- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1158 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
3
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
96 odpowiedzi
Raphinha11
1
Słuchacie polskiego rapu? Czy może stronicie od tego? Ja np. jestem fanem Quebo, choć zaraz... » Czytaj dalej
43 odpowiedzi
ranger3120
3
https://zapodaj.net/images/661e800257c5b.pngAle by bzykał
18 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1158 Culés
3
Nie wiem za bardzo jak to napisać i wiem że to nie jest dobre miejsce na to ale chyba tego potrzebuje. Oglądałem dzisiejsze Stanowisko i chyba to dało mi odwagi żeby napisać. Mam problem od pół roku z przeżyciem każdego dnia, każdy dzień jest cholernie ciężki. Trzymam się jakoś tylko dla rodziny i udaje że jest ok a tak naprawdę nie mam już siły na nic. Nic mnie nie cieszy i chciałbym tylko spać aby jak najmniej myśleć. Wiem że nie tu powinienem pisać ale myślę że może przyznanie tego tutaj chociaż trochę mi pomoże
1
@Crack18 Brzmi jak depresja, udałbym się po poradę do specjalisty, zasięgnąć pomocy to nie wstydz, od tego są.
4
@Crack18 Aż się zalogowałem.
Grasz w jakieś gry komputerowe ? Możemy sobie pograć w coś na discordzie posiedzieć i pogadać
0
@Mihcim Nie gram, nawet nie mam ochoty na nic ale dzięki
1
@Crack18 Panie, z takimi rzeczami to się idzie do psychologa jak najszybciej bo prawdopodobnie będzie tylko gorzej
0
@Crack18 trzymaj sie chlopie ! Najlepiej poszukac dobrego psychologa ktory z pewnoscia da ci wiele wskazowek
0
Pół roku temu przeżywałem chyba swój najszczęśliwszy okres w życiu, teraz jest najgorszy
0
@Crack18 wyjdź do ludzi, spotkaj się ze znajomymi, odezwij się do kogoś, z kim długo nie miałeś kontaktu, zrób dla kogoś dobry uczynek. Z własnego doświadczenia wiem, że przebywanie z ludźmi jest najlepszą metodą wyjścia z depresji. Nie łam się, będzie dobrze.
PS. z jakiego miasta jesteś?
1
@Crack18 Koniecznie skontaktuj się z psychologiem, nie bój się porozmawiać czy zgłosić problem bliskim. To brzmi, jak typowe objawy depresji, a to choroba do wyleczenia i Ty nie jesteś w żadnym sposób jej problemem, to świństwo dopada wielu ludzi.
0
@Gappeq Kraków/ Tarnów
1
@Gappeq To nie są dobre rady, to tak jakbyś powiedział komuś choremu na anoreksje, jedz! Potrzebne wsparcie rodziny i psychologa
1
@Gappeq To chyba nigdy depresji nie miałeś, tylko jakieś załamanie chwilowe. Ludzie z depresją potrzebują najczęściej pomocy psychologa lub psychoterapeuty (w najcięższych przypadkach nawet psychiatry).
0
@Crack18 Do psychologa możesz iść jak już ci się poprawi i będziesz chciał trochę nad sobą popracować. Teraz jak najszybciej do psychiatry. Lekarz jak lekarz i choroba jak choroba. Nie wstydź się i nie bój szukać pomocy. Leki na depresję są skuteczne i bezpieczne. Nie odwlekaj wizyty, nie zastanawiaj się czy warto itd. Umawiaj się, znajdź czas i zacznij się leczyć.
Gdy masz biegunkę nie leżysz w łóżku robiąc pod siebie i czekając, aż sytuacja się uspokoi. Bierzesz lek i idziesz do toalety. Z depresją zrób to samo (metafora - wysranie się nie pomaga na depresję).
Powodzenia.
0
@Rothan1 skoro mnie tak dobrze znasz i wiesz co miałem, to ja nie mam pytań...
0
@Gappeq To warto byś gdzieś opisał swój przypadek, bo skoro wyszedłeś z depresji wychodząc do ludzi to jesteś ewenementem ;)) Nie pisz bzdur, bo znam wiele osób z depresją i zazwyczaj ich leczenia kończyły się na wieloletnich psychoterapiach albo nawet braniu leków psychotropowych.
1
@Rothan1 a mi się wydaje, że to jest kwestia psychiki. Mnie trzymał przy życiu tylko wysiłek fizyczny, skupiłem całą swoją uwagę na siłowni. Po wszystkim wracałem do domu i chciałem się wieszać. Zerwałem wszystkie znajomości, zmieniłem numer i się odizolowałem. Po ponad półtora roku "odosobnienia" zgodziłem się pójść na urodziny kolegi, gdzie poznałem nowych ludzi i z czasem zawarłem nowe znajomości, z którymi przyjaźnię się do teraz. Najbardziej pomogła mi rozmowa, wygadanie się komuś. Podobnie to działa u psychologa. Na szczęście są ludzie, którzy są w stanie przejąć tę rolę i wywiązać się z niej bardzo dobrze.
Może i jest to ewenement. Nigdy nie byłem wylewnym człowiekiem i nie zwierzałem się obcym ludziom, dlatego nie poszedłem do psychologa. Ten jeden raz komuś zaufałem i tej osobie jestem wdzięczny do dziś. Nie wiem jakie to było stadium depresji/załamania psychicznego, ale jeżeli próbujesz odebrać sobie życie to chyba nie było najlepiej.
Ten mały szczegół jakim był wysiłek fizyczny, a potem rozmowa, pomogły mi wyjść z tego gówna. Nie można tylko zakrzątać sobie cały czas tym głowy, bo to się kończy u psychologa, jeśli ktoś się na to zdecyduje sam, lub w kostnicy.
Każdy przypadek jest inny, każdy człowiek ma inną psychikę. Jeden musi brać leki, innym pomaga skupienie się na jakimś zajęciu. Ja zawsze byłem sportowcem, zawsze podchodziłem do każdej dyscypliny profesjonalnie i z dużą koncentracją i może to sprawiło, że się nie załamałem - skupiłem swoją uwagę na kolejnej w moim życiu dyscyplinie.
Jedno jest pewne, nie można lekceważyć takich rzeczy.
1
@Gappeq No to podziwiam w takim wypadku za tak silną psychikę i konsekwencje w dążeniu do wyjścia z problemów psychicznych. I przepraszam, że z góry stwierdziłem, że nie miałeś problemów ;) Po prostu no znam parę osób z takimi problemami i no ciężko mi ich wyobrazić sobie właśnie w taki sposób działania jaki ty miałeś. Też możliwe, że trafiałem na osoby niby twarde z zewnątrz (lecz słabe w środku) i moje postrzeganie jest jakie jest tej choroby. Ale nic pozostaje mi życzyć zdrówka dla twórcy posta jak i Tobie ;)
0
@Crack18 żałuję, że nie jestem z Krakowa, bo chętnie bym się złapał z Tobą na piwko i obejrzeć meczyk. Chłopaku trzymaj się i nie daj się temu. Skup uwagę na czymś innym, byle nie zakrzątać sobie głowy negatywnymi myślami. Napisz tu nawet na forum, może ktoś będzie chciał obejrzeć z Tobą mecz.
Będzie dobrze i pamiętaj, że po burzy zawsze wychodzi słońce ;)
1
@Rothan1 Dzięki byku. Tobie też życzę wszystkiego dobrego i niech Cię omijają wszelkie problemy.
Znam osoby, o których w życiu bym nie powiedział, że mają depresję.
Koleżanka z młodych lat, wychowywaliśmy się w jednej piaskownicy. Fajna, uśmiechnięta, otwarta dziewczyna. W życiu bym nie powiedział, że może mieć depresję. Niedawno mi się zwierzyła, że się leczy. Ludzie tak umiejętnie potrafią ukrywać problemy psychiczne, że nawet nie wiesz, kto z Twojego otoczenia cierpi na depresję. Jeśli ktoś Ci nie powie, to możesz się nigdy o tym nie dowiedzieć. Niektórzy sami nie wiedzą, że na nią cierpią.
Tak jak pisałem, można sobie z tym radzić na różny sposób. Nie wszyscy decydują się na psychologa bo boją się być uznanym za wariata. Najgorsze w takich przypadkach jest przebywanie w samotności i brak celów do zrealizowania, na których możesz skupić swoją uwagę.