina zazdrościć, że temu komuś się chciało, kiedy mi się nie chce :p
Lubię prozę Camusa, pisał pięknym i jednocześnie nieskomplikowanym językiem.
0
@Ghostface i pytałeś o wiek - 31 lat. Już nauczony doświadczeniem, bez męczącej potrzeby atencji, myślę, że w głębi serduszka wiesz, że mój post nie śmierdzi grafomanią.
1
@Ghostface Jasne, dzięki za odpowiedź. Zacząłem dzisiaj, w dobie masowego zainteresowania papieżem, zastanawiać się nad tym czy coś jest ze mną nie tak, bo zawsze takie trywialne rzeczy mnie irytują. Jako, że jestem po psychologii to mam zacięcie do szukania zaburzeń (nawet u siebie) i jak pewnie się domyślasz aż do przesady. Stąd taki wyrzut na noc chaotycznych myśli, które uraziły niektórych, bo napisał coś trudniejszego, więc pewnie pajacuje.
Na co dzień nie prowadzę takich monologów, ale spotykam się ze znajomymi, którzy paplają się w filozofii i jako zwolennicy egzystencjalizmu lubimy rozmawiać w tym tonie. Na co dzień pracuje w policji, więc mój język jest bardzo elastyczny. Potrafię rozmawiać z bezdomnym jak z najlepszym ziomkiem, a chwilę później dyskutować z prokuratorem o sensie zasady ne bis in idem.
Także w skrócie - irytuje mnie zbiorowe przeżywanie, ale jednocześnie rozumiem skąd się ono bierze. Każdy ma różne potrzeby uzyskania aprobaty wśród otoczenia, a takie przeżywanie momentów to forma społecznej akceptacji. Założyłeś, że ja pisząc taki post szukam poklasku, ale to błąd kardynalny - ja doskonale wiem, że taki post, w takim miejscu, wywoła prędzej falę hejtu, niż aprobaty. To oczywiste. Szukałem jednak wymiany zdań takiej, jak teraz z tobą.
0
@Dari0G A ja ciebie nie zamierzam przekonywać do niczego. To żadna laurka, prędzej wystawienie się na odstrzał. Nie rozumiem w ogóle po co zabierasz głos jeżeli idziesz myślą w kierunku podważania (właściwie czego?)
0
@Dari0G Każdy jest tutaj zerem, albo kreacją zera
0
@Ghostface Dlaczego zakładasz, że mój post ma charakter popisywania się? Dlaczego gdy ktoś rzuca słowem innym, niż najbardziej banalne, to od razu próbuje się popisywać? Jak inaczej nazwać afiliację? Skoro to termin? Dlaczego przeszkadza Ci fakt, że zdobyłem się na tekst bardziej wymagający, niż „hehe ale łysy odwalił xD”? Nie zawłaszczaj sobie przestrzeni, nie bądź sędzią, bo nikomu tym nie imponujesz. Moim zdaniem masz w sobie duży zgryzoty i dlatego tak opieszale odbierasz coś, czego sam nie chcesz lub nie potrafisz tworzyć. Po co te prowokacje z Konradem? Zanim odpiszesz w złości zastanów się nad swoim stanem i emocjami, które ci teraz towarzyszą. A potem ironizuj sobie ile wlezie.
1
@Luciano99 ja ciebie Lucjano bardzo szanuję, masz w sobie humor, który mnie bawi.
2
@wojopancer Oo tak, też to uwielbiam. Kółeczka wzajemnej adoracji.
3
@Deathwing112 To nie są elokwentne słowa, nie wiem gdzie widzisz w nich elokwencję. Jeżeli używasz czatu do pisania za ciebie treści, to musisz znać znaczenie słów. Rozumiem, że to prowo pod herby, bo ktoś dysponuje szerszym zasobem słów niż ty, ale uszczypliwości możesz zostawić dla rodzeństwa.
1
@Kapitan hawk Taka nasza natura, myślę, że to wina popkultury. Horror stał się czymś naturalnym.
11
Od dziecka czułem bardzo dużą potrzebę niezależności. Może to kwestia wychowywania się bez rodziców. Niemniej mam w sobie irytującą cechę - nie znoszę zbiorowej egzaltacji, potrzeby afiliacji u innych, teatru i powierzchownych relacji/emocji. Uważam, że człowiek powinien być autonomiczny emocjonalnie, jednocześnie doceniam i lubię odmienność. Egzystencjalna przezorność, czyli odgrywanie szopki w grupach społecznych to element strategii przetrwania i stety niestety też muszę ją praktykować. A jak jest z tym u was? Lubicie kiedy wszyscy dookoła śledzą losy rodziny królewskiej, bo rodzi się nowy bobas? Albo zawiązywany jest mariaż? Lubicie jak wszyscy omawiają morderstwo załamując ręce nad podłością ludzkiego gatunku, gdzie w międzyczasie trociny hipokryzji lecą im z kieszeni? Czy może macie cechy, których szczerze w sobie nie lubicie? Może ten teatr życia też was męczy i obrzydza?
Nie, nie piłem. Czuję po prostu potrzebę dialogu, wyjątkowo.
1
@tbas to są tak zwani pożyteczni idioci niestety, przyjęło się, że ktoś będący poza skalą normy dopóki nie grozi - jest nieszkodliwy. Jeżeli ten chłopak w majówkę podchodzi do brata i patrząc w oczy pyta „Ale Ty mnie nie programowałeś?” to jest jasny sygnał, że mocno odbija od bezpiecznej normy.
0
@Kapitan hawk sprawca jest Polak, nie wiem skąd te fakenewsy. Typ pochodzi z Gdyni, a na znajomym mi komisariacie przesłuchiwali jego brata. Polak prawdopodobnie cierpiał na urojenia.