Hawajczyk
Dołączył/a: październik 2015
9 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
To wielce prawdopodobne, bo nie wierzę, że Valverde nie widzi świetnej gry Arthura i zmienia go z powodów czysto sportowych.
4
Tak naprawdę to dzisiaj można by nie zmieniać nikogo, maszyna funkcjonowała świetnie. Muszę jednak powiedzieć, że Ernesto pierwszy raz mnie poważnie wkurzył, ściągając Arthura. O ile Brazylijczyk zawsze gra nieźle i dopuszczalna jest jakaś rotacja w trakcie meczu, to dzisiaj nasz rozgrywający pokazał wspaniałe umiejętności, kunszt rozgrywającego z najwyższej półki( niech tylko dołoży strzały i śmielsze podania penetrujące ).
0
Air Stegen ;)
9
Shrek jest dla mnie najlepszy.
0
Forumowiczom powyżej polecam przeczytać bodaj 70 stronicowy program wyborczy Ruchu Narodowego. Z tego co widziałem to nie jest on
( czyli ogólna idea ruchu )taki zły, jak go szanowni koledzy malują ;)
2
Tak swoją drogą, poza wyborami samorządowymi to mam takie marzenie: Korwin w Sejmie. Nie ważne z jakim wynikiem, ważne, że byłoby zarówno ciekawiej, jak i zabawniej.
0
Typowa reakcja, gdy człowiekowi alkohol nie wejdzie jak trzeba. Gwarantuję ci, że tkniesz ;)
7
I oczywiście Iniesta, który w tamtym meczu grał tak dobrze, że przy zmianie dostał owację na stojąco od kibiców Realu.
3
Smutny, bo nie będzie miał go kto wyprowadzić na spacer ;)
4
Trzeba przyznać, że dzisiaj Suarez bestia, oby tak dalej, oby kąsał, siał postrach i spustoszenie z przodu.
2
Tak naprawdę to nie wiem kogo. Pamiętam, gdy wszyscy pragnęli, by naszym trenerem był Jorge Sampaoli. Energiczny, pewny siebie, motywator itd. Spytaj teraz społeczności La Rambli, co o nim sądzi. Po Lucho też wszyscy na początku jechali, Valdka z kolei większość wychwalała. Nawet Pep w ostatnim sezonie się wypalił. Wenger teoretycznie byłby właściwy, w końcu Arsenal grał w stylu podobnym do naszej Barcy, zresztą teraz przyszła na niego moda. Jaka byłaby jednak reakcja, gdyby Arsene nie podołał? Taka jak w przypadku każdego niepowodzenia. Poczekajmy do końca sezonu, zobaczmy jak sprawy się potoczną. Może ten Dembouz odpali kiedy będziemy go potrzebować, może Leo utrzyma formę, może cała reszta wejdzie na swój poziom i wygramy LM w barcelońskim stylu. I wtedy jednak wybierzemy Valverde, tak jak niegdyś, po pamiętnym meczu z Sociedad, daliśmy szansę Enrique.
2
Piękny głos, wspaniałe i mądre teksty, głębsza treść - coś pięknego. Moja ulubiona piosenka to "Lubię wracać tam, gdzie byłem".
1
Nie, Ojciec Chrzestny.
2
Przecież każdy wie, że Neymar to brazylijski wirtuoz, geniusz naszych czasów i jedyny zawodnik od dawna, który potrafi nawiązać walkę z duopolem Messiego i Ronaldo, a moim zdaniem, gdy Ney jest w najwyższej formie to figuruje już tylko za Messim i to wcale nie tak daleko( drybling nie z tej Ziemi, kreacja, kreatywność, niebywała technika i szybkość ). Tylko zawiść decyduje o niepochlebnych opiniach o Brazylijczyku( jeśli chodzi o czysto sportową jakość ).
110
Właśnie odpoczywam i naszła mnie ochota na małe przemyślenia - nie dotyczą one obecnej sytuacji naszego ukochanego klubu, wizji Valverde, formy poszczególnych zawodników i innych tego typu spraw. Mianowicie martwi mnie, nie daje spokoju ogolne postrzeganie naszego zespołu. Od czasu odejścia Neymara, pożegnania się z Xavim, Iniestą, Alvesem, nawet z wojownikiem Masche, mam wrażenie, że Barcy już się nie boją, że straciliśmy pazur, swego rodzaju klasę, ten charakterystyczny barceloński sznyt, który przygniatał( wiadomo - nie zawsze ) niemal każdego przeciwnika. Przytoczę teraz wypowiedź Generała: "To, co odróżnia wielkiego piłkarza od reszty. To, kiedy w trudnych momentach mówi: „Zagraj mi piłkę”. Jak było w Barcelonie? Kiedy wydarzenia na boisku się komplikowały, każdy prosił o piłkę. Wszyscy mieli osobowość." Nie uważacie, że nasi nowi zawodnicy, pomimo oczywistego talentu, nie mają takiego charakteru zwycięscy, charakteru mistrza, wręcz arogancji i świadomości przewagi, w końcu odwagi. Zauważyliście, że na Rambli wielokrotnie psioczono na Alvesa? A że wrzutki do kitu, a że dał się objechać, a że coś tam jeszcze. Jednak gdy przychodził moment krytyczny, on zawsze pokazywał klasę, grał jak na zawodnika Barcy przystało, z iskrą, z odwagą, z klasą i umiejętnościami - w imię zasady Seny, pit i collons. Niby Semedo jest dobry, niby Dembouz ma talent, niby Arthur( akurat tu nastąpi weryfikacja zawodnika, więc w pewnym sensie jest to opinia niesprawiedliwa ) przypomina Xaviego, ale wciąż siedzi mi w głowie myśl, że czegoś im jednak brakuje. Myślę, że trudno będzie ugrać coś wielkiego z tym składem( po prostu wygrać LM ), z jednego powodu - nie dominujemy i nie wzbudzamy strachu. Tak jakby skończyła się recepta na dominację. Pamiętam jak zdobywaliśmy dwie ostatnie LM - przed finałem byłem pewny, że wygramy, widziałem ten niebywały pędzący kataloński pociąg, który jechał własnym kursem. Teraz tego niestety nie ma, są natomiast dające nadzieję przebłyski. Oby się udało.
0
Nikt o zdrowych zmysłach tak nie sądzi ;)
0
To zależy czy w wodzie, czy na lądzie :)
0
Paradoksalnie to może stanowić dla Tomka szansę. Nie wierzę, że taki grubas będzie mobilny w ringu przez 12 rund, Adamek musi go obskakiwać i punktować ile się da - w końcu jest szybszy, lżejszy i wszystko na to wskazuje, że w formie. Oby tylko nie wchodził w jakieś przepychanki i klincze. W każdym razie jestem całym sercem za Góralem ;)
0
Rozumiem, jednak taki Tomek, za którego trzymam dzisiaj kciuki, potrafił toczyć wojnę o tytuł z Briggsem, mając złamany nos.
0
Diablo wygrywa po zwykłym jabie, dziwnie to wyglądało.
0
To co ma stać i się cieszyć jak go perfidnie kasują( 2x ten sam zawodnik )?
1
Oprócz oczywistości, takich jak dzisiejsza świetna gra Arthura, Leo czy Lengleta warto mimo wszystko wspomnieć o dobrym spotkaniu Suáreza. Pomijam świetne odegranie klatą, przede wszystkim podoba mi się jego ruchliwość, mobilność i świetne wyjście na pozycję, dzięki czemu partnerzy mają opcję zagrania do El Pistolero( np. prostopadła piła od Leo, podanie Alby czy też podanie Leo przy bramce ). Bardzo chciałbym, żeby się w końcu przełamał ;)
8
To zostało wypowiedziane już tyle razy, ale co mi tam - Messi jest geniuszem. Jeszcze nigdy w życiu nie widziałem takiej inteligencji i rozwagi w grze. Na moich oczach ten chłopak ewoluował w coś, czego nie jestem w stanie wpisać w żadne ramy boiskowej pozycji. Niesamowite.
0
Przecież De Bruyne i Salah to nawet nie skrzydłowi, a mówimy tu o przysłowiowym robieniu wiatru na skrzydle( generalnie Salah to napastnik, trudno zdefiniować jego pozycję ). Zresztą, pamiętam jak grali i zawsze grali dobrze, łącznie z wyżej wymienionym Sterlingiemm( a nawet De Bruyne dalej gra świetnie w repce czy Salah robił wiatr już we Florentinie czy Romie - owszem, mają dobrą formę, ale nie zmienili swojego stylu gry). Ale nie w tym rzecz. Przecież widzisz co jest grane, Dembouz wielokrotnie samemu wdaje się w kiwki, po czym traci głupio piłkę, za daleko ją sobie wypuszcza, mota się niepotrzebnie, jest niebywale chaotyczny i to zdaje się chyba dostrzegalne gołym okiem. On podejmuje decyzje, a nie trener i moim zdaniem jest obecnie pod formą. Przyznam też, że pomimo pokładanej w nim nadziei, nie podoba mi się jego styl gry. Idealnie pasował do nas pewien Brazylijczy, no ale cóż, poszedł sobie.
0
Absolutnie nie jestem hejterem Dembouza, ale...jak to nie jego wina? Widzisz, różnica między tymi największymi, a tymi bardzo dobrymi jest taka, że ci pierwsi robią co chcą i przede wszystkim to, co należy na boisku zrobić. Jakoś Hazard bierze piłę wszędzie, czy to prawa, czy to lewa, a to znowu środek i jedzie z przeciwnikami. To samo wielce znienawidzony Neymar. Nawet dziadziuś Ribery czy Robben wciąż mają to coś i żaden młodzian nie jest w stanie wygryźć ich ze składu. To nie wina trenera, że zawodnik nie jest w stanie przejść jednego zawodnika czy też kiwa się w nieodpowiednim momencie. Rozumiem was, wierzycie w Ousmane'a, chcecie dla niego jak najlepiej i doceniam to, ale na Teutatesa, młody po prostu ostatnio gra kichę i tyle.
1
Ja bardzo bym chciał, żeby talent Dembouza eksplodował, liczę na szybki rozwój chłopaka, ale mimo wszystko uważam( biorąc pod uwagę młody wiek Ousmane'a - w końcu to też ważne ), że dotychczas nasz skrzydłowy nawet nie stał obok Neya z Barcy. To dla mnie nie ta skala talentu, umiejętności, kreatywności itd. Brazylijczyk robił z przeciwnikami co chciał i kiedy chciał, czarował swoją niebywałą techniką i dryblingiem( zresztą on w pełni wpisuje się w coś, co charakteryzowało Ronniego, R9 czy momentami Robinho - Joga Bonito ), dawał niebywałą magię, piękne bramki, asysty i do tego to unikalne zrozumienie na boisku z Leo i Luisito. Nikt nie jest w stanie temu zaprzeczyć, bo taka jest prawda. Dembele tego nie ma( na razie ) i watpię czy będzie miał - zupełnie inne style gry. Aczkolwiek zaznaczam, wierzę w młodego i życzę mu jak najlepiej.
0
Uważasz, że 14 punktów nad drugim zespołem i 17 nad odwiecznym rywalem to coś innego niż świetny styl? Chcąc nie chcąc, Real dostał od nas 3-0, a drugie El Classico nawet nie miało wagi znaczeniowej, bo Valverde i Barca mieli ligę w kieszeni. Możesz narzekać na styl gry, ale sukces był niebywały.
0
Tak można mówić, co nie zmienia faktu, że do RSSS była kupa i większość chciała go zwolnić. Potem jednak cos ruszyło i zaczęli grać, poczekajmy więc.
0
Przecież zdobył dublet w świetnym stylu, do tego mając ograniczoną liczbę zawodników.
0
Po co zaczynasz debilną dyskusję?