1

Takiego człowieka potrzebowała Barcelona po ostatnich latach, zwłaszcza po tym 2016/2017. Pragmatyzm do bólu. Najważniejsze są zwycięstwa. Na styl i efektowną grę jeszcze przyjdzie czas, ale najpierw jest robota do zrobienia. Po pierwszych miesiącach można stwierdzić, ze strzał w 10 z zatrudnieniem Ernesto. Aż strach pomyśleć, ze zarząd rozpatrywał również Koemana z Evertonu...

0

Chyba troszkę za wcześnie na zestawianie osiągnięć Marca (co prawda wybitnych) z tego sezonu, z rekordem Oblaka. Oblak miał wtedy przed sobą jedną z najlepszych linii defensywnych w historii LaLiga. Stracił 18 bramek w 38 meczach. Te liczby to kosmiczny poziom. Nie umniejszając ter Stegenowi, ale Barca nie grała jeszcze z drużynami ofensywnymi. Ani Sevilla, ani Valencia, ani tym bardziej Real Madryt jeszcze nie przetestowały obrony Barcelony. Na razie niby wszystko oki, mało bramek traconych, czyste konta i tak dalej. Ale troszkę wynik Marca zakrywa błędy linii defensywnej. I tu nie mowa tylko o pokracznym w tym sezonie Pique. Sam Umtiti nie da rady łatać dziur przez cały sezon i grać praktycznie za dwóch, a zmiennicy dla Pique to w tym momencie co najwyżej na średniej klasy przeciwników. Błędy popełniane w drugiej linii kiedyś były automatycznie kasowane przez Sergio Busquetsa, a teraz każdy błąd jest równoznaczny zagrożeniu bramki. Trzeba się cieszyć chwilą i obecną formą ter Stegena, ale szanse na rekord w klasyfikacji Zamorry i pokonanie Oblaka zostawmy do 30 kolejki. Jeśli wtedy dalej średnia straconych bramek będzie poniżej 0,3 na mecz, to będzie trzeba przyznać, ze Valverde zrobił z linii defensywnej nie ścianę, nie zasieki, ale mur. Mur większy niż chiński

42

Mały błąd się wkradł w artykule. Suarez i Paulinho są na trzecim miejscu w klubowej statystyce strzelców:
1.) Leo Messi
2.) Own Goal
3.) Luis Suarez & Paulinho

3

A ja spodziewałem się, że któryś z obrońców i pomocników napisze: " Dzięki za uratowanie dupy Marc " :D

26

Właśnie dlatego tak bardzo mnie ciekawił plan Valverde na Barcelonę. Trenera, który trenował średniaki ligowe i wie, że trzy punkty w ostatecznym rozrachunku smakują tak samo. Nie ważne czy po pięknej, błyskotliwej grze czy po wymęczonym golu w końcówce. Na koniec liczy się ich suma, a ta ma być największa w Lidze. W tamtym roku bardzo fajnie sytuację FCBarcelony skomentował Henry. Powiedział, że jak Real wygra 2:1 po bramce z karnego w 94 minucie, to wszyscy mówią, że drużyna ma charakter. A jak Barcelona wygra 2:0 bez przekonującej i widowiskowej gry, to od razu pojawiają się hasła, ze traci swój styl, swoją tożsamość oraz formę. I dlatego chciałem Valverdę, który ostatnie lata pracował w klubach, które doskonale rozumieją idee: 3 pkt za każdą cenę. I co po zeszłym roku, kiedy Barcelona czasami czarowała jak nie potrafiła wygrać z Malagą, Alaves czy innymi słabeuszami. Czasami trzeba zacisnąć zęby, zasnąć na meczu, ale strzelić gola za 3 pkt chociażby nosem. No koniec liczy się trofeum, trofeum za ilość punktów, a nie najlepszy spektakl.

0

wiem, ze Pique teraz nie jest w czwórce kapitanów, ale w ostatnich latach znajdował się w tym gronie. Może źle napisałem. Nie mówiłem o najbliższych latach, ale o przyszłości, mam nadzieje, że dalszej niż bliższej. I Mascherano i Iniesta są zdecydowanie bliżej końca kariery w Barcelonie niż jej kontynuowania. Więc wtedy zostaje kilku pewniaków: Messi, Sergio, właśnie Pique i trochę mi szkoda, że takich kapitanów jak byli już będzie cieżko znaleźć. Chociaż chciałbym w paru meczach, takich bardziej wymagających mentalnie, zobaczyć z opaską na ramieniu Albę. Taki mały zakapior, który mógłby poustawiać drzemiących kolegów.

