- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1455 Culés
Gorące dyskusje
macio_944
20
Na bank wyolbrzymiony problem i Braun oraz prawica nie sprawiają, że pod tym kątem jest coraz... » Czytaj dalej
43 odpowiedzi
Zoker
9
Nie ma jednego oczywistego kandydata do wygrania ZP, ale przyznanie tej nagrody Rodriemu to będzie... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
mekston
11
@pawello10 on juz sie pare dobrych razy kompromitowal w kontekscie ARG.Ten wpis jest też jedynie... » Czytaj dalej
54 odpowiedzi
Media
Sonda
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1455 Culés
6
Skoro coraz więcej osób przedstawia ciekawostki, to i ja jedną przedstawię. Opiszę to tak, jak zapamiętałem z opowieści mojego dziadka. Jakiś czas temu w światowej kinematografii i ogólnie szeroko rozumianej popkulturze popularny był temat zombie. Podobno pierwszym obrazem portretującym te stworzenia z sukcesem był film G. Romero pod tytułem Noc żywych trupów. Jednak legendy o żywych trupach były znane dużo wcześniej na całym świecie. W tym i w Polsce. W moim regionie tj. na Kaszubach ożywionych ludzi nazywano wiotczi*. Osoba, która wstała z grobu miała w zasadzie tylko jeden cel - zabić jak najwięcej żywych. Dokonywała tego przez wejście na dzwonnicę kościelną i uderzanie w dzwony. Wszyscy żywi ludzie, którzy słyszeli te dźwięki zapadali na różne choroby i w ich rezultacie umierali. Aby pokonać takiego stwora należało włożyć mu pod język jedną monetę. Dziadek wspominał dokładnie o jednym pfennigu.
*) Wiotczi to przeciwieństwo słowa sztywny.
A tutaj wersja bardziej oficjalna https://pl.wikipedia.org/wiki/Wieszczy
PS. Jeśli ktoś zna inne wersje tej historii, to miejcie litość. Słyszałem te opowieści jakieś 25 lat temu.