0

BAN

0

Ja po części zgadzam się z 'gostek15'. Na wypożyczeniach rzadko udaje się załatwić sprawy tak, żeby klub, do którego zawodnik jest wypożyczony płacił mu 100 % pensji. Biorąc pod uwagę wiek Saula i jego osiągnięcia w Segunda uważam, że lepiej byłoby go sprzedać. Jeśli ten gracz ma 25 lat i nie przebił się, by grać chociaż epizody w pierwszej drużynie, to nie ma sensu go trzymać. To samo tyczy się chociażby Armando, nota bene jeszcze starszego o rok. Zaraz pewnie znajdą się tacy, którzy stwierdzą, iż Barcy B potrzebna jest równowaga między młodzikami wchodzącymi ze szkółki, a doświadczonymi graczami, ale zastanówcie się, czy według Was Bartra, JdS, Sergi Roberto, Kiko czy Montoya to nie są gracze, dzięki którym nic złego drugiej drużynie nie grozi. Jak dla mnie lepiej stawiać jeszcze odważniej na młodych, bo spadku jakości gry nie będzie, a za kilka lat może będziemy mieć nowe gwiazdy, niż trzymać graczy mających 25 czy więcej lat.

0

Jedni mówią sprzedać, drudzy nie. Ja w tym wszystkim wyczuwam trochę działanie Klubu. Bo popatrzcie - atak mamy genialny, pomoc chyba najlepszą w historii piłki nożnej, brakuje nam w zasadzie tylko jakiegoś jednego stopera z wysokiej półki, który byłby w stanie w razie potrzeby zastąpić Pique czy coraz starszego Puyola. A patrząc z marketingowego punktu widzenia, za rok trzeba też kogoś sprowadzić, żeby się na świecie nie gadało, że Barca nie ma pieniędzy na transfery. Ja uważam, że Maxwell zostanie na ten sezon, a za rok odejdzie i w jego miejsce przyjdzie jakiś środkowy obrońca, np. Sakho. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby tak się stało. Gdyby to ode mnie zależało, to Maxwella by już w Barcelonie nie było, podobnie jak Hleba, Keirrisona i Henrique. Trzeba po prostu zaufać Pepowi, bo On wie, co robi i lepszego dowodu na to niż wyniki znaleźć nie można.

0

Sanchez się wkomponuje, tylko trzeba czasu. Nie jest łatwo wejść do takiej drużyny jak Barca z zewnątrz. Porównanie Bojana i Alexisa przez Orłowskiego jest dla mnie śmieszne. Bojan przy Sanchezie to jak maluch przy Mercedesie.

0

Jeszcze przydałoby się ściągnąć jednego wysokiej klasy stopera i mamy zespół praktycznie nie do pokonania. Możliwość rotacji, zmian ustawienia jest przeogromna teraz. Jedyny mankament to niepewna obrona w czasie absencji Pique i Puyola. Jak jeszcze jednego nie ma, to jest w miarę, ale jak obaj wypadną to jest kłopot.

0

No przecież Fabregas jest niepotrzebny... Brawo, Cesc !

0

A nie mówiłem, że to koniec wielkiego Arsenalu? Wenger jest świetnym trenerem, ale chyba czas na kogoś innego, żeby przekształcił tą szkółkę młodzieżową w zespół, który będzie walczył o najwyższe cele. Może Ancelotti ?

0

szabla91

Zgadzam się. Mnie najbardziej z wszystkich przeciwników Barcy (tych ligowych) ciekawi Athletic Bilbao. Bielsa na pewno zrobi dobry wynik, a jeśli dołoży do tego efektowną grę to Baskowie mogą być nawet w czwórce.

0

Może za wcześnie oceniać, ale chyba Enrique to nie ta klasa trenerska co Pep. Nie każdy były piłkarz zostaje dobrym trenerem.

0

Mógłby ktoś podesłać linka do terminarza grup? Z góry dzięki.

0

Jakby był zorganizowany wyjazd z Wrocławia lub Kłodzka do Pilzna to byłbym chętny. Ale nie obiecuję na 100 %, bo być może zatrzymają mnie zajęcia na uczelni. Jakby co, to prosiłbym o cynk. Mój nr gg: 1132816

0

Gratulacje :)

0

Barca, Benfica, Ajax, Trabzonspor. Polacy + powroty F.De Boera i Nolito na CN :)

0

Sorry, że nie w temacie, ale napisałem coś takiego i chciałbym, żebyście ocenili :)

Gorące zazwyczaj czerwcowe i lipcowe wieczory to dla szarych obywateli czas na relaks, spędzenie odrobiny czasu z rodziną czy przyjaciółmi oraz zapomnienie o trudach minionego dnia. Jednak nie dla wszystkich. Oto oni, zawodowi polscy piłkarze, niczym najwięksi dowódcy historyczni, ruszają w tym czasie na podbój Europy.

Ambitna Jaga, Duma Podlasia, tocząca w maju heroiczny bój z Dumą Wielkopolski o ostatnie miejsce w pociągu zmierzającym do Europy, przystąpiła do rywalizacji z wielkim animuszem.

- Celem jest dotarcie co najmniej do półfinału  rzekł ówczesny wódz białostoczan, Michaello di Probiero.  Jesteśmy znakomicie przygotowani do rozgrywek i nie możemy się wręcz doczekać pierwszego starcia  dodał po chwili.

Jednak rzeczywistość okazała się brutalna. Na drodze komandy wodza Jagiellonii stanęli waleczni Tatarzy znad Irtyszu. Co prawda pierwsza z bitew zakończyła się happy-endem, jednak gdy walka przeniosła się dalej na wschód, rycerze Jagi polegli z kretesem. Największe pretensje naród kierował w stronę Davide de Plizgo, czołowego wojownika Dumy Podlasia oraz di Probiero, polskiego Guardioli ,który pod naciskiem ze wszystkich stron ustąpił miejsca nieco starszemu, znanemu w całym kraju, a w szczególności wszystkim fryzjerom pod pseudonimem CM 711 lub polski Mourinho, Ceslavo Mikhnevichowi.

Gdy Mikhnevich rozpoczął odbudowę wyniszczonej w okolicach Mongolii Jagi, do rywalizacji przystąpiła Szlachta z Wrocławia pod wodzą zaprawionego w bojach z różnymi przeciwnikami Oro Profesoro.  Jesteśmy gotowi do walki o finał  nie ukrywał pochodzący z Grodu Kraka wódz wrocławian.

Pierwsze cztery bitwy zdawały się potwierdzać jego opinię. Najpierw waleczni Szkoci, a następnie równie groźni Bułgarzy wobec kapitalnej postawy podopiecznych Oro Profesoro byli bezradni. Jedyne co zarzucano wrocławianom, to brak większej skuteczności w działaniu. Ale zwycięzców się przecież nie sądzi.

Kolejna przeszkoda okazała się jednak zbyt wymagająca. Znakomicie zorganizowani i wyszkoleni Rumuni pokazali drużynie ze stolicy Dolnego Śląska, ile jej jeszcze brakuje do najlepszych.  Byli od nas szybsi, prezentowali bardziej agresywną postawę. Nie mieliśmy nic do powiedzenia  rzekł opuszczający tonący okręt jako ostatni El Capitano, znany pod pseudonimem Roger.  Może za rok się uda. Mamy przed sobą rewanż, w którym mamy zamiar godnie pożegnać się z naszymi marzeniami  dodał Oro Profesoro.

W tym samym czasie do gry wkroczyła także Duma Sto(L)icy, kierowana przez znanego w całej Estonii Matthiasa Skorżen.  Nie ukrywamy swoich ambicji. Chcemy przywieźć trofeum do Polski  powiedział Skorżen.

Pierwszą przeszkodą na drodze komandy spod znaku czarnej eLki byli zawsze groźni Turcy z południa. Po pierwszej, ledwo wygranej bitwie, druga pozostała bez rozstrzygnięcia. Zawiedzeni Turcy, a w szczególności ich wódz, nie ukrywali swojego niezadowolenia twierdząc, że byli lepsi, a rycerze ze Stolicy mieli po prostu dużo szczęścia.

Następnie wojownicy Skorżena rozpoczęli bój z potężnymi Rosjanami. Walczyli dzielnie, jednak w rewanżowej bitwie w Moskwie nie będą chyba mieli nic do powiedzenia.  Chcieliśmy dobrze, wyszło jak zwykle  mówił wódz warszawian. Może za rok będzie lepiej  dodał po chwili.

Na wyższym szczeblu toczyła się walka o prawdziwe trofeum Mistrzów. W szranki przystąpiła, nazywana przez swoich fanów Królową Całej Polski Wisła z Krakowa, prowadzona przez holenderskiego wodza, Roberto Maskanto.  Puchar Mistrzów będzie nasz ! Nawet Barcelona musi się z nami liczyć  nie ukrywał swych ambicji Maskanto. Pierwsze dwie przeszkody  Łotysze, pochodzący z tego samego rejonu Europy, co ambitni Estończycy, którzy rok wcześniej pozbawili nadziei wiślaków oraz jak zwykle waleczni Bułgarzy nie stanowili dla ekipy spod znaku Białej Gwiazdy żadnego problemu. Jednak znakomicie wytrenowani, zaprawieni w boju w wysokich temperaturach Cypryjczycy odarli ze złudzeń całą Polskę.  Było za gorąco  tłumaczyli się krakowianie.  Nie można tego zwalać na pogodę !  grzmiał Maskanto. Po prostu to jeszcze nie nasz czas  tłumaczył.

Puchar Mistrzów to wyśnione trofeum każdego zdobywcy. Od 15 lat nie jesteśmy w stanie nawet o nie zawalczyć. Choć trzeba przyznać, iż takie kraje, jak San Marino, Andora, Wyspy Owcze czy Malta też nie dostąpiły tego zaszczytu. Być może za rok będzie lepiej  twierdzą zgodnie wojownicy i wodzowie wszystkich drużyn.

Tylko czy ktoś im jeszcze wierzy ?

0

Jeśli szukamy obrońcy na lata, to może Sakho ? Mamy 10 mln, dokładamy 13 i PSG z pocałowaniem ręki nam go odda.

[sorry za double posta]

0

Tak, tylko w poczekalni jest jeszcze chociażby Fontas. Jak będzie grał po 5 min w meczach, to raczej nie osiągnie poziomu wymaganego w takim klubie jak Barcelona. Poza tym Keita nie jest DM'em, tylko taką bardziej defensywną wersją Iniesty czy Xavi'ego (z zachowaniem proporcji oczywiście). Fenerbahce zostało wykluczone z LM - jak Wam mówię - LUGANO JEST DO WZIĘCIA ! :P

0

Ja mam mieszane uczucia co do Keity. Jego klasa piłkarska jest niepodważalna, ale ja się zastanawiam, czy on jest nam jeszcze potrzebny. Mamy w pomocy Thiago, Ceska, Xavi'ego, Iniestę, Masche, Busi'ego, może zagrać też Ibi - jeśli ma zostać, to tylko jako DM. Poza tym mało będzie spotkań, kiedy trzeba go będzie wpuścić, żeby uspokoił grę w środku pola. Pep go pewnie nie puści, ale zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby sprzedać Seydou i kupić jakiegoś stopera na jego miejsce.

0

Gremlins

Za 3,5 mln euro to nawet jak 2 lata pogra na poziomie to się opłaci. Za jakieś wynalazki typu Keirrison płaciliśmy 14.

0

Fontas to za mało doświadczony gracz, żeby grać w takim meczu, jak z Porto. Młodego będzie pewnie Pep powoli wprowadzał. Ja uparcie mówię, żeby ściągnąć Diego Lugano. Wysoki, silny, bardzo solidny stoper i kosztuje 3,5 mln euro.

0

Iker zawsze miał klasę godną takiego klubu, jak Real. Jedynym winnym całej tej wojny na linii Barcelona - Real jest The Special Five. Odkąd zebrał bęcki w listopadzie chyba mu się coś we łbie poprzewracało i szukał winnych wszędzie gdzie się tylko dało. Ten człowiek jest chory umysłowo i zaraża tym swoich piłkarzy. Jakoś za Pellegriniego nie było bijatyk czy oskarżeń na sędziów, symulowanie itp. Niestety dla Pereza liczy się tylko kasa i wyniki, więc zmiany trenera nie będzie.

0

O ile się nie mylę to Hlebowi po tym sezonie kończy się kontrakt i za rok i tak odejdzie za darmo. Więc po co płacić mu pensję ? Lepiej rozwiązać kontrakt za porozumieniem stron moim zdaniem. A to, że trzeba będzie mu coś zapłacić, to kwestia dogadania się z samym graczem.

0

Rozwiązać z nim kontrakt i po problemie. Nikt i tak go nie kupi, a chociaż zaoszczędzimy na jego pensji (podobnie jak z Gaby'm).

0

Moim zdaniem Maxi został tylko dlatego, że obawiano się o formę Abi'ego. Całkiem prawdopodobne, że w przyszłym roku dojdzie do czystki i tacy gracze, jak Maxwell, Keirrison, Henrique czy Hleb odejdą z Barcy.

0

Powiedział co powiedział, ale odnoszę wrażenie, że Iker jest jednym z nielicznych normalnych ludzi związanych ze Srealem.

0

Można by się nad tym zastanowić po warunkiem, że Soriano na stałe dołączy do I zespołu i Kiko będzie dostawał szanse. Jeśli się tak nie stanie, to musi zostać.

0

JimMorrisonFCB

Wcisnąć może nie, ale w kadrze mogliby być, nie uważasz ? A Zanetti na Copa America i tak był najlepszym obrońcą Argentyny, więc wiek tu raczej nie gra roli, skoro nie ma lepszych od niego.

0

D.Milito i Samuel są chyba kontuzjowani, ale gdzie są Zanetti, Cambiasso, Perotti, Piatti, Heinze ? Znowu jakaś ta kadra z dupy wzięta, beznadziejna obrona przede wszystkim. Jeśli Argentyna chciała swojego trenera, trzeba było brać Bianchiego. Przynajmniej jakaś wiedza i autorytet.

0

W przyszły piątek Pep i Xavi przejdą do historii po zwycięstwie z Porto. Mam przynajmniej taką nadzieję :)

0

I po co się przejmujecie tym pajacem. Najlepiej go olać i tyle. Jak straci zainteresowanie dookoła, to się skończy pajacowanie. Ja już nie interesuję się tym, co ten debil gada i mówi, proponuję wszystkim zrobić to samo. Szkoda nerwów na idiotę.

0

Ja po wczorajszym meczu chcę tylko jedno powiedzieć. Jak mam szacunek do przeciwnych klubów, piłkarzy, kibiców i trenerów, jak mam OGROMNY szacunek dla Realu Madryt za historię, piłkarzy, którzy w nim grali w przeszłości (Zidane, RAUL i inni), tak poza kilkoma wyjątkami (Casillas, Kaka) do obecnej drużyny Realu szacunku mam ZERO. To, co się dzeije z tą drużyną od czasu przyjścia Mourinho to jest jedna wielka żenada.

W przeszłości GD były zawsze pięknem futbolu. Raz wygrywaliśmy my, raz oni, ale zawsze normalni kibice obu drużyn, jak i zawodnicy potrafili przyznać, że przeciwnik był lepszy. Odkąd przyszedł The Special Five zaczęło się prowokowanie, pajacowanie, chamstwo na boisku i wymuszanie kartek (tak, uważam, że nasi też czasem przesadzają, ale nie aż tak). Ale co innego wymuszanie fauli, które jest obecne na całym świecie, a co innego próbowanie zrobienia krzywdy przeciwnikowi. Real chyba powinien zatrudnić psychiatrę, bo widać, że niektórzy w tym zespole mają chyba kłopoty z głową (Ramos, Pepe, Marcelo). Za taki faul, jak wczoraj na Cesku powinna być półroczna dyskwalifikacja.

O Mourinho to już w ogóle szkoda gadać. Wielki trener, ale burak, cham i prostak, który psuje dobry wizerunek całego klubu, który pracował na to całe stulecie.

Mógłbym napisać ostrzej o tym wszystkim, ale zaraz by się pewnie zleciało stado "kibiców" Realu i mnie zmieszało z błotem.

Od dziś, dopóki ten idiota będzie trenerem, koniec respektu przed tymi frajerami z Madrytu. Jebać Sreal i jebać Mou. W tym roku też nic znaczącego nie wygrasz, ty zjebany pedale.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: