Janas11224
Dołączył/a: marzec 2011
17 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@zadafcb weź go nie wklejaj proszę XD
2
Przelew doszedł widzę
0
Marcelo to do ekstraklasy się nadaje aktualnie. Niesamowity zjazd. Z najlepszego LO na świecie do zwykłego przeciętniaka
1
Podoba mi się ten Cucurella, byłby według mnie dobrym zmiennikiem Alby, a później być może jego następca, aczkolwiek nie dziwie się ze chce grać a nie siedzieć na ławie
2
Florentino chyba przelewu blikiem nie zrobił a jest niedziela i dopiero jutro Getafe dostanie
1
@Esio trzeba trzeba. Nie trzeba dowodu rejestracyjnego i oc, ale prawko trzeba dalej
0
No ten spalony to serio nie do zauważenia bez Varu. Uff
0
@Esio ja odkąd dwa razy zgubiłem portfel ze wszystkimi dokumentami nie wyciągnąłem prawka z szafy. Już wole dostać mandat 50 zł za brak niż znowu zgubić xd
6
Historia która wielokrotnie już czytałem czy to na wykopie, czy na filmwebie o Stevenie Seagalu. Większość tych informacji to ponoć najprawdziwsza prawda. Sam nigdy go nie lubiłem i uważałem za słabego aktora, który pasuje tylko wyglądem do danych filmów.
„Nie wiem jakim cudem ten koleś jest przez kogokolwiek podziwiany, lubiany i szanowany. Typ wymaga, aby odgrywane przez niego postacie były agentami CIA lub żołnierzami, ponieważ, uwaga trzymajcie się mocno, jak sam mówi świetnie zna ten fach! Wielokrotnie podkreślał swoje związki ze służbami specjalnymi oraz jednostkami komandosów: "Można powiedzieć, że stałem się doradcą dla kilku agentów CIA pracujących w polu i poprzez moich przyjaciół z CIA poznałem wielu bardzo wpływowych ludzi. Wykonywałem dla nich specjalne zadania" Ciekawe.. Twierdził też, że przeszedł szkolenie jako bojowy płetwonurek elitarnej jednostki Navy SEALs. W końcu te brednie skomentował Gary Goldman – były najemnik, a przez pewien czas jego współpracownik. W rozmowie z Los Angeles Times Goldman powiedział: "On ma problemy z pływaniem, a gdyby dać mu mapę i kompas, i wywieźć pięć mil od najbliższej restauracji, to umarłby z głodu". Ale to jeszcze nie koniec pogrążania się, ponieważ przez pewien czas w swej karierze twierdził, iż jest z pochodzenia Włochem (w rzeczywistości jego matka była Irlandką, a ojciec rosyjskim Żydem). Oprócz "bycia na usługach służb specjalnych i komandosów" pracował na zlecenie włoskiej mafii oraz miał walczyć z rosnącymi wpływami Yakuzy w Nowym Jorku. Światło na tę sprawę rzuciła jego pierwsza żona Miyako Fujitani: "To kłamstwo. Kiedyś przegonił jakichś pijaków ze swojego dojo, ale to nie miało żadnego związku z Yakuzą". Typ jest niemożliwy. Ale jeszcze wiele przed nami. Seagal miał niewyparzoną gębę i potem jak przychodziło co do czego wychodził na frajera. O jednej z historii wspomniał Stallone: "To było w 96 albo 97. Był tam Van Damme, Seagal, Willis, Schwarzenegger, Shaquille O’Neal, Don Johnson i Madonna. To była niesamowita impreza. Van Damme miał już dość tego, że Seagal ciągle opowiadał, że skopałby mu tyłek. Więc zaoferował, że mogą wyjść na zewnątrz, żeby Seagal pokazał jak go wgniata w ziemię. Seagal przytaknął, ale na chwilę wszystkich przeprosił, po czym zniknął. Okazało się, że pojechał do klubu na Ocean Drive. Van Damme, który był już w tym momencie w stanie kompletnego szału, wytropił go i ponownie zaoferował walkę. Ale kolejny raz Seagal “wykręcił Houdiniego” i uciekł". Jednak gorszy los spotkał go gdy próbował wmówić Gene’owi LeBellowi, legendarnemu judoce, zapaśnikowi i kaskaderowi, że posiada umiejętności, dzięki którym nie można go poddusić. LeBell poprosił o demonstracje. W trakcie krótkiej szamontaniny Seagalowi udało się uderzyć LeBelle’a w krocze. Nie powstrzymało to jednak starego zapaśnika przed odcięciem Seagalowi tlenu od mózgu. Jak twierdzą m.in. Joe Rogan (aktor, komik i komentator MMA) oraz Ronda Rousey (wicemistrzyni świata w judo i zawodniczka MMA), Seagal miał stracić przytomność i – co gorsza – kontrolę nad zwieraczem odbytu! Przykład kolejnego popisu ze strony mitomana i kłamcy to stwierdzenie, że studiował sztuki walki w Japonii pod okiem twórcy aikido, Morihei Ueshiby. Problem polega na tym, że Ueshiba zmarł w 1968, kiedy Seagal miał zaledwie 16 lat. Aktor wielokrotnie zmieniał wersje wydarzeń, ale wszystko wskazuje na to, że do Japonii przybył w latach 70-tych, by pracować tam jako nauczyciel języka angielskiego. Jeszcze lepiej potem stwierdził, że Bruce Lee darzył go ogromnym szacunkiem i że rozmawiali kiedyś na temat swoich synów. I znów w grę musiał tu wejść wehikuł czasu! Bo Lee zmarł w roku 1973, kiedy Seagal miał 21 lat i był postacią kompletnie nieznaną. Na dodatek pierwsze dziecko miało się Seagalowi urodzić dopiero 3 lata po śmierci Bruce’a. Jeśli chodzi o posiadany przez niego czarny pas to według Miyako Fujitani, sędzia, który przyznawał pasy, przespał prezentację Seagala. W trakcie, gdy demonstrował swoje umiejętności, oceniający go mistrz aikido spał obok. Wręczenie czarnego pasa było formalnością, wynikającą z zaliczenia przez Seagala odpowiedniej liczby lat w szkole. Już od dawna w środowisku mistrzów sztuk walki nie jest szanowany, uznawany jest z kłamcę i buca, który tak naprawdę mało ma wspólnego z tematem, nie mówiąc już o szacunku i jakimkolwiek honorze. Wracając do jego tożsamości etnicznej, zmieniał ją kilka razy. twierdził, że jest po części Włochem, Japończykiem i Indianinem. W ostatniej dekadzie zaczął mówić o swoich afrykańskich korzeniach. Wiedzieliście, że na początku był bluesmanem? Prawdziwy człowiek renesansu co nie? Najlepsze jest to, że kiedy w młodości mieszkał w Detroit miał nawiązać liczne kontakty z legendami tej muzyki i tacy artyści, lepiej się czegoś przytrzymajcie, jak B.B. King, Bo Diddley czy Clarence Brown były pod wrażeniem jego stylu, umiejętności i duszy! Interesujące... Bardziej imponujące jest chyba tylko to, że Seagal opuścił Detroit w wieku pięciu lat. Nie mogło też zabraknąć Seagala jako symbolu seksu, bo jego marzeniem było, żeby przestano go tak traktować. Cóż spełniło się bo jest kojarzony z z seksualnym molestowaniem i seksualną przemocą. Na długo przed ostatnią falą oskarżeń, które wstrząsnęły Hollywood, to właśnie on był wiązany ze skandalicznym nadużywaniem pozycji i narzucaniem się kobietom. O molestowanie seksualne oskarżyły go m.in. aktorki Jaime Pressly, Jenny McCarthy, Portia de Rossi i Juliana Marguiles, a także cztery asystentki. Seagal miał podczas castingów domagać się, aby aktorki, przebywając z nim sam na sam, zdejmowały ubranie. Publicznie łapał je za piersi tłumacząc, że jest terapeutycznym masażystą albo że potrafi wykrywać nowotworowe guzki. Wytoczone Seagalowi procesy kończyły się ugodą i wypłatą sporych odszkodowań. Być może odruchem skruchy było więc zachowanie aktora, gdy został zaproszony jako gość specjalny programu Saturday Night Live. Seagal odrzucił wszystkie napisane przez scenarzystów skecze komediowe i upierał się, aby wykorzystano jego własny scenariusz. A w nim znajdowały się takie perełki jak np. scena, w której Seagal wciela się w psychologa udzielającego porad ofiarom gwałtów. Po czym zaczyna je obmacywać. Wyperswadowanie tego pomysłu zajęło Lorne’owi Michaelsowi, producentowi SNL, ponad godzinę. W końcu Seagal się ugiął i zgodził się na nagranie oryginalnych skeczy przygotowanych przez etatowych scenarzystów. Michaels miał później nazwać go największym dupkiem, jaki kiedykolwiek gościł w Saturday Night Live. Ale prawdziwe problemy miały go dopaść w 2010, kiedy postawiono mu zarzut handlu żywym towarem, stręczycielstwa, porwania i gwałtu. Seagal – jak twierdziła kolejna z jego asystentek, Kayden Nguyen – przetrzymywał w swojej rezydencji dwie młode Rosjanki. Oczywiście wbrew ich woli. I w celach seksualnych. Seagal stracił wówczas kontrakt na kolejny sezon swojego reality show (w którym wcielał się w policjanta), ale ostatecznie zarzuty oddalono. Poszkodowane zniknęły w niewyjaśnionych okolicznościach. A sam stał się częstym gościem Władimira Putina, Aleksandra Łukaszenki i Ramzana Kadyrowa. Dodajmy do tego fakt, że był przez krótki czas bigamistą (zawarł drugie małżeństwo jeszcze przed rozwodem z pierwszą żoną), a obraz stanie się pod tym względem kompletny. Kolejne brednie, które mówił ten typ to uważanie się za super- buddystę, za “tulku” – ucieleśnione w człowieku i odradzające się na nowo bóstwo. W swoim poprzednim wcieleniu miał być XVII-wiecznym lamą. Zapewne tłumaczy to niezliczone talenty. Jego historie na temat związków z tybetańskim buddyzmem najlepiej podsumował David Rakoff w magazynie GQ: Mówi o swoich związkach z Tybetem tak samo jak o swych związkach ze światem wywiadu i CIA – w sposób mglisty i trudny do zweryfikowania. “Byłem w klasztorze w Kioto” – opowiada. – “Spotkałem tam mnichów z Tybetu, których torturowali Chińczycy. Byłem jedyną osobą w klasztorze, która studiowała zielarstwo, kręgarstwo i akupunkturę, więc to ja ich wyleczyłem. Natychmiast nawiązaliśmy relacje.” Seagal znalazł też sposób na wykorzystanie swych mistycznych talentów by uzdrawiać innych. W 2005 stworzył własną markę “leków” homeopatycznych. W 2006 wypuścił też mistyczny napój energetyczny o nazwie “Lightning Bolt”. Na planie filmów uważał się za nie wiadomo kogo. Spóźniał się na plan kilkanaście godzin. Nie chciał uczyć się scenariusza i zamiast tego improwizował swoje kwestie. Molestował aktorki i groził aktorom. Podczas kręcenia “Krytycznej Decyzji” popadł w konflikt z producentami. Odmawiał nakręcenia sceny własnej śmierci, tłumacząc, że jego fani tego nie zaakceptują. Zaatakował też innego aktora, Johna Leguizamo, który zaśmiał się słysząc jego przechwałki. Najlepsze jest to, że Seagal właściwie w swoich filmach nie występuje. Mający problemy z mówieniem , pojawia się może w 5-10% własnych scen. W znakomitej większości ujęć zastępowany jest przez dublerów. A wypowiadane przez niego kwestie są nagrywane w studiu przez innych aktorów. I to wszystko na temat tego mitomana, kłamcy, buca, podludzia oraz największego frajera z rozdmuchanym ego.”
Miło jak dotrwałes do końca. Nie obiecuje ze wszystkie informacje są prawdziwe, ale sytuacja z molestowaniem była naprawdę, tak samo jak kupa w majtkach czy spina z Van Dammem
1
@BulaKG Książę Nieporządek mi się tez bardzo podobał, aczkolwiek Narkopop to było coś więcej. Alcomindz tez dobrze wspominam, słuchało się Koldiego na każdej imprezie. W ich przypadku czytałem właśnie ze się ogarneli bardziej niż stoczyli. To mój ulubiony filmik z Koldasem, zawsze bawi xD
Od 2:04 jak nie widziałeś. Wracał wtedy z melanżu od Białasa i chyba nosy były walone
0
@BulaKG dobrze powiedziane, aczkolwiek w moim gronie znajomych bardzo szanowane są te właśnie ekipy, a cpunami nie jesteśmy. Podobnie jest z Bałaganem, ma swój fanbase i raczej nigdy nie wybije się na taka skale jak Taco, Żabson czy jakiś Sobel, ale ten fanbase choćby wydał największe scierwo będzie go kochał. Ja Kaza osobiscie uwielbiam
0
@BulaKG wogle zauważyłem ze takie ekipy nie robią takich wyświetleń jak sztampowi raperzy. Przykład chociażby Tuzza Globale która według mnie wyprzedziła innych raperów o dekadę, a taka Włoska Robota to majstersztyk która ma do dziś po 4 latach 1,8 mln wyświetleń... i to głównie za sprawą featow z Żabsonem. Tak to by pewnie mieli dalej 400 k do kawałków.
0
@BulaKG no niestety, droga podobna do Mobbyn, a szkoda bo z doświadczenia powiem ze koncert Hewry i Mobbyn to było najlepsze co mnie spotkało. A mam na koncie koncerty Drake’a, Asapa, Red Hot Chilli Peppers, Wiza Khalify czy choćby Kendricka, a na tamtych bawiłem się lepiej.
2
Są tu jacyś fani Hewry? Jakiś czas temu wjechali na Spotify z kilkoma swoimi kawałkami. Są bardzo specyficzni, ale dla mnie bardzo niedoceniona ekipa. To jedna z moich ulubionych piosenek, której niestety na Spotify nie ma.
0
@marcin62 pewnie ze odmówią, one nie potrzebują kasy bo są świetnie zarządzane, w porównaniu do takiej Barcy np
3
@El Madridista. Kurs na United +1,5 1,6 kurs niewarty grania? To nie wróżę wygrywania jak stawiasz same ponad 2. Po drugie kurs 1,4 czysto na United tez jest spoko, to nie jest jakieś 1,1 żeby nie stawiać
0
@MarioVeB! Ja dziś odpuściłem Arsenal z myślą ze mi zwala kupon, ale United przejęło pałeczkę
5
Kiedy gramy zaległy mecz ligowy?
0
@DonAndresFCB proszę nie bo mam Inter na kuponie xd
2
Moje pierwsze zwycięstwo dzisiaj to nie postawienie na Arsenal. Boże jaki ten klub jest mierny. Współczuje jego kibicom ze musza to oglądać.
Edit. O widzę ze strzelili, aczkolwiek i tak bym przegrał jakbym postawił na nich
11
@DonMatteo901 jestem przeciwny pod każdym względem. Zabije to radość i prestiż gry z najlepszymi drużynami. No ale co się dziwić skoro w tych czasach liczy się tylko kasa
0
@Pawlak1992 Rodriguez Pedrito
5
Chyba czas się poświecić i postawić dziś 100 zł na Real, wtedy pewnie stracą punkty. Ja stracę 100 zł, ale Barca będzie zależeć tylko od siebie znowu
0
@jareksk100 jak dla mnie mogą zremisować :)
61
Mega szacun wczoraj dla Pique. Pierwszy mecz po dłuższej przerwie, pełne skupienie. Skała.
194
Transfer do Espanyolu kwestia czasu..
1
Hahahaha ja myślałem ze to puchar ta nagroda MVP Leo XDDD
2
To niezły pachołek De Jong XD fajny poziom TVP
0
@kondi21 wciąż uważam ze powinni go sprzedać po sezonie
3
Nie da się wygrywać trofeów z takimi zawodnikami....dramat Griezmann naprawde