Kapitan_SW
Dołączył/a: kwiecień 2017
6 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Ja już nawet się nie oburzam, tylko zwyczajnie mam bekę z każdego meczu sędziowanego przez tego dzbana xD To jest człowiek fenomen.
0
Mówisz o Lahozie?xD
0
Ta koszulka Interu byłaby nawet niezłą wyjazdówką.
1
Mudbound ;) pisałem o nim tutaj: [Zobacz link: http://www.fcbarca.com/la-rambla,dyskusja-6018889.html#comment-6018889]
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
Luźny z Ciebie człowiek
0
Uwielbiam gościa :D
0
A jak z wytrzymałością tych telefonów? Bo z moją ostrożnością bardzo się to liczy xd Co do aparatu to często z niego korzystam, więc fajnie gdyby te zdjęcia pstrykał w fajnej jakości.
0
Nigdy jeszcze z żadnym telefonem nie rozstawałem się z takim żalem jak z moim Z1 compact xD Boli mnie, że nigdzie na naszym rynku nie można dostać compactów od Xperii poza ich obecnym flagowcem. Byłem tak zadowolony ze swojego, że nie chcę zmieniać ani marki, ani rozmiaru, a nie w smak mi też wydawać blisko 2 tysiące na telefon.
0
Chelsea zdecydowanie groźniejsza niż się spodziewałem. Rakitić walczy, ale musi zostać zmieniony w przerwie, bo nie skończymy tego meczu w 11.
12
No to dziś niestety nie wygramy, bo oczywiście ostatni mecz musi psuć kupon xD
0
Co sądzicie o kupnie telefonu z odnowy? Miał ktoś z was z takim do czynienia? Jak się sprawował i w jakim był stanie? Planuję wymienić moją poczciwą, dogorywającą xperię z1 compact, na z3 albo z5 compact. Problem w tym, że nowych w sklepach już nie uświadczę, a zdecydowana większość aukcji na allegro śmierdzi przekrętem.
0
Pardon xD Umknęło mi to, mimo że ocenialiśmy jeszcze niedawno z kumplem jego szansę na Oscara, biorąc pod uwagę obecną sytuację Meksykanów xd
0
Jutro do kin wchodzi Kształt Wody, czyli film który zgarnął aż 13 nominacji do Oscara. Czy to kolejne filmowe arcydzieło? No nie xD Dla osób, które wybierają się do kina radzę przede wszystkim wziąć poprawkę na to, że mają do czynienia z filmem del Toro (m.in. Labirynt Fauna). Shape of Water trzeba traktować jako filmową baśń, w innym wypadku srogo się zawiedziecie (Choć ja i tak się zawiodłem). Meksykanin znowu tworzy czarno-biały świat, gdzie roi się od naiwności. Największym problemem jest jednak to, że u reżysera kuleje kreowanie świata w ogóle i są tu elementy, które nijak do siebie pasują. Wygląda to trochę tak jakby del Toro zrobił sobie listę rzeczy, które muszą się znaleźć w idealnym oscarowym filmie, a potem przypadkowo je wrzucał, mieszając ze swoim stylem. Z jednej strony ma to być film dla dorosłego odbiorcy, a z drugiej ma to formułę klasycznej baśni z minimalnymi elementami przemocy i seksualności. Bohaterowie są przerysowani, a głównego wątku miłosnego się nie kupuje. Niektóre elementy fabuły wypadają naiwnie nawet jak na baśń, a jeszcze inne w ogóle mogłyby się tu nie znaleźć. Choćby wątek kina, nie wnosi tutaj kompletnie nic. To już taka ewidentna zagrywka pod Oscary gdzie Guilerme już nawet nie puszcza oka, a krzyczy do akademii "Ej patrzcie, to jest hołd dla kina!". W jednej scenie przeszedł sam siebie chcąc chyba skopiować La La Land. Nie wyczuł jednak, że to co chwytało za serce w musicalu, w filmie o romansie niemej kobiety z człekokształtną rybą będzie śmieszyć.
Wizualnie za to jest pięknie, a scenografia wygląda fantastycznie (dzięki temu przez pierwsze minuty czułem się kupiony). Zdecydowanie mocnym punktem jest też Michael Shannon. Mimo tego, że jego postać jest przerysowana, a scenariusz nie jest najlepszy, w tę kreację się po prostu wierzy. Kradł każdą scenę, w której się pojawiał i naprawdę szkoda, że to nie on dostał nominację za ten film. No ale wiecie, poprawność polityczna (Jenkins grał geja).
Z Oscarów na 100% wpadnie tu kilka technicznych, liczę jednak że w najważniejszych kategoriach zostanie pominięty.
W skali od 1 do 10, dla mnie to 6.
4
Szanuję Zidana. Nie ma drugiego trenera, który oklaskiwałby bramki przeciwników w każdym meczu :D
0
Aż dziwne, że nie robi naburmuszonej minki i nie macha łapami po każdym nieudanym rzucie xD
3
Tym razem rekomendacja dla posiadaczy Netflixa. Mudbound, czyli nie serial, a pełnometrażowy film, który doczekał się czterech nominacji do Oscara. Na Netflixie najgorsze jest to, że nie promuje festiwalowych filmów, ani nie ma żadnej kategorii z takimi obrazami. To że nie ma takich pozycji w ogólnodostępnej dystrybucji kinowej też jest sporą wadą i cierpią na tym choćby sami twórcy, którzy nie będą tak ciepło odbierani przez jury największych festiwalów. Na Mudbound sam chętnie bym się do kina wybrał, a usłyszałem o nim dopiero po ogłoszeniu nominacji.
Co do samego filmu... rewelacja. Przedstawia obraz życia na głębokim południu Stanów, gdzie rasizm jest nadal silnie zakorzeniony wśród mieszkańców (czasy około wojenne). Mamy do czynienia z ciekawie poprowadzoną narracją z offu, a z filmu bije gęsty i surowy klimat pasujący do przedstawianego regionu. Najmocniejszym punktem jest dla mnie jednak obsada. Aktorzy brylują i tworzą tak fantastyczne kreacje, że film momentami emocjonalnie rozsadza. I tu dla mnie tragedią jest to, że z tej ekipy nominację do Oscara dostała tylko jedna osoba, która w dodatku zasłużyła na to najmniej. Mamy tutaj rewelacyjnego Hedlunda i Banksa, który IMO miałby realne szanse bić się o nagrodę z Rockwellem (serio), a wśród nominowanych jest taki Plummer. No śmiech na sali. Za to w żeńskiej kategorii prawdopodobnie znów zagrało #oscarssowhite, bo jedyną nominację z obsady Mudbound dostała Mary J. Blige, która w filmie miała najmniej do zagrania i którą przyćmiła Mulligan.
0
Spokojnie, te filmy na pewno nie wygrają w najważniejszej kategorii. Liczą się już tylko Trzy billboardy i Kształt Wody. Może namiesza jeszcze Nić widmo, ale nie sądzę ;)
0
Szkoda, że De Bruyne jest dla nas nie do wyjęcia, bo z nim w składzie mielibyśmy potencjał na bycie absolutnym walcem :D
1
Czyli dziecko to nie człowiek? xD
0
Nie sądzę, żebym trafił tu na jakiegoś masażystę, ale może ktoś mi pomoże. Dziś wieczorem wykonuję masaż gorącymi kamieniami, a moją płytę z muzyką relaksacyjną szlag trafił. Szukam więc czegoś w internecie, ale to co znalazłem do tej pory na youtube niezbyt mnie satysfakcjonuje. Prosiłbym więc o propozycje jakiejś muzyki, przy której Wy byście się odprężyli. Fajnie gdyby była naprawdę spokojna, ale przy tym na tyle rytmiczna, żebym mógł do niej dopasować swoje chwyty. Z góry dzięki!
5
Naszedł mnie nastrój na odświeżenie sobie filmików katalońskiej Crackovii. Pięknie wyśmiewali Real z Ronaldo i Mourinho na czele :D Wielka szkoda, że od kilku lat nie pojawiają się tłumaczenia.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
5
https://dj0j0ofql4htg.cloudfront.net/cms2/image_manager/uploads/News/222064/7/default.jpg
2
Wczoraj polecałem Trzy Billboardy, dziś napiszę na co lepiej do kina nie iść. Wszystkie pieniądze świata, czyli najnowszy film Ridleya Scotta. Zasłynął głównie tym, że po aferze z Kevinem Spacey zrezygnowano ze wszystkich scen w których zagrał i w ciągu trzech tygodni przed samą premierą nakręcono je na nowo z Christopherem Plummerem. Jeśli chodzi o ten zabieg... mimo że nie pochwalam, myślę że wyszło to bezbłędnie. Nic w tym elemencie nie zgrzyta, wygląda to naturalnie, a sam Plummer gra świetnie. Obok Michelle Williams jest jednym z nielicznych mocnych punktów tego filmu.
O ile nigdy fanem Scotta nie byłem (imo jeden z najbardziej przereklamowanych reżyserów), tak ostatnio przechodzi sam siebie. Rzemieślnikiem od zawsze był świetnym, jego projektom realizacyjnie nie można wiele zarzucić, ale oglądanie jego ostatnich dzieł to męczarnia. Nie inaczej jest tym razem. Seans dłużył mi się straaasznie. Nie czułem się zaangażowany w najmniejszym stopniu, napięcie było praktycznie zerowe, a sam koncept został poprowadzony w taki sposób, że miałem wrażenie jakbym kiedyś już ten film widział. Po prostu żal pieniędzy wydanych na bilet. Idźcie jedynie jeśli jesteście wielkimi fanbojami Ridleya, w innym wypadku poczekajcie na premierę dvd albo omińcie ten tytuł całkiem ;D W skali od 1 do 10 dla mnie to takie 5 z połówką.
A jeszcze co do roli Plummera. Facet naprawdę gra świetnie i zrobił kapitalną robotę nagrywając wszystkie sceny w tak krótkim czasie... jednak mimo wszystko na nominację do Oscara moim zdaniem nie zasłużył. Myślę, że to wyróżnienie jest bardziej takim pstryczkiem w nos dla Spacey'a.
W najbliższych dniach naskrobię jeszcze coś o dwóch innych filmach z nominacjami, tj. o netflixowym Mudbound i o hajpowanym Shape of Water.
23
Jak to jest pisać komentarze z dupy? xD
0
Noo za Tito i pod koniec kadencji Ryjka graliśmy tak pięknie i widowiskowo, że czapki z głów.
0
Mam deja vu... xD
0
No i to już chyba koniec Euro dla Polaków.
5
Jeśli jutro ktoś z Was ma w planach wybrać się do kina, wybór może być tylko jeden ;D Trzy billboardy za Ebbing, Missouri, czyli jeden z tegorocznych Oscarowych faworytów (7 nominacji). Nie jest to jakaś papka pod Oscary, jak często się zdarza z hajpowanymi przez Akademię filmami, a faktycznie cholernie dobry dramat wykorzystujący komediowe tony. W skrócie: samotna matka pragnie odnalezienia sprawcy gwałtu i zabójstwa jej córki. Wynajmuje więc trzy nieużywane od lat tablice reklamowe, na których umieszcza prowokacyjny przekaz mający na celu nagłośnienie sprawy. Na pierwszym planie obserwujemy jednak głównie perypetie mieszkańców aniżeli same śledztwo. Poruszamy się oczywiście przede wszystkim wokół głównej bohaterki, ale chyba każda z postaci zmaga się tu z jakimś własnym dramatem. I jest to wygrane po prostu po mistrzowsku. Mimo powszechnego humoru, burza emocji unosi się tu nad większością bohaterów. Humorystyczne wstawki i cięty język rozwiewają ją na moment, ale z ciężarem tragedii i tak mamy do czynienia cały czas. Przyznam, że momentami przez to film nie wybrzmiewa tak bardzo jakby mógł. Były już chwile kiedy myślałem: oho, mamy tegoroczne Manchester by the Sea. Zanim jednak McDonagh porządnie ściśnie za gardło, w porę zdąży je puści, a na dokładkę jeszcze Cię pogilga xD
W każdym razie dla mnie do tej pory najlepszy film roku. Mój osobisty faworyt w Oscarach jeśli chodzi o najlepszy film (6 na 9 obejrzanych), scenariusz oryginalny (5/5 obejrzanych), aktorkę pierwszoplanową (4/5 obejrzanych) i aktora drugoplanowego (4/5 obejrzanych)
Polecam serdecznie :D