@Hushovt Wiesz, to się łatwo mówi jeżeli nie jest się na ich miejscu. Wstawiałem już tutaj komentarz w tej sprawie i napisałem, że nie chciałbym mówić, co powinni zrobić, a czego nie powinni. Nikt tutaj z nas nie operował nigdy takimi pieniędzmi i pewnie nigdy nie będzie, dlatego ciężko sobie odpowiedzieć, co Ja czy Ty byśmy zrobili na ich miejscu :)
@Encore A i tak wygrał więcej, niż większość piłkarzy. Chciałbym się tak zmarnować :). Ale zgoda, mógł osiągnąć więcej. @Colon Dlatego już wolę określenie zmarnował się, niż niewykorzystany talent.
@Ramos9248 Ronaldinho niewykorzystany talent? Dobre sobie. Rozumiem, że jego kariera później, to wieczna samba, ale pisać, że to niewykorzystany talent, to gruba przesada ^^
Wieczór Bobry. Przejrzałem sobie na szybko ostatnią wypowiedź Pelé dotyczącą, kto jest najlepszym piłkarzem w historii i wskazał na siebie i że obecnie jest nim C. Ronaldo. Nie chcę odnosić się, ani dyskutować o tym, że to Portugalczyka obecnie uważa za najlepszego - cóż, każdy ma swoje zdanie, ale nie zawsze czyjeś zdanie jest zgodne z prawą :). Wiem, że może nie powinno się, aż tak analizować tego, co mówi bądź co bądź już starszy człowiek, który nie do końca może myśleć jasno i przejrzyście, ale, że i tak siedzę w domu, to skleciłem w głowie coś takiego...
Chciałem się zatrzymać na chwilę przy tym, że Pelé stawia siebie na pierwszym miejscu w historii, bo każdy inny piłkarz jest porównywany właśnie do niego, nawet Messi.
W porządku, faktycznie często tak było/jest, że danego piłkarza, który ma ponad przeciętne umiejętności - cholera, ma po prostu niezwykły talent, to jest on przyrównywany do Pelé, czy Maradony, no bo, to oni przychodzą najszybciej do głowy jako ci "najlepsi". Tylko zastanawiam się, co Brazylijczyk stawia sobie za taki solidny argument, że uważa się za numero uno? Na pewno mocnym argumentem jest to, że Edson wygrał mundial, aż 3 razy - Nie chcę tutaj wchodzić w polemikę na temat zdobycia tych mistrzostw, bo już chyba dwukrotnie wstawiałem tutaj artykuł na temat Pelé, dlaczego nie jest najlepszym piłkarzem w historii, ani nie chcę rozmawiać, że piłka nożna to przecież sport drużynowy i jeden zawodnik Mundialu nie wygra (Cóż, Maradona wygrał? Messiemu prawie się udało).
No to mamy jeden argument - Okej. Tylko co dalej? W klasyfikacji piłkarzy, którzy strzelili najwięcej bramek w historii, Pelé przecież nie jest na pierwszym miejscu (Pamiętajcie, że te 1281 goli, to jeden wielki mit!) Pierwszy jest przecież Bicon(805), drugi Romario(772), a dopiero potem Pelé(767). Kwestią czasu jest, aż C. Ronaldo i Messi go dogonią. Lada moment Messi wyprzedzi Brazylijczyka w liczbie bramek zdobytych dla jednego klubu (643/626). W reprezentacji goni go Neymar, który traci do niego tylko 16 bramek. Kwestią czasu jest, aż Pelé zostanie zepchnięty z pierwszych miejsc najważniejszych rankingów, a w niektórych nawet nie był, nie jest i nie będzie już nigdy pierwszy...
No właśnie, pomówmy może o piłce klubowej? Ja naprawdę rozumiem, że liga brazylijska kiedyś mogła być silniejsza, niż obecnie i sam Santos w sobie był mocną drużyną, która mogłaby bić się z najlepszymi w Europie, no ale kurde, najlepszy piłkarz w dziejach, nigdy nie zagrał w Europie? Czy to samo w sobie się trochę nie wyklucza? To Maradona już zagrał w Europie, gdzie w Napoli uznawany jest za Boga. Może Messi, czy C. Ronaldo nigdy nie wygrali Mundialu, czyli najważniejszego trofeum jeśli chodzi o piłkę reprezentacyjną, ale... myślę, że te Puchary Ligi Mistrzów (czyli najważniejsze klubowe trofeum), różnego rodzaju rekordy strzeleckie również robią ogromne wrażenie.
No dobra, ale może ja nie do końca zrozumiałem wypowiedź Pelé, może trzykrotnemu Mistrzowi Świata chodzi stricte o samą grę na boisku, o czysto piłkarskie umiejętności. Danny, głuptasie, jak mogłeś na to nie wpaść. Było od razu o tym pomyśleć, a nie Ty przytaczasz suche statystyki. No tylko, że pomyślałem o tym...
Nie jestem fanem porównywania piłkarzy z totalnie różnych epok. Za czasów Pelé w piłkę grało się zupełnie inaczej, teraz też gra się zupełnie inaczej. Wsadzając Brazylijczyka do naszych czasów, a Messiego do tamtych - nie wiem, czy obaj Panowie graliby tak samo, jak w swoich czasach. Poza tym, nie widziałem gry Brazylijczyka na żywo (w sensie w TV) z prostej przyczyny - nie było mnie wtedy na świecie. Jasne, teraz wszystko można znaleźć w internecie i to sobie odtworzyć, tylko wiecie o co chodzi... Co innego widzieć akcje, mecze, zagrania z tamtych czasów, oglądając to wszystko w tamtych czasach, a co innego oglądać to wszystko w 27 marca 2020 roku - Totalnie inny odbiór rzeczywistości, postrzegania piłki nożnej itd. Tylko nikt mi nie wmówi, że Messi, Ronaldinho, C. Ronaldo, czy Ronaldo Nazario grali gorzej w piłkę od Pelé. Widocznie sam Edson jest w stanie to wszystko stwierdzić, skoro bez zastanowienia umieszcza siebie na szczycie piłkarskiej góry :)
Jednakże, gdybym miał już robić jakieś porównanie, decydować, stawiać wyrok, to mógłbym się zgodzić/uznać, że Pelé jest najlepszym piłkarzem wszech czasów, ale pod względem piłki reprezentacyjnej. Prawdopodobnie nikt w najbliższej przyszłości nie wygra trzech Mundiali. No nie mogę uznać w swojej głowie, przed samym sobą, że najlepszym piłkarzem w historii jest gość, który nigdy nie zagrał w klubie z Europy, nawet jakimś średniaku. Biorąc pod uwagę całą karierę piłkarską, reprezentacyjną, ale również i klubową? Nie wiem, czy umieściłbym Brazylijczyka w TOP 3. Ale widzicie, tak to jest, ja nie mogę przyznać tego przed samym sobą, a Pelé jest w stanie zrobić to przed całym piłkarskim światem :)
Opta rozpoczęła serię #OptaPLSeasons, czyli różnego rodzaju ciekawostki, statystyki, rekordy z ligi angielskiej, od utworzenia Premier League, czyli od sezonu 1992/93. Jeśli komuś nie chce się łazić po Twitterze, a się bardzo nudzi, to zapraszam.
Dzisiaj mamy przed sobą sezon 1996/97.
⚽"Usiądź, a opowiem Ci o piłce, przy pomocy kopiuj-wklej i tłumacza Google."⚽
✦ W omawianym sezonie, Manchester United wygrał swój czwarty tytuł Mistrza Anglii, na przestrzeni pięciu lat. Jest to o tyle ciekawe, bo Czerwone Diabły potrzebowały zaledwie 75 punktów do zdobycia mistrzostwa, najmniej w historii Premier League. (Arsenal 97/98 - 78 pkt, United 98/99 - 79 pkt, United 2000/01, 10/11 - 80 pkt)
✦ Middlesbrough zakończył sezon w strefie spadkowej na 19 miejscu w tabeli, mimo to mogli zdobyć, aż dwa trofea. Chodzi tutaj o Puchar Anglii i Puchar Ligi, niestety oba finały przegrali. W PA ulegli Chelsea 2:0, a w PL przegrali z Leicester 1:0. To drugi taki przypadek w historii Premier League. Wcześniej w sezonie 92/93 Shieffield Wendesday miał identyczną sytuację (Chodzi o konkretnie o sytuację, w której drużyna przegrała dwa finały pucharu krajowego w jednym sezonie, zajmowane miejsce w lidze nie ma tutaj znaczenia)
✦ Alan Shearer swój pierwszy sezon w Newcastle zakończył z 25 bramkami na koncie. Tyle bramek wystarczyło, aby mógł zdobyć swojego ostatniego trzeciego złotego buta. Shearer wygrywał złotego buta trzy lata z rzędu. Tylko jeden piłkarz w historii Premier League powtórzył jego wyczyn. Czy wiecie, kto to był?
✦ Napastnik Middlesbrough, Fabrizio Ravanelli pozostaje jedynym zawodnikiem w historii Premier League, który strzelił hat-tricka w swoim debiucie. Zdarzenie to miało miejsce 17 sierpnia 1996 roku, w spotkaniu z Liverpoolem. Mecz zakończył się wynikiem 3:3.
✦ Bramkarz Leeds United, Nigel Martyn w swoim pierwszym sezonie dla tego klubu zachował 19 czystych kont. Jest to rekord w historii Premier League, jeśli chodzi o angielskich bramkarzy. Inni angielscy bramkarze, którzy tego dokonali to: David Seaman i to dwukrotnie (sezon 93/94, 98/99), oraz Bobby Mimms w sezonie 92/93.
✦ W grudniu 1996r. Aston Villa rozgrywała mecz z Southampton. Andy Townsend z drużyny Lwów był autorem bramki nr 5000 w Premier League.
✦ W styczniu 1997r. przy okazji meczu z Converty City, Eric Cantona został pierwszym zawodnikiem, który osiągnął granicę 50 asyst w historii Premier League. Potrzebował na to 143 występów. W omawianym sezonie, Cantona zanotował 12 asyst, co było największym wynikiem w tamtej kampanii.
✦ Leeds United na koniec sezonu zajęło 11 miejsce w tabeli strzelając zaledwie 28 bramek. Jest to najniższa liczba goli, jaką uzyskał zespół, a mimo to nie spadł z ligi. Ten sam wyczyn powtórzyła drużyna Huddersfield w sezonie 2017/18 zajmując 16 miejsce w tabeli.
✦ Zespół Derby County zakończył sezon porażką u siebie 1:3 z Arsenalem. Był to ich ostatni mecz na boisku baseballowym, za nim przenieśli się na Pride Park Stadium.
✦ Menedżer Southampton, Graeme Souness wygrał nagrodę "Menedżera Miesiąca" w październiku, oraz w kwietniu. W omawianej kampanii, był jedynym trenerem, który wygrał tę nagrodę więcej niż raz.
@sebasek99 Witam Państwa, w mojej kolejnej kulinarnej podróży. Dzisiaj jesteśmy w Warszawie. W tej samej Warszawie o której Cesarz Otto III mawiał... niewiele, a właściwie nic.
Wehikuł czasu. Wczoraj cofnęliśmy się do 2008 roku. Dzisiaj spójrzmy, co działo się rok później. Najbardziej wartościowi piłkarze w 2009 roku, wg. transfermarkt. W gwoli ścisłości chodzi o sezon 2008/09 i brana jest pod uwagę najwyższa wartość zawodnika w trakcie sezonu.
✦ Lionel Messi -----> FC Barcelona - €70M ✦ C. Ronaldo -----> Real Madryt - €70M ✦ Kaka -----> Real Madryt - €60M ✦ Steven Gerrard -----> Liverpool - €50M ✦ Andres Iniesta -----> FC Barcelona - €50M ✦ Xavi -----> FC Barcelona - €50M ✦ Zlatan Ibrahimovic -----> FC Barcelona - €46M ✦ Frenando Torres -----> Liverpool - €46M ✦ Frank Lampard -----> Chelsea - €45M ✦ David Villa -----> Valencia - €45M ✦ Sameul Eto'o -----> FC Barcelona - €42M ✦ Wayne Rooney -----> Manchester United - €42M ✦ Didier Drogba -----> Chelsea - €40M ✦ Cesc Fabregas -----> Arsenal - €40M ✦ Franck Ribery -----> Bayern Monachium - €40M ✦ Robinho -----> Manchester City - €36,5M ✦ Sergio Aguero -----> Atletico Madryt - €36M ✦ Andrea Pirlo -----> AC Milan - €36M ✦ Ronaldinho -----> AC Milan - €35M ✦ Rio Ferdinand -----> Manchester United - €35M ✦ Wesley Sneijder -----> Real Madryt - €35M ✦ John Terry -----> Chelsea - €35M ✦ Daniele De Rossi -----> AS Roma - €35M ✦ Michael Essien -----> Chelsea - €35M ✦ Karim Benzema -----> Real Madryt - €35M
2
@deyna2018 Pomysł odrzucony. Można się rozejść.
3
Ależ on miał lewitkę.
Tu w nieco lepszej jakości, jakby ktoś chciał:
0
@barcafan9512 @IronSanHybrid
11
@Encore W końcu Błaszczykowski powtórzy karnego.
0
@Colon A co Ty mnie tu promujesz? ^ ^
29
@Szicek10 Poderwij jej matkę.
2
@FranzMaurer Zakładając abstrakcyjną sytuację, to Messi prędzej powiedziałby tak do Bartomeu i to on obniżyłby swoje zarobki ^ ^
0
@puyol_presidend5
1
@Hushovt Wiesz, to się łatwo mówi jeżeli nie jest się na ich miejscu. Wstawiałem już tutaj komentarz w tej sprawie i napisałem, że nie chciałbym mówić, co powinni zrobić, a czego nie powinni. Nikt tutaj z nas nie operował nigdy takimi pieniędzmi i pewnie nigdy nie będzie, dlatego ciężko sobie odpowiedzieć, co Ja czy Ty byśmy zrobili na ich miejscu :)
3
@Hanok Czy któryś z nich, albo ich kluby nie mają na pewno podpisanej umowy z Battlefieldem, lub Wolfensteinem?
0
@Transu96 Oj, tam głębia była, nie zdajesz sobie nawet sprawy.
1
@FranzMaurer Ta na rękach :]
2
@Transu96 Tak, świetny pogrzeb.
14
Nie podołała wyzwaniu...
https://jbzd.com.pl/obr/1332737/nie-podolala-wyzwaniu
17
"Wanna - Ty się w niej kąpiesz, a Anglik chce."
Kurtyna.
3
@takisobiektos Teraz tym bardziej nie będzie miała :]
3
@Encore A i tak wygrał więcej, niż większość piłkarzy. Chciałbym się tak zmarnować :). Ale zgoda, mógł osiągnąć więcej.
@Colon Dlatego już wolę określenie zmarnował się, niż niewykorzystany talent.
14
@Ramos9248 Ronaldinho niewykorzystany talent? Dobre sobie. Rozumiem, że jego kariera później, to wieczna samba, ale pisać, że to niewykorzystany talent, to gruba przesada ^^
1
@Serek Okej, tylko ZP dla mnie jest słabym wyznacznikiem bycia najlepszym ^^
6
Wieczór Bobry.
Przejrzałem sobie na szybko ostatnią wypowiedź Pelé dotyczącą, kto jest najlepszym piłkarzem w historii i wskazał na siebie i że obecnie jest nim C. Ronaldo. Nie chcę odnosić się, ani dyskutować o tym, że to Portugalczyka obecnie uważa za najlepszego - cóż, każdy ma swoje zdanie, ale nie zawsze czyjeś zdanie jest zgodne z prawą :). Wiem, że może nie powinno się, aż tak analizować tego, co mówi bądź co bądź już starszy człowiek, który nie do końca może myśleć jasno i przejrzyście, ale, że i tak siedzę w domu, to skleciłem w głowie coś takiego...
Chciałem się zatrzymać na chwilę przy tym, że Pelé stawia siebie na pierwszym miejscu w historii, bo każdy inny piłkarz jest porównywany właśnie do niego, nawet Messi.
W porządku, faktycznie często tak było/jest, że danego piłkarza, który ma ponad przeciętne umiejętności - cholera, ma po prostu niezwykły talent, to jest on przyrównywany do Pelé, czy Maradony, no bo, to oni przychodzą najszybciej do głowy jako ci "najlepsi". Tylko zastanawiam się, co Brazylijczyk stawia sobie za taki solidny argument, że uważa się za numero uno? Na pewno mocnym argumentem jest to, że Edson wygrał mundial, aż 3 razy - Nie chcę tutaj wchodzić w polemikę na temat zdobycia tych mistrzostw, bo już chyba dwukrotnie wstawiałem tutaj artykuł na temat Pelé, dlaczego nie jest najlepszym piłkarzem w historii, ani nie chcę rozmawiać, że piłka nożna to przecież sport drużynowy i jeden zawodnik Mundialu nie wygra (Cóż, Maradona wygrał? Messiemu prawie się udało).
No to mamy jeden argument - Okej. Tylko co dalej? W klasyfikacji piłkarzy, którzy strzelili najwięcej bramek w historii, Pelé przecież nie jest na pierwszym miejscu (Pamiętajcie, że te 1281 goli, to jeden wielki mit!) Pierwszy jest przecież Bicon(805), drugi Romario(772), a dopiero potem Pelé(767). Kwestią czasu jest, aż C. Ronaldo i Messi go dogonią. Lada moment Messi wyprzedzi Brazylijczyka w liczbie bramek zdobytych dla jednego klubu (643/626). W reprezentacji goni go Neymar, który traci do niego tylko 16 bramek. Kwestią czasu jest, aż Pelé zostanie zepchnięty z pierwszych miejsc najważniejszych rankingów, a w niektórych nawet nie był, nie jest i nie będzie już nigdy pierwszy...
No właśnie, pomówmy może o piłce klubowej? Ja naprawdę rozumiem, że liga brazylijska kiedyś mogła być silniejsza, niż obecnie i sam Santos w sobie był mocną drużyną, która mogłaby bić się z najlepszymi w Europie, no ale kurde, najlepszy piłkarz w dziejach, nigdy nie zagrał w Europie? Czy to samo w sobie się trochę nie wyklucza? To Maradona już zagrał w Europie, gdzie w Napoli uznawany jest za Boga. Może Messi, czy C. Ronaldo nigdy nie wygrali Mundialu, czyli najważniejszego trofeum jeśli chodzi o piłkę reprezentacyjną, ale... myślę, że te Puchary Ligi Mistrzów (czyli najważniejsze klubowe trofeum), różnego rodzaju rekordy strzeleckie również robią ogromne wrażenie.
No dobra, ale może ja nie do końca zrozumiałem wypowiedź Pelé, może trzykrotnemu Mistrzowi Świata chodzi stricte o samą grę na boisku, o czysto piłkarskie umiejętności. Danny, głuptasie, jak mogłeś na to nie wpaść. Było od razu o tym pomyśleć, a nie Ty przytaczasz suche statystyki. No tylko, że pomyślałem o tym...
Nie jestem fanem porównywania piłkarzy z totalnie różnych epok. Za czasów Pelé w piłkę grało się zupełnie inaczej, teraz też gra się zupełnie inaczej. Wsadzając Brazylijczyka do naszych czasów, a Messiego do tamtych - nie wiem, czy obaj Panowie graliby tak samo, jak w swoich czasach. Poza tym, nie widziałem gry Brazylijczyka na żywo (w sensie w TV) z prostej przyczyny - nie było mnie wtedy na świecie. Jasne, teraz wszystko można znaleźć w internecie i to sobie odtworzyć, tylko wiecie o co chodzi... Co innego widzieć akcje, mecze, zagrania z tamtych czasów, oglądając to wszystko w tamtych czasach, a co innego oglądać to wszystko w 27 marca 2020 roku - Totalnie inny odbiór rzeczywistości, postrzegania piłki nożnej itd. Tylko nikt mi nie wmówi, że Messi, Ronaldinho, C. Ronaldo, czy Ronaldo Nazario grali gorzej w piłkę od Pelé. Widocznie sam Edson jest w stanie to wszystko stwierdzić, skoro bez zastanowienia umieszcza siebie na szczycie piłkarskiej góry :)
Jednakże, gdybym miał już robić jakieś porównanie, decydować, stawiać wyrok, to mógłbym się zgodzić/uznać, że Pelé jest najlepszym piłkarzem wszech czasów, ale pod względem piłki reprezentacyjnej. Prawdopodobnie nikt w najbliższej przyszłości nie wygra trzech Mundiali. No nie mogę uznać w swojej głowie, przed samym sobą, że najlepszym piłkarzem w historii jest gość, który nigdy nie zagrał w klubie z Europy, nawet jakimś średniaku. Biorąc pod uwagę całą karierę piłkarską, reprezentacyjną, ale również i klubową? Nie wiem, czy umieściłbym Brazylijczyka w TOP 3. Ale widzicie, tak to jest, ja nie mogę przyznać tego przed samym sobą, a Pelé jest w stanie zrobić to przed całym piłkarskim światem :)
Napijmy się, Halo Warszawa.
16
@NeroTFP Obecny prezydent powinien mieć jakąkolwiek władzę :]
1
@mateuszdabski Przypadkiem tak ^ ^
7
Opta rozpoczęła serię #OptaPLSeasons, czyli różnego rodzaju ciekawostki, statystyki, rekordy z ligi angielskiej, od utworzenia Premier League, czyli od sezonu 1992/93. Jeśli komuś nie chce się łazić po Twitterze, a się bardzo nudzi, to zapraszam.
Dzisiaj mamy przed sobą sezon 1996/97.
⚽"Usiądź, a opowiem Ci o piłce, przy pomocy kopiuj-wklej i tłumacza Google."⚽
✦ W omawianym sezonie, Manchester United wygrał swój czwarty tytuł Mistrza Anglii, na przestrzeni pięciu lat. Jest to o tyle ciekawe, bo Czerwone Diabły potrzebowały zaledwie 75 punktów do zdobycia mistrzostwa, najmniej w historii Premier League.
(Arsenal 97/98 - 78 pkt, United 98/99 - 79 pkt, United 2000/01, 10/11 - 80 pkt)
✦ Middlesbrough zakończył sezon w strefie spadkowej na 19 miejscu w tabeli, mimo to mogli zdobyć, aż dwa trofea. Chodzi tutaj o Puchar Anglii i Puchar Ligi, niestety oba finały przegrali. W PA ulegli Chelsea 2:0, a w PL przegrali z Leicester 1:0. To drugi taki przypadek w historii Premier League. Wcześniej w sezonie 92/93 Shieffield Wendesday miał identyczną sytuację (Chodzi o konkretnie o sytuację, w której drużyna przegrała dwa finały pucharu krajowego w jednym sezonie, zajmowane miejsce w lidze nie ma tutaj znaczenia)
✦ Alan Shearer swój pierwszy sezon w Newcastle zakończył z 25 bramkami na koncie. Tyle bramek wystarczyło, aby mógł zdobyć swojego ostatniego trzeciego złotego buta. Shearer wygrywał złotego buta trzy lata z rzędu. Tylko jeden piłkarz w historii Premier League powtórzył jego wyczyn. Czy wiecie, kto to był?
✦ Napastnik Middlesbrough, Fabrizio Ravanelli pozostaje jedynym zawodnikiem w historii Premier League, który strzelił hat-tricka w swoim debiucie. Zdarzenie to miało miejsce 17 sierpnia 1996 roku, w spotkaniu z Liverpoolem. Mecz zakończył się wynikiem 3:3.
✦ Bramkarz Leeds United, Nigel Martyn w swoim pierwszym sezonie dla tego klubu zachował 19 czystych kont. Jest to rekord w historii Premier League, jeśli chodzi o angielskich bramkarzy. Inni angielscy bramkarze, którzy tego dokonali to: David Seaman i to dwukrotnie (sezon 93/94, 98/99), oraz Bobby Mimms w sezonie 92/93.
✦ W grudniu 1996r. Aston Villa rozgrywała mecz z Southampton. Andy Townsend z drużyny Lwów był autorem bramki nr 5000 w Premier League.
✦ W styczniu 1997r. przy okazji meczu z Converty City, Eric Cantona został pierwszym zawodnikiem, który osiągnął granicę 50 asyst w historii Premier League. Potrzebował na to 143 występów. W omawianym sezonie, Cantona zanotował 12 asyst, co było największym wynikiem w tamtej kampanii.
✦ Leeds United na koniec sezonu zajęło 11 miejsce w tabeli strzelając zaledwie 28 bramek. Jest to najniższa liczba goli, jaką uzyskał zespół, a mimo to nie spadł z ligi. Ten sam wyczyn powtórzyła drużyna Huddersfield w sezonie 2017/18 zajmując 16 miejsce w tabeli.
✦ Zespół Derby County zakończył sezon porażką u siebie 1:3 z Arsenalem. Był to ich ostatni mecz na boisku baseballowym, za nim przenieśli się na Pride Park Stadium.
✦ Menedżer Southampton, Graeme Souness wygrał nagrodę "Menedżera Miesiąca" w październiku, oraz w kwietniu. W omawianej kampanii, był jedynym trenerem, który wygrał tę nagrodę więcej niż raz.
7
Najpiękniejszy.
1
@NeroTFP Do świąt Wielkanocnych powinniście być już przed blokiem :)
16
@sebasek99 Witam Państwa, w mojej kolejnej kulinarnej podróży. Dzisiaj jesteśmy w Warszawie. W tej samej Warszawie o której Cesarz Otto III mawiał... niewiele, a właściwie nic.
1
@IronSanHybrid Mogę to wyjaśnić...
5
Wehikuł czasu. Wczoraj cofnęliśmy się do 2008 roku. Dzisiaj spójrzmy, co działo się rok później. Najbardziej wartościowi piłkarze w 2009 roku, wg. transfermarkt. W gwoli ścisłości chodzi o sezon 2008/09 i brana jest pod uwagę najwyższa wartość zawodnika w trakcie sezonu.
✦ Lionel Messi -----> FC Barcelona - €70M
✦ C. Ronaldo -----> Real Madryt - €70M
✦ Kaka -----> Real Madryt - €60M
✦ Steven Gerrard -----> Liverpool - €50M
✦ Andres Iniesta -----> FC Barcelona - €50M
✦ Xavi -----> FC Barcelona - €50M
✦ Zlatan Ibrahimovic -----> FC Barcelona - €46M
✦ Frenando Torres -----> Liverpool - €46M
✦ Frank Lampard -----> Chelsea - €45M
✦ David Villa -----> Valencia - €45M
✦ Sameul Eto'o -----> FC Barcelona - €42M
✦ Wayne Rooney -----> Manchester United - €42M
✦ Didier Drogba -----> Chelsea - €40M
✦ Cesc Fabregas -----> Arsenal - €40M
✦ Franck Ribery -----> Bayern Monachium - €40M
✦ Robinho -----> Manchester City - €36,5M
✦ Sergio Aguero -----> Atletico Madryt - €36M
✦ Andrea Pirlo -----> AC Milan - €36M
✦ Ronaldinho -----> AC Milan - €35M
✦ Rio Ferdinand -----> Manchester United - €35M
✦ Wesley Sneijder -----> Real Madryt - €35M
✦ John Terry -----> Chelsea - €35M
✦ Daniele De Rossi -----> AS Roma - €35M
✦ Michael Essien -----> Chelsea - €35M
✦ Karim Benzema -----> Real Madryt - €35M
0
@NaFazieHitman Wtedy też zarabiał mniej, niż teraz :)
0
@ściah Załatwić Ci etat? Marnujesz się tutaj ^ ^