Kismeth
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
A w obronie Lewandowski do pary z Reusem. Na bramce oczywiście Falcao.
0
Wenger Approves!
http://www.troll.me/images/arsene-wenger/arsene-wenger.jpg
0
Nie jest wart więcej niż 20 milionów. Ten piłkarz to wielka niewiadoma. Gra w słabej lidze brazylijskiej i w lidze regionalnej. Raz na ruski rok zagra w Copa Libertadores i tam już nieco niknie. Ciekawe jak poradzi sobie w Europie, ale mimo wszystko myślę, że Barcelona czy Real to zbyt wysokie progi. Najlepiej byłoby dla niego trafić do ligi francuskiej lub włoskiej na jakieś 2 sezony.
0
I Messiemu za sezon 2004-05 też koniecznie...
0
@tristan87
@mistrzyk
W takim razie zabieramy Xaviemu tytuł z sezonu 1998-99?
0
Dla Bartry i dos Santosa było to trzecie mistrzostwo Hiszpanii. Dla Montoyi drugie.
Bzdury piszecie, aż się czytać odechciewa.
0
Hahaha, jak można w tak bezczelny i prostacki sposób wycierać sobie mordę chorobami Abidala i Tito jak jakąś brudną ścierą?!
Fuera Rosell!
0
To sobie posłodził :)
0
Nie odeszliby gdybyśmy mieli normalny zarząd. Pep też by nie odszedł...
0
"Osiem lad"... tia.
0
Skandal. FUERA ROSELL!!!
To co robi ten zarząd to zakrawa na kpinę.
0
Ten zarząd to najgorsze co spotkało Barcelonę w ostatnim dziesięcioleciu.
0
@Mejdzor
Serio. Sezon jest fatalny i każde trofeum powinno się liczyć. Zwłaszcza, że sytuacja ligowa powinna być do tego czasu rozwiązana. Espanyol się nie patyczkuje i zawsze wystawia najsilniejszy skład.
0
Once de Gala żeby ratować ten sezon...
0
Nie rozumiem czemu nie gra Montoya. Zwłaszcza w takich meczach. Alves jest cieniem samego siebie. Jego dośrodkowania wywołałyby salwy śmiechu nawet w polskiej ekstraklasie.
Vilanovie wyraźnie brak jaj.
0
Ciekawe kto dostanie Złotą Piłkę. Messi miażdży wszystkich statystykami ale przez ten dwumecz z Bayernem raczej pogrzebano jego szanse na zwycięstwo w tym plebiscycie. Myślę, że po latach dominacji piłkarzy z półwyspu iberyjskiego zwycięży ktoś z zawodników Bayernu lub Borussii. Jeśli Borussia wygra i Lewandowski strzeli choć jednego gola to będzie faworytem do Złotej Piłki.
0
@tomekm
Założę się, że fanem FCB zostałeś na fali sukcesów, które osiągnięte zostały dzięki zarządzaniu Laporty.
0
Brakuje postawienia kropki nad "i" w tym artykule. Jest dramat. Potrzeba zmiany trenera w czerwcu. O pół roku za późno.
Miejmy również nadzieję, że ponownie na prezydenta zostanie wybrany Laporta. Już zapowiedział, że wystartuje. Sandro pewnie zajmie się ofensywą, ale nie transferową, ale wyborczą niestety.
0
Kupić zawodnika za 40 milionów euro, płacić mu bajoński kontrakt przez trzy lata, a teraz oddać go za pół darmo niewiadomo gdzie? Tak potrafi tylko Barca pod obecnym zarządem.
0
@Monias
Pep się bał? Pep Guardiola się bał?! Raczysz żartować, kolego.
Pep gdy przyszedł do pierwszej drużyny Barcelony jako jeszcze nieopierzony trener lekką ręką pozbył się Deco, Oleguera, Edmilsona, dos Santosa, Ronaldinho, Ezquerro i Zambrotty. Myślę, że gdyby rzeczywiście uważał, że Xavi do nieczego się nie nadaje to nie trzymałby go dalej na trybunach.
A Xavi i Puyol nadają się i to bardzo. Muszą mieć tylko odpowiedniego trenera, który nakreśli taktykę. Na Bayern zabrakło wszystkiego po trochu, a na drugi mecz jakiegokolwiek zaskoczenia - ja bym wystawił Pique w ataku.
0
Teraz widać ile znaczył dla Barcelony ten wielki człowiek. Nie miał dostatecznego wsparcia od Rosella, który od początku, jeszczejako kandydat na prezydenta, był jego przeciwnikiem - uważał, że każdy z takim składem by sobie poradził. Prowadzenie rozmów z Tito za plecami Guardioli, gdy ten jeszcze nie podiął decyzji było swoistym ciosem w plecy wbitym przez obecny zarząd. Stało się coś co nie miałoby miejsca gdyby dalej rządził Laporta z Txikim jako dyrektorem sportowym. Takie są fakty.
Dopóki brazylijski miłośnik kokainy znany powszechnie jako Sandro lub Sandrito będzie piastował w klubie jakiekolwiek stanowisko, dopóty Barcelona będzie się staczać po równi pochyłej.
0
Vilanova out. Powinien zostać zwolniony w grudniu gdy nawróciła mu choroba. Niestety, ale Barcelona to nie jest klub z okręgówki. Musi mieć trenera.
0
@prokofiew
Racja. Nie da się wygrać wszystkiego. Ale z taką ekipą przegrać prawie wszystko też jest dosyć trudno, a jednak - Tito się udało.
Jesienią graliśmy kiepsko - multum straconych goli i zwycięstwa wymęczone w końcówkach poprzez geniusz Messiego zazwyczaj. To nie jest normalne. Gdyby Real nie wpadł w dołek w lidze to i tej ligi byśmy nie mieli, bo forma Realu z zeszłego sezonu by nas zmiotła. I taka jest prawda.
W Lidze Mistrzów równie fatalnie. Relatywnie łatwa grupa, więc wyszliśmy, ale w jakim stylu. Przegrana z Celtikiem? Już wtedy było widać, że Tito nie umie zareagować podczas meczu.
Później była przegrana w fatalnym stylu z AC Milanem, gdzie kompletnie nie istnieliśmy. Remontada była tylko przypadkiem i dzięki naszym asom - Messiemu i Villi.
Następnie było PSG, które przeszliśmy dzięki dwóm remisom, a umówmy się, nie była to drużyna z kosmosu...
No i odpadnięcie z Pucharu Króla... teraz mecz z Bayernem. 7:0 w dwumeczu to jest porażka. Tyle w dupę nie dostają nawet zespoły naszej Ekstraklasy na początku rozgrywek o puchary europejskie. To jest po prostu dramat, a to co wygadują Tito z Rosellem to zakrawa na kpinę i brak umiejętności przyznania się do błędu. Nawet Mourinho umie lepiej zareagować na przegraną gdziekolwiek niż teraz zareagował Tito.
Prawda jest taka, że Vilanova nie mógłby być choćby asystentem Heynckesa gdziekolwiek. Szczytem jego marzeń i osiągnięć powinno być to, że był na ławce trenerskiej jako asystent Guardioli.
0
Racja. Trzeba zmienić trenera.
0
Jaki koniec ery? Doszliśmy do półfinału czego nie dokonało wiele znakomitych zespołó w tym roku - Manchester United, Chelsea, Manchester City, Milan, PSG, Juventus...
Mamy ligę hiszpańską.
Koniec ery to ma Inter, który zaraz po potrójnej koronie stoczył się w przepaść, czy Chelsea, która po wygraniu LM nie wyszła nawet z grupy. My mamy po prostu kiepskiego trenera - obecny sezon pokazuje co znaczy prawdziwy fachowiec - dyrygent - dyrygujący z ławki rezerwowych. Tracimy multum bramek w lidze, kiepsko gramy w LM. Do półfinału doszliśmy dzięki naszym wspaniałym graczom.
0
Najlepsze: mniej sezonowców.
Najgorsze: Sandro jest zadowolony (czyt.: brak znaczących wzmocnień w tym klasowego trenera)
0
My też będziemy atakować :)
Skoro udało się w ostatnich dwóch minutach meczu z Chelsea w 2009 strzelić jedną decydującą bramkę to w sytuacji gdy mamy 45 razy więcej czasu możemy strzelić te 4 razy więcej bramek.
Był sobie taki mecz, w którym każdy dawał wygraną AC Milanowi po zejściu do szatni - finał Ligi Mistrzów w 2005. Liverpool pokazał wtedy, że można w 45 minut strzelić 3 bramki i doprowadzić do dogrywki. My musimy strzelić 4, ale mamy więcej czasu i Messiego.
Visca el Barca!
Valdes - Adriano, Abidal, Bartra, Montoya - Xavi (Thiago), Iniesta, Villa - Tello (Pedro), Pique (Fabregas), Messi
Skład może się wydać z czapy wzięty, ale zastanówcie się. Pique do grania tyłem na bramkę, wygrywania pojedynków główkowych i rozgrywania z obrońcami na plecach w polu karnym rywala, zgrywając piłki do nadbiegającego Villi czy Messiego - zaskoczenie Bayernu murowane. Nie mamy wysokiego napastnika, ale kiedyś testowany w tej roli był właśnie Pique.
0
Sprzedać Alvesa za godziwe pieniądze. W jego miejsce Adriano zamiennie z Montoyą. O wiele lepiej radzą sobie na prawej stronie. Alves od dawna gra już tylko i wyłącznie za nazwisko.
0
Adriano zamiast fatalnego Alvesa. Abidal zamiast Bartry na tyle na ile pozwoli mu kondycja. Villa zamiast Alexisa. Messi na skrzydło, Villa w środku. Pedro na drugim skrzydle (po przerwie Tello). I po przerwie Thiago lub Fabregas zamiast Xaviego lub Busquetsa, zależnie od przebiegu, wtedy Xavi na DM-a.
Nie ma sensu grać trójką obrońców, bo w tym momencie praktycznie do razu tracimy jedno lub drugie skrzydło, albo wręcz oba naraz. Nie mówiąc już o tym, że wtedy rozmywa się odpowiedzialność 5 pomocników i w szeregi drużyny wkrada się niepewność.
Świetnym wyjściem na ten mecz byłoby zagranie wysuniętym, wysokim środkowym napastnikiem, który byłby w stanie grać tyłem do bramki, wygrać pojedynki główkowe i zająć się rozgrywaniem piłki w polu karnym rywala, zgrywając ją do nadbiegającego Messiego, Villi czy Pedro lub któregoś z pomocników - Xavi, Iniesta. Niestety takiego gracza u nas już nie ma... ale... jest Pique, który kiedyś, dawno temu był szykowany do takiej właśnie roli za czasów Guardioli. Gdyby udało się skomponować defensywę z Adriano, Bartry, Abidala i Montoyi to zrobiłoby się miejsce do takiego zaangażowania Piquenbauera.
0
Przy całym szacunku dla Roberta, to świetny zawodnik, ale jeśli Lewandowski potrafił strzelić Realowi 4 bramki, to i Messi potrafi strzelić cztery Bayernowi + piątą w dogrywce.
Gdyby ktokolwiek przed meczem Borussii z Realem powiedział, że Lewandowski strzeli 4 bramki, a Borussia wygra stosunkiem 3 bramek, to każdy pukałby się w czoło. I to mocno.
Wierzę, że mamy szansę. Jest 90 minut na odwrócenie losów tego półfinału. Udało się z Milanem, poprzeczka jest teraz tylko nieco wyżej. Nie ma koszmarnej przepaści między ACM a Bayernem.
Mam głęboką nadzieję, że zawodnicy uwierzą w siebie, a Vilanova im w tym nie przeszkodzi. Niech wystawi najsilniejszy skład jaki tylko obecnie mamy do dyspozycji.
Valdes - Adriano, Pique, Abidal, Montoya - Busquets (Thiago), Xavi (Cesc), Iniesta - Pedro (Tello), Villa, Messi.