1

@Rust_Cohle Mimo to ten grubasek Suarez strzelił w poprzednim sezonie w lidze tyle goli co Coco i wygrał majstra dla Atletico :)

5

@MesQueUnClub96 Trzeba sobie zdawać sprawę, że ocena karier to jak punktowanie walk bokserskich - runda po rundzie, nie liczy się jakieś tam wrażenie ogólne czy wygrane 3 ostatnie starcia. Prawda jest taka: Suarez rządził od czasów Ajaxu (na MŚ w RPA w 2010 już był genialny) aż do niemal samego końca w Barcelonie, powiedzmy 2018 r. i nie tylko pod względem strzelonych goli, ale również asyst, pięknych indywidualnych akcji, strzałów, dryblingów i sztuczek. Lewandowski - choć zawsze świetny napastnik - swój prime utrzymuje właśnie dopiero od jakichś 3 lat, a i tak w życiu nie jest to pod względem piłkarskim prime Luisito. Mój głos idzie na wybuchowego, emocjonalnego latynosa, tacy są najpiękniejsi w futbolu i tworzą jego magię ;)

0

@mindbender84 Oczywiście, że tak, dlatego można uznać to za pewnik tak jak te info o zmieniającym trenerów oraz ustalającym taktykę, pierwszy skład i transfery Messim.

3

Każdy kto łyka tego typu newsy o Messim jest skończonym debilem, koniec kropka. Co to w ogóle za wiadomość: Rodzina Leo źle czuje się w Paryżu. Pewnie Antonella poszła do prasy i im to podyktowała słowo w słowo.

2

@Krystian1588 Myślę, że nadchodzący Batman może przebić absolutnie wszystkich ;)

1

@Kgorecki2500 I pisze to Leszek Miller, wielki demokrata :D

0

@Momals11 Tylko należy dołożyć do tego okoliczności, a te zawsze są najważniejsze. W 2016 roku Ronaldo wygrał wszystko (Euro + LM) i nastrzelał masę bramek, w 2k18 Leo owszem był genialny, ale znów Ronaldo, Varane, Modrić sięgnęli po LM, w dodatku część kandydatów była w finale MŚ lub je wygrała - oczywiście przy spektakularnej grze indywidualnej. Tym razem mamy dość nietypową sytuację: Ligę Mistrzów zdobyła drużyna, w której nie ma pół lidera pokroju Leo, CR7 czy nawet Lewego, tam każdy strzela, każdy pracuje na boisku i nikt się znacząco nie wybija indywidualnie; Włochy to kopia Chelsea; potencjalni faworyci pokroju De Bruyne, Ronaldo, Lukaku, Kante, Mbappe, Benz, Kane, Sterling poodpadali w toku rozgrywek, Coco to nawet nie zdobył żadnego trofeum przy swoich bardzo dobrych, ale nie wybitnych, statystykach. W tym momencie pojawia się dwóch gości, którzy się w jakiś sposób wybijają (również marketingowo): Leo Messi, który ma świetne statystyki ogólne, pichichi, MVP i króla strzelców CA i w końcu samą wygraną w CA + oczywiście absolutnie największy geniusz indywidualny w toku wszystkich rozgrywek i nasz Lewy - człowiek wykręcający statystyki jak prime Cristiano Ronaldo, ale jednak tylko z jednym trofeum (notabene zdobywanym od bodaj 8 lat bez przerwy). Na jego korzyść może działać fakt,że w 2k20 ballon należał się mu jak psu buda i głosujący to uwzględnią.

1

@AmigoBlancos Ogólnie Modrić to klasa sama w sobie, geniusz piłkarski i nie mam żadnych pretensji, że dostał złotą piłkę. Dobrze, że wygrał wtedy wirtuoz, zresztą dał ku temu powody, wygrał trofea i świetnie się prezentował.

0

@krawczykPSG No zasadniczo rozchodzi się o samą Złotą Piłkę, niech sobie będzie trzeci, ale to maksimum.

0

@krawczykPSG Przecież chociażby taki Ronaldo zdobył króla strzelców serie A, króla strzelców Euro i bodajże zdobył puchar Włoch, to już zdecydowanie więcej niż Benzema.

1

@Encore Zasadniczo się zgadzam z Tobą w pełni, dlatego napisałem "za zasługi", niech ma to 3. miejsce, wygrał 2 wielkie turnieje piłkarskie, grał w pierwszym składzie w środku pola i kierował drużyną.

