Dr_Cabasisi
Dołączył/a: marzec 2016
Poznań
6 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@NeroTFP1 ale przecież Leo zawsze draptał, jego atutem nigdy nie była gra w obronie, a właśnie przegląd pola, genialne podania w tempo, wykończenie - i on to nadal ma. Więc pierdololo o tej intensywności Laliga moim zdaniem. Mówię, na mediapunta go widzę z Pedrim na plecach.
1
@Safrani No, chce grać w Miami to sobie gra. A jeśli będzie chciał grać w Barcelonie i np. Flick to przyklepie to powinien móc zagrać - wbrew opinii Laporty.
1
@directedbyfcb to masz słabą wyobraźnię, ja widzę te idealne podania w tempo, w pole, stałe fragmenty gry, lekko dreptając.
1
@Laminedependencia Nie, nie żartuję. Wciąga nosem wszystkich na pozycji mediapunta z Pedim na plecach.
1
Victor Font: “Saying that Messi has become part of the past and pretending that he is not the present and the future is a way of diminishing the greatest in history.”
“Our project around Messi focuses on three points, and one of them is that if it is necessary for him to return as a player and play some matches in the coming months, then he should be able to do so.”
“Saying that he belongs to the past and only talking about a statue is disrespectful.”
Dokładnie to. NIc mnie tak nie wkur@#a jak mówienie o Messim w kategoriach przeszłości, podczas, gdy on zdobywa Mundial, wyciąga Miami z dna na szczyt, przygotowuje się do kolejnego Mundialu, jest nadal decydujący. Kto ogląda to wie.
Bardziej chyba chodzi mi, o to odbieranie marzenia. Tego marzenia, aby Leo pograł u nas jeszcze trochę. Nie mecz pożegnalny. Pół sezonu, sezon. Tyle ile będzie jeszcze w stanie dać z siebie magii i przekazać młodym trochę kunsztu.
Tym bardziej, z uwagi na okoliczności w jakich odszedł.
Laporta, najpierw nie dotrzymał słowa, obietnicy wyborczej, dzięki której w głównej mierze wrócił na stołek: "obiecuję, że jeśli wygram przedłużę kontrakt z Messim". I kolejno, konsekwentnie odbiera fanom to właśnie marzenie, o tym, aby Leo zagrał ponownie w naszej koszulce, ale nie na jeden mecz pokazowy.
To jest absolutny brak szacunku do Leo, który sam ma prawo decydować, o tym kiedy i gdzie będzie grał i jeśli trener Barcy będzie go widział w naszej koszulce to ten projekt ma się to prawo ziścić.
Laporta ma tą cechę, że lubi być na piedestale, w centrum uwagi, uwielbiany, podziwiany, szanowany. Więc może jeszcze pójdzie po rozum do głowy (nie wierzę w zwycięstwo Fonta).
0
@th@les Zgadzam się z Tobą. Mój głos to tylko czara goryczy. Poza tym, od czasu do czasu lubię przypomnieć co niektórym jak to było. W każdym razie, w mojej ocenie, wcale nie trzeba być jakimś obieżyświatem ze znajomościami, aby zostać Prezydentem klubu. Wystarczy miłość do klubu, wizja, obeznanie w świecie piłki nożnej, a kontakty się zbuduje bo Prezydent ma ku temu narzędzia. Wygrywanie wyborów na sentymencie to niestety pewien schemat w świecie sportu (i nie tylko) przy czym liczy się kapitał, który można przeznaczyć na kampanię (reklamy, bilboardy itd.). Obecnie kampanię robi się w internecie, więc liczą się zasięgi. Nie wierzę, że przy tak wielkim klubie nie ma ludzi, którzy chcą zdetronizować Laportę, że nie ma ludzi kompetentnych, oddanych klubowi.
2
@Metalowy14 Messi chciał obniżyć pensję o połowę xD w jakim Ty matrixie żyjesz chłopie? Masz krótką pamięć.
8
Czytając kolejne wpisy na tym forum, mam wrażenie, że niektórzy bardzo szybko zapomnieli o faktach, albo dają się ponieść narracji, która ma odciągnąć uwagę od prawdziwego winowajcy. Uważam, że Joan Laporta już dawno powinien podać się do dymisji. Styl, w jakim zarządza klubem, a zwłaszcza to, jak rozegrał sprawę Leo, to skaza, której nie zmażą żadne PR-owe sztuczki.
Warto w końcu sprostować kilka powtarzanych tu mitów:
Kłamstwo wyborcze: Nie zapominajmy, że Laporta wygrał wybory na jednym, konkretnym haśle: „Zatrzymam Messiego”. To była jego karta przetargowa. Wykorzystał nazwisko największej legendy klubu, by odzyskać władzę, doskonale znając stan finansów Barcy. Obiecał coś, czego albo nie potrafił, albo od początku nie zamierzał dotrzymać.
Mit o „wyborze pieniędzy”: Narracja, że Messi wolał kasę niż klub, jest po prostu krzywdząca. Leo zgodził się na obniżkę pensji o 50% – czyli o maksimum, na jakie pozwalało hiszpańskie prawo pracy (przepisy uniemożliwiały większy zjazd z kontraktu, by uniknąć nadużyć). Zrobił wszystko, co mógł, by zostać.
Wola zawodnika vs. nieudolność zarządu: Messi nie odszedł, bo chciał. Odszedł, bo wbrew zapewnieniom prezydenta, klub do ostatniej chwili nie przygotował realnego planu rejestracji jego kontraktu. Płacz Leo na konferencji był autentyczny – to był człowiek wypchnięty z domu wbrew własnej woli przez ludzi, którym zaufał.
Sugerowanie, że priorytetem dla Messiego były pieniądze, to ignorowanie faktów. Kochać Barcę to nie znaczy ślepo ufać każdemu sternikowi. Wręcz przeciwnie – dobro klubu wymaga rozliczenia prezydenta, który zamiast „Mes que un club”, zafundował nam teatr kłamstw kosztem największego piłkarza w historii. Tyle.
Laporta miał swoje dobre chwile w historii tego klubu, ale mógłby już po prostu przejść na emeryturę i dać rządzić innym. Komu? Nie będę wskazywał nazwisk, niech socios zadecydują.
Ostatecznie Leo dopiął swego – wygrał Mundial i dziś cieszy się grą w Miami, ale to, przez co musiał przejść on i miliony jego fanów przez nieudolność (a może wręcz celowe zagrywki?) Laporty, jest po prostu słabe. Teraz zarząd próbuje ratować wizerunek pomysłami na mecz pożegnalny – dla mnie to żenujący spektakl hipokryzji. Chcą czcić legendę, którą sami wypchnęli tylnymi drzwiami. Chcą żegnać legendę, która nadal buduje swoją historię, ale już nie u nas. Zaś niektórzy z Was, "wierni fani" piszą, że Leo się skończył.
Fakty są brutalne: Messi po odejściu z Camp Nou wciąż był i jest decydujący – czy to w PSG, w Miami, czy prowadząc Argentynę do złota. My natomiast, mimo że miewamy lepsze momenty, wciąż boleśnie odczuwamy brak jego kreatywności. Od dnia, w którym Leo musiał odejść, czuję niesmak i zwyczajną „zgagę”, która do dziś mi nie przeszła. Nie da się budować nowej Barcelony na fundamencie kłamstwa i braku szacunku do własnej historii, do własnej legendy.
27
Leo i spółka z Miami właśnie wygrali mistrzostwo MLS - po raz pierwszy w historii Miami. Z ostatniego zespołu do mistrzostwa - GOAT!
Teraz po obronę mistrzostwa świata! ;))
0
@fart bzdury, w miastach jest mnóstwo dobrych masarni, czy też rynków i innych miejsc, gdzie swoje produkty sprzedają rzeźnicy bądź po prostu osoby, które same wędzą/robią wędliny w gospodarstwach. Za te „wiejskie” tylko trzeba nieco więcej zapłacić.
0
@Hawajczyk ta mania najlepszości zepsuła Cię chłopie, sposób w jaki na to patrzysz w mojej ocenie jest patologiczny. Girona w ubiegłym sezonie była rewelacją i biła wszystkich na prawo i lewo. To początek sezonu, szacunek należy się każdemu.
1
@Hawajczyk „jakaś Girona” ? W Laliga nie ma słabych klubów - w tej jakiejś Gironie biega 11 dobrze opłacanych zawodników, więc trzeba się z tym liczyć i szanować jakąś tam Girone jeśli się wyznaje wartości mes que un club.
7
No ja też sobie zorganiowałem dziś pracę pod mecz Miami - Chicago, jeszcze niespełna godzinka :)) Ogólnie to co Leo wyprawia za Oceanem przyprawia o gęsią skórkę. Może poziom MLS jest niższy ale przynajmniej Leo ma fun, gra z przyjaciółmi i utrzymuje dobrą kondycję, przy tym nadając blasku tej lidzie i przyciągając fanów/sponsorów. On z powodzeniem mógłby grać w każdym klubie w Europie i nadal byłby jednym z najlepszych, a z pewnością kreatorem gry z zabójczym finiszem:))
Wkurw mnie bierze na myśl w jakich okolicznościach od nas odszedł. I to, że Laporta za to nie beknął (obiecując w kampanii prezydenckiej, że sprawi, iż Leo zostanie, kampanię wygrał, Leo odszedł). Wkurw mnie bierze, gdy czytam wpisy noobków, że Leo to już się skończył i co najwyżej mógłby wrócić na jeden mecz pożegnalny xD W mojej ocenie taki jeden mecz dodałby tylko uczucia niesmaku.
Ja uważam, że jeśli mu się chce (i tylko jeśli tak zdecyduje klub) to powinien zagrać jeszcze z sezon pożegnalny w Barcelonie - i to by częściowo pomogło zrekompensować i zapomnieć, o tym iście haniebnym rozstaniu. Fajnie byłoby zobaczyć mistrza z nowym, młodym pokoleniem zawodników. To mogłaby być niesamowita chemia.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
5
@Lionel_Messi10 liczę na to, że Leo na Mundialu odpali i poprowadzi Argentynę do obrony mistrzostwa;) Ogólnie śledzę jego poczynania w MLS i reprezentacji i uważam, że to nadal światowa topka.
0
Ilu obecnie wychowanków jest w kadrze Barcelony a ilu wychowanków w kadrze Realu?
1
Czy ktoś wie gdzie dziś obejrzę meczyk w Gdańsku? Jakaś miejscówka do polecenia, z piwkiem i żarełkiem ?
2
@PietrasCoelho stosowałby jak zawsze, grałby z finezją jak zawsze.
0
@esem91 tak chyba zrobię. Idę na koncert Strachy na Lachy, wyłączę wszystkie powiadomienia na tel, po koncercie wrócę i na zmrużonych oczach odpalę meczyk od początku. Zobaczymy czy się uda. :D
0
Niestety nie będę mógł obejrzeć dzisiejszego GD na żywo. Czy planowana jest retransmisja na Canal + ? Czy znacie inne stronki do retransmisji?
0
@Kuba_1 Xavi ma całkowitą rację. Nagonka na zespół i poszczególnych zawodników jest niesamowita. Wiadomo, że presja jest i musi być na tym poziomie sportowym ale to co się dzieje w social mediach to momentami czyste chamstwo (wystarczy spojrzeć co się pisze o Lewym na polskim forum). Barca Guardioli to już przeszłość, a co niektórzy nie mogą się z tym pogodzić. Barca nie będzie wiecznie na topie i gra na tyle na ile pozwala jej obecna mieszanka sportowego talentu, doświadczenia, formy i kondycji.
Zapomina się, że jesteśmy obecnym mistrzem Hiszpanii, a Lewy jest królem strzelców (obecnie 3 bramki za liderem tej klasyfikacji). Doceniajmy bardziej to co mamy, wspierajmy bardziej piłkarzy w kryzysie, dopingujmy zespół kiedy próbują, ale im nie wychodzi.
Mam wrażenie, że obecne Barcelonismo to banda niewdzięcznych, krótkowzrocznych, podatnych na nagonkę medialną ludzi.
0
@DonCarletto specjalizuje się od lat, wal śmiało, choć jeśli pytanie będzie wymagało pogłębionej analizy to nie za friko bo nie mam czasu na wolontariat.
1
@Fake69 ten co generował sprzedaż koszulek, zarabiał tyle ile powinien zarabiać najlepszy piłkarz świata i najlepszy piłkarz w historii klubu. On, jako jeden z nielicznych zarobił na siebie z nawiązką. To Ty zluzuj z takimi słabymi wypowiedziami.
1
Nie zadbano o to, aby piłkarz, który generuje ogromne przychody z koszulek, reklam, sponsorów itd. nie odszedł/wrócił do domu - to kapitał przeniósł się gdzie indziej.
Teraz jest poszukiwanie gwiazd na siłę i spadek przychodów. Redukcja zarobków do minimum nam nie pomoże. W rezultacie największe gwiazdy nie będą do nas przychodzić bo chyba nie wierzycie w to, że piłkarze będą dla nas grać z miłości do klubu? xD
0
@Striker daj spokój, jeżeli siłę drużyny chcesz mierzyć przez pryzmat ilości grajków z czołowych lig to krzyżyk Ci na drogę. Brak szacunku do przeciwnika to podstawa. Różnica w poziomie piłkarzy pomiędzy nami a wspomnianą Albanią czy Mołdawią jest niewielka (śmiem twierdzić, że technicznie to nawet odstajemy, co było widać na boisku), więc stawianie siebie w pozycji faworyta (co miało miejsce od czasu losowania grup eliminacyjnych) jest nie na miejscu. Pokazano nam miejsce w szeregu i tyle.
0
@cules100pro toż to nie tylko o zaangażowanie chodzi ale również o umiejętności. Nie rozumiem dlaczego my stawiamy się w roli faworyta z takimi drużynami jak Albania czy Mołdawia? Na jakiej podstawie? Wychodzi nam nie tylko brak umiejętności, zaangażowania, zgrania, ale również brak szacunku do przeciwnika. Nie mamy prawa uważać się za lepszych.
3
@DaPidejpi Ta, miał kilka dobrych występów z ManU, no i to zwycięstwo nad Barcą po którym się z ekstazy w fontannie kąpali i już mu tytuł szlachecki nadawali i drugim Fergusonem obwoływali xD Później ich Liverpool rozbił 7-0 i koniec pompowania balonika :D
0
@Hadim bez odbioru gamoniu.
0
@Hadim Tak myślałem, że mam do czynienia z kimś kto oferuje argumentacje na poziomie foliarzy i podobnie jak oni jest święcie przekonany o swojej racji xD W sumie to nie zdziwiłbym się jakbyś się okazał antyszczepionkowcem, bo zajeżdża mi tutaj takim durniem właśnie.
Oczywiście do argumentu o tym, że Leo całkiem niedawno wygrał mundial i był najlepszy na turnieju odniosłeś się jednym krótkim: „zagrał dobrze i fajnie” xD to już samo w sobie podsumowuje ciebie jako obserwatora piłki nożnej. Z jakichś względów odbierasz temu piłkarzowi wielkość, ale to już twój problem.
Ale oczywiście dałeś się złapać na przynętę i zacząłeś odnosić się do poszczególnych przywołanych przeze mnie nazwisk. To jak to jest gościu, Ibra i Totti (mamy już dwóch) ich wielkości po 35 nie obalasz, zaś innych analizujesz i masz czelność trzymać się niedorzecznej, niczym nie popartej argumentacji uważając, że Leo by sobie w Europie nie poradził xD Mogę ci trutniu podrzucić jeszcze kilka nazwisk do analizy (Pirlo, Berbatov, Cryuff) ale z czym się spotkam? A no, zaczniesz mi liczby przywoływać, takie co to mówią ile oni strzelali jak mieli 25 lat a ile w wieku 37 i będziesz na tej podstawie budował swoją zacietrzewioną argumentacje.
Kiepa sam sobie zgasiłeś na łbie wdając się w tą dyskusje. Leo ci j@pę nie raz zamknął i zamknie jeszcze po wielokroć. Nie rozumiem jak można w ogóle pisać takie bzdury jak ty i nadal bez bana na tej stronie funkcjonować.
0
@Hadim Jesteś zwykłym podżegaczem i tyle. Dziwi mnie, że Leo ci j@py nie zamknął podczas mundialu (choć pewnie tutaj też masz swoją teorię). Ponadto, nie potrafisz słuchać, bo Leo wyjaśnił dlaczego podjął decyzję o grze dla Interu Miami a nie dla Barcelony, wskazywał na rodzinę i obawę, że skończy się jak poprzednio gdy Laporcia obiecywał. Nie wybrał też innego klubu w Europie bo chce się bawić futbolem a nie słuchać właśnie takich krytyków jak Ty, ekspertów od 7 boleści co to będą obwiniać jednego piłkarza o każde niepowodzenie zespołu.
Jeśli naprawdę sądzisz, że żaden topowy klub by go nie chciał, albo że on by sobie nie poradził w topowym europejskim klubie to przestaje Ci odpisywać bo coś masz pod koparą nie tak.
Piłkarzy, którzy grali/grają po 35 i nadal są decydujący jest wielu, w zasadzie, w obecnych czasach granica wieku się przesunęła (ale tutaj tez nie zrozumiesz z jakich względów), kilka przykładów: Claudio Pizaro, Totti, Bruno Alves, Zlatan, Rivaldo, Iniesta. Zaraz mi znowu odpiszesz jakieś bzdury. A prawda jest taka, że Leo jest nieporównywalny do żadnego z powyższych. Tkwij sobie w tym zacietrzewionym przekonaniu, że ja jestem fajbojem i że czasy Leo na najwyższym poziomie minęły. Bez odbioru.