Cochise
Dołączył/a: wrzesień 2011
158 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
17
Problemem Arthura jest głównie zachowawcza gra. W lidze hiszpańskiej ma tylko 0.7 podania kluczowego na mecz, a w Lidze Mistrzów 0.5. Ile to razy się zdarzało, że mógł podać świetnie wychodzącemu na pozycję koledze, a jednak wolał zastopować grę. O to był oskarżany głównie Rakitić, o to też oskarżany jest Arthur. Robienie kółek i regulacja tempa gry jest bardzo ważna i w tym jest naprawdę dobry, jednak nie można z niej czynić sztuki dla sztuki, co niestety w nim się objawia. Xavi, a i owszem, również kółkował, ale po to, aby w części przypadków zagrać piłkę do przodu lub uzyskać przewagę na bokach. Na pewno Brazylijczyk posiada ocierającą się o geniusz kontrolę nad piłką, umie się bardzo dobrze zastawiać, ciężko jest mu odebrać futbolówkę. O ile Rakitić spełniał powierzone mu zadanie względem asekuracji Messiego, o tyle Arthur raczej ich nie ma. Jeżeli zacznie grać do przodu, podejmować ryzyko, częściej da kolegom prostopadłe podania, nie będzie bał się brać na barki odpowiedzialności, wtedy stanie się absolutnie kluczowym piłkarzem Barcelony. Do tej pory jest wystawiany na pozycji środkowego pomocnika, a gra jakby był defensywnym. Nie tego od niego oczekujmy; wciąż wierzę w niego, że wskoczy na wyższy poziom. Na tę chwilę jest bardzo solidny i nic więcej. Myślę, że wielką krzywdę wyrządził mu na tej stronie hype, kiedy przychodził do klubu. Jeszcze ten i następny sezon spokojnie poczekajmy. Niech skupi się na futbolu, odpowiedniej diecie, kondycji i zobaczymy, co z tej mieszanki wyjdzie. Choć mam spore zastrzeżenia, nie uważam, aby rozsądną sprawą była jego sprzedaż.
9
@Janiama Dzisiaj @wpwelement pisał, że w sprawie banów weszły nowe taryfy, czyli jak rozumiem, ostrzej będą traktowani ci, którzy nagminnie łamią Regulamin.
0
@wpwelement Istnieje taka opcja. Warto przełamywać nieśmiałość, dzielić się przemyśleniami. Od tego jest La Rambla. Nikt tu nikogo za aktywność nie zje, a jeśli będzie próbował, to na pewno zadziałasz!
5
@NeroTFP Oprócz tego co napisali przedmówcy, dodałbym, że przyczynia się do tego część piktograficznego pokolenia. Wszystko się upraszcza, zbywa śmiechem, wyraża się przed innymi zdawkowo. Ciężej o prawdziwego przyjaciela, który na facebooku nie pierdzielnie "spoilera" dla lajków. Jednak gdzieś w głębi serducha to siedzi i się kotłuje. Osoby starsze są trochę inaczej wychowane np. na książkach, na wspólnie spędzanym czasie z rodzeństwem, rówieśnikami, i swoje przeszły, potrafią słuchać, doradzać.
1
@wpwelement Interesuję się polityką, ekonomią itp., więc kiedy mam ochotę wyrazić swoje zdanie, robię to.
I o to mi chodziło. Osoby, którym nie pasują takie tematy, zamiast narzekać, że pojawia się ich sporo, powinny zdominować stronę swoimi. Niech każdy w przystępny sposób pisze, o czym chce. Rośnie inflacja, więc i kary muszą być dostosowane do realiów :D
2
@Kozinho. Niektóre są. Natomiast spośród tych, gdzie wylewają się złe emocje, moderacja usuwa problematycznych dyskutantów. Można powiedzieć, że dokonuje się autokorekta. Dziwi mnie tylko, że banicja nie skłania do refleksji.
16
@Kozinho. Dopóki rozmowa stoi na kulturalnym poziomie, nie widzę przeszkód w wymienianiu się opiniami na kontrowersyjne, a cieszące się - jak widać - dużym zainteresowaniem tematy. Różnych ludzi różne rzeczy interesują. Uważam, że zamiast smęcić, ci, którym nie podoba się polityka, powinni tworzyć masę wątków, o których chcą porozmawiać. Wtedy te sprawy, o których wspomniałeś, zostaną zarzucone czapkami. Jednak społeczność La Rambli tak nie robi. Tego kompletnie nie czaję. Trzeba być za czymś i się udzielać, tworzyć nowe, a nie przeciwko i siedzieć cicho.
0
@l0Messini Dopóki rozmowa na dowolny temat przebiega kulturalnie, nie widzę żadnego problemu. Mamy przerwę w futbolu, dopiero coś się zaczyna kręcić, więc brakuje materiału na dyskusje. Forum nie upada. Raczej się rozwija pod względem liczby komentarzy.
0
@TheNekro94 Nie znasz forumowego Konia-Zgrywusa?
1
@Wojcio Z logiki wynikałoby, że nieheteronormatywny to ten, który nie uznaje definicji heteronormatywności. Natomiast ten, który uważa homoseksualizm za lepszy byłby np. homonormatywny.
1
@NGTRX Jasna sprawa.
2
@Piotr89Sand Napisałem: "A niektórzy twierdzą, że ludzi nieheteronormatywnych jest w społeczeństwie około 10%.". Uważam, że ta liczba jest przeszacowana, jednak skądinąd niosą się głosy, że wynosi właśnie tyle.
0
@Nigaki Jak dla mnie temat marszów równości nie powinien nosić znamion kontrowersji. Jak w ogóle można zabronić zorganizowanej grupie przemarszu, jeśli wszystko odbywa się w granicach prawa? Już kiedyś o tym pisałem, ale Rzeczpospolita Obojga Narodów jak na tamte czasy była oaza wolności i tolerancji, współistnieliśmy jako katolicy, protestanci, prawosławni, muzułmanie, żydzi. Było stosunkowo niewiele tzw. stosów. Powinniśmy dalej kultywować ten mit w dobrym tego słowa znaczeniu. To, co się wydarzyło w moim mieście (Białystok) spotkało się w ogromnej większości z potępieniem ze strony lokalnej społeczności. Nigdy mi do głowy nie przyszło, że tak można potraktować innego człowieka.
Wiele osób twierdzi, że na marsze udaje się obwoźna grupa, która pielgrzymuje po całej Polsce. Chciałbym się dowiedzieć, czy jest tak w rzeczywistości, jak do samych parad odnoszą się osoby, których to dotyczy, czy czują potrzebę uzewnętrznienia się, czy blokuje ich strach przez agresją itp.
To, co napisałaś o serialach, skojarzyło mi się z książką Johna Steinbecka "Podróże z Charleyem. W poszukiwaniu Ameryki", gdzie autor jeździł po południowych stanach by przyglądać się sprawie Murzynów. Jeśli dobrze pamiętam, były to lata 60-te. Ludność protestowała w związku ze zmianą prawa: znoszono nakaz oddzielnego nauczania białych i czarnoskórych dzieci. Od tej pory miały powstać szkoły mieszane. Część zapalczywych aktywistów zabarykadowała wejście do szkoły, aby czarnoskórzy obywatele amerykańscy nie mogli wprowadzić swoich dzieci do środka. Właśnie tak wyglądał wycinek Stanów Zjednoczonych. Teraz nikomu do głowy by nie przyszło, aby uskuteczniać takie hece. Ewolucja. Sytuacja osób homoseksualnych się poprawi, jest coraz szerzej akceptowana. Tylko proces musi przebiegać odpowiednio do stanu mentalnego danego państwa. Nie da się wszystkiego wprowadzić na raz. To będzie jednak trwało jeszcze z 10-20 lat.
0
@Nigaki Rozumiem. To właśnie o Twój przykład mi chodziło. Zresztą jeśli pamiętasz rozmawialiśmy na PW o aseksualności itp. Wiem, że to musi być ciężka przeprawa dla Ciebie i innych, współczuję, ale i jednocześnie zachęcam do mobilizacji.
Mam takie pytanie. Jak Ty odnosisz do marszów równości? Popierasz, uczestniczysz? Jeśli masz ochotę, możemy przejść na PW, bo ten temat mnie żywo interesuje.
1
@nawy12 O! I bardzo Cię za to szanuję. Jak widać wypowiadasz się kulturalnie, logicznie, składnie, zgodnie z interpunkcją itp, więc chora psychicznie nie jesteś ;) Dużo jest prawdy w tym co napisałaś. Mam nadzieję, że to się zmieni, gdy człowiek w człowieku człowieka dostrzeże i na dalszy plan zejdą obawy i strach przez nieznanym. To właśnie to najczęściej jest przyczyną niezrozumienia i agresji.
5
Trochę nie rozumiem atakowania La Rambli jako instytucji, ona zawsze taka była, jest i będzie. Można tutaj pisać niemal o wszystkim i należy tego bronić na zasadzie "Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć." W końcu pojawi się temat, który zainteresuje kilku użytkowników, ale reszty już nie i też ktoś na tej samej zasadzie może stwierdzić, że się go wałkuje, że po co, że oczy bolą. Ten pluralizm La Rambli jest naszym umownym skarbem. Nie wierzę też gadaniu, że kiedyś poziom strony "to łooo Panie, taki był wysoki jak Burj Khalifa, a teraz to ooo sam Pan widzi". Ani specjalnie poziom nie wzrósł, ani nie spadł. Jest po prostu więcej komentarzy. W pełnej krasie wróci piłka, wrócą analizy, dyskusje - jedne lepsze, drugie gorsze. Będzie dobrze!
P.S. A odstępstwami od normy zajmuje się moderacja i niech to ona ocenia, czy ktoś przegina pałę.
0
@NGTRX Otwarta przeze mnie dyskusja miała jedynie zachęcić do interakcji osoby homoseksualne, ażeby się nie bały mówić o sobie. W żaden sposób nie miałem zamiaru urazić ani nie uraziłem czyichś uczuć. Na tym poprzestańmy, bo chyba więcej się do niej wnieść nie da :)
0
@NGTRX Też szanuję. Jednak nic za darmo nie przychodzi. W "Odysei Kosmicznej" Kubricka jest taka piękna scena, kiedy przed stadem małp pojawia się Monolit. One się tego Monolitu boją, warczą na niego, machają łapami, nieśmiało dotykają, po czym uciekają. Dopiero w toku ewolucji oswajają się z nim, dostrzegają, że nie robi on im żaden krzywdy, po prostu JEST. Jeśli ewolucja ma być szybsza, wymaga interakcji drugiej strony. Tak bym to opisał.
1
@NGTRX Powiem tak: gdyby temat dotyczył mnie i byłbym dyskryminowany, a jednocześnie chciałbym, aby moje prawa uległy zmianie - pisałbym o tym, rozmawiał.
1
@NGTRX Po to żeby część mogła się z tym oswoić. Przecież to nic złego. Jeśli temat dotyka akurat ich, mogliby się udzielać i wnieść solidną dawkę merytoryki. Tylko po to.
@Colon Stawiam na to, że się boją potępienia. Jednak rozwój społeczeństwa ma to do siebie, że takie osoby powinny wychodzić przed szereg i mówić, mówić, mówić. Przecież jedna koleżanka kiedyś opisała, jak się z tym czuje, i była chwalona za odwagę i udział w dyskusji.
3
O jakiej adopcji w obecnej Polsce ma być mowa, skoro na forum internetowym, które odwiedzają setki, a może i tysiące osób, dyskusja o homoseksualistach jest prowadzona głównie przez osoby heteroseksualne albo homoseksualistów, którzy obawiają się coming-outu ze względu na potępienie społeczne. A niektórzy twierdzą, że ludzi nieheteronormatywnych jest w społeczeństwie około 10%. Nie ma lepszego miejsca niż anonimowa pozycja w Internecie, aby homoseksualiści mogli wyrazić swoje konkretne zdania. Z chęcią takie opinie bym przeczytał, chciałbym się dowiedzieć, jak się oni z tym wszystkim czują, jak przeżywają, w jaki sposób myślą, czego oczekują. Aktualne dyskusje bez ich otwartego udziału nie są ani miarodajne, ani nie prowadzą do zwiększonej akceptacji dla ich środowiska w przyszłości. Dopóki sami nie postarają się wyjść z cienia, dopóty nie nastąpi żadne przełamanie. Wielu mogłoby zobaczyć że dobrzy znajomi, koledzy i koleżanki z pracy, lubiani użytkownicy portalu to są normalni, fajni ludzie. Bez tego wszystkiego adopcja to mrzonka i temat na typowe gadulstwo i filozofowanie. Zdecydowanie przedwczesna sprawa na polskie realia.
2
@NeroTFP
Franz Kafka - Zamek
Stanisław Lem - Pamiętnik znaleziony w wannie
Polecam, jeśli chcesz poczytać o tułaczce w gęstwinie przepisów, absurdach, biurokracji jako machinie zniewolenia. A także nieco więcej i głębiej, ale to już nie będę zdradzał szczegółów :)
P.S. Osobiście "Zamek" stawiam wyżej niż "Proces".
0
@MensculinVeB Schetyna popełnił błąd taktyczny, bo Czarzasty z Millerem go wykorzystali i zostawili z dzieckiem, a SLD weszło do Parlamentu Europejskiego, potem stworzyło szeroką koalicję lewicową i odbudowuje swoją pozycję. Kosiniak wraz z PSLem przypuszcza frontalny atak z centrum. PO ma coraz mniej przestrzeni do egzystencji. Jeśli nie wymyślą dobrej strategii, ich rola się zmarginalizuje.
@tobiasson92 To był łabędzi śpiew Grześka? Nie wiedziałem.
4
I Pani Marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska skończyła się na Kill 'em All. Tak po ludzku to troszkę mi jej szkoda, ponoć nie do końca chciała kandydować, nie nadawała się do tego, jej sondaże zjechały do 2%, więc politycznie jest skończona. Fatalną decyzję podjęło PO. Myślałem, że gorszego Przewodniczącego od Schetyny być nie może, ale okazuje się, że pojawia się Borys Budka i ma szansę być godnym konkurentem. Platforma strasznie się posypała intelektualnie. Kiedyś w swoich szeregach mieli takie postacie jak: Olechowski, Rokita, Tusk, Gilowska, Płażyński. Teraz ze świecą szukać ich następców. Zobaczymy, ile procent wystruga Trzaskowski. Musi ratować twarz PO jako lidera opozycji. W przeciwnym wypadku partii grozi niebyt.
2
@Aveiro Też nie wierzę w taki świat futbolu, ale jednocześnie nie przymykam oczu na wydarzenia okołosportowe, a te w sprawie Neymara były jednak bardzo negatywne. Od skandali jakie miały miejsce z jego transferem z Santosu (zmieniająca się kwota, pozwy od podmiotów trzecich), poprzez prowadzenie się w klubie (urodziny siostry, otwarty dom), aż po jego odejście do PSG (pozew, informacja na ostatnią chwilę, oddanie legitymacji). Fakt, iż w zarządzie panuje chaos jest oczywisty i niepodważalny, jednak nie stanowi to usprawiedliwienia, czy też nie jest parawanem, za którym można tłumaczyć kolejne złe wizerunkowo decyzje. Raczej trzeba się od tego dna odbijać, iść w drugą stronę, a nie na zasadzie, skoro jest tak fatalnie, gorzej być już nie może, pozwólmy na wszystko.
Sportowo sprawa wygląda w ten sposób, że Neymar może być nieobecny przez około 40% meczów. Czy w tak trudnych czasach Barcelona może sobie pozwolić na inwestycję rzędu 150-160 milionów w piłkarza, który spędza pół sezonu poza grą? Oczywiście, istnieje szansa, że tych kontuzji będzie mniej, ale i jest opcja, że może być więcej. Brazylijczyk miał dwukrotnie problemy ze stopą, a więc to może się odnawiać. Dodatkowo jego styl gry oparty jest na piłce widowiskowej, ale i prowokującej do ostrych wejść rywala, co również przekłada się na część jego urazów. Pod względem zdrowotnym ten transfer jest wielką niewiadomą. Duma Katalonii potrzebuje gracza w dobrej formie na decydującą fazę sezonu. Neymar nam tego nie gwarantuje.
Warto też pochylić się nad kwestią, że nie ma szans na powrót złotego tridente. Suarez już nigdy nie będzie w takim gazie jak wówczas, Neymar nie jest tym samym piłkarzem, a Messiemu bije licznik. To już nie wróci. Trzeba budować nową historię.
1
Natomiast co do Lautaro Martineza. Bez bicia przyznaję się, że nie widziałem zbyt dużej liczby jego spotkań, ale spoglądam w statystyki i widzę, że chłopak strzelił w lidze włoskiej 11 bramek i zanotował jedną asystę. Kluczowych podań i dryblingów na mecz też ma niewiele, ale hitem jest średnia podań - oscyluje wokół 14 z czego 60% jest celnych (66% w LM). Jeżeli chcemy, aby zastąpił Luisa Suareza, to tylko gdy Barcelona zmieni swój styl grania, co oczywiście może się stać od momentu zawieszenia na kołku butów przez Messiego. Natomiast na tę chwilę, jeśliby się znacznie nie rozwinął w kulejących aspektach, które są w Dumie Katalonii niezwykle istotne, to go nie widzę w pierwszej jedenastce. Wykładanie za napastnika ponad 100 baniek w czasach kryzysu, który profilem tak raczej średnio pasuje do Barcelony, i który nie grałby w podstawowym składzie, wydaje się mocno wątpliwe. Na pewno ma talent, ale to wciąż gołowąs. Kwota, jakiej żąda Inter jest zbyt wyśrubowana. Chyba że w transfer włączą np. Vidala lub Rakiticia, dzięki czemu dodatkowo zejdą w budżecie przeznaczonym na pensję.
3
@espanio80 Po pierwsze - nie wiadomo czy w ogóle by wystąpił w tych spotkaniach. A po drugie - odpadliśmy z nim w Turynie i Madrycie.
15
Nie chcę powrotu Neymara na Camp Nou. Składa się na to wiele czynników, więc podzielę swoją wypowiedź na kilka segmentów.
1) Sposób w jaki odszedł z Barcelony był karygodny. Podjął decyzję niemal na ostatniej prostej okienka transferowego, przez co wywrócił do góry nogami kadrę i finanse klubu. Duma Katalonii była zmuszona przepłacić za Dembele, a potem Coutinho. Rzucił legitymacją socio, pozwał klub, obraził Prezydenta. Nie trafiają do mnie argumenty Panów, że gdyby "mesqueunclubizm był przestrzegany", to może wtedy obrażanie się na zachowanie Brazylijczyka byłoby zasadne. Skoro jest bałagan, dajemy przyzwolenie na jeszcze większy? No nie. Dlaczego do tej pory nie wycofał pozwu? Dlaczego się waha? Czyżby nie wiedział, czy uda się mu powrócić do Barcelony i od tego uzależnia swoją decyzję?
2) Jeśli dobrze policzyłem, przez trzy sezony w PSG z powodu kontuzji i zawieszeń nie rozegrał 68 (!) ze 155 spotkań, co stanowi ponad 40% wszystkich meczów. Chcemy się pozbyć Dembele, a zamiast niego sprowadzić Neymara? Zamienił stryjek siekierkę na kijek?
3) Budżet jest w rozsypce. Barcelona straciła ogromne kwoty przez koronawirusa. Dodatkowo musi się bujać z niebotycznymi kontraktami np. Dembele i Coutinho. Czy możemy być tacy pewni, że w obecnych czasach uda się ich sprzedać? Skąd w ogóle wziąć pieniądze na Neymara? Jak zawodnicy będą spoglądać na ewentualny 150-milionowy transfer, gdy nastąpi obniżka ich kontraktów? Nie każdy jest przyjacielem Brazylijczyka i przebiera nogami, aby znowu mieć go w szatni.
4) To, co powiedziała @juliacicha, czyli póki co na pozycji lewoskrzydłowego jest Fati, Griezmann, Dembele, a i warto pamiętać, że Bayern nie wykupi Coutinho. On też będzie przymierzany, aby tam występować.
5) Nie wiadomo jak będzie wyglądał rynek transferowy za pół roku-rok. Istnieje prawdopodobieństwo, że nastąpi spora deflacja, i wykładanie teraz takich pieniędzy to po prostu finansowa głupota. Klub ponownie się szarpnie i zarząd wyjdzie na idiotów.
6) Czy sportowo Neymar byłby Zbawicielem? Wyciąga się zbyt odważne i pochopne wnioski z remontady z PSG. Ten fakt wcale nie oznacza, że w reszcie spotkań Brazylijczyk był liderem i zawsze ciągnął drużynę na maksa. Jasne, takie spotkanie się mu zdarzały, strzelił wiele pięknych bramek, notował asysty, cieszył oko widowiskową grą, ale ani Barcelona w ostatnich dwóch sezonach Enrique w LM zbyt daleko nie zawędrowała, ani PSG przez trzy lata.
Staję murem po stronie @juliacicha. Nie dla Neymara!
1
@juliacicha @Aveiro W poprzedniej edycji podcastów trochę się udzielałem, ale nie uświadczyłem interakcji z redaktorami. Zazwyczaj Was słucham, teraz postaram się również pisać ;)
0
@juliacicha Już słucham. Mam taką propozycję: jeśli na stronie pod podcastem znajdują się merytoryczne komentarze, to uczestnicy rozmowy w miarę swoich możliwości czasowych powinni się do nich odnosić, dzięki czemu mogłaby się wywiązać ciekawa wymiana zdań w tym "artykule". W przeciwnym razie macie zaledwie kilka odpowiedzi i dyskusja jest martwa. Jak się do tego ustosunkujesz?