30

Prawdę mówiąc to nie ma co nabierać ludzi/userów na takie bądź co bądź populistyczne i tanie hasełka typu;Messi potrafi dokonywać rzeczy, których nie mieści wyobraźnia lub Messi - dożywotni władca futbolu, a dlaczego? Bo po prostu tego w necie jest multum i mrowie, a poza tym to każdy człowiek, który choć trochę interesuje i zna się na futbolu to doskonale wie o tym, że taki piłkarz jak Leo, to rodzi się raz na kilkadziesiąt lat, czyż nie? Weźmy pod lupę chociażby jeden z wielu nieprawdopodobnych rekordów Leo, czyli rekord Gerda Muellera, przecie gdy w 1972 roku Mueller ustanowił rekord, który de facto wydawał się niemożliwy do pobicia;ustrzelił 85 goli w roku kalendarzowym.. ale do czasu, wszak 45 lat później, w roku 2012,pobił go nie kto inny jak Leo, zdobywając 91 goli, podobnie jak Leo rozprawił się z innym genialnym rekordem bombardiera z Bawarii, czyli zdobycie 73 goli w jednym sezonie. Ale bramka a bramka to jest kolosalna różnica, bowiem jedne bramki przechodzą do historii futbolu, a inne idą tylko w statystyki, pamiętam jak Salenko dupnął w jednym meczorze na MŚ u Jankesów aż 5 bramek przeciwko reprze Kamerunu i co z tego, jak Sowieci to nawet z grupy nie wyszli albo czteropak Butragueño na MŚ w Meksyku przeciwko duńskiemu dynamitowi i co z tego, jak La Furia Roja odpadła w ćwierćfinale z reprą Belgii. A kto nie pamięta bramki Trezeguet czy dwie słynne bramki Iniesty lub Bellettiego, a na temat kluczowych bramek Leo to szkoda nawet pitolić, ponieważ zabrakłoby strony. A jaką najważniejszą bramkę w swojej przygodzie z ekipą Los Blancos strzelił Cris? Jedną, która tak naprawdę dała drużynie Blancos puchar, czyli mam na myśli finał PK w Walencji ot, i tyle! Naprawdę, ale La Liga to jest ligą pod dyktando Pana Leo!!! Ja naprawdę nie chcę gnoić Crisa, przecież jest sto razy lepszym grajkiem od takich bombardierów jak Polster czy Kieft , ale gdzie mu tam do Leo!

12

sevs :))) 15 znakufff!

16

Pedro nie jest jedynym zawodnikiem w historii futbolu , który to grzmotnął bramki we wszystkich rozgrywkach, bo jego wyczyn skopiował nie kto inny jak Lionel Messi, czyli w 2011 roku, pamiętasz, jak Lionel huknął dwie bramki Santosowi w finale KMŚ w grudniu 2011 roku, zapewne pamiętasz.

17

Tak na szybkensa, a chociażby rekord Leo, który pobił genialnym hat-trickiem na SB rekord legendarnego gracza Los Blancos, czyli ś. p. Alfreda Di Stéfano, oczywiście, że chodzi mi o największą zdobycz bramkową w historii najważniejszych i najwspanialszych derbach/derbów świata - El Clásico! Teraz Leo ma na liczniku 21 bramek. Dobra, masz rację bytu, że rekordy nie są najważniejsze i najistotniejsze , ale z kolei to są po to, by je sadzić... ot, i tyle ;)

9

Do Ciebie również Brachu, przybij internetową piątkę za Twoje fantasy comento, dzisiaj już za bardzo nie ma o czym pitolić, trza się delektować i rozkoszować tą piękną chwilą, a ile jeszcze przed Nami niezwykłych emocji i chwil wzruszeń? Pozdrowionka :) 3maj się!

8

Brachu, przybij internetową piątkę za Twoje fantasy comento, dzisiaj już za bardzo nie ma o czym pitolić, trza się delektować i rozkoszować tą piękną chwilą, a ile jeszcze przed Nami niezwykłych emocji i chwil wzruszeń? Pozdrowionka :)

25

Karwasz twarz barabasz!Lionela można zatrzymać tylko za pomocą dubeltówki, ot co! Znowuż byliśmy świadkami epokowego i niezapomnianego do końca żywota wydarzenia w historii Barçy, czyli przepysznego i fantasmagorycznego gola zdobytego przez najlepszego grajka w historii futbolu, a poza tym był to genialny występ Leosia, to czegóż chcieć więcej? W 2009 roku Barça dokonała niemożliwego i w jednym sezonie zdobyła na sześć z możliwych tytułów;puchar CL, tytuł majstra Hiszpanii, Puchar Króla,Superpuchar Europy SPH i KMŚ, no to szykuje się repetitio und replay, oby! W tym samym roku Leoś zdobył Złotą Gałę, przy czym otrzymał aż 98,54 procent głosów poparcia. To nieznacznie więcej (ale zawsze wielkie coś!) niż miał Platinium (98,46),gdy Napoleon zdobywał Złotą Gałę w 1984 r. Gdy Lionel utrzyma dalej taką nadzwyczajną i nieprawdopodobną formę, to czuję, że na gali w Zurychu w 2016 roku dojdzie do kolejnego rekordu w wykonaniu "Wybranego". Oczywicha, że dzisiaj liczy się tylko i wyłącznie wywalczony tytuł majstra Hiszpanii, ale Złota Gała to = niebywały prestiż i renoma, a i muzeum Leo powiększyłoby się o kolejne trofeum ;) Lahoz-Lachociąg... a pies go dymał, godny następca Muñiza Fernandeza czy Marco Fritza ew. Wolfganga Starka! Pzdr ;)

21

No co Ty, Leoś jest centusiowaty i skąpy, wszak specjalnie wysłał newsy z aplikacji WhatsApp, żeby nie płacić za SMS-y. Jezu, kto by pomyślał, że dzięki tej aplikacji to będziemy walczyć o Triple-Clasico, nie do wiary, jednym zdaniem - niech żyje nowa technologia, dzięki której mamy szansę po raz kolejny przejść do historii futbolu, Y'aaa! ;)

10

Mówisz i masz ;)

11

Looozik Szeryfie, zawsze trza być na lajcie i luziku, oczywicha, że na tyle, na ile moderacja pozwala ;) 3maj się!

10

Z grą Diego w Napoli to mi się kojarzy taki hymn na cześć El Pelusy zaśpiewany przez piosenkarza Nino d'Angelo "Naprzód Napoli"... Boniek miał już podpisaną umowę wstępną z Barçą w 1982 r, a jednak wybrał Juve, na to ówcześni włodarze Barçy zareagowali natychmiastowo i błyskawicznie podpisując kontrakt z Diego, który to z kolei wówczas miał umowę wstępną z Sheffield United, jprdl! Ostatecznie w Sheffield wylądował Alejandro Sabella, ot takie pokręcone losy niektórych piłkarzy ;)

15

No cóż, widzę, że jest ogólne pierdolamento odnośnie słów El Maestro, Diego jaki jest taki jest - inny nie będzie, fakt faktem, że teraz nieźle doyebał do pieca, czyli jednym zdaniem to pierdoli kocopoły, ale nie mam najmniejszego zamiaru jechać po moim największym idolu z lat 80. i 90.Dieguito niczym jak Vincent van Gogh, Vincent ponoć sobie obciął ucho, a Dieguito to powinno się obciąć ten Jego niewyparzony jęzor, czyli że jak zwykle nie przebiera w słowa, a czy jest zazdrosny i zawistny względem Leo? I tak, i nie! Weźmy np. pod lupę zachowanie Dieguito po golu Leo przeciwko Getafe, przecie wypisz-wymaluj podobny do" Goal of the Century " w wykonaniu Dieguito przeciwko Anglosasom, gdzie po owym fantastycznym golu to Meksykańce w hołdzie dla Diego przed stadionem Estadio Azteca - to Mu wystawili pomnik upamiętniający Jego niepowtarzalną bramkę! Maradona zachowywał ambiwalentnie i dualistycznie, niby kuźwa chwalił, namaszczał, wygłaszał kwieciste peany pod adresem Leo, lecz podskórnie cały był wkurwiony/kipiał ze złości, że oto jakiś szczyl spycha Go z futbolowego tronu. Zanim został selekcjonerem repry Albicelestes jeszcze długo w jakże lekceważący sposób pierdzielił na temat Leo, stawiając za wzór Kuna czy Gago, bez którego ponoć trudno było sobie wyobrazić reprę Albicelestes, bo tenże Gago jest grajkiem niezastąpionym, a Leo jednym z wielu wypchniętym przez tłum! Kuźwa, gdzie teraz jest Lady-Gago, a gdzie Leo Messi?Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie - gdzie jest Gago? Dobra, trza pamiętać o tym, że to Dieguito jako pierwszy grajek w historii Barçy dostał oklaski i owacje na SB w finałowym meczorze Pucharu Ligi Hiszpańskiej w 1983 r.

14

Jednak nie pomyliłem się co do Twojej osoby , dlatego się podpiąłem pod Twoje konto i komentarze, tak - teraz wiem o tym, jakim jesteś dobrym, wrażliwym i wyczulonym na krzywdę ludzką człowiekiem! Naprawdę, ale wielkie gratki dla Ciebie, niestety, ale ja wrażliwy to mam jeno żołądek, dlatego też zażywam specyfik o nazwie Helicid, przynajmniej sto razy lepszy od Alugastrinu, wg mnie ;)

16

Dzisiaj barowa pogoda w Madrycie, ale czy ja wiem, czy Los Blancos byli takim gargantuicznymi faworytami w tym dwumeczu jak mogłoby się wydawać, czy to jest fiasko i blamaż stulecia (Floyd contra Pacquiao)... hmm? Raczej tylko na papierze formatu A4,bowiem wartość rynkowa Los Blancos wynosi 710 mln €... gdy tymczasem Juve jest oszacowane na 318 mln €, wg mnie to nie jest jakaś wielka i kolosalna przepaść/różnica , ale może się mylę co do tej kwestii, cholera wie?

20

Żewłakow tak się nadaje do komentowania jak kot do szczekania! Żewłakow? Nie wchodź już więcej na antenę, albowiem robisz gwałt i siejesz terror na naszych uszętach! No cóż, wczoraj CR7 wyglądał niczym jak "emo", był przygnębiony i ze złamanym sercem, a poza tym to CR7 jest osobą bardzo wrażliwą, zamkniętą w sobie, cichą i nieśmiałą, człowiek nie rodzi się nieśmiały, ale się nim staje! Czymże jest piekło nieśmiałości i wyobcowania? Z pewnością podstawą nieśmiałości w wielu przypadkach jest niska samoocena, polega ona na tym, że sami o sobie nie myślimy zbyt pozytywnie i różowo , niekiedy oceniamy siebie jeden level niżej niż drugą osobę. Ze zmianą myśli i przekonań można pracować na wiele różnych sposobów, można np. wyrobić w sobie przekonanie o tym, że jest się najlepszą okazją dla kobiet, tak więc CR7 jeszcze nic straconego odnośnie twojego związku z Iriną Shayk. Można sobie wyobrazić i wmówić to, że jest się najlepszym piłkarzem na świecie, ale problem polega na tym, że przekonanie takie jest niezgodne z rzeczywistością i chociaż na krótką metę (amfę) może działać, to po jakimś czasie podświadomość brutalnie zderzy się z rzeczywistością. Właśnie - wczoraj mieliśmy do czynienia z takim przypadkiem, czyli że jak mawiał Budda;"Że każdy człowiek, który nie jest w stanie oświecenia, cierpi". Tutaj nie chodzi o barbarzyństwo i ludożerstwo z mojej strony pod adresem bądź co bądź bardzo onieśmielonego i wstydliwego człowieka, jakim bez cienia wątpliwości jest Cris, raczej mi chodzi o walkę z tym jakże poważnym problemem społecznym, a walczyć można poprzez uprawianie /stosowanie takich sportów jak tai chi, stretching czy woltyżerkę ew. oddać się w stan transu czy hipnozy, ot co! ;)

15

Dzięks za complemento i nawzajem , ale nie róbmy nikomu niepotrzebnego rankingu userów, przecie nie o to w tym wszystkim chodzi, prawdę mówiąc to jest masę kapitalnych komentarzy (prawdziwe perełki i rarytasy), oczywiście, że zdarzają się gnioty i bzdety. Ale każdego trzeba wysłuchać /poczytać, ja - teraz więcej czytam niż piszę, bo po prostu jestem już wypalony i wykopcony, trochę za dużo tych emocji i meczorów, ale gdy ich nie będzie, to człek de novo będzie usychał z tęsknoty za następnym sezonem w La Liga czy CL... i tak na okrętkę i w koło Macieju. No cóż, taka dola i niedola każdego kibica. Pzdr ;)

33

Ci, co wiecznie są niezadowoleni i wiecznie narzekają na grę Barçy, a zwłaszcza na Leo to powinni się wziąć za komentowanie takich ekscytujących sportów jak m. in. toczenie sera na Cooper's Hill w Gloucestershire, noszenie swoich żon w Finlandii lub nurkowanie w ścieku na rowerze górskim ew. meczorów w Royal Shrovetide Football, gdzie ludzie walą się po swoich ryjokach, a bramki są od siebie oddalone na odległość tak pi razy oko ok. 5 kilosów. Leo, który uczestniczył we wszystkich bramkach zdobytych przez Barçę , który de facto swoim genialnym meczorem na CN to przesądził o losach tego dwumeczu, który wczoraj zainicjował dwie zdobyte bramki przez Ney'a (oczywiście, że niebagatelna rola Ludwika!) , wpierw genialne podanie a'la Masopust w praską uliczkę do Suareza, by później kapitalnie strącić piłkę ponownie do Ludwika, to co - Lionel gdyby miał taką patelnię jaką miał Ney, to by nie trafił do pustej bramki? Niechże któryś hejter mi zapoda drugiego zawodnika Barçy, który tak jak Leo maczał swoje nóżęta we wszystkich bramkach zdobytych przez Barçę w tym dwumeczu? Fakt faktem , Barça zagrała w drugiej połowie po kunktatorsku i aż nadto asekuracyjnie, ale Leo został przesunięty całkowicie do linii napadu, co zaowocowało tym, że już nie było żadnego zawodnika Barçy, który byłby w stanie wziąć na siebie ciężar gry, a gdzie byli Rakitić czy Don Andres, w drugiej połowie to de facto żaden napadzior nie został ani razu dokładnie obsłużony przez linię pomocy,co nie? Dobra, koniec mojego brzuchomóstwa i prestidigitatorstwa, bo teraz ja zaczynam narzekać na linię pomocy, a przecież nie mam najmniejszego zamiaru dojeżdżać i pobrzękiwać szabelką na najlepszą ekipę pod słońcem , jesteśmy w finale najbardziej prestiżowych rozgrywek na globie, jestem z tego powodu przeszczęśliwy i w siódmym niebie , a malkontenci byli, są i będą - pies ich dymał!

19

Za komuny to tak się na wczasy jeździło , czyli na śledzia, niekiedy to się całą noc w hajzlu spędziło, a smród to był taki i tak capiło... niczym jak z kapy reneifera, że trza było cały czas koszulkę wodą nasiąkać, po czym ową koszulkę to się na ryjoka wsadzało - OMG! Oczywiście, że owa rockowa jazda bez trzymanki, to była "Train. Rzeźnia na szynach", czyli z PKP, powaga, bez kitu, a zwłaszcza wypad do Jarocina lub nad morze ;)

34

No cóż, teraz trza walić z pięty do Jerozolimy po to, by udać się na Ścianę Płaczu, po czym zostawię w szczelinie Ściany Płaczu taką oto karteczkę;Boże naszych ojców, Ty wybrałeś Abrahama (dobrze że nie Abramowicza) oraz Barçę, aby objawić swój kunszt i znawstwo sztuki trenerskiej. Proszę Cię o przebaczenie/wybaczenie o to, że Cię nazwałem "Maratończykiem"... mea culpa! Ale prawdę mówiąc to po meczorze przeciwko RSSS (0:1),to myślałem, że będziemy się jeno cwelić w eliminacjach do CL, a tu taka metamorfoza i nieprawdopodobna transformacja ekipy pod Twoim dowództwem , istny shocking! Oczywicha, że również zostawię karteczkę z prośbą o to, abyśmy zdobyli triple-double oraz Triple Concerto ;)

26

Niestety, ale nie ma Lionela w drugiej linii, to nie ma kto posyłać asyst lub kluczowych podań , już nie mówiąc o patelni! Lio śle swoim funflom czaderskie i bajeczne zagrania, a kto Leosiowi śle patelachy? Chyba tylko Antonella Roccuzzo podczas awantury domowej , zatrważający i alarmujący obraz naszej drugiej linii, ale czy w takim historycznym i fantastycznym dniu dla wszystkich Culés i Barcelonismo to można kogokolwiek hejtować i ganić? Przecież to by była herezja i nikczemność na full wypas, Pany - walimy na Berlin!!!

16

"Asior" zawsze musi deprecjonować i umniejszać niebywałe osiągnięcia Leo, przytoczę Ci przykład np. po meczorze przeciwko Wieży Eiffla, to "Asior" zapodał taki tekścior - "Recital Ney'a przeciwko paryżanom", gdy Leo zagrał monstrualny i nadzwyczajny meczor przeciwko Bayernowi, to co napisali kmioty i mużyki z "Asiora", a no tak - "Wypadałoby odkupić Moratę", a na temat Leo cichosza ew. króciutka wzmianka. Pomimo tego, że Leo naprawdę grał ogony u Ryjka to został wyróżniony przez turyński dziennik "Tuttosport" w postaci bardzo prestiżowej nagrody, który ów dziennik przyznaje, czyli "Golden Boy", oczywicha, że Dumni Synowie Albionu piłowali japy wniebogłosy "A dlacego łowa nagroda nie trafiła w ręce Wayne'a Rooney'a?", bo ponieważ! Sezon za Ryjka naznaczony podwójną koroną dla Barçy był dla Leosia połowicznie udany, ponieważ przez kontuzję stracił znaczną część sezonu, natomiast gdy Mu nic nie dolegało, grał na zmianę na prawej flance z Giulym.Wówczas Napoleon cieszył się większą sympatią i uznaniem w oczach Ryjka niż Leo, bądź co bądź to Ludovic utorował drogę ekipie Barçy do finału CL na Parc des Princes - strzelając decyduącego gola w dwumeczu przeciwko ekipie Rossoneri, co nie? A zresztą po kiego chlustać swoim ozorem, niech "se" chłopki-roztropki i siurki piszą, co chcą... w sumie to ich świerszczyk i pornomagazyn, kiedyś zamiast Pulitzera to dostaną bardzo zaszczytną nagrodę - "Złote Kloce" ;)

13

Co się tyczy moich słów, to ja naprawdę piszę pół żartem, pół serio. Nie róbmy z tej zacnej strony gazetki ściennej uniwerków takich jak chociażby Yale czy Harvardu. Dobra, teraz trza przetrwać Blitzkrieg i atak Luftwaffe w pierwszej połowie na Allianz Arena, po czym jedziemy dokończyć dzieła zniszczenia na Love Parade w Berlinie (pod Bramą Brandenburską!).

12

Wicia,Ciuus, widzisz, z miłością do piłkarzy /klubu to jest tak jak z miłością do swojego babsztyla/wiedźmina, czyli w jednym dniu ją miłujesz i szanujesz, by na drugi dzień to niekiedy chcesz ją zdzielić z glana i pokroić na plasterki, oczywiście,że tak w myślach, rzecz jasna i oczywista, że to działa w obie strony! Dlatego każdy meczor ma swojego bohatera i antybohatera, kurna, weźmy pod lupę chociażby meczor z Bayernem, do pierwszej bramki to siedziałem w pampersie, bo kurna miałem srakę i laksę, przed oczyma wyobraźni to przewijały mi się meczory z Chelsea, z Interem czy z Blancos, gdzie kuźwa byliśmy lepsi, ale co z tego - jak trza było odejść z gwizdkiem i kwitkiem na węgiel w pizdu! O luju, jak ja wtedy darłem japiszona wniebogłosy podczas meczora z Chelsea;"Kurna, Puyi Ty Kochany Tarzanie fauluj tego Kunta Kinte (Ramiresa, tylko nie myśl że jestem rasistą) i parówa - stało się, Puyi miał żółtko no to wiadomo, że chciał zagrać w finale na Allianz Arena, później przedupcony karniak Leosia, po dziś dzień mam traumę i urazę gdy o tym pomyślę, podobnie jak finał MŚ na plażach Copacabany itd. Dlatego Suarez jest zobowiązany i zobligowany żeby sadzić takie setki, a zwłaszcza w takich meczorach, przecież mógł zrobić wszystko, czyli lobik lub jakiś zwód, a On wali w prosto Neura - OMG, podobnie jak Ney, oczywiście, że Suarez to walec, walczak i Ursus, że Ney to arcymag i szpenio nie z tej ziemi , ale muszą takie patelachy sadzić, po prostu muszą!!! Przecie wiem, że niekiedy to Lio kombinuje jak pod górę np. chociażby na MŚ, gdzie mógł z Courtoise zrobić wiatrak, ale nie - bo chciał zrobić swoje danie główne, czyli podcinkę.

31

"Wita" co mnie najbardziej wpienia i wkurza w tym bądź co bądź fantastycznym sezonie w wykonaniu Barçy? A mianowicie to, że gdyby Ney, Ludwik czy chociażby Alba wykorzystali połowę tych niesamowitych patelni posyłanych przez Lionela, to Lion miałby na swoim liczniku co najmniej z 40 asyst, no ale z kolei to człek jest wiecznie nienażarty i nienasycony, dlatego summa summarum to jest pięknie aż pała mięknie ;)

10

No cóż, jest miłość francuska, jest miłość geja do hetero czy miłość Geralta do Yennefer, a co z miłością do Lionela? Moja jest dozgonna i dożywotnia, należałoby wymyślić jakieś nowe pojęcie odnośnie miłości do Boga futbolu, bowiem miłość, jaką kibice darzą Lionela Messiego , nie ma sobie równych, oczywiście, że wg mnie :)

8

Posłuchaj, Los Blancos można lubić, można ich nie lubić - można ich z deczka szanować, można ich nienawidzić, ale co by nie mówić i co by nie pisać to zawsze jest to godny i majestatyczny rywal Blaugrany (i na odwrót) , dlatego zawsze gdy Barça grzmoci ich w jakichkolwiek rozgrywkach, to jest to powód do ogromnej radości i dumy dla wszystkich Culés rozsianych po całym świecie! ;)

10

No co Ty, przecie ja tu robię za błazna i pierrota ew. przebierańca i podszywkę, wypisz-wymaluj - Pani Doubtfire cz Tootsie (Dustin Hoffman) hue, hue, trochę humoru nigdy nie zaszkodzi ;)

14

No cóż, ja - czyli wieloletni fan drużyny z Madrytu to muszę przyznać szczerze, że tytuł majstra Hiszpanii trafił w godne ręce. Co ciekawe, przecież to właśnie po meczu przeciwko ekipie z RSSS to de facto byliście na dnie niczym jak MS Wilhelm Gustloff czy Titanic, a tu od tego meczora taka nieprawdopodobna metamorfoza i przeobrażenie poczwarki w pięknego motyla. Oczywiście, że matematyczne i prawdę powiedziawszy iluzoryczne szanse na to, żeby Barça nie zdobyła tytułu mistrza - to są, ale raczej jest to sprawa tak niemożliwa i nierealna jak nagiemu w kieszeń nasrać ew. parasol w dupie otworzyć. Do tytułu majstra przyczyniła się cała ekipa Barçy z niepowtarzalnym tridente na czele, ale najważniejszą i najjaśniejszą postacią Waszej ekipy był, jest i długo będzie - Lionel "Wybrany" Messi, wszak Lionel gdy nie trapią Go żadne kontuzje to gra na poziomie, do którego nikt nie jest w stanie się zbliżyć, jest głównodowodzącym, działonowym i naczelnym wodzem Waszej ekipy, jednym zdaniem - Piłkarz Kompletny! Leo? Piłkarz dzielący historię futbolu na dwie epoki; przed swoim pojawieniem się i po Nim, przecie już jako nastolatek osiągnął w futbolu to, co innym zajęłoby całe życie. Gdy Lion pojawia się na boisku, pełen zachwytu jest sam futbolu, ot co! Futbol jest najpopularniejszym sportem na tej planecie, a Lion to najlepszy piłkarz. Czy da się opisać grę Lionela? Otóż nie, albowiem obiektywizm i neutralność zmuszona jest skapitulować wobec bezbrzeżnego i bezmiernego podziwu dla najlepszego piłkarza jaki kiedykolwiek stąpał na tej planecie, i mówię to ja - wierny kibic Los Blancos.Również życzę Wam zdobycia CL, należy Wam się to jak psu buda, przecież pokonaliście nie byle kogo, bo mistrza Holandii, Francji, England czy Luftwaffe(na 99,9%),a w finale to najprawdopodobniej grzmotniecie mistrza pizzermanów, to czegóż chcieć więcej. Hała Madrid!

9

Faktycznie, ale masz rację pełną gębą, ale gdzieś tak głupio nauczyłem się pisać, i teraz za cholerę i za Chiny ludowe - to nie mogę się tego głupiego nawyku oduczyć, powaga ;) Mówię Ci jak najbardziej poważnie, czyli starość nie radość, doskonale i dogłębnie wiem o tym, że niekiedy to mi wychodzi prawdziwy kogel-mogel i miszmasz, ale ja - zazwyczaj piszę spontanicznie i samorzutnie, po czym chwilę później koookam na to, co spłodziłem i "se" myślę pod nochalem:"Łoo Jezusie, ale gniot i tandeta. Z drugiej strony medalu, to przecież nie będę walczył o nagrodę Pulitzera czy Polityki, ale będę miał na uwadze Twoje spostrzeżenia about używania spacji, interwałów czy przestrzeni pozaziemskiej, autentycznie ;)

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?