2

Mówienie o złotej piłce dla Benzemy to jakaś abstrakcja z kosmosu, gdzieś z innej galaktyki. Jestem wielkim fanem Karima, skrajnie niedoceniany zawodnik, wśród kibiców Realu wręcz nielubiany, moim zdaniem ogólnie TOP 10 piłkarzy świata, świetna "9,5", ma wszystko, ale no ludzie kochani, mówimy o gościu, który - pomimo wielkich umiejętności - w zeszłym sezonie:
1) Nie zdobył NIC.
2) W lidze miał w sumie tyle goli co Suarez (który wygrał La Liga), a Leo zdeklasował klasyfikacje pichichi + wygrał Copa del Rey, w pucharze odpadli, w LM strzelił 6 goli i odpadli (znów Haaland go wyprzedził), na Euro walnął 4 bramy, ale znowu odpali.
Dlaczego wspominam w szczególności o Messim? Bo to wręcz komiczne, jaki teraz jest hype na Benzemę w sytuacji, gdy Argentyńczyk więcej strzelił, więcej asystował i do tego dorzucił Puchar, Copa America + pichichi, MVP i króla strzelców Copy, a i tak się go deprecjonuje. Jeśli Coco miałby zgarnąć ballona to można go w takim razie rozdawać komu popadnie, wystarczy, że ktoś strzeli trochę goli i poczaruje, choćby Lukaku, Kane, Chiesa, Ronaldo czy Mbappe. W zaistniałych okolicznościach dla mnie jest dwóch kandydatów: Lewy i Messi + za zasługi Jorginho.

1

@Encore Nie było nigdy zawodnika lepszego technicznie od Leo, on jest unikalny, kontroluje piłkę jak chce, genialnie ją ochrania, drybluje, cały czas trzyma przy nodze, genialnie podaje, precyzyjnie strzela, w dodatku niesamowicie się ustawia (notabene dopiero teraz, gdy są razem w drużynie, widać jaka przepaść dzieli Messiego od Neya i Mbappe pod względem piłkarskiego rzemiosła - tamci są wiecznie faulowani, leżą, zwijają się z bólu, tracą głupio piłki, Lio wręcz przeciwnie, a jest skuteczniejszy w grze) i mógłbym tak dalej wymieniać. Ileż razy można powtarzać, że piłka to nie jakiś cyrk, w którym ktoś podrzuci piłkę 5 razy, zrobi elastico 3 razy, jakiś ziomek zrobi z tego sklejkę na YouTube i okrzyknie się zawodnika królem dryblingu i techniki.

2

@Encore Oczywiście Jimi Hendrix ;)

2

@fart Wildera może tak, ale z Furym byłby bez szans. Mike wbrew obiegowej opinii nie bił się z takimi gigantami, a jak już się trafił ktoś pod 2 metry to raczej ogór/staruszek past prime. Król Cyganów ma 2,06 m (przy 1,78 Tysona) potężny zasięg, olbrzymia wagę, game plan, inteligencję w ringu i mógłby spokojnie trzymać Tysona na dystans. Poza tym każdy, kto się trochę interesuje boksem wie, że mit Bestii urósł do karykaturalnie dużych rozmiarów, za dużych. Mike w tym swoim prime time miał problemy z zawodnikami przeciętnymi, a jak już trafił na Bustera to oczywiście fani ogłosili, że to nie ten sam Mike, nie to samo.

1

@Sau_Ron Moim zdaniem PJ idealnie wszystko wyważył, no spójrzmy na takie większe odstępstwa:
1) Tom Bombadil kompletnie nie pasuje do konwencji całego filmu, powiem więcej - on nawet w książce jest dziwnym elementem i bardzo dobrze, że go nie było, nie wyobrażam sobie śpiewającego, jakby lekko naćpanego ludzika, który swawolnie hasa po lesie i ratuje hobbitów podczas przygody z kurhanami.
2) Rozbudowanie wątku Arweny miało sens; wprowadzenie kolejnej i epizodycznej postaci Glorfindela dla laików byłoby dziwne, zagmatwane, a tak mamy pewną historię miłosną, która ma swój początek i jasny koniec.
3) Brak Erkenbranda i elfy w Helmowym Jarze - z punktu widzenia geografii Śródziemia bezsens, lecz czy to ma takie znaczenie dla prostego widza? Fajnie było zobaczyć różne rasy walczące ramię w ramię, w końcu nie pokazali np. całej wojny o pierścień, która toczyła się wszędzie w tym samym momencie.
4) Pominięcie wątku Bitwy o Shire - naprawdę arcytrudno byłoby po takich rozpierduchach jak Bitwa pod Czarną Bramą i na Polach Pelennoru umieścić jeszcze jeden, w gruncie rzeczy mało ważny wątek bitewny, starczy ta wizja w zwierciadle Galadrieli.
Ogólnie nie podobają mi się 3 rzeczy: Cała zupełnie zmieniona sekwencja w Jaskini Szeloby (porzucenie Sama; fakt, że on faktycznie zapierdzielał z powrotem po schodach do domu xD); zrobienie z Froda aż takiej pipy i oczywiście żart w postaci pojedynku Gandalfa z Czarnoksiężnikiem; mam też malutkie zastrzeżenie co do postaci Faramira i Denethora, ale to w sumie nieistotne. Mogliby również wyjaśnić, jak to się stało, że wypierdki w postaciach Eowiny i Merrego zabiły takiego bossa jak Witch King. Podsumowując, PJ zrobił genialną robotę, za co jestem mu ogromnie wdzięczny. Nie da się w pełni przełożyć całej książki na potrzeby filmu.

3

@masq Bardzo szanuję te dwa sezony Valverde, szczególnie drugi, ale wiesz doskonale o czym piszę, gdy mam na myśli memiczny klub - 0:3, 0:4, 8:2 i po tym już cała lawina takich mini-wyników, ponadto sprawy związane z zarządzaniem, słabymi zawodnikami i tak dalej. Od czasu Setiena już w ogóle spadliśmy z TOPu, nie rywalizujemy nawet w meczach bezpośrednich z Realem czy Altetico, o Lidze Mistrzów nie wspominając. Ogólnie nie rozumiem najeżdżania na Messiego z powodu opuszczenia Barcelony, można kochać klub, miasto, dom rodzinny, tęsknić za tym wszystkim, ale są też inne priorytety i należało zrobić krok naprzód. To tak jakbyś zmieniał fajną pracę na lepszą, bardziej dochodową - jesteś smutny, bo było fajnie, a teraz ruszasz dalej, no big deal.

0

@Kamyk37 Rozumiesz mój przekaz? Wiadomo, że każdy ma swój mały świat i cieszy się ze swoich sukcesów, po prostu Messi jest na szczycie tej drabinki rywalizacyjnej wraz z Cristiano, jest najbardziej głodny w dziedzinie, którą uprawia cały glob i ten cały glob zwraca oczy w jego kierunku.

3

@Encore Oczywiście, że powody odejścia są znane tylko samemu Messiemu, ale jakbym miał stawiać to właśnie wskazałbym na projekt sportowy i skrajną zapaść takiego wielkiego klubu jak Barce.

36

Przyszło komuś do głowy, że Messi wcale nie odszedł dla pieniędzy, tylko z innego, bardzo prostego powodu: Barcelona od paru lat to jeden ogromny mem, nie jesteśmy słabi, nie jesteśmy przeciętni, jesteśmy memem. Wielka Barca kompromituje się rok w rok w LM, a Leo firmuje wszystko swoją twarzą i mimo to ciągnie naszą drużynę za uszy. Przyszedł w końcu moment, w którym Messi - jeden z dwóch potworów rywalizacji - powiedział pas i postanowił odejść, bo ma już 34 lata i MUSI być dalej najlepszy, musi zdobywać trofea, złote piłki, złote buty i wszystko inne, co się świeci na złoto, żeby pozostać GOATem, my zwykłe szaraki nie rozumiemy tej pasji i głodu, bo gówno w życiu osiągnęliśmy i nigdy nie byliśmy na takim poziomie konkurowania z kimś innym. Nie porównujcie go do jakichś Tottich czy innych Del Pierów, bo to pod względem indywidualnym, medialnym, mentalnym są mimo statusu legend malutkie ludziki, Leo to ktoś monumentalny, nieporównywalnie większy, cały świat narzuca mu na barki presję, cały świat na niego patrzy.

0

Mógłby ktoś poratować działającym linkiem do meczu?

1

@Pawel13sz @Comfortable_ Oczywiście, Ter Stegen popełnia błędy, daleko mu do najlepszego bramkarza, ale staram się powiedzieć, że w tej tragicznej sytuacji, w której się znajdujemy, nie MATS jest tutaj problemem, za niego mógłby bronić ktoś lepszy i nie zmieniłoby to obrazu naszej fatalnej gry.

0

Ogólnie nie szukajcie winy w Ter Stegenie, bo nie on tutaj jest przyczyną czy też centrum istotnych problemów. Równie dobrze możemy zakontraktować Fabiańskiego i dalej nam Bayern wciśnie 5 goli jak będą chcieli, bramkarz to specyficzna pozycja. Kiedyś kilkanascie lat bronił tu podobnej klasy VV i jakoś dawaliśmy radę.

8

Nie lubię kogoś oceniać już na samym początku przygody w nowym klubie, tym bardziej, jak ten ktoś jest jeszcze młody, ale no ludzie kochani, Eric Garcia ma za dużo braków, żeby je nadrobić świetną techniką i wyprowadzeniem piłki. Mieliśmy małego Masche, który był bardzo dynamiczny, agresywny, genialny w odbiorze, wprowadzeniu piłki i długim podaniu. Jest i Pique - obraca się w żółwim tempie, natomiast ma też ponad 1,9m wzrostu, dobrze gra głową, strzela bramki, dobrze się ustawia, przewiduje grę i genialnie wyprowadza gałę. Był i Puyol - zawodnik o brakach technicznych, które niwelował każdy wie czym. Nasz młody Eric to niski żółw, jak na stopera wręcz karykaturalnie wygląda ze swoimi warunkami i nie mówię tylko o wzroście, mało agresywny, przeciętnie gra głową, nie strzela goli i w zasadzie jedyne co ma to ten zakorzeniony styl z La Masii. W życiu nie uwierzę, że Pep go posadził, bo niby Garcia był już dogadany z Barceloną.

0

@chavez Nie dość, że tam każdy jest indywidualnie lepszy od nas to w dodatku potrafią się perfekcyjnie odnaleźć w swoim stylu gry, tak zresztą wygrali LM.

0

@parpe Przypominam, że Busquets i Pedri, tak samo jak Jorginho, grali w drużynie złożonej z 11 osób (innych niż w swoich klubach), Garcia sam zawalił bramkę w tym meczu, a Hiszpanie tak robili co chcieli, że aż przedupili spotkanie i odpadli.

3

Abstrahując od dzisiejszego meczu i pracy trenera, nie liczcie na efekt podobny do tego, jaki dała zmiana Lamparda na Tuchela w Chelsea. The Blues mieli potężny potencjał w składzie: na ataku cała masa opcji w postaciach Wernera, Pullisica, Mounta, Abrahama, Zyiecha - szybcy, silni, dobrze dryblujący zawodnicy; genialna, mobilna, dynamiczna i kreatywna pomoc, czyli Kante, Jorginho oraz Kovacic + świetne boki obrony (Chillwel, Alonso, Azpiliqueta i ten atletyczny czarnoskóry piłkarz jeszcze) i oczywiście zawsze twardzi Rüdiger, Silva, Christensen. My w porównaniu do nich mamy zerowy potencjał z przodu, bardzo wolną i słabą fizycznie linię pomocy oraz na pewno słabszą obronę.

0

@anxted Ogólnie dziwię się, po co oni kupowali tego Grealisha. Na miejscu City wywaliłbym 150 milionów na jakiegoś napadziora z TOPu, zamiast kupować kolejnego skrzydłowego.

7

Widziałem już Pepa w 3 drużynach i za każdym razem jak oglądam jego team to czuję się jak w dniu świstaka - cały czas w kluczowych momentach Ligi Mistrzów te same błędy, te same niedociągnięcia i co ciekawe również ten sam brak szczęścia, wieczny pech (trzeba sobie zadać pytanie czy po tylu latach to faktycznie pech). Guardiola to z pewnością geniusz, wizjoner, pasjonata, pozytywny świrus, ale maniakalnie lubi przesadzać.

1

@masq To akurat nieprawda, choćby z Bayernem w 8-2 strzelił, wcześniej też wsadził z Manchesterem United to mu zaliczyli jako samobój.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: