"Co WY ludzie gadacie za głupoty" :D Komentarz odnosi się do liczby mnogiej, a wyżej są tylko dwa posty w tym jeden gdzie nie ma mowy o tym kto był na pierwszym miejscu, więc odpisuję :D
No i już sam sobie odpowiedziałeś na pytanie dlaczego Valverde nie grał 4-3-3 ;) "Gdy masz silną obronę i pomoc" Sorry nie mieliśmy takich. Wczoraj Henox wrzucał statystyki. To że w tym roku straciliśmy tylko tyle bramek to zasługa szczęścia i Ter Stegena w genialnej formie. Dopuszczaliśmy do największej ilości sytuacji pod bramką od kilku lat
Czasami tak jest, przynajmniej ja tak mam, że już w głowie ułożone zdanie, potem zmienię słowo bo mi lepiej jednak pasuje, ale końcówki zostają nie te :D Tylko, że ja to zazwyczaj od razu sprawdzam, a nie jestem redaktorem poważnego portalu :D
Trochę się zabłąkałeś w tej krytyce Valverde :D Najpierw ma grać kontuzjowany Arnaiz, teraz Mina miał zejść z boiska podczas gdy na ławce nie było już żadnego obrońcy. Ja już o Valverde w tym sezonie nie pisałem bo tak jak wspomniałem w jednym z wczorajszych postów Cochise opisał to doskonale
Ja już nie mogę czytać tego "mecz o pietruszkę" "graliśmy o nic" "liga i tak wygrana" "Real jest trzeci a Wy płaczecie" itd itd...
Rozumiem, że należy rozdzielić i to wyraźnie, narzekanie na wszystko, zwalnianie trenera, nieuargumentowane psioczenie na zawodników. Również mnie to denerwuje i mimo że po niektórych meczach wściekam się na kilku lub wszystkich graczy to nigdy nie przyszło by mi do głowy pisać o ich zwalnianiu etc. A już w ogóle zwalnianie trenera, tym bardziej w środku sezonu, to są standardy ekstraklasowe, szczególnie trenera, który poukładał jako tako zespół w kryzysie, ale o tym już zdążył napisać chociażby Cochise więc nie będę tego przepisywał.
Jednak zupełnie nie rozumiem skąd tutaj takie zdziwienie, że niektórych, w tym mnie, bardzo boli ta porażka. Nie dlatego że jest to porażka z Levante, każdemu zespołowi należy się szacunek. Przede wszystkim dlatego, że zawsze jeśli mój ukochany klub, moja jedna z większych miłości życia, ma szansę na osiągnięcie czegoś spektakularnego, historycznego, do zapisania się w kronikach i bycia oklaskiwaną przez cały świat, to chcę żeby tak się stało! I wymagam od piłkarzy żeby włożyli w osiągnięcie tego celu 100% zaangażowania.
Ja wiem, że dla niektórych to jest tylko nic nie znaczący rekord, tylko jeden więcej zapis w książce, ale pozwolę sobie wyrazić opinię, że ociera się to o ignorancję. Coś co nie zdarzyło się od 85 lat, a w formule 20 zespołów nie zdarzyło się nigdy!! nie jest czymś normalnym, codziennym i nad stratą czego można przejść do porządku dziennego...
Pojawiły się głosy, że lepiej wygrać ligę, nawet mimo tej porażki niż zająć inne miejsce, a nie przegrać. Pewnie można się nawet zgodzić z takim stwierdzeniem, tyle że to jest teoretyzowanie. Nie ma i nie było takiej sytuacji, boli to co się wydarzyło tu i teraz.
I na koniec kolejna łyżka, a właściwie łycha dziegciu do tego całkiem miodnego sezonu. Identyfikuję się z Barceloną od mniej więcej 2002, porażkę z Malagą pamiętam właściwie jak przez mgłę, a uczciwiej będzie powiedzieć, że jej nie pamiętam. Wczoraj, pierwszy raz w tym pięknym okresie, naznaczonym niemal samymi sukcesami, genialnym pod względem sportowym i instytucjonalnym (w całej swojej rozciągłości, dostrzegając błędy po drodze) moja Barcelona straciła 5 goli, po 15 latach... I nad tym mam przejść do porządku dziennego, zacząć się uśmiechać i wychwalać jaki to był cudowny sezon? Oczywiście był!! i nic tego nie zmieni, ale dla mnie, w pamięci, zawsze będzie on ekstremalnie gorzki
Ja bardzo doceniam Xaviego i po prostu uważam że porównywanie do Niego kogokolwiek jest niesprawiedliwe. Rakitic to świetny zawodnik, ale Wy ciągle uważacie że jak nie będzie w tej drużynie drugiego Xaviego to się nie będzie dało grać ;/ Otóż nie będzie
Ja wiem, że jak się ogląda kompilacje Xaviego to się okazuje że On zagrywał tylko magiczne prostopadłe piłki... Podczas gdy przez większość czasu klepał sobie w poprzek dokładnie tak samo
Nie no jak najbardziej czytam ze zrozumieniem. Ty z niewiadomych powodów podchodzisz do tego w sposób matematyczny, a dla mnie to różnica między zapisaniem się w historii a nie zrobieniem tego. Taki tam detal, jeden punkt powiadasz
Hmm to wygląda na troll, ale chyba nim jednak nie jest :D Jeden punkt różnicy? Lepiej przegrać jeden mecz i mieć 93 punkty niż dwa zremisować i mieć 92 ? CO?!
Mina i Suarez dostali ode mnie po 1.5 odpowiednio za fajne podanie prostopadłe oraz za bramkę z karnego. Busiego niestety nie ratuje absolutnie nic, biorąc pod uwagę Jego normalny poziom.
3
Kupujemy Banderasa ? :D
1
Nanana a nie czasem Lech ? :D
2
Pewnie strzeli sobie samobója :D Przecież to profesjonalny piłkarz, jak ma się niby zachować ? Wyjdzie i zagra na 100%
45
Ostatni raz straciliśmy 5 bramek w jednym meczu w 2003 roku
0
"Co WY ludzie gadacie za głupoty" :D Komentarz odnosi się do liczby mnogiej, a wyżej są tylko dwa posty w tym jeden gdzie nie ma mowy o tym kto był na pierwszym miejscu, więc odpisuję :D
0
No i już sam sobie odpowiedziałeś na pytanie dlaczego Valverde nie grał 4-3-3 ;) "Gdy masz silną obronę i pomoc" Sorry nie mieliśmy takich. Wczoraj Henox wrzucał statystyki. To że w tym roku straciliśmy tylko tyle bramek to zasługa szczęścia i Ter Stegena w genialnej formie. Dopuszczaliśmy do największej ilości sytuacji pod bramką od kilku lat
0
A kto był wyżej ? Jagielonia czy Legia ? No właśnie...
3
Czasami tak jest, przynajmniej ja tak mam, że już w głowie ułożone zdanie, potem zmienię słowo bo mi lepiej jednak pasuje, ale końcówki zostają nie te :D Tylko, że ja to zazwyczaj od razu sprawdzam, a nie jestem redaktorem poważnego portalu :D
0
Hmm ale generalnie to wczoraj graliśmy 4-3-3 :D I radośnie grał Dembele i radośnie straciliśmy 5 bramek ;(
3
Trzeba przyznać ;) Szkoda że mu wczoraj Luis nie dał tego karnego ... Kareta w pierwszej połowie sezonu w nowym klubie, abstrakcja
0
Trochę się zabłąkałeś w tej krytyce Valverde :D Najpierw ma grać kontuzjowany Arnaiz, teraz Mina miał zejść z boiska podczas gdy na ławce nie było już żadnego obrońcy. Ja już o Valverde w tym sezonie nie pisałem bo tak jak wspomniałem w jednym z wczorajszych postów Cochise opisał to doskonale
2
Nie, liczy się to kto był wyżej po 30 kolejce (Jaga)
0
No skrucha i wcześniejsza niekaralność to standard w procesach. Natomiast cała reszta to bullshit, ciekawe jak są do tego podejdzie...
14
Ja już nie mogę czytać tego "mecz o pietruszkę" "graliśmy o nic" "liga i tak wygrana" "Real jest trzeci a Wy płaczecie" itd itd...
Rozumiem, że należy rozdzielić i to wyraźnie, narzekanie na wszystko, zwalnianie trenera, nieuargumentowane psioczenie na zawodników. Również mnie to denerwuje i mimo że po niektórych meczach wściekam się na kilku lub wszystkich graczy to nigdy nie przyszło by mi do głowy pisać o ich zwalnianiu etc. A już w ogóle zwalnianie trenera, tym bardziej w środku sezonu, to są standardy ekstraklasowe, szczególnie trenera, który poukładał jako tako zespół w kryzysie, ale o tym już zdążył napisać chociażby Cochise więc nie będę tego przepisywał.
Jednak zupełnie nie rozumiem skąd tutaj takie zdziwienie, że niektórych, w tym mnie, bardzo boli ta porażka. Nie dlatego że jest to porażka z Levante, każdemu zespołowi należy się szacunek. Przede wszystkim dlatego, że zawsze jeśli mój ukochany klub, moja jedna z większych miłości życia, ma szansę na osiągnięcie czegoś spektakularnego, historycznego, do zapisania się w kronikach i bycia oklaskiwaną przez cały świat, to chcę żeby tak się stało! I wymagam od piłkarzy żeby włożyli w osiągnięcie tego celu 100% zaangażowania.
Ja wiem, że dla niektórych to jest tylko nic nie znaczący rekord, tylko jeden więcej zapis w książce, ale pozwolę sobie wyrazić opinię, że ociera się to o ignorancję. Coś co nie zdarzyło się od 85 lat, a w formule 20 zespołów nie zdarzyło się nigdy!! nie jest czymś normalnym, codziennym i nad stratą czego można przejść do porządku dziennego...
Pojawiły się głosy, że lepiej wygrać ligę, nawet mimo tej porażki niż zająć inne miejsce, a nie przegrać. Pewnie można się nawet zgodzić z takim stwierdzeniem, tyle że to jest teoretyzowanie. Nie ma i nie było takiej sytuacji, boli to co się wydarzyło tu i teraz.
I na koniec kolejna łyżka, a właściwie łycha dziegciu do tego całkiem miodnego sezonu. Identyfikuję się z Barceloną od mniej więcej 2002, porażkę z Malagą pamiętam właściwie jak przez mgłę, a uczciwiej będzie powiedzieć, że jej nie pamiętam. Wczoraj, pierwszy raz w tym pięknym okresie, naznaczonym niemal samymi sukcesami, genialnym pod względem sportowym i instytucjonalnym (w całej swojej rozciągłości, dostrzegając błędy po drodze) moja Barcelona straciła 5 goli, po 15 latach... I nad tym mam przejść do porządku dziennego, zacząć się uśmiechać i wychwalać jaki to był cudowny sezon? Oczywiście był!! i nic tego nie zmieni, ale dla mnie, w pamięci, zawsze będzie on ekstremalnie gorzki
0
Racja, ja mu osobiście dałem 1.5 za brameczkę :D Minie również za to fajne prostopadłe podanko
3
Faktycznie, Semedo, Dembele zdecydowanie za wysoko ;) Więcej dużych niedorzeczności nie widzę
0
Ja bardzo doceniam Xaviego i po prostu uważam że porównywanie do Niego kogokolwiek jest niesprawiedliwe. Rakitic to świetny zawodnik, ale Wy ciągle uważacie że jak nie będzie w tej drużynie drugiego Xaviego to się nie będzie dało grać ;/ Otóż nie będzie
0
Ja wiem, że jak się ogląda kompilacje Xaviego to się okazuje że On zagrywał tylko magiczne prostopadłe piłki... Podczas gdy przez większość czasu klepał sobie w poprzek dokładnie tak samo
0
Nie no jak najbardziej czytam ze zrozumieniem. Ty z niewiadomych powodów podchodzisz do tego w sposób matematyczny, a dla mnie to różnica między zapisaniem się w historii a nie zrobieniem tego. Taki tam detal, jeden punkt powiadasz
5
A czym Ci dzisiaj zawinił Rakitic ? Przy tej mizerii Busiego to wypadł wręcz fenomenalnie
0
No jasne wtedy byłoby się nad czym ewentualnie zastanowić i pewnie większość wybrała by puchar
0
A co Ci dadzą 93 punkty zamiast 92 skoro te punkty już niczym nie decydują ?
6
xDDDD Międzynarodowych kompromitacji ciąg dalszy
0
Trochę inaczej to porównanie wygląda jak sobie uzmysłowisz że tych tortów wpieprzyliśmy już 25, a tej wisienki nie zjadł jeszcze nikt
4
Hmm to wygląda na troll, ale chyba nim jednak nie jest :D Jeden punkt różnicy? Lepiej przegrać jeden mecz i mieć 93 punkty niż dwa zremisować i mieć 92 ? CO?!
0
Mina i Suarez dostali ode mnie po 1.5 odpowiednio za fajne podanie prostopadłe oraz za bramkę z karnego. Busiego niestety nie ratuje absolutnie nic, biorąc pod uwagę Jego normalny poziom.
1
Ale ja się zgadzam! Sam się będę cieszył z wygranej Liverpoolu na pewno :D
0
Ich zmiennicy W TYM SEZONIE nie raz się skompromitowali, skończ gadać głupoty
2
Więcej grilla z Messim, na pewno będzie lepiej wyglądał kondycyjnie :D
0
No to Ci powiem, że albo masz jednak miękkie podejście do kibicowania temu klubowi albo nerwy ze stali. W sumie to pozazdrościć