0

Wiadomo, że sprowadzenie kontuzjowanego Vermy było głupotą i absurdem, ale skoro już go sprowadzono- mam nadzieję, że w końcu dojdzie do siebie i przypomni sobie, czemu kiedyś nazywano go Verminatorem.

1

Rafinha w końcu pokazał, dlaczego wszyscy znawcy futbolu twierdzili, że ma większy talent od Thiago. Nie przypominam sobie ani jednego meczu Thiago w FCB, w którym nie przeplatałby świetnych zagrań z jakimś farfoclem czy głupią stratą. A Rafinha w tym meczu- świetnie do przodu, ale z wyczuciem. Ma znacznie więcej odpowiedzialności od brata. Będziemy mieli z niego pociechę.

Choć nie ukrywam, że duet braci Alcantara na pomocy był kiedyś moim marzeniem. Może jeśli Thiago przestanie się łamać, a Pep odejdzie z Bayernu będziemy mieli wielki powrót?

0

Na ten temat już wszystko zostało powiedziane. Niestety, sądzę, że wyrzucenie Abiego było jedną z tych rzeczy, które zasiały największy ferment między zarządem i drużyną. Inaczej Alves nie założyłby koszulki z numerem 22...

0

Wchodzisz w swój profil (prawy górny róg ekranu). Z prawej strony masz takie menu-listę. Na dole masz zarządzanie kontem. Tam gdzieś jest "zmień avatar"

0

Zarządzanie kontem/ Zmień avatar.

5

Tylko nie emoty! Nie róbmy pokemonowa z tej strony.

1

Jest to jedna z najsmutniejszych tragedii futbolu, warto przy tym dodać, że kibice w całej Anglii zamiast się solidaryzować... Śpiewali szydercze piosenki nawiązujące do tego wydarzenia. Link: http://manusite.pl/artykuly-z-gazet/16632/dlaczego-nie-piszemy-_manu__.html

Dla mnie to tak obrzydliwe, jakby kibice Realu mieli śpiewać na meczach z FCB piosenki o śmierci Tito. Po prostu hańba.

4

Szkoda, ze Twoj komentarz nie jest 'najbardziej madrzejszy'

0

Z drobnych usterek- czy da radę zrobić tak, żeby móc polecać posty bezpośrednio z okna "Aktywnośc obserwowanych"? Obecnie trzeba wejść w konkretny news.

1

Jesteście wielcy! Mobilna wersja jest teraz ładniejsza i bardziej użyteczna od wielu stron piłkarskich w pełnej wersji. O pewnej fioletowej to nawet nie wspominam.

0

Socios nie zarabiają na wynikach finansowych FCB, a płacą za bycie Socio. A bycie w zarządzie nie czyni Cię właścicielem FCB w większym stopniu niż jakiegokolwiek innego Socio, poza tym że masz inną odpowiedzialność i władzę. Na byciu Socio, czyli "właścicielem" nikt nie zarabia.

0

Uwielbiam Twoje poczucie humoru.

0

FC Barcelona należy do wszystkich Socios, nie ma pojedyńczego właściciela, który zarabia na wzroście wartości klubu. Co innego np. Manchester United, w którym kontrolne udziały posiada Glazer i jest de facto właścicielem klubu. Tak samo Abramowicz czy szejkowie.

0

Zarząd to nie są właściciele klubu. Ich nadrzędnym celem nie musi być zwiększanie wartości/ poprawa sytuacji finansowej klubu, bo nie za to im płacą. Wystarczy, że utrzymają kondycję finansową na niezłym poziomie i wszystko gra. A z pewnością znacznie łatwiej złapać kilka milionów na boku przy okazji podpisywania jakiejś umowy, niż zarobić te kilka milionów na premiach za wyniki finansowe (jeśli takie są).

Co innego właściciele klubu. Dla nich wzrost wartości klubu i poprawa wyników finansowych ma kluczowe znaczenie.

0

Jak dla mnie te miliony to za wysoka cena sławy i ograniczenia wolności. Puścilibyście dziecko do szkoły bez ochroniarza, jeśli cały świat wiedziałby, że robicie kilkanaście milionów Euro rocznie? W tydzień by je porwali. Na ulicy wciąż Cię męczą, panny patrzą na Ciebie przez pryzmat portfela i tego, że wprowadzasz je do świata showbizu... To musi być koszmar. Dobrze zarobić swoje, nie musieć brać kredytu na 50 lat i móc cieszyć się życiem z kobietą, która kocha Ciebie, a nie Twoje pieniądze.... Po co więcej? Ja piłkarzom nie zazdroszczę.

0

Ja również nie przepadam za tym zarządem. Uważam, że Laporta pod każdym względem (także finansowym) był lepszy. Jakoś proces przeciw Laporcie został wycofany, a obecny zarząd już raz przegrał i pewnie jeszcze dostanie po tyłku.

Moim zdaniem chłopaki dorwali się do kopyta i chcieli swoje wyciągnąć, ale byli zbyt zachłanni i to widać.

Co do MU- pamiętaj, że w tym roku nałożyło się zwiększenie przychodu z praw do transmisji Premier League (zwiększenie przychodów z tego względu nastąpiło w całej lidze) oraz nowe umowy sponsorskie (np na 10 lat (!) z Adidasem). I oni mają właścicieli, którym zależy na jak największym zysku klubu, bo oni na tym zarobią. U nas zarząd ma w sumie kondycję finansową klubu gdzieś, gdyż lepszy hajs można bez wątpienia zrobić na boku.

0

Pamiętam, jak Guardiola powiedział, że Pedro będzie dawał z siebie wszystko na boisku, bo wie, że jego ojciec był zwykłym pracownikiem na stacji benzynowej i bez piłki Pedro byłby zwyczajnym chłopakiem.

Może w tym problem? Pedro już się swoje nachapał. Już nigdy klepanie biedy mu nie grozi. I nie daje z siebie wszystkiego. Owszem, biega cały czas dużo, ale nie gra całym sercem, nie ma tej zawziętości i przekonania chłopaka, któremu grozi martwienie się o dotrwanie do pierwszego. Może przestało mu zależeć na rozwoju piłkarskim, a obrońcy z drużyn przeciwnych nauczyli się jego stylu i go dobrze neutralizują?

0

Proszę bardzo ;)

0

CZĘŚĆ 2

-Przychody Barcelony ucierpiały z powodu słabego wyniku w LM- zwróć uwagę, że dochodząc do finału FCB dostałaby jakieś 20-30 baniek więcej jak kojarzę. A więc przychód by znacznie wzrósł (ale dochód mógłby spaść w związku z premiami za wyniki dla piłkarzy).
-Występują jakieś nieprawidłowości i ktoś odprowadza sobie kasę z klubu, np. zawierane są umowy sponsorskie na kwoty poniżej wartości rynkowej w zamian za "prezenciki" dla członków zarządu. Przychód nie rośnie, a kto miał dostać, ten dostał.


A przypuszczam, że możliwości jest jeszcze więcej.

Kluby angielskie zanotowały taki awans w związku z bardzo dużym wzrostem zysków z praw telewizyjnych. Za rok czy dwa to samo może czekać kluby hiszpańskie w związku z renegocjacją warunków (choć podobno FCB i Real mają na tym nie zarobić). MU zarobiło też na nowych kontraktach reklamowych (AFC w mniejszym stopniu). O klubach rosyjsko-arabskich nie wypowiem się, jeśli chodzi o wzrost przychodów z reklam, gdyż może on wynikać z Financial Fair Play i tego, że właściciele klubów muszą obecnie inaczej wpompowywać kasę.

Co do sponsorów FCB i tego, że Laporta zostawił nas bez nich- nie mamy globalnego obrazu. Wciąż słyszy się o nowych partnerstwach zawieranych przez obecny zarząd, ale może w związku z pogorszeniem reputacji część sponsorów odeszła? Zwróć uwagę, że spadły nam przychody z tytułu biletów na mecz i praw do transmisji, a mimo to ogół przychodów wzrósł dzięki przychodom z umów reklamowych. Może naprawdę obecny zarząd dobrze pozyskuje partnerów, ale stagnacja przychodów wynika z tytułu słabego roku, jeśli chodzi o wyniki?

0

CZĘŚĆ 1

Absolutnie nie bronię naszego populistycznego zarządu, ale mój komentarz:

Co do raportu Deloitte- słowa tej Pani nie są sprzeczne w sensie stricte.

Raport Deloitte bierze pod uwagę przychód, a ona mówi o dochodzie. Zaznacza też, że 50 mln Euro inkasowanych przez klub nie jest rozumiane jako przychód. Weź też pod uwagę, że Deloitte nie przeprowadza żadnej weryfikacji danych podawanych w sprawozdaniach przez kluby.


Niektóre możliwości:
-Barcelona skutecznie redukuje koszty, przez co mimo stagnacji przychodu dochód rośnie.
-umowy sponsorskie z kluczowymi partnerami są bliskie renegocjacji i niedługo odnotujemy gwałtowny wzrost przychodów.
-te 50 baniek, o których mówi babeczka, powinny stanowić przychód, ale z przyczyn podatkowych stosują kruczki prawne i dzięki temu oszczędzają.
-Barcelona ma duże przychody z tytułu działalności niezwiązanej z piłką nożną, a innymi sekcjami. Raport Deloitte odnosi się jedynie do działalności piłkarskiej, a babka mówi o całym klubie.
-Barcelona stosuje niekonserwatywne podejście do księgowości i unika wpisywania nowych pozycji do kosztów tak długo, jak to możliwe.
-Barcelona stosuje jakąś formę kreatywnej księgowości związanej z kosztami lub przychodami- np. przenosi koszty w przyszłość lub opóźnia część przychodów w celu osiągnięcia spektakularnego wyniku finansowego za 2015 (to ma sens biorąc pod uwagę, że wybory miały odbyć się w 2016, więc to mógł być duży plus).

0

Odpisuję już w Twoim komentarzu wyżej.

0

Żałujesz, że nie skopałeś dziadka? :D

0

patryk, Twój komentarz- oparty na Twoich życiowych doświadczeniach, ale niestety nie do końca mający wiele wspólnego z rzeczywistością wielkich przedsiębiorstw czy klubów sportowych (aczkolwiek znam się na finansach tylko tej pierwszej grupy) skłonił mnie do napisania felietonu o podstawach finansów i ich wpływie na kondycję klubów sportowych. Może redakcja zdecyduje się go opublikować.Nie będę polemizował z tym, co napisałeś, bo uważam, że nie odnosi się to do mojego wcześniejszego postu.

3

Ludzie. Dług nie jest niczym złym. Wbrew pozorom potrafi być znacznie tańszy niż kapitał własny. Jeśli ktoś jest tym bardziej zainteresowany, niech poczyta czym jest optymalizacja finansowa czy tarcza podatkowa.

Udowodniono, że dług nie wpływa na rentowność w sytuacji neutralności podatkowej długu (Twierdzenie Modiglianiego-Millera). W przypadku występowania tarczy podatkowej, dług może stać się atutem i zwiększać ekonomiczną wartość dodaną przedsiębiorstwa (co wynika z obniżenia WACC)

Czyli- dług na rozsądnym poziomie jest korzystny, przestańcie marudzić. Brak długu byłby idiotyzmem i naraziłby klub na mniejsze zyski. Poziom naszego długu znacznie odbiega od stanu, w którym wysoki lewar mógłby zagrozić stabilności FCB.

Dlatego uważam, że obniżanie długu na siłę to czysty populizm i tania zagrywka. To są łatwe numerki, które większość ludzi łyknie, "bo przecież lepiej mieć mniejszy dług", co pozwala bronić się obecnemu zarządowi.

0

I jeszcze coś Kesh- doceniam ten post. Nie ukrywasz w nim, że masz problem, ale w przeciwieństwie do wielu Twoich wcześniejszych postów ten jest głównie merytoryczny, a nie skupiony na Twojej chorobie. Trzymaj się i oby tak dalej.

1

Ostatnio nie jest w najwyższej formie. Zdarzyło mu się kilka baboli niedawno, z drugiej strony zaliczył ładną asystę, w ogóle moim zdaniem jest u niego duży progres w wyprowadzaniu piłki i rozumieniu się z Pique. Szwankuje to, co można zrzucić na karb rzadkich występów- ustawianie się i koncentracja. No i jego odwieczna bolączka, czyli szybkość i zwrotność. Mimo to ja wciąż uważam, że jego żelazny charakter i miłość do FCB to dobre fundamenty pod filar naszej obrony na lata. Problem tylko taki, że Pique i Bartra nie mogą grać razem przeciw drużynom z szybkimi i zwrotnymi napadziorami, bo to śmierć. I chyba to głównie blokuje Bartrze 1 skład- Pique w obecnej formie jest nietykalny, a gdy grają razem są nietykalni w powietrzu, ale żółw ograłby ich na wyprzedzenie.

1

hamstwo? Porzytek?

N2O, rozumiem, że błędy się zdarzają, używaj może jakiejś przeglądarki z autokorektą?

0

Murawa jest ważnym stylem gry Barcy? To ta słynna tiki-trawa?

0

Chcecie zrobić z Xaviego trenera po zakończeniu kariery. A może on ma inne powołanie?

0

Nie, 10 lat młodsza to jeszcze nie ok. Co innego panna o 20 lat młodsza... Dla czterdziestokilkulatka idealna partia.

A w drugą stronę mnie to zupełnie nie interesuje... Jak ktoś lubi starsze, jego rzecz.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: