Cochise
Dołączył/a: wrzesień 2011
158 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
27
Oprócz wysokiego pressingu Bayern zniszczył Barcelonę werwą, ikrą, wybieganiem, szybkością, siłą fizyczną, agresją w odbiorze piłki. Rozciągali Barcelonę, stawiali na długie podania na skrzydła. Wygrywali pojedynki biegowe, na przebitki, byli zwinniejsi, mobilni. Z pressingu w mig przechodzili do fazy obronnej w ustawieniu 4-4-2, gdzie dwie linie tworzyły zasieki. Kiedy trzeba było faulowali i wybijali z rytmu Blaugranę. Podejrzewam, że młodsi bardziej by chcieli, więcej biegali, walczyli. Nawet Puig, który pokazał w meczu z Atletico, że potrafi. A nasi doświadczeni zapuścili korzenie.
29
Który to już rok z rzędu pismaki MD czy Sportu próbują rozbroić tykającą kibicowską bombę i smarują drukiem, że odejdzie wielu ważnych graczy? Tę samą piosenkę śpiewali rok i dwa lata temu. Pewnym zostania miał być tylko Messi. Wokół Messiego miała być budowana drużyna. Minęły wakacje i Barcelona została z tetrykami w składzie. Budżet napięty do granic możliwości, wysokie pensje, słuszny wiek niektórych filozofów, a tutaj pismaki ględzą przy ognisku niestworzone baje, że uda się ich pozbyć. Odejdą za ile? 2 mln euro, 5 mln euro, a może za darmo, aby tylko utrzymać równowagę finansową w ryzach? Kto się po nich zgłosi? Szykuje się jedynie wielka piłkarska przygoda na emeryturze w ligach trzeciego świata. W co i tak wątpię. Suarez, Vidal, Rakitić - rok kontraktu. Pique - 2 lata. Busquets - 3 lata. Alba - 4 lata. Ależ rewolucja nas czeka: Neto, Umtiti, Firpo, Rakitić (jak się zgodzi), Alena, może Vidal, Braithwaite, cudem Suarez do poganiania wielbłądów w Arabii Saudyjskiej.
8
Roma, Liverpool, Bayern - każdy z tych zespołów zniszczył Barcelonę pressingiem. Drużyna gubiła się przy wyprowadzaniu piłki, często wybijała na oślep, rywal przejmował i konstruował akcje. Niegdyś Barcelona potrafiła wychodzić spod pressingu, potrafiła z chłodną głową rozpracować rywala już pod własnym polem karnym, miała kilka wariantów podań w różne strefy. Od jakiegoś czasu tego nie ma. I to jest pierwszy gwóźdź do trumny. Bezradność przy pressingu rywala, amok i ogłupienie. Pierwsza karta, która powoduje upadek całego domku.
7
Oglądam po raz drugi wczorajsze meczycho i na chłodno staram się analizować grę obydwu drużyn. Już od samego początku spotkania decydujący był wysoki pressing, który skutkował złym wyprowadzaniem piłki przez ter Stegena oraz długimi wybiciami. Bayern zbierał piłki, spokojnie wymieniał podania, po czym przyspieszał grę przez środek lub skrzydła. Sporo wygranych pojedynków 1 na 1, masa drobnych błędów Barcelony, bardzo dobre przesuwanie się formacji, 4-4-2 w fazie obronnej ze skracaniem pola gry i podwojeniem krycia i często z pozostawieniem samopas Alby i Semedo, do których doskakiwali boczni obrońcy i czyścili akcję dzięki szybkości. To samo z Suarezem. Barcelona została wzorowo rozciągnięta i po raz kolejny decydowała szybkość, tym razem na skrzydłach. Wybieganie, zrozumienie taktyczne, różne warianty w rozegraniu piłki (wliczając w to długie podania), harmonia, opanowanie, koncentracja. W pierwszej połowie z Barcelony nie było czego zbierać.
16
Mistrzowie Świata, Mistrzowie Europy, parokrotni tryumfatorzy w Lidze Mistrzów i otrzymali status "nietykalnych". Część z nas pisała, że tak być nie może, że nie można się z nimi pierdzielić w tańcu, bo w stolicy Katalonii zostali kanonizowani, że trener (lub asystent) ma prawo im posłać soczystą wiązankę, że jak są pod formą, to należy się ława na kilka spotkań. Pisałem, że ten styl jest martwy, a oni są emanacją tego stylu, upadłymi filozofami. Wszystko się dostosowuje pod nich, bo eony temu taktyka przynosiła owoce. Powtórzę: ten STYL JEST MARTWY. Wiedział o tym Guardiola, dlatego chciał przeprowadzić małą rewolucję kadrową. Jednak mu nie pozwolono i odszedł. Zostały opary, na których drużyna ciągnęła przez lata, wspierana geniuszem i tytanicznym wysiłkiem Messiego. Pique, Alba, Busquets, Rakitić, Suarez, Vidal, Roberto i inni. Kto się po nich zgłosi? Kluby z Arabii Saudyjskiej, Kataru, Chin, Japonii, USA? Kto udźwignie ich ogromne pensje? Barcelona zjadła własny ogon.
26
"Nigdy nie wiesz, co się stanie, z pewnością nigdy nie poprowadzę jednak ani Barcelony, ani Arsenalu. Wolałbym pracować na swojej farmie w Argentynie niż na Camp Nou" - Mauricio Pochettino.
Zatrudnienie go na ostatni rok kadencji Bartomeu to będzie kwintesencja polityki, podsumowanie rządów. Za nic ma się historię, ideały, kibiców. Trzeba się pazurami łapać wszystkiego, aby pozostać u steru.
26
Messi, Słońce naszych oczu, jedyny piłkarz, który cieszy podniebienie swoją grą. Ciągnął za uszy Barcelonę przez niezliczone mecze, ale w pojedynku z prawdziwą drużyną, ekipą grającą kompaktowo, jednostka nie znaczy nic. Na starość powinien mieć ten komfort, że nie wszystko kładzie się na jego barki. Ronaldo i Lewandowski są świetnymi piłkarzami, ale stanowią zwieńczenie zespołu, a u nas Messi ma być kreatorem, dryblerem, skrzydłowym i napastnikiem. Coś nie halo! Obciążono go odpowiedzialnością, biega z oczekiwaniami jak z kulą u nogi. Bez niego będzie bida z nędzą, żadnej magii, boskiego pierwiastka. Chyba że wreszcie, na już, Barcelona zbuduje zespół. Nie może być tak, że za każde niepowodzenie wylewa się mu na głowę wiadro z fekaliami. Co miał zrobić? Nie ma dwudziestukilku lat, a i nawet gdyby miał i przeprowadził dwa dryblingi przez pół boiska, zakończone bramkami, nic by to nie zmieniło. Miał biegać i wydzierać japę na każdego zawodnika z osobna? Zrobiłby z siebie idiotę. Jeśli nie ma w nich iskry, to żadna wiązanka nie wskrzesi ognia i zapału do walki.
12
Barcelona miała problemy z drużynami grającymi murarkę, ale wczoraj okazało się, że brakuje im bardzo dużo do europejskiego topu w otwartej grze. Bawarczycy swoją drogą, ale w ofensywnym pojedynku dostalibyśmy też oklep od PSG czy City, a może i Lipska. To jest ewidentny impuls do zmian, kiedy nawet na naszych zasadach, w naszym stylu stajemy się chrabąszczami. Mechanizm się zepsuł i nie wystarczy wymienić jednego kółka i sprężynki.
20
Po Romie nie wierzyłem, że odpadli, nie mogło mi to przejść przez styki w mózgu. Po meczu z Liverpoolem byłem wpieniony, czerwony ze złości, że przepierdzielili taką przewagę. A wczoraj w pewnym momencie zdarzył się nokaut, jeszcze nie padłem na deski i kolejnych ciosów nie czułem. Tylko pustka. Brak uczuć. Nawet niedowierzania, wkurwienia nie było. Ciężki nokaut.
8
Najbardziej wymownym obrazkiem stanie się ten, gdy zarząd będzie chciał wreszcie przeprowadzić rewolucję kadrową, a po naszych z gigantycznymi pensjami tetryków zgłoszą się Arabie Saudyjskie, Katary, Chiny czy inne Stany Zjednoczone. Odejdą za czapkę śliwek, żeby pobiegać za wielbłądami. O potęgo i mocy pierwszej drużyny! Przespano moment. Już sezon i dwa temu pismaki smarowały drukiem w MD czy Sporcie, że jedynie Messi jest pewny pozostania w drużynie. Teraz się obudzą z ręką w nocniku.
5
Zarządzanie klubem level hard. Jak można było wydać 400 baniek na trzech piłkarzy i nic z tego nie mieć? Bayern skubie i tarmosi każdego euracza, ogląda go po pięć razy, a transfery przeprowadza co najmniej bardzo dobre. Tak się właśnie buduje drużynę - stopniowym wprowadzaniem narybku, wypychaniem wadliwych części. Nie trzeba szastać kapustą, bo potem taki piłkarz jest zobligowany do gry w każdym meczu. Cała piramida finansowa Barcelony poleciała jak domek z kart. Weź, bądź mądry człowieku i teraz w dobie koronawirusa utrzymaj w ryzach ten budżet.
16
Nie ma znaczenia, jakim ustawieniem wczoraj wyszłaby Barcelona. Bayern zniszczył nas w każdym aspekcie: drużynowo, mentalnie, fizycznie, technicznie, pressingiem, rozegraniem, skrzydłami, wykończeniem akcji. Nikt i nic z Blaugrany nie był/-o w stanie zatrzymać tego rozpędzonego pociągu. Dostaliśmy lepę na ryj. Bawarczycy to ekipa z prawdziwego zdarzenia, zespół. Jak nie Lewandowski, to Muller. Jak nie Muller, to Gnabry. Jak nie Gnabry, to Davies, Perisic, Coutinho itp. A u naszych chłopaków? Wyglądali jak zbieranina podstarzałych playboyów, którzy już nie mogą, ale im kontrakty każą, więc się męczą i udają, że próbują. Cóż, sprawiedliwie Barcelonę obtłukli, zbili na kwaśne jabłko, zdewastowali. Dobrze, że chociaż dyszki nie dostaliśmy, bo śmiechom nie byłoby końca przez najbliższe 100 lat.
7
W Bayernie najbardziej podobało mi się to, że wyglądali, jakby mogli grać z opaskami na oczy, a piłka i tak trafiałaby w konkretne strefy. Tak pięknie wychodzić spod pressingu, przewidywać grę i uruchamiać różne wyćwiczone warianty w trakcie akcji najlepiej potrafili Niemcy. Nieprzypadkowo Flick przez 8 lat był asystentem Joachima Loewa. Dzisiaj na każde wyjście do zawodnika Bayernu istniały dwie-trzy możliwości zagrania piłki, bo już koledzy wbiegali w umówione miejsca.
34
Odkąd przyszedł Setien ter Stegen zaczął gorzej wyprowadzać piłkę, a to co dzisiaj zrobił, to była katastrofa. Przy wysokim pressingu Bayernu walił raz po raz na konia kolegów z drużyny. I jestem pewien, że takie były założenia taktyczne, granie przez środek na 30-40 metr, bo już wcześniej za Kike to prezentował.
28
To już trzeba nie mieć za grosz honoru ani taktu, żeby po tych wszystkich ciemnych sprawkach, po instytucjonalnym bajzlu, wizerunkowym harakiri, niewypałach transferowych, dalej zębami, pazurami, wszelkimi kończynami trzymać się stołka, aby tylko wciąż w niego pierdzieć i świdrować coraz większą dziurę. Jakich wałów nakręcił na boku, jaki bigos upitrasił, jak głęboko przenicował finanse klubu, że cały rok zajmie mu wyekspediowanie się w czeluście historii? Ile dokumentów, lewych interesów trzeba pochować, pozwijać, pod dywan zamieść, że po 8-2 nawet się nie zająknie, nawet bąka nie puści, iż może trzeba przyspieszone wybory zwołać? Co ten Bartomeu nawywijał, że się z samozwańczego regenta po Rosellu przeistoczył w dyktatora na modłę Łukaszenki??? Co jest w teczkach, w szafach, w kasach pancernych???
19
Nie jestem zdenerwowany ani nie czuję wstydu. Bayern zniszczył nas kompleksowo, całym zespołem. To nie był wybryk jednego piłkarza, lecz wywalenie z buta frontowych drzwi. Żadna taktyka nic by nie dała. Dobrze, że dostaliśmy takie lanie. Wyraźnie widać, gdzie jest nasze miejsce w szeregu. Czas na trzęsienie ziemi. Wreszcie na poważnie.
11
Dobrze, że nie ma rewanżu, bo chłopaki szliby po rekord w dwumeczu.
4
Generalnie pierwsza połowa wyglądała jak sparing - grająca pierwszy mecz w presezonie Barcelona i Bayern pod koniec przygotowań.
0
@LuisSalvano Imię dziecka już zaklepane?
3
@Chwytliwy Powodzenia w samozaparciu i determinacji. Na pewno zdasz!
0
@BarcaInfo Czyli wyjdzie w pierwszym składzie lub jest tego większe prawdopodobieństwo? Zwyczajem jest, że zawodnik, który bierze udział w konferencji występuje w meczu?
1
@Explode Tylko Troy ma dzisiaj premierę i gra będzie dostępna za darmo przez 24h, a potem trzeba będzie zapłacić ponad 200 zł.
@JimMorrisonFCB Nie wiem, bo nie ściągałem. Wystarczy ją dodać do biblioteki, żeby została na stałe przypisana do konta.
8
Jeszcze raz przypominam i polecam pobrać za darmo z Epic Games tytuł "Total War Saga: Troy". Jest już dostępny, haczyka nie ma, serwery nie padły. Wszystko się powiodło.
@macio_944 @badej60 @Misanthrope @qbuteq
3
"Dziś na rynku zadebiutuje Total War Saga: Troy – najnowsza część znanej serii strategicznej od studia Creative Assembly. Produkcja będzie dostępna wyłącznie na komputerach, a konkretniej na platformie Epic Games Store (od godziny 15:00). Warto też przypomnieć, że przez pierwsze 24 godziny będzie można zdobyć darmową kopię tego tytułu, co jest sytuacją dość nietypową."
Tak podaje serwis gry-online.pl. Jest w tym jakiś haczyk? Serwery padną? :D
5
@PrinceDamon A w nim na estradzie Zenon Martyniuk.
53
Oczyma wyobraźni widzę, jak portugalski dandys ku uciesze rozanielonych rodowitych Katalończyków spuszcza się po linie z helikoptera na sam środeczek Camp Nou, robi trzy śruby i dwa salta, po czym drżącym, lecz tubalnym głosem komunikuje "siiiiiii!!!". Skala otumanienia i wiwatów na jego złotopiłkarską cześć jest jeszcze większa niż po bramce Roberto na 6-1 z PSG. Messi w kącie ze smutku miętosi kapitańską opaskę. A potem pojawia się @Chwytliwy i rozpoczyna konferencję prasową na temat matury z matematyki.
7
@LuisSalvano Skoro podajesz swój ranking... Tak na poważnie. A najgłupszą plotką transferową przez jakiś czas u Ciebie nie był rzekomy transfer Neymara do PSG?
2
@Crakitic Oczywiście, że w wyjątkowych sytuacjach tak się gra np. Casemiro-Messi, Valverde-de Jong.
47
Liczę na to, że w okolicy pola karnego Lenglet zostanie przydzielony jako plaster Lewandowskiego. Jest to bardzo waleczny i nieustępliwy obrońca, wsadza głowę tam, gdzie niejeden boi się o nogę. Musi Roberta drażnić, siedzieć mu na plecach jak menda na jajach, robić wślizgi, wypychać z szesnastki. Dodatkowo w powietrzu jako nieliczny może zastopować Polaka. Jeżeli Lenglet będzie miał swój dzień, jest w stanie zneutralizować Lewandowskiego.
3
@Janiama Będą jaja jak berety, jeśli w półfinałach zameldują się drużyny tylko z powszechnie uznawanych za "słabe" lig: francuskiej i niemieckiej.