0

Obawiam się, że era charyzmatycznych i wspaniałych kapitanów jak Puyol, Xavi, Iniesta skończy się wraz z tym ostatnim. Pique to na razie bardziej zainteresowany robieniem kariery w mediach społecznościowych i walką o niepodległość Katalonii. Messi, oddając mu wszystkie zasługi dla Barcy, to nie jest kapitanem na miarę Puyola, który jak trzeba było to i opieprzył partnerów porządnie. Szczerze to chciałbym zobaczyć w przyszłości z opaską na ramieniu S. Roberto. Wychowanek, Barcelończyk z krwi i kości, a widać, że stawia Barcę na pierwszym miejscu.

6

Valverde na jednej z konferencji powiedział:
"– Nie będę zaprzeczał, że Paco Alcácer nie ma wielu możliwości na występ. Sądziłem, że dzisiaj, po natłoku meczów, będzie mógł wnieść coś do drużyny. Wiemy, że to gracz, który porusza się w jednej linii z obroną rywala i sprawia, że zespół zdobywa bramki. Niestety nie mogą grać wszyscy zawodnicy. Piłkarze muszą przyzwyczaić się do tego, że czasem gra się mniej, a czasem więcej. Trzeba znosić frustrację, jaka może się pojawić. Widzę, że Paco dobrze trenuje."

Według Radia Catalonya była to odpowiedź na złość Alcacera, że nie gra tyle ile by chciał, zwłaszcza w obliczu kryzysu formy Luisa Suareza. Takie małe zaznaczenie, kto decyduje o składzie.

13

Mnie bardziej od transferu Coutinho interesuje czyszczenie szatni z niepotrzebnych zawodników. Valverde prawie na każdej konferencji zaznacza, ze ma za szeroką kadrę. Ostatni prztyczek w nos Alcacera potwierdza tylko to, że nie podoba mu się ilość zmienników, ktorzy mogą zacząć psuć atmosferę wiecznym marudzeniem, ze siedzą na ławce. No i jego zapowiedź z prezentacji, ze będzie chciał wprowadzać młodych z akademii i Barcy B do pierwszego składu oraz wieszczenie transferu Cou pokazuje, że czystka może być większa niz tylko dwóch trzech graczy

0

Wcale bym się nie zdziwił gdyby Valverde nie wrócił po Inigo Martineza, ewentualnie któregoś ze stoperów z Bilbao. Widać, ze zależy mu na stabilności w drużynie, więc wprowadzanie w trakcie sezonu nowego zawodnika, który w ogóle nie zna ligi i dopiero się uczy bo jest młody może być absurdalnym strzałem w kolano. Strasznie bym chciał zobaczyć Mikela San Jose. Wiadomo, ze nie pierwsza drużyna, ale taka zapchajdziura na kontuzje / zawieszenia, która może się okazać zlotym zmiennikiem .

1

Niestety patrząc na formę i ostatnie dokonania Suareza to ciężko będzie mu się przełamać. Może faktycznie coś jest na rzeczy z tą kontuzja kolana, która w opinii jednych wymaga operacji, a w drugich, nie potrzeba. Cieszy to, ze Suarez zdecydowanie poprawił się ostatnio w grze między liniami, szarpie, walczy, przepycha się, robi miejsce dla partnerów, ale gdzieś instynkt mordercy zniknął. Dużo już było mówione, zeby usiadł na ławce, bo nic ie daje drużynie. Jak dla mnie to super, że Valverde teraz każe mu grać w każdym meczu. Suiarez potrzebuje minut na boisku, zeby wrócić do formy strzeleckiej, tak aby w najważniejszych meczach seoznu był już starym dobrym Luisito strzelającym seriami, a nie zagubioną owieczką.

10

zdecydowanie Ter Stegen złapał formę życia i ustabilizował ją. Przy kontuzji Neuera to musi być pewniak na MŚ

7

Czytam te komentarze odnośnie Gomesa i 45 mln za niego i zastanawiam się czy wszyscy, którzy by tak łatwo go sprzedawali pamietają czasy Barcelony przed przyjsciem Rijkarda. Mając takie podejście do zawodników, to po pierwszy sezonie z drużyny powinni zostać sprzedani Iniesta z Xavim bo grali taki turbo piach, że gomes przy nich to perełka. A dopiero potem, wraz z rozwojem umiejętności przywódczych, zbieranym doświadczeniem stali się numerami jeden na świecie na swoich pozycjach. Gomes ma 23 lata i został rzucony na najgłębszą wodę z możłiwych. Grać na pozycji środkowego pomocnika w Barcelonie to jak wejść na rękach na Everest. Najbardziej wymagająca druga linia na świecie, przychodzi osoba, któa nie ma DNA Barcy po latach w szkółce i musi się wszystkiego uczyć. Jeden sezon i od razu do wyrzucenia... z tego co pamiętam to taki ukochany przez Barcelończyków Fabregas jakoś w tej drugiej linii nie błyszczał. Albo błyszczał na tyle, że grał jako fałszywa 9, bo w pomocy to żaden zawodnik z niego był... Sergi Roberto został przez fanów i kibiców więcej razy sprzedany z klubu niż jest warty. Półtora sezonu dobrego - nie to bohater, perełka naszej szkółki, nie ma szans. Thaigo - dopóki gral w FCB - potencjał ogromny, ale nie robi kroku na przód, nie rozwija się, sprzedali go i teraz wielki płącz, bo na chuja oni sprzedawali takiego asa ... I może ten przykład jest najlepszy - Gomes powinien zostać, bo może się okazać że FCB wypuściła kolejengo zawodnika, który po prostu potrzebuje czasu, minut na boisku i zaufania. Myślicie, ze Roberto teraz byłby przymierzany do roli następcy Xaviego, gdyby nie rozegrał sezonu jako obrońća i nie nazbierał ogromu doświadczenia, pewności siebie i nie zdobył zaufania kolegów z boiska?

0

Wspaniały artykuł. Super pokazuję, że za sukcesami drużyny stoją osoby, które na co dzień nie zajmują miejsca na pierwszych stronach, że gdzieś w klubie, za zamkniętymi drzwiami siedzą jakieś persony, które walczą nawet bardziej niż piłkarze, oto, aby drużyna mogła być potęgą. Oby więcej takch artykułów o osobach, które dla klubów są prawie wszystkim, a nie mówi się o nich za dużo.

1

Jak dla mnie brakuje Sancheza. W Arsenalu pokazuje, że jest numerem jeden, zdecydowanie przerasta drużynę. W kadrze Chile też prezentuje poziom nie osiągalny przez wielu piłkarzy z Ameryki Południowej. Dla mnie TOP 10 dla Sancheza to mus.
Po cichu liczę też na Hazarda. Zawsze mu czegoś brakowało i nagle okazuje się, że tym brakującym ogniwem był Conte. Belg pod wodzą Włocha wygląda jak prawdziwy magik, egzekutor i gwiazda.

0

Prognoza na jutro:
1.) Monaco - Leicester
2.) Juventus - Real
3.) Bayern - Atletico
4.) Borussia - Barcelona

22

Tak czytam komentarze i z zdecydowanej większości wylewa się wiadro pomyj na Portugalczyka. Dla mnie też na razie wygląda jakby wzięli pierwszego lepszego Pana Miecia z obsługi stadionu. Ale... Tak zawsze jest jakieś ale. Rządy Luisa Enrique nauczyły mnie jednego: nic nie mówić przed zakończeniem sezonu. Poniżej kilka faktów, które wpłynęły na moją decyzję :D :
1.) Po przyjściu Enrique pamiętam jaka była fala hejtu na Roberto - z tego co pamiętam, to on już był spakowany przez większość kibiców i na wylocie z klubu. Mija dwa i pół roku - toż to geniusz nad geniusze, gra na każdej pozycji, asystuje, strzela - boże, kolejne złote dziecko La Masii
2.) Pamiętny mecz z RSSS w pierwszym sezonie LE. Gdyby nie ochrona Camp Nou, to kibice by go zlinczowali, zgwałcili, zabili a na pewno wykastrowali(kolejność losowa). Skończył sezon z trypletem - Boże, drugi Guardiola, geniusz taktyczny, wizjoner i powiew świeżości w zatęchłej szatni Barcelony.
3.)początek Ardy i Aleixa w FCB - większość kibiców, chciała ich sprzedawać i ściągać Pogbe z Juve. Początek obecnego sezonu i kontuzja Messiego oraz absencja Neymara po IO - Arda prawie sam ciągnął drużynę z przodu. Vidal potrzebował więcej czasu, ale jak już zaczął dostawać szansę, to nagle wszyscy go pokochali. Po fatalnej kontuzji, aż sie zdziwiłem, że nad Camp Nou nie zawisły czarne wstegi na znak żałoby po tak wybitnym PO jak Aleix...

