Chudini
Dołączył/a: lipiec 2012
14 obserwujących
11 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Będzie miał u mnie wielki, wielki szacun jak napisał jeden z was poniżej "dożywotni szacunek". W pierwszym meczu z nami w Paryżu grał przyzwoicie i dobrze spisywał się w środku pola poza kilkoma błędami, których w tym wieku trudno się ustrzec. Wielki zawodnik. Świetne lata i gra na Old Trafford i Bernabeu. Miał też krótkie epizody z Milanem, w którym też nieraz pokazywał swój kunszt np. strzelając z wolniaka. Król rzutów wolnych i rożnych. W tym doszedł niemalże do perfekcji. To trzeba mu przyznać. W ostatnich latach jego kariery więcej było już o nim słychać w TV niż o jego grze na boisku. Był jednym z tych najbardziej medialnych piłkarzy. Śmiano się nawet, że na treningu w PSG paparazzi nie dadzą mu spokoju. Udzielał się też poza boiskiem w różnorakich akcjach charytatywnych i dokonał czegoś imponującego, wielkiego i coś co dla niego może być powodem do dumy gdy swą pensję otrzymywaną w paryskim klubie przeznaczył bodajże dla domu dziecka w Paryżu. Ostatnio zakończył z futbolem Fergie, a teraz on. Szkoda, że kontuzja ścięgna Achillesa przekreśliła jego marzenie o grze na MŚ w RPA. Trzymaj się. Myślę, że prędzej czy później otrzymasz jakąś ofertę pracy w jakimś klubie.
0
Też właśnie chciałem zadać to pytanie pod artykułem z filmikiem z przejazdu po ulicach Barcelony
0
Byleby puchar pozostał w całości dla porównania sytuacji z Ramosem sprzed dwóch lat :)
0
A więc Xavi samotny nie jest, jak to głosiły media :)
0
Jest potrzeba kontynuowania negocjacji, ponieważ propozycja pod względem ekonomicznym nam się nie spodobała. Negocjacje muszą być kontynuowane - zdradził.
W zdziwienie i osłupienie wprowadziło mnie słowo "muszą".
Co ten Drakula im tam nagadał i narobił :)
0
Pomoc mamy już na lata wyhodowaną przez La Masię, więc tego typu transfery byłyby nie na miejscu. Gündoğan byłby zdecydowanie zmiennikiem, a szkoda robić z niego drugiego Songa. Problemy są szukane tam, gdzie ich niemalże nie ma. Xavi powoli się wypala, jeszcze trochę i nam "zgaśnie" ale następca na niego się znajdzie za rok czy dwa. Mamy S. Roberto, Thiago, Cesca i uniwersalnego Rafinhę. Pieniądze należy zainwestować w solidnego stopera, który jest niezwłocznie potrzebny i to od zaraz, w skrzydłowego i w bramkarza i nic poza tym. BVB i tak całego składu nie wyprzeda, a poza tym na zainteresowaniu i obserwacji zapewne się skończy.
0
Halo Warszawa ! :)
0
Mnie i moją babcię i wszystkich zebranych wiernych.
0
Śmiechawsko wyglądała stronka w tamtym czasie ale rekordów popularności ona jeszcze nie biła i użytkowników wiele nie było, więc nie było sensu się trudzić, a w dodatku nie było takich możliwości na stworzenie przejrzystej i fajnej strony. Stronę tą obserwuje już ponad rok albo i ciut więcej, a zarejestrowałem się jakieś 10 miesięcy temu i niedługo wybije pierwsza rocznica :)
0
Jakby ktoś chciał policzyć ile już na tej stronie było newsów o Neymarze to chyba nigdy by się nie doliczył, a liczba ta nie zmieściłaby się nawet na kalkulatorze i wyszłaby poza zakres. Przecież od tego już bania boli. Tyle w ostatnim czasie to się chyba nie pisało nawet o Ronaldo i Messim razem wziętych. Niech ten chuderlawy kanarek zakończy już tą szopkę, bo się przewraca w głowie i żołądku. Może niech jego ojciec jeszcze kontynuuje karierę za niego i niech to on zajmie się grą w piłkę. Żałosne. Zmiana głównego bohatera w telenoweli ?
0
No to mnie pocieszyłeś :) Utrzymałeś mnie przy życiu. Nie wyżyłbym bez tego
0
Hmm.... co ja teraz w TV będę oglądał, jak już niebawem skończy się telenowela ?
0
Drugiego Songa (rezerwowego) nam na razie nie trzeba.
0
Heh żenada. Problemów szuka się tam, gdzie ich za bardzo znaleźć się nie da. Linia pomocy akurat u nas nie szwankuje. Xavi już nie jest swój ale mamy Thiago, wchodzącego do pierwszego zespołu Roberto i uniwersalnego Rafinhę. Jeszcze przyjdzie czas na wzmocnienie pomocy. Może sprzedajmy Masche czy Pique i dokupmy dwóch pomocników, bo co to za wzmocnienie w postaci jednego pomocnika. Nie pojmuje takiego rozumowania. Oczywiście jakiś wyższy zawodnik w końcu by się przydał i dałby więcej spokoju i opanowania przy rzutach rożnych, a i my może mielibyśmy więcej wariantów, opcji podczas wykonywania rzutów wolnych i rożnych pod bramką rywala. Ale nam ewidentnie potrzebny jest obrońca klasy światowej i skrzydłowy (który już chyba na "piechtaka" zmierza do Barcelony) + bramkarz.
0
miało być
święty* spokój
0
Niech go tylko ktoś odkupi od nas, wykupi jego kartę i będziemy mieli z nim w końcu świetny spokój. Został wypuszczony za wcześnie na głębokie wody i "utonął". Był chyba w sobie zadufany i był takim pyszałkiem. Myślał, że jest już na szczycie i że z niego nie spadnie. Teraz jest tylko średniakiem. W Milanie miał kilka fajnych, dobrych meczy, a poza tym nic wielkiego nie pokazał. W Romie to w ogóle niczym się nie wykazał. W reprezentacji Hiszpanii też się już nie nagra. Ale może byłby w pewnym stopniu lekarstwem na niemoc Pedro.
0
Ten transfer jest już chyba pewny w 60-70%. Jak zostało podane w artykule niedaleko mu będzie do rodzimej Katalonii, a i dobre pieniążki będzie zarabiał. Zresztą kto by nie chciał mieszkać w luksusowej dzielnicy w Monako. Victor wybierze ten klub i będzie się opychał kawiorem w ekskluzywnych restauracjach :) No bo niby gdzie indziej miałby się przenieść ? Dziesiątek ofert to on nie ma, a i jego żonka byłaby usatysfakcjonowana z tego wyboru :)
Alvesowi też coraz bliżej do odejścia. Centrowane przez niego piłki w pole karne szybują coraz wyżej, a on w końcu wywinduje i wyląduje daleko od Barcelony.
0
Na razie nie ma czego u nas szukać ale ma talent. Trafił on do Chelsea, a więc do klubu który stylem gry nie wiele przypomina grę Barcy. Zrobi się tam z niego taki masywny zawodnik i jego atutem będzie siła fizyczna i np. gra w powietrzu, a więc cechy których brakuje w naszej drużynie. Jednak niewiele wskazuje na to by miał się do nas w najbliższym czasie przenieść. Niech tam mu się dobrze wiedzie.
P.S Na tym zdjęciu Oriol zabija wzrokiem :)
0
A nasze wielkie objawienie i lekarstwo na naszą nieudolną grę i człowiek, który miał wybawić naszą reprezentację Ludovic Obraniak właśnie zrezygnował z występowania w barwach reprezentacji Polski. Jakiś to ubytek zapewne będzie ale łzy chyba za nim nie uronię.
0
A ja trzymam kciuki, by ktoś cię wykupił i uwolnił nas z tych pęt, z więzów niewoli i aby został obalony mit, że sztab ma swoich pupilków (do mitu tego jednak zaliczać nie można, bo jest to w dużej części prawda). Pochwalić go mogę jedynie w tej wypowiedzi, że jest samokrytyczny i widzi w swej grze mankamenty i błędy, które należałoby poprawić. W następnym sezonie też będziemy mieli udrękę ale gdyby przyszedł nowy skrzydłowy, a on by nie odszedł to mam nadzieję, że wziąłby się w garść.
0
Mam nadzieję iż był to prześmiewczy żart, coś w rodzaju sarkazmu i tak mam to odebrać, bo inaczej uznałbym Cię za szaleńca :)
0
Niech idzie, gdzie tylko jego dusza zapragnie. Jednak wątpię że będzie to jakiś egzotyczny kierunek, bo jego transfer będzie wiązać się najprawdopodobniej z przeprowadzką jego rodziny. Chcę zmienić otoczenie i podjąć się innego wyzwania. Ja to rozumiem. Chce spełnić swoje nieodkryte i nieznane nam marzenia. Chcę zamieszkać z rodziną w innym kraju, bo po części jego decyzja miała coś wspólnego np. z sugestiami jego żony. Ja osobiście życzę mu jak najlepszego samopoczucia, zdrowia, wyników i statystyk w nowym klubie. Dziękuje mu za wszystkie dni spędzone w Barcelonie, bo miał on jakiś swój wkład w te trofea. My jednak nie powinniśmy być centusiami, skąpcami i należałoby mądrze zainwestować w jakiegoś młodego golkipera z perspektywami na lata.
0
"Jest jednak jeden warunek - koszt transferu nie może być wyższy niż kwota uzyskana ze sprzedaży Víctora Valdésa."
Leże i kwiczę, a zarazem płaczę. W takim razie kto przyjdzie ? Najlepszy golkiper świata Pepe Reina czy Guaita ? A może jakiś inny szrot.
0
Maksymalnie przedłużą mu kontrakt o rok i ani dnia dłużej. Zubi ostatnio wypowiadał się na temat Francuza w niezbyt optymistycznym nastawieniu. Po prostu myślę, że zagra jeszcze jakiś rok czy dwa zawodowo w piłkę i zakończy karierę u nas lub w ojczyźnie. Fajnie by było go zatrudnić jako trenera jakiejś młodzieżówki czy jako ambasadora.
0
Pgla
Do tego można dodać, iż jeśli doszło by do takiego meczu w Superpucharze Europy, a do Chelsea dołączyłby Mourinho (co jest bardzo prawdopodobne i wszystko na to wskazuje) to mielibyśmy pojedynek na linii Guardiola-Mou :)
0
FC1899Barca
Akurat wczoraj współpraca i dyspozycja tej obrony to było jakieś nieporozumienie. Gubili się czasami nawet przy prostych piłkach. A Ramires wcale nie zachwycał, a na pewno w pierwszej połowie, bo drugiej uważnie nie oglądałem
0
Benfica to był po prostu zeszłoroczny Bayern, z tym że Monachijczycy jeszcze bardziej ich zdominowali i grali tak jakby byli sami na boisku, a do ominięcia mieli okropny, niebieski autobus. W dodatku od ostatecznego zwycięstwa Bawarczyków dzieliło już naprawdę niewiele.
Jestem ciekaw, co by się działo i jakie miny mieliby kibice Chelsea, gdyby Cardozo wykorzystał akcję w 94 min dosłownie kilkadziesiąt sekund po stracie bramki.
0
Mimo wszystko szczere gratulacje
P.S Chelsea na tą chwilę ma dwa Puchary Europy, z tym że ten wczorajszy nie jest godzien być tak nazywanym :)
Wczoraj zdobyli LE, a przed finałem na Wembley w ich gablotce pozostanie jeszcze puchar LM.
0
Benfica grała piękniej, efektowniej i miała dogodniejsze, klarowniejsze okazje na zdobycie bramek. To można było zobaczyć gołym okiem. Obrona Chelsea była rozjeżdżana i rozciągana raz z prawej, a raz z lewej strony. W pewnym momencie wydawało mi się, że "Niebiescy" mają w obronie amatorów, u których na dodatek nie widać chęci gry. Wpuszczali zawodników Benfici w pole karne jak owce do zagrody. Pełną parą. Dziwiłem się niezmiernie jakim sposobem Benfica nie strzeliła choć jednej bramki do zakończenia 1-szej połówki. Lizbończycy dłużej utrzymywali się przy piłce, grali fajną piłkę. Aż przyjemnie się ich oglądało. Chelsea w całym spotkaniu oddała jedynie 8 strzałów przy jakichś 15-16 drużyny z Portugalii. Stwarzali sobie więcej okazji, a Chelsea im na to pozwalała i grała sobie swawolnie jakby wiedziała, że kolejna akcja Portugalczyków mimo wszystko zakończy się niepowodzeniem. No cóż po prostu w piłce nożnej nie wygrywa zawsze najlepszy. Przekonaliśmy się o tym w półfinale tamtej edycji LM, gdy graliśmy z "The Blues" i późniejszym finale z Bayernem, gdy Bawarczycy totalnie ich zdominowali i tylko zwykłe szczęście i kunszt Drogby pomógł im wywalczyć upragniony puchar.
0
juliancarax
Akurat finał LE powinien interesować spore grono kibiców piłki nożnej i nie tylko Chelsea i Benfici.