@Herbert Patrzac po pierwszych artykułach o Garcii w Barcelonie to podejrzewam, że może nawet i Bartomeu i jego ludzie mogli to dogadywać. Wtedy nawet przeszacowanie zarobków by nie dziwiło. Zmniejszenie zapronowanych zarobków jest rozsądne, bo wcześniejsze kontakty podpisywane z piłkarzami były chore. Chciałem jednak zwrócić uwagę na sytuację z strony piłkarza i na to, że nie ma co się dziwić, że nie jest zadowolony z rozwoju sytuacji, ponieważ każdy z nas na jego miejscu by się wkurzył.
Nie ma co się dziwić chłopakowi, bo jak umowil sie na coś innego to mógł się wkurzyć. Stawiając się na jego miejscu gdyby firma, do której chce przejść na rozmowie o pracę przedstawiła mi inne warunki i później dała umowę do podpisania na innych, gorszych warunkach to osobiscie chyba bym zrezygnował i szukał czegoś innego
Nie ma co się dziwić chłopakowi, bo jak umowil sie na coś innego to mógł się wkurzyć. Stawiając się na jego miejscu gdyby firma, do której chce przejść na rozmowie o pracę przedstawiła mi inne warunki i później dała umowę do podpisania na innych, gorszych warunkach to osobiscie chyba bym zrezygnował i szukał czegoś innego
@Herbert Patrzac po pierwszych artykułach o Garcii w Barcelonie to podejrzewam, że może nawet i Bartomeu i jego ludzie mogli to dogadywać. Wtedy nawet przeszacowanie zarobków by nie dziwiło. Zmniejszenie zapronowanych zarobków jest rozsądne, bo wcześniejsze kontakty podpisywane z piłkarzami były chore. Chciałem jednak zwrócić uwagę na sytuację z strony piłkarza i na to, że nie ma co się dziwić, że nie jest zadowolony z rozwoju sytuacji, ponieważ każdy z nas na jego miejscu by się wkurzył.
Komentarze
0
@Herbert Patrzac po pierwszych artykułach o Garcii w Barcelonie to podejrzewam, że może nawet i Bartomeu i jego ludzie mogli to dogadywać. Wtedy nawet przeszacowanie zarobków by nie dziwiło. Zmniejszenie zapronowanych zarobków jest rozsądne, bo wcześniejsze kontakty podpisywane z piłkarzami były chore. Chciałem jednak zwrócić uwagę na sytuację z strony piłkarza i na to, że nie ma co się dziwić, że nie jest zadowolony z rozwoju sytuacji, ponieważ każdy z nas na jego miejscu by się wkurzył.
1
Nie ma co się dziwić chłopakowi, bo jak umowil sie na coś innego to mógł się wkurzyć.
Stawiając się na jego miejscu gdyby firma, do której chce przejść na rozmowie o pracę przedstawiła mi inne warunki i później dała umowę do podpisania na innych, gorszych warunkach to osobiscie chyba bym zrezygnował i szukał czegoś innego
1
Nie ma co się dziwić chłopakowi, bo jak umowil sie na coś innego to mógł się wkurzyć.
Stawiając się na jego miejscu gdyby firma, do której chce przejść na rozmowie o pracę przedstawiła mi inne warunki i później dała umowę do podpisania na innych, gorszych warunkach to osobiscie chyba bym zrezygnował i szukał czegoś innego
0
@Herbert Patrzac po pierwszych artykułach o Garcii w Barcelonie to podejrzewam, że może nawet i Bartomeu i jego ludzie mogli to dogadywać. Wtedy nawet przeszacowanie zarobków by nie dziwiło. Zmniejszenie zapronowanych zarobków jest rozsądne, bo wcześniejsze kontakty podpisywane z piłkarzami były chore. Chciałem jednak zwrócić uwagę na sytuację z strony piłkarza i na to, że nie ma co się dziwić, że nie jest zadowolony z rozwoju sytuacji, ponieważ każdy z nas na jego miejscu by się wkurzył.