I tak teraz czytam komentarze - Gomes tragedia, boże trzeba dopłacić 0,5 mln E, nic nie daje. Dodatkowo, Alcacer to też straszne drewno i tragiczna opcja dla Suareza i zaczynam myśleć, ze jednak ludzie narzekają dla zasady. Jak można oczekiwać, że 23 - latek, będący w klubie od sierpnia, wejdzie nagle na poziom Xaviego czy Iniesty i będzie prezentował całą magię świata.

Dla większości transferów Barcelony pierwszy sezon nie bywał zbyt różowy, potrzebowali czasu. I dlatego też jestem daleki od oceniania. Bo idąc tym tropem, to Louis Enrique powinien zostać wywalony po meczu z RSSS, a wczoraj bramkę na 6:1 musiałby strzelać jakiś No-Name.

Amen :D

0

Czy jakaś polska stacja wykupiła prawa do transmisji Pucharu Króla? Dzięki za pomoc

4

Dziwi brak N`Golo Kante na liście, zwłaszcza, jeśli znajduje się na niej Ramos bądź Pepe

4

Mam wrażenie, że Denis Suarez to chyba najlepsze wzmocnienie drużyny w letnim oknie transferowym. Chłopak jest genialny. Dokładny, cierpliwy, ale też z błyskiem geniuszu i młodzieńczej fantazji. Coś czuję, że rośnie zastępca Iniesty pełną gębą :)

0

Barcelona
ilość bramek wyjazdowych decyduje o awansie w przypadku remisu

4

może się ze mną nie zgodzicie, ale Munirowi był potrzebny Suarez bardziej niż minuty na boisku. Widać po nim, że zaczyna poruszać się między liniami jak Urugwajczyk. Wiadomo, ze to nie ten poziom jeszcze, ani gabaryty. Suarez przy Munirze to jak czołg przy maluchu, ale mimo wszystko, widać, że wspólne treningi się opłacają. Wyjściową pozycją Munira było skrzydło, ale było do przewidzenia, że przy Messim z prawej i Neymarze z lewej strony, to raczej na tej pozycji nie ma czego szukać. Samo podglądanie w akcji jedną z najlepszych 9 na świecie to już duża lekcja, a co dopiero ćwiczyć z nim razem. Mam nadzieję, że z każdym meczem/treningiem/tygodniem będzie lepiej i Munir pokaże całą klasę jaka w nim drzemie i spłaci pokładana w nim nadzieje

2

piszą, że skrzydłowy, ale najlepiej zagrał w meczu z Caen na pozycji ofensywnego pomocnika. Wtedy strasznie przypominał w swoich ruchach na boisku Davida SIlvę. Niby skrzydło ale z bardzo mocną penetracją pozycji nr. 10 i środka pola.

0

teixeira w chinach :D

2

z plotek z Madrytu da się wywnioskować, że jeśli Real nie wygra LM to obecny zarząd razem z Florkiem poda się do dymisji, skoro ich kadencja kończy się za rok i patrząc na "zadowolenie" kibiców to nie ma szans na reelekcję. A członkowie zarządu zaczęli się wypowiadać, że trenerem powinien zostać ktoś kto zna ligę hiszpańską na pamięć, wśród kandydatów wymienia się Valverde, Pochettino z Totenhamu, Unaia Emerego no i właśnie Jemeza.

Chociaż znając życie masz rację, Perez zostanie i zatrudni jakiegoś mistrza pierwszych stron gazet :)

0

Boję się, żeby Real nie wpadł na genialny pomysł i nie zatrudnił Jemeza. On, chyba jako jedyny, mógłby zmobilizować madryckie panienki do pracy. W końcu jak sam mówi, ma największe jaja na świecie

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: