0

damian712

A rok temo Deportivo chcialo od Barcelony dodaj 25 czy 20 milionow! Zasada jest prosta: jak sprzedac to mozliwie najdrozej, a jak kupywac to mozliwie najtaniej.

przeminho

"MOLTES GRACIES I ADIOS RAFA!"

Jaki sens ma pisanie polowy zdnia po katalonsku i polowy po hiszpansku?

"Moltes gracies y adeu Rafa" tu masz po katalonsku calosc.

A najlepisac dialektem meskykanskim hiszpanskiego zregionalizmem z Zamory: "Adios manico"

0

Ja tradycyjnie pisze z Hiszpanii...

W dalszym ciegu bede w taki sposob zaczynal swoje posty. To jest swego rodzaju wizytowka mojej osoby. Do rzeczy!

David Villa po wygraniu EURO 2008 byl jednym z priorytetowych celow transefrowych RM. Media zwiazane (lub faworyzujace-praktycznei wiekszosc) z RM byly "nieznosne". Caly czas pisali o Villi: a to ze jego zona lubi Madryt jako miasto, a to ze sie udali na zakupy po luksusowych sklepach Gran Via (glowna ulica Madrytu), ze lubi bialy kolor ( los blancos-jak sie nazywa w Hiszpanii kibicow RM). Ba nawet opublikowali nawet spreparowane zdjecie Davida Villi w koszulce RM z napisem "kupiony" i stemplem...Opera mydlana to przy tym pryszcz!

Gdy okazalo sie ze Villa wybral FC Barcelone (i tuz potem wygral Mundial 2010), najbardziej fanatyczni i ignoranccy kibice RM (forum dziennika"Marca") zaczeli kolejna juz propagande: ze David za stary, za za drogi (ile jest reraz wart po mundialu), ze to, ze siamto. Zwykla zazdrosc i tyle. My w Hiszpani (cules) lubimy ironizowac ze kazdy gracz o ktorym pisze "pamflet" "Marca" od malego chcial grac w Rm, Di Stefano to jego idol, Berbabeu swiatynia etc. Wiadomo gazety musza sie sprzedawac w mysl starej zasady. "nie wazne czy pisza o nas zle czy dobrze, wazne ze pisza". Ich to naprawdo zabolalo, ze wybral odwiecznego rywala. Inna kwestia to taka ze Florentino Perez woli przeplacic za jakiegos tam zagraniczniaka niz kupic "produkt lokalny"...nawet Torres 3 razy odmowil RM...

Moim zdaniem David Villla jest dobrym transferem i ma jeszcze przed soba 3-4 dobre sezony. Dla mnie osobiscie jesli "dorowna" osiagnieciami Henry podczas jego gry w Barcelonia-to jestem osobiscie usatysfakcjonowany. Dodatkowo Villa jest juz kompatybilny z Iniesta, Xavim, Pique, Puyol, Busquets-z ich wspolnej gry w reprezentacji. Inny wielki moim zdaniem plus to motywacja czy sportowa presja na Ibre. Villa moglby grac na skrzydle co pokazal na mundialu.

ĄVilla, Villa, Maravilla!

0

Michaelinio

Demony przeszlosci zostaw w spokoju. Mojego dziadka rozstrzelalo Gestapo, gdyz ukrywal zydowskie dzieci. I mam z tego powodu 60 lat po wojnie nienawidzic niemcow? Kiedy sie zmieni mentalnosc tego narodu...

Z Ozila niemiec jak z Messiego Hiszpan (Messi ma obywatelstwo Hiszpanskie).

0

tatar10

Kupiony Ozil oddanyby zostal anglikom w zamian za Cesca po nizszej cenie.

0

justFCB

Ano przeczytalem, ze gdyby odszedl Marquez to musi przyjsc Caseres. Mysle ze bedac rok u "Starej Damy" ogral sie bardziej. Mu dial mial moim zdaniem kapitalny.

0

szyszy jak to mowia w Hiszpanii:

"ja tez chce to co ty wypaliles"

P.S.

Pamietaj ze Mourinho powiedzial " Barcelona zawsze i wszedzie w sercu". Ja Mourinho sledze od 2004/5 roku, od artykulu w WPROST "Mordercy Futbolu". Nie bede komentowwal jeg o charakteru. Lubie go jako trenera-jesli nie gra przeciwko mojej ulubionej druzynie. Mourinho calkowicie olal kibicow Interu i zamiast wrocic z nimi do Mediolanu i swietowac potrojna korone-zostal w Madrycie aby negocjowac kontrakt z RM.

Nie zapominaj ze Mourinho ma klauzule w kontrakcie z rm, KTORA POZWALA MU NA OPUSZCZENIE RM gdy od bedzie chcial, ale bez odprawy. On che zastapic Fergussona w ManUnited.

0

Ja tradycyjnie pisze z Hiszpanii...

Bede w dalszym ciagu rozpoczynal moje posty w ten sposb naprzekor forumowiczom ktorym sie to nie podoba. To nie jest proba wywyzszania sie ani pouczania. Raczej checia bycia orginalnym, zresza niech sie czepiaja tych co tutaj na forum jadem na prawo i lewo.

Co do sprawy Cesca, to sadze, ze w koncu przejdzie. Jesli wypali to z listem "Transfer Request" to praktycznie mamy go u siebie. W Lidze Angielskiej taki list to swietosc oraz akt woli zawodnika i jawne sprzeciwienie sie mu jest bardzo zle odebrane. Prosze sobie przypomniec, ze Xabi Alosno rok temu uciekl sie do takiego rozwiazania gdy Rafael Benitez sie opieral. Przyklad praktyczny i juz.

Pozostaje kwestia ceny. Moim zdaniem 45 mln maksymalnie. To nie chodzi o to zeby Arsenal z nas wycisnal tyle ile sie da:

- Cesc przyszedl do nich za darmo jako mlodzik i nie musieli inwestowac w perspektywicznego zawodnika nawet te "marne" 8-12 mln euro (Vide: Toure Yaya z Monaco). Wiec dostana na czysto kase za transfer, plus odlicza sobie zarobki Cesca od wydatkow.

- Inny przyklad praktyczny. Po EURO 2008 wiele klubow chcialo skorzystac z uslug Arshawina (w tym Barca). Arsenal byl bardzo zainteresowany zawodnikiem ale Zenit Santk Petersburg cene ustalil na poziomie 30 mln euro. W letnim okienku transferowym nikt go nie kupil, a "The Gunners" nie chcial placici 30 mln. I jak sie skonczylo? W zimie zaplacili za niego 17 mln! Czyli menadzerowie Arsenalu zbili 13mln (40%!) z ceny wyjsciowej. Wiec niech Arsenal tak piórek nie stroi....

NEWS!

Juz w 2 zrodlach przeczytalem, ze Ozil ma byc karta przetargowa w transferze Cesca. Gdyby to nie wypalilo to Bojan zostanie wypozyczony na rok. Nie wiem na ile to prawda, a na ile kaczka dziennikarska. Ja tylko daje info.

0

Ja tradycyjnie pisze z Hiszpani...

Guardiiola w wywiadzie powiedzial, ze nie uznaje dlugotrwalych kontraktow takich jakie obowiazuja na wyspach oraz, ze jemu lepiej sie pracuje z krotkoterminowymi umowami.

0

carlosss

" Wiem jedno - dla Barcelony, ale i dla związku lepiej by było kontynuować ten "związek" ;)"

Kolega Bykunn trafnie to podsumowal. Ja bym sie zbytnio przykladem Monako nie sugerowal. Gdyby juz doszlo do "kryzysu" to scieralyby sie dwie racje: wywalic Barcelone czy nie. Gdyby ostatecznie Barca odeszla to juz lepiej "La Liga" rozwiacac, gdyz ostanie sie tylko RM. Nie wspomne o utracie popularnosci, marketingu, prestizu.

0

czarny20

A ja bym o sobie powiedzial, ze o kwestiach sportowych malo wiem, ale dziekuje za uwagi.

W nastepnych postach postaram sie podawac " 2 strony medalu" oraz zrodla swoich informacji.

0

czarny20

" Ja tradycyjnie pisze z Hiszpanii" wiesz ja to widze bardziej jako swego rodzaju wizytowke niz chec wywyzszenia sie... Przykro mi, ze to tak odbierasz.

" o Twoje wpisy dot. polityki sa subiektywne i czesto baaardzo stronnicze."

Pewnie ze stronnicze, a przynajmniej ukazujace te druga strone medalu. Jesli chodzi o Katalonie to jednego moge byc pewien: niepodleglosc tego regionu stanie sie faktem pod rzadami socjalistow, gdyz prawicwy rzad Hiszpanii nigdy nie przeglosuje ich niepodleglosci. Ja tutaj nikogo nie chce ani pouczac, ani wmawiac ze jest glupkiem! Przykro mi ze tak to odebrales.

.

0

lukasoon15

W 2008 bylem na meczu z Wisla Krakow na Camp Nou. Jak mnie z bialej gwiazdy zaobaczyli w koszulce Barceloany i sie zorientowali ze jestem polakiem to "Co ty k..a za Barcelona jestes?". A jak podjezdzali pod stadion autobusem turystycznym (tym ktory objezdza cale miasto i jego najwazniejsze atrakcje) to pod Camp Nou pili wodke z gwint+browary i krzyczeli "K...a barcelona, k...a Barcelona, Jazda Biala Gwiazda".

Do ZOO, a nie na stadiony. I sam w Polskiej Lidze kibicuje Widzewi Lodz (tradycje rodzinne, stamtad pochodze) oraz Wisle Krakow.

0

Ja tradycyjnie pisze z Hiszpanii....

Na samym wstepie chcialbym zaznaczyc, ze to jest forum sportowe, a nie poswiecone polityce. Z racji tego uwazam za niestosowne, aczkolwiek juz na studiach mielismy wyklady o powiazaniu sportu z polityka wiec "nihil novi sub sol".

Ad rem!

1. "iść naprzód i robić postępy" jest "utworzenie państwa katalońskiego" w Unii Europejskiej."

"De Jure" nowopowstaly kraj Katalonia musialby zostac zaaprobowany przez 27 krajow czlonkowskich-co mogloby trwac kilka lat. Nie musiloby dostosowywac prawa, procedur, ustawodawsta Kataloni do standardow UE. To np. w przypadku nastapienia negocjacji z Komisja Europejska moznaby opuiscic (dzieki Hiszpanii notabene!). Problem bylby w kwesti jezykowej jako jezyk oficjalny UE katalonski. Nalezaloby zmienic obowiazujace traktaty,a moim zdaniem protest zlozyliby: belgowie(flamandzki), niemcy, brytyjczycy (szkocki, walijski) etc. Czyli idziemy w kierunku rozdrobnienia europy tzw: "europa malych ojczyzn". Mozemy zapomniec o "numerze telefonu" do Ministra Sprawa Zagranicznyh Europy...JA jestem zwolennikiem koncepcji "Stanow Zjednoczonych Europy".

2. Nie mam watpliwosc, ze poki bedzie istnial wspolny cel to taka koalicja bedzie istniec. Jesli Katalonia juz bedzie niepodlegla to jakos nie wiedze dobrze funkcjonujacej koalicji: socjalistow, konserwatystow, zielonych, liberalow i nacjonalistow. Prosze sobie przypomniec "Nie boska komedie". Rewolucja zawsze zjada wlasne dzieci.

3. Czy tak trudno jest przytoczenie polskojezycznych nazw katalonskich partii?

0

Ja tradycyjnie pisze z Hiszpani....

Komentuje sie tutaj, ze z losowanie to ma to malo wspolnego...

0

Espana_Campeon

Trzeba rozroznic 2 rzeczy:

rzeczywista wartosc pilkarza i cene, ktora sklonny jest ktos zas niego zaplacic.

0

bruno87

Carles to po katalonsku, a Carlos po kastylijsku.

0

barcelonismo

"Sport" oraz "Marca" maja ta wade, ze uwazaja sie za pepek swiata. Ja czytam ob dzienniki. Najlepszym dziennikiem dla milosnikow futbolu jest "Don Balon". Ogladasz moze "Punto Pelota" na kanale interekonomia?

A tak zmieniajac temat, to wczoraj przezadziles z pisaniem ze Katalonia nie dostaje ani grosza od rzadu w Madrycie....

P.S.

Jak stoi twoj Katalonski?

0

Smutek

UE teraz malo co obchodzi "Europa Regionow". Oni w Brukseli martwia sie o kryzys, marginalizacje EUropy na swiecie oraz przyszlosc euro. Nie wszystkim w UE bowiem sie poboda utrzymywanie "biednych" krajow UE.

0

Smutek

UE teraz malo co obchodzi "Europa Regionow". Oni w Brukseli martwia sie o kryzys, marginalizacje EUropy na swiecie oraz przyszlosc euro. Nie wszystkim w UE bowiem sie poboda utrzymywanie "biednych" krajow UE.

0

barca

0

Ja tradycyjnie pisze z Hiszpanii...

1."Gnostyk"

Jak Slask sie oderwie od polski, to niech najpierw przejmie finansowanie kopaln od Polski.

2. "barcelonismo"

"Nie ma takiej sily ktora oderwalaby FC Barcelona od politiki."

Albo szanowny kolega ignoruje fakty, albo nie chce ich przyjac do wiadomosci. Joseph Lluis Nunez w latach 1979-2000 trzymal FC Barcelona na bocznicy bierzacej polityki. Tylko za to znakomita wiekszosc komentatorow i dzienniakrzy w Hiszpanii, uwaza to za wartosc sama w sobie. Zonk

Dla twojej wiadomosci w Madrycie bylo 2.5 miliona ludzi na imprezie z okazji tytulu mistrza swiata.Zonk

"westia egoizmu - Katalończycy burzą się na to, że Kortezy doją ich na grube miliony euro inwestując albo we wlasne dupsko albo w biedne regiony Iberii. Zero euro na rzecz głównego twórcy PKB Królestwa. Czyż chamskim gestem jest domaganie się sprawiedliwości?"

Tego to juz nie przepuszcze. Dla twojej wiadomosci Katalonia dostaje co roku od rzadu w Madrycie prawie 25 mld euro!!! Podatki za wyprodukowane towary juz zatrzymuja u siebie. Katalonia dostaja 2 razy wieksze dofinansowanie na mieszkanca niz wynosic srednia dla Hiszpanii. Takze z tym zerem moj drogi to czysta demagogia i igorancja faktow... Jak powiedzial francuski ekonomista Claude Frédéric Bastiat: "Panowie szanujcie chociarz liczby". Zonk

Pozniej cos tu zamieszcze, bo jak to czytam wypowiedzi co niektoryc h to mi sie zygac chce. Potwierdza sie zasada ze niektorzy biala staraja sie byc bardziej czarni od murzynow.

Chellenger ma racje: dyskusja zeszla na poziom Samoobrony.

0

BARCAfari

"to samo co katalońskie "siempre" tyle że po łacinie po polsku "zawsze"

1. "siempre" to po kastylijsku to po pierwsze.

2. w jezyku katalonskim "siempre" to " sempre"

3. po lacinie zamwsze to "sempre" np: dewiza US Marines to "semper fidelis" - "zawsze wierni.

0

Pyrzo_Barca

Prasa w Hiszpanii dala 0 Webbowi za sedziowanie. Zebys mial pojecie na temat obiektywnosci Hiszpanskich dziennikarzy: na EURO 2008 po meczu Polska-Austria Webb dostal ocene 10/10.

9e0r9e

Mam nadzieje, ze dostrzegles rownierz flage Asturii jaka mial Villa czy flage Wysp Kanaryjskich jaka mial ze soba Pedro....

0

jordi70

Mam troche materialow do nauki katalonskiego. Jesli chcesz to cie moge na pcozte cos przeslac. Podaj e-mail jesli chcesz. Moj to lewy338@wp.eu.

Z mojej strony "fajka pokoju" zostala wypalona.

3maj sie ziom.

0

jordi70

A bylbym zapomnial. Zlozylem rekalamcje i przyznano mi racje. JAkim cudem wiec to masz miec wiecej racji niz katalonska administracja?

Nawet Sandro Rosell jak przyjechal do Castellon na spotkanie z "socios" topierwsze o czym wspomnial to bylo ustalenie jezyka w ktorym bedziemy rozmawiac. I nie przeszkadzalo mu odpowiadanie na pytania w jezyku hiszpasnkim.

0



Wiec ja teraz napisze ripostę do "jordi70"

Hmmm...przykro mi jeśli odebrałeś moja wypowiedz jako atak na "język kataloński", a nie "dialekt kataloński". Ciekawy jestem jakie byłyby reakcje jakiegoś nacjonalisty katalońskiego jeśli bs mu powidzial, ze mówi "dialektem katalońskim" :-) Katalonki to język, a nie dialekt-różnica jest ogromna w słowach, które dobrałeś. Dialekty katalońskiego to: północny, południowy, barceloński, balearski, walencki etc.

Ja posiadam dyplom z katalońskiego na poziomie " Certyfikat de nivell elemental de catalŕ (A elemental)" co dla mnie osobiście wystarczy. Jako, ze mieszkam regionie Walencja, to bardziej posługuje się walencjanskim, z którego rownierz mam certyfikat. Problem w tym, ze władze Katalonii nie uznają certyfikatów z walencjanskiego jako równoznacznych z katalońskim, pomimo ze ze ze tak przewiduje prawo. Musiałem wiec zdać egzamin w Barcelonie z katalońskiego. Tutaj masz doskonały przykład ignorancji i hipokryzji władz Katalonii, gdy certyfikaty z katalońskiego w Walencji są uznawane (jako dowód znajomości wlaencjanskiego). Dlaczego wiec nie ma równouprawnieni w dwie strony?

Jesllichodzi a historie Polski, to wiadomo, ze największąutonomii nnnajwięcejraw mmmiałaalicja zjaeta przez AuAustrię popóźniejszeuAustro-Węgry Uważałeś chyba na lekcjach historii w szkole?

"To jest w końcu Katalonia a nie Hiszpania i powinno się mówić po katalońsku a jak ktoś chce sobie porozmawiać w innym jeżyku to prywatnie a nie w sprawach służbowych."

I oto właśnie chodzi. Jeśli ktoś nie zna katalońskiego to w sprawach urzedowcyh ma prawo do informacji w języku hiszpańsku. Trybunał Konstytucyjny właśnie to zakwestionował , jako sprzeczne z konstytucja. Katalończycy ten zapis w 2006 roku przyjęli, wiec dlaczego postępują niezgodnie z prawem? Łamanie prawa i tyle. Ale 25 mld euro dotacji od Madrytu to biorą bez dwóch zdań. Jeśli uważałeś na WOS-ie w szkole to powinieneś wiedzieć , ze ustawa o wyższym znaczeniu uchyla ustawę o mniejszych znaczeniu prawnym, jeśli ta jest z nią sprzeczna: "lex superiori derogat lex inferiori".

" Jeżeli nam dyktowano by warunki czy to ze strony Niemiec czy Rosji jeżeli by się wtrącali w nasze sprawy wewnętrzne tez by nam to przeszkadzało."

To jest błąd merytoryczny przyjmując takie porównanie. Nie można porównywać zaborów do obecnej sytuacji Katalonii w Hiszpanii. Nie będę się tutaj rozpisywał.

Wiesz ja np. osobiście nic nie ma przeciwko temu, żeby kaszubi mogli się posługiwać kaszubskim (np. prawo do zdawania go na maturze), ale język polski musi być rownouprawniony. Wyobraź sobie ze będąc na wakacjach w Borach Tucholskich kradną ci samochód, a ty udajesz się na komisariat aby to zgłosić. I na tym komisariacie policjancie "ani myślą" ciebie wysłuchać, gdyż nie znasz kaszubskiego i wyobraź sobie ze maja formularze tylko po kaszubsku i co dają je do wypełnienia. a ty im na to ze kaszubskiego nie znasz: "Panie tu jest komisariat , a nie biuro tłumaczeń".I co wtedy?

"Cule a muerte jezeli ten kataloński ci tak bardzo przeszkadza(w szczególności w pracy) możesz wrócić do ojczyzny albo wyjechac w jakis inny region Hiszpanii."

Z wielim smutkiem z żalem przeczytałem ostatnia linijkę. W żadnym miejscu mojej poprzedniej wypowiedzi nakazywałem komuś "wynosząc się jak się mu niepodobna. Doprawdy "jordi70" zasmuciłeś mnie swoja wypowiedzią. " "jordi70" a jakie ty masz prawo mówić mi co ja mam robić i gdzie mam mieszakc. Czy ja tobie coś nakazuje, Jeśli już to prosiłbym ciebie o dyskusje merytoryczne bez żadnych uwag osobistych. Jestem za poszanowaniem prawa, a w tym przypadku jest ewidentne, ze władze Katalonii, je złamały. W 2006 socjalistyczny rząd w atmosferze zamieszek (nawet armia brała pod uwagę interwencje) uchwalił obecny statut, a władze Katalonii go uznały, ale praw w nim uzgodnionych nie zagwarantowali. Jeżeli w Polsce jakaś ustaw jest nie zgodna z konstytucja idzie do kosza prawda? A tu masz babo placek statut częściowo niezgodny z najwyższym obowiązującym prawem. Nie zapominaj ze Katalończycy póki co SA obywatelami Hiszpanii i obowiązuje ich prawo Hiszpańskie na równi z katalońskim ustawodawstwem. Jestem polakiem i nie próbuje być bardziej hiszpański od króla czy bardziej kataloński od Laporty.

0

Ja tradycyjnie pisze z Hiszpanii...

Skoro cytujecie "La Vanguardie" to mojego komentarza nie moze tu zabraknac. Dziennik ten czytam codziennie.

To ja moze zaczne od statutu. Pierwszy statut w historiii najnowszej pochodzil z 1979 W 2006 uchwalony nowy statut, ktory wszedl w zycie w atmosferze zamieszek, protestow na skutek ktorych doszlo nawet do uzycia wojska (co zreszta przewiduje prawo w Hiszpanii).

Stopniowo Katalonia uzyskiwala coraz wieksze prawa np. w podatkach. Obecnie za produkty wyprodukowane na terenie katalonii VAT pozostaje w Katalonii. To jest bardzo duzy plus. Nalezy miec na uwadze, ze najwiekszym partnerem handlowym Katalonii jest reszta Hiszpanii, wiec niech nie beda takimi hipokrytami. Katalonczycy bardzo sobie przyswoili rzymskie powiedzenie "pecunia non olet" czyli "pieniadz nie smierdzi".

1. ATMOFERA WOKOL AUTONOMI.

Jose Montilla jako socjalistyczny "President" powinien byl przewidziec, ze konserwatywno-prawicowy sklad obecnego "Tribunal Superior" (Sad Najwyzszy) mogl uchylic lub zakwestinowac czesc sprzecznych z konstytucja przepisow. "Govern" (rzad) wydal mase pieniedzy z kieszeni podatnikow na analizy, ekspertyzy, konsultacje i jest wysoce malo prawdopodobne, ze ich nowy stan rzeczy calkowiece zaskoczyl. Wrecz wykluczone. Oni najzwyczajniej kalkulowali inaczej niz Sad Najwyzszy. Albo z ich marni politycy albo calkowici ignoranci. Miesiace poprzedajace wyrok trybunalu to okres aktywnych dzialan obecnej administracji Katalonii na rzecz obrony obecnego zakresu automoni przewidzianego w statusie z 2005 roku (rok uchwalenie, wszedl w zycie 09.008.2006).

2. KONTROWERSJE WOBEC STATUTU

KWESTIA JEZYKA.

Statut z 1979 " Estatut de Sau" (Statut z Sau ) posiadal zapis mowiacy, ze: " Oficjalnymi jezykami panstwa hiszpanskiego sa kastylijski dal calosci administracji publicznej oraz jezyki regionalne: katalonski, baskijski, galicyjski) dla administracji lokalnej". Nowy statut z 2006 roku rozszerzyl zakres kompetencji jezykowcy wprowadzajac zapis: "katalonski jest jezykiem uzytku codzienngo z preferencjami uzycia w: administracji publicznej, prasie i mediach oraz jezykiem stosowanym w edukacji"

Problem powstal, gdyz prawnie "rownouprawniony" jezyk hiszpanski zaczal byc dyskryminowany w uzyciu codziennym, edukacji, gospodarce, kulturze. I co wiecej rzad katalonski promowal i aprobowal takie dzialania, dazac miedzy innymi do ograniczenia liczby godzin hiszpanskiego w szkolach, a to niekonstytucyjne. Wprowadzono prawo, na mocy ktorego mozna karac przedsiebiorcow, ktorzy oglaszaja sie w jezyku hiszpanskim (szyldy, neony, katalogi). kary sa surowe do 5.000 euro. A przepraszam jakim prawem polityk czy rzad ma decydowac o tym w jakim jezyku ktos ma prowadzicc dzialalnosc gospodarcza, ktora daje Katalonii podatki. To jest lamanie elentarnyczh zasad miedzynarodowego prawa prywatnego. Jestem pewnien ze przy obecnej "antyhiszpanskiej" polityce jezykowej Katalonii, ktos w koncu Katalonie zaskarzy o "dyskryminacje jezykowa" w Miedzynarodowym Trybunale Sprawiedliwosci czy Europejskim Trybunale Sprawiedliwosci i przy odpowiednio umotywowwanej skardze, MA SPRAWE WYGRANA. Gdyz obecne dzialania Katalonii na polu jezykowym sa nie tylko sprzeczne z konstytycja Hiszpanii ale ograniczja wolnosc jednostki i swobode jezykowa, a to prawnie latwo podciagnac o "brak swobod obywatelskich" na tle prawa miedzynarodowego ( Karta Praw Czlowieka z ONZ) czy nawet prawa europejskiego.

To samo z kinem. Rzad Katalonii nawet projektu ustaw nie skonsultowal z katalonskim Zwiazkiem Filmowcow, obligujac ich do wyswietlania przynajmniej 50% filmow po katalonsku albo z napisami. Prezes stowarzyszenia Juan Ramón Gómez Fabra janso i wyraznei powiedizal to co mysla wszyscy: ludzie najzwyczajniej wola isc do kina i ogladac "najwazniejsza ze sztuk" po hiszpansku. Doprowadzilo to oczywiscie do wzrostu kosztow dla kin, tytulem dubbingu, napisuw, nowej technologii, systemow informatycznych. Kto za to placi? Klient. jakim prawem rzad Katalonii ma prawo ograniczania ludziom prawa wyboru w jakim jezyku moga ogladac filmy w kinie? Zadne.

A teraz przyklad praktyczny.

Kilka razy w roku jade do Tarragony jako tlumacz do sadu. Umowa pomiedzy mna a "Generalitat" jasno przewiduje, ze jade jako tlumacz polskiego i kastylijskiego. Umowa jest po katalonsku, a ja mam prawo posiadac egzemplarz po kastylijsku i to tez "wymusilem". W sadzie maja obowizek wydania mi dokumentacji w jezyku hiszpasnkim (chocby sie sekretarka nie podobalo to ich obowiazek. Ludzie sa przyzwyczajeni do uzytku katalonskiego w sadach. Nieraz musialem skadac rekalamcje z uwagi na niezgodne z prawem postepowanie administracyjnie i zawsze ze skutniem pozytywnym). Wszekie formularze, kodeksy, autopsje maja obowiazek dostarczac tlumaczowi w jezyku z ktorego tlumaczy (hiszpasnki).

Inna kwestia to zadufanie i ignorancja ludzi wobec prawa, ktore ich obowiazuja. Obecny statut daje katalonii najwiecej autonomi w calej jej historii: i jeszcze im malo? A tak wogule to z 100 zakwestionowanych artykoluw, zakwestionowano ostatecznie 14 i dalszych 27 skierowano do zmiany aby byly zgodne z konstytucja.

KWESTIA NARODOWOSCI.

Punktem wyjscia dla zrozumienia pojecia "narod" w pojeciu Katalonczykow i Polakow czy Hispzanow jest historia.

Panstwo polskie ma bardzo dluga tradycje panstwowosci (od 966). Podczas istnienia panstwa polskiego mialy miesjce Unie z Litwa. Z wyjatkiem rozbicja dzielnicowego panstwo, zaborow-Polska istnialao jako kraj i narode ze zwoim rzadem czy krolem. Doskonalym przykladem jest roznica w ocenie przez Hiszpanow i Polakow postaci Napoleona Bonaparte. Ja sie zgadzam co do kwesii: "moze istniec narod bez panstwa, ale nie moze istniec panstwo bez narodu"

Obecna polityka rzadu katalonii jest przykaldem hipokryzji. Zmusza on np. inne regiony Hiszpanii do odbiuru sygnalu katalonskiej telewizji, samemu nie akceptujaca odbieranai zasiegu innych stacji telewizyjnych np "Canal 9" jak to jest w przypadku Walencji. Gdzie tu rownosc wobec prawa?

Polityka marginalizajci jezyka hiszpanskiego w katalonii doprowadzila do konfliktu wladz katalonii z "The Times", ktory w swoim kontrowwersyjnym artykule stwierdzil ze: "postapowanie katalonii promujace dwujezyczne sszkolyn(angielksi, wloski, francuski etc.), a pomijajace jezyk hiszpanski w szkolach jest niezrozumiale oraz jest przykladem hipokryzji". Niech sie katalonczycy ucza od Szwajcarow jesli chodzi o polityke jezykowa. Powstal nawet taki ironiczny zart, ze gdyby Katalonia byla kiedys niepodleglym pastwem, to z pewnoscia rzad tego kraju zadalby uznania dwujezycznosci katalonczykow (katalonski i hiszpanski) na arenie miedzynarodowej i nawet najbardziej twardoglowi nacjonalisci wpisywaliby w swoje CV: "jezyk hiszpasnki: znajomosc biegla"...

CO DO TEGO MA FC BARCELONA

Uwazam ze gdyby rozpisano referendum to "socios" zaglosowaliby przeciwko jakiejkolwiek formie uwiklania klubu w polityke. FC Barcelona jest oczywiscie symbolem kataloni i jego narzedziem marketingui na arenie miedzynarodowej i ja to calkowicie rozumiem. Ale katalonscy politycy czesto zapominaja o uniwersalnosci klubu oraz o fakcei ze ma on miliony kibicow z calego wiata i te sama zasade toleracnjo dla odmiennosi nie chca zaaplikowac u siebie.

Ja jestesm zwyczajnei przeciwnikiem uzywania klubu i jego dizalalnosci czy wizerunku do w polityce. Cay to ma miejse w Lidze Angielskiej, Niemieckiej czlo Wloskiej?

0

Okreslenie "rekin" czyli "tiburón" wymyslil Andrés Montes (1956-2009), niezyjacy juz bardzo popularny hiszpanski dziennikarz sportowy. Byl on specjalista od komentowania NBA, ale rownierz komentowal mecze pilkarskie. To on rownierz wymyslil slowo "tiki-taka" oraz cala mase okreslen rozmaitych zagran sportowych, ktore na codzien weszly do jezyka hiszpanskiego.

0

karci0

"Xabi" wymawia sie "Czabi", a "Xavi" wymawia sie "Czawi". Roznice w wymowie na terenie Hiszpanii roznia sie akcentem oraz "reginonalizmami np: a Andaluzji maja zwyczaj pomijania "s". Sprawa sie komplikuje przy Ameryce Pld. Podam przyklad nazwiska

Jimenez, Gimenez, Ximenez. Sa to 3 rozne formy pisowni nazwiska i wszystkie 3 wymawia sie tak samo, a sa 3 rozne nazwiska. Tyle, ze w zaleznosci od pierwszej litery mozesz sie zorientowac o jaki kraj chodzi:

"J" z Meksyku, Kuby

"G" z Hiszpanii lub z Filipin, Kolumbii

"X" poniewaz nazwisko pochodz od "ximeno" (tez. gimeno)

b" i "v"  stojące na początku wyrazu wymawia się jak polskie "b", w środku wyrazu jako głoskę pośrednią pomiędzy "b" a "w", np. banco, varón, caballero

"z"  wymawia się jak bezdźwięczne "th" w języku angielskim, np. zapato

"c"  przed samogłoskami "e", "i" wymawia się jak omówiona wyżej głoska "z", np. paciente, ciego

"c"  w pozostałych przypadkach wymawia się jak polskie "k", np. calendario, clínica

"que"  wymawia się jak polskie "ke", np. que

"qui" - wymawia się jak polskie "ki", np. quien

"ch"  wymawia się jak polskie "cz" zmiękczone (np. w wyrazie "Chile"), np. chocolate

"j"  wymawia się podobnie jak polskie "h", np. junta

"g"  przed samogłoskami "e", "i" wymawia się jak polskie "h", np. gente, girar

"g"  w pozostałych przypadkach wymawia się jak polskie "g" (w grupach gui, gue nie wymawia się "u"), np. gabinete, guitarra

"ll"  wymawia się jak polskie "j" lub "dź" lub "ź" zmiękczone, np. llamar

"ñ"  wymawia się jak polskie "ń", np. España

"rr"  jest to długie "r" (jak w okrzyku "prrr!"), np. corrida

"y"  samodzielnie wymawia się jak polskie "i", w wyrazach wymawia się jak polskie "j", np. mayo

"h"  jest nieme i nie wymawia się go prawie nigdy, np. herencia, humo [2]

"ü"  w zestawieniu güe/güi oznacza, że "u" ma być wymawiane, np. cigüeña

Popoludniem wstawie wam jak sie wymawia nazwiska calej reprezentacji Hiszpanii.

0

Smutek

Ja nie mieszkam w Barcelonie tylko w Castellón de La Plana. Do Barcelony mam 300 km...ale jestem tam raz do roku. Czytam z to codziennie katalonska prase.

Wiesz Jose Montilla, ktory jest aktualnym "president de generalitat catalunya" z pewnoscia jes posmucony awansem Hiszpanii do finalu. On nawet niejest katalonczykiem z urodzenia, tylko andaluzyjczykiem.

Odpowiem ci tak. EURO 2008 ogladalem mecz z Wlochami w Barcelonie i wiekszosc osob dopingowala (i dopinguje) reprezentacji Hiszpanii. Wiekszosc katalonczykow to normalni ludzie i tak naprawde gdyby doszlomdo referendum na temat odlaczenia Katalonii od Hiszpanii, to nacjonalisci "made in Laporta" przegraliby te referendum. Hiszpania potrzebuje katalonii, zas katalonia potrzebuje Hiszpanii. Moim zdaniem tylko nacjonalisci antymadryccy katalonczycy nie beda kibicowac Hiszpanii. Oni wszyscy dzis byli za Niemcami, a w niedziele beda za Holandia.

Media

Sonda

Czy Barcelona powinna sprzedać Ferrana Torresa?