- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1175 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
0
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
59 odpowiedzi
gumaz
2
Do ludzi, którzy mieszkają na wsiach, wyludnia się u Was, czy wręcz przeciwnie buduje się... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
clyde
4
Wiecie, że lepiej być grubym który ma dużo ruchu niż chudym który ma tryb siedzący?
18 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1175 Culés
0
Już za chwilę w całym kraju wybrzmią ponownie popularne w ostatnich miesiącach slogany, a za oknami będziemy mogli podziwiać powtórkę największej nieoficjalnej imprezy masowej ubiegłego roku. Zakrojone na szeroką skalę protesty ludzi walczących o różne rzeczy - powrót do kompromisu aborcyjnego, aborcja na życzenie, szereg innych postulatów, które zostały sformułowane przy okazji tego ruchu to dobitny przykład sytuacji, w której emocje biorą górę nad zdrowym rozsądkiem. O ile w przypadku jesiennych demonstracji większość uczestników była w stanie określić co było punktem zapalnym i na czym konkretnie decyzja Trybunału Konstytucyjnego polegała, to dzisiaj trudno oczekiwać od tysięcy gniewnych ludzi zapoznania się z obszernym, pisanym ciężkim, prawniczym językiem uzasadnieniem. Popularne media w większości nie wyciągają do zainteresowanych pomocnej dłoni pomijając praktyczne konsekwencje tej publikacji. Jednym z wyjątków jest tutaj Polsat News, który podaje, że "Swoim uzasadnieniem Trybunał w zasadzie utrzymuje status quo wcześniejszego kompromisu aborcyjnego. W praktyce nowe przepisy mogą wyglądać tak, że odpowiednie zaświadczenie od lekarza psychiatry będzie podstawą do przerwania ciąży z uwagi na obawę matki przed urodzeniem nieuleczalnie chorego dziecka." (link poniżej).
Wobec podanej powyżej interpretacji być może trzeba uznać dotychczasowe działania Strajku Kobiet za sukces, w końcu wynikały one z możliwego ograniczenia przesłanek do wykonania aborcji, które może w praktyce nie mieć miejsca. Jeśli konsekwencje te zostały trafnie zdiagnozowane, część osób opowiadająca się za utrzymaniem kompromisu w sprawie aborcji dopięła już swego i może z czystym sumieniem siedzieć w domu zamiast zdzierać gardło mroźnymi wieczorami. Czasem warto protestować, czasem nie warto, ale na pewno warto wiedzieć za czym lub przeciw czemu się protestuje, bo stanie się w przypływie emocji pionkiem w cudzej grze nie jest niczyim celem.
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2021-01-27/jest-uzasadnienie-wyroku-trybunalu-konstytucyjnego-ws-aborcji/?ref=slider
0
@patataj Problem w tym, że uzasadnienie nie ma mocy prawnej i w przyszłości może zdarzyć się tak, że zmieni się linia interpretacyjna a treść przepisu pozostanie taka sama.
0
@patataj Znamienne że autor artykułu nawet się pod nim nie podpisał, mi też byłoby trochę głupio stawiać takie tezy bez żadnego poparcia w faktach.
Po pierwsze uzasadnienie nie ma żadnej mocy prawnej.
Po drugie przywołane fragmenty uzasadnienia w żaden sposób nie wskazują na to, co autor sobie zakłada.
Po trzecie i najważniejsze sam argument o tym, jak to będzie w praktyce wyglądać jest na pierwszy rzut oka dziurawy, no ale przyjrzyjmy mu się:
"Po wyroku TK przerwanie ciąży może być dokonane w przypadku gdy:
ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej (art. 4 ust. 1 pkt 1 ustawy),
duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu wiąże się z zagrożeniem dla życia i zdrowia matki,
zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (4 ust. 1pkt 3):
- ciąża jest wynikiem gwałtu,
- ciąża jest wynikiem kazirodztwa,
- ciąża jest wynikiem pedofilii."
Autor wyróżnia 3 przesłanki zamiast 2, pierwsza i trzecia są oczywiste i wynikają wprost z ustawy, drugą natomiast sobie po prostu zmyślił. To co on zawarł w drugiej przesłance jest niczym więcej niż sprecyzowaniem pierwszej, całkowicie niepotrzebnym i jednocześnie świadczącym o tym, że na prawie to się autor za bardzo nie zna. Przesłanka pierwsza zawiera i już wcześniej zawierała wszystkie te sytuacje, po prostu przed wyrokiem TK było tak, że czasem różne przesłanki się pokrywały, co znamienne mogły się pokrywać nawet wszystkie 3, bo ciąża mogła być wynikiem czynu zabronionego, zagrażać życiu matki a do tego płód mógł być ciężko i nieodwracalnie upośledzony. Równie dobrze można by powiedzieć, że nic się nie zmienia w sumie, bo wystarczy że upośledzony płód pochodzi z gwałtu i już można usunąć, więc hehe głupie Julki po co protestujecie.
Nie zmienia to jednak tego, że jedna z 3 przesłanek, ta która odpowiadała za zdecydowaną większość legalnych aborcji została uznana za niezgodną z konstytucją. Z pewnością jest tak, że niektóre z ciężkich i nieodwracalnych uszkodzeń płodu zagrażają życiu i zdrowiu matki i wtedy aborcja będzie legalna na podstawie pierwszej przesłanki, żeby jednak wysunąć wnioski co do ich liczby, to należałoby nomen omen spojrzeć na liczby, a nie tworzyć kulawe quasi-prawnicze teorie.
0
@NGTRX prawdą jest, że trudno ocenić rzetelność i trafność postawionej przez autora artykułu tezy dotyczącej skutków praktycznych publikacji wyroku w takiej formie, dlatego wspominając o nim nie traktuję go jako wyznacznika ("Jeśli konsekwencje te zostały trafnie zdiagnozowane"), a raczej jako możliwą interpretację. Cały komentarz nie głosi, że na pewno nic się nie zmienia, a raczej, że warto się nad tym zastanowić, rozważyć i przeanalizować przed wyjściem na ulice, bo może się okazać, że cel niektórych został osiągnięty. Może, ale nie musi, wszystko jest poddane w wątpliwość. Wobec powyższego nie będę bronił teorii wysnuwanych w przytoczonym artykule.
Mimo wszystko muszę się jednak nie zgodzić z częścią Twojej analizy. Istnieje ogromna różnica pomiędzy "wystarczy że upośledzony płód pochodzi z gwałtu i już można usunąć", a możliwością podciągnięcia każdej ciąży z uszkodzonym płodem pod przesłankę o zagrożeniu życia lub zdrowia matki. Rozumiem, że miało to posłużyć za zaczepkę czy obśmianie pewnego spojrzenia, co potwierdzają słowa, które padły w bezpośrednim następstwie, ale zgodzisz się chyba, że te dwie kwestie nie są w żaden sposób analogiczne.
Teoria, co do której zaznaczam po raz kolejny, że nie uznaję jej za pewnik, a jedynie za możliwość, w końcu została opublikowana przez dość popularne medium, więc jak najbardziej można ją wciągnąć do rozważań, sugeruje, że być może każdą ciążę podlegającą pod przesłankę, która znika będzie można podciągnąć pod inną, tę o zagrożeniu życia lub zdrowia matki. Taka ciąża nawet w przypadku lekkiej deformacji płodu może być zagrożeniem dla zdrowia psychicznego rodzicielki, co automatycznie pozwala zaklasyfikować każdy przypadek umożliwiający do tej pory aborcję w związku z wadą płodu jako podlegający innej, nadal obowiązującej przesłance, a w takim wypadku jedyną konsekwencją tej zmiany byłaby konieczność uzyskania zaświadczenia od psychiatry.
Na koniec, dla maksymalnej jasności podkreślam, że pierwotny komentarz nie dotyczył rozważań nad konsekwencjami publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego per se, a wyrażał sceptycyzm wobec gwałtownych działań bez rozważenia tego tematu.
0
@patataj Te kwestie są analogiczne w tym sensie, że to co w praktyce proponuje autor, to tzw. załatwienie sobie od lekarza zaświadczenia o tym, że choroba płodu zagraża życiu i zdrowiu matki, tak jakby było to tylko prostą formalnością. W tym więc sensie moją uwagę można by zamienić na: po prostu pójdź do prokuratora i powiedz, że ktoś, nie wiesz kto, cię zgwałcił i w sumie będziesz mogła usunąć ciąże. Bez przedstawienia tego jak ten proces wygląda, czy lekarze chętnie wystawiają takie zaświadczenia, czy wystarczy jeden lekarz itp. Jak najbardziej podtrzymuję analogię.
Teoria ta została opublikowana przez medium, bez podania autora, bez nawet opinii żadnego autorytetu prawniczego, bez przywołania żadnych badań, żadnych danych i statystyk, bez odnoszenia się do konkretnych części uzasadnienia, nie ma w w niej dosłownie nic oprócz widzimisię autora. Nazywać ją teorią to obraza dla teorii, lepsze teorie znajduję czasami na fcbarca.com/la-rambla.
Jeśli chcesz swoje stanowisko w sprawie podpierać taką teorią to oczywiście proszę bardzo, ja tylko oceniam ten tekst, no i cóż, ocena ta jest dla mnie jednoznaczna.
0
@NGTRX w takim razie nie dojdziemy do porozumienia w ocenie stopnia analogii tych dwóch sytuacji. Gwałt jest czymś ściśle określonym, absolutnie nie można wiązać z nim każdego przypadku, podczas gdy uszkodzenie płodu zawsze może być argumentem za zagrożeniem życia psychicznego matki. Myślę jednak, że nie warto, abyśmy dalej dywagowali nad sensem takiego porównania.
Dokładnie! Ta teoria nie jest o nic oparta, tak samo jak na niczym nie opierają się domysły uczestników protestów na temat tego, jak będzie wyglądała próba usunięcia ciąży w przyszłości. Nie dość, że niemal nikt z zainteresowanych nie zapoznał się z opublikowanym dokumentem, a nawet jeśli pojedyncze osoby to uczyniły, to niekoniecznie są na tyle obeznane prawniczo, aby go odpowiednio zrozumieć, to jeszcze media nie raczą nas niczym lepszym niż domysłami, w które uderzasz. To zrozumiałe, że w tak krótkim czasie trudno rzetelnie odnieść się do obszernego uzasadnienia, wobec czego ze świecą szukać ciekawych interpretacji, co tylko potwierdza, że wszelkie działania w tym momencie odbywają się po omacku, bez zrozumienia tematu, a właśnie to jest przedmiotem mojej krytyki.
Moje stanowisko jest takie, że przed wyjściem na ulice warto się zastanowić, rozważyć co dane wydarzenie oznacza. Do poparcia tego stanowiska żadna teoria nie jest potrzebna, link pojawił się dla nadania jakiegoś kontekstu, ale treść tego artykułu nijak nie wpływa na moje stanowisko, ot, jest on jedynym do tej pory znalezionym przeze mnie odniesieniem do tematu, którym są konsekwencje dzisiejszej publikacji, a przynajmniej jedynym, które próbuje sięgać w rozważaniach dalej niż "jest zakaz". Tak czy inaczej jego treść jest zupełnie obok mojego stanowiska, nie jest jego fundamentem, już raczej rabatką na podwórku, wobec czego dywagacje nad jego sensem mają się nijak do przedstawionej przeze mnie opinii.
0
@patataj "Ta teoria nie jest o nic oparta, tak samo jak na niczym nie opierają się domysły uczestników protestów na temat tego, jak będzie wyglądała próba usunięcia ciąży w przyszłości."
Otóż domysły uczestników protestów opierają się na przykład na tym, co mówi na temat takich zmian w prawie generalnie całe środowisko prawnicze oraz chociażby na tym, jak w Polsce zmalała dostępność aborcji ze względu na wady płodu już po 22 października 2020r, co badała na przykład Helsińska Fundacja Praw Człowieka, wskazując na coś co się nazywa "efektem zmrożenia", czyli niechęcią szpitali do ryzykowania w obliczu niejednoznacznych okoliczności. Są szpitale które bezpośrednio wskazują wyrok TK jako przeszkodę w możliwości dokonania aborcji, sporo też placówek pisze o problemach organizacyjnych. A to przecież mowa o sytuacji, gdy wyrok nie jest jeszcze nawet opublikowany.
Inna sprawa jest taka, że uzasadnienie wyroku TK nie spełnia żadnej istotnej funkcji w Polsce, zwłaszcza tej rządzonej przez PIS, dla którego TK jest tylko i wyłącznie narzędziem politycznym, dlatego główna funkcja uzasadnienia, czyli wskazanie ustawodawcy ewentualnego kierunku kolejnych kroków prawnych, w tej sytuacji tym bardziej traci na znaczeniu.
Nie ma między tymi dwiema sytuacjami żadnego znaku równości, wyrok TK cały czas oddziałuje na podejście polskich placówek medycznych do aborcji, to już się dzieje i ma realny wpływ na dostęp do aborcji, podczas gdy ta zaproponowana wyżej teoria nie istnieje nawet w społecznej świadomości (i słusznie, bo jest bardzo wadliwa).
Co do rozważań dalszych niż "jest zakaz", to czego oczekujesz? Możemy sobie dywagować o godności życia ludzkiego, czytać 150 stron uzasadnienia, ale dobrze wiemy, że nawet jeśli miałoby dojść do jakichś zmian w prawie ze strony PISu, to nie będą one zależeć od rekomendacji TK, ale od politycznych nastrojów, bo TK jest dla PISu nie konstytucyjną instytucją, ale narzędziem, do którego obsługi należy powołać swoich ludzi i którym należy wskazać kierunek działania.
Uzasadnienie nigdy nie zmieni treści wyroku, zwłaszcza jeśli to wyrok w doktrynie prawniczej określany mianem prostego lub klasycznego, a więc taki, który tylko przesądza o konstytucyjności/niekonstytucyjności przepisu, bez dodatkowych zastrzeżeń interpretacyjnych.
Edit: a jeśli chcesz poczytać o tym uzasadnieniu z punktu widzenia prawników, to mogę polecić twitterową nitkę Patryka Wachowca na temat uzasadnienia. Ostrzegę tylko, że wnioski z tej lektury idą w drugą stronę, a więc proponują jeszcze węższą dopuszczalność aborcji, bo uzasadnienie mówi jedynie o życiu matki jako o wartości, która by uzasadniała możliwość abortowania płodu.
0
@NGTRX zwróć uwagę, że piszesz o zjawiskach obecnych już od jesieni, a ja odnoszę się do dzisiejszego bodźca, który spowodował masowe odświeżenie pamięci w tej kwestii. Czemu wracać do tego akurat dziś? Bo emocje, bo gniew, a nie, bo pojawiło się coś nowego, co zmienia spojrzenie, bo to nie zostało jeszcze odpowiednio przeanalizowane. Nie podnoszę kwestii słuszności protestów jako takich, tylko zastanawiam się co nowego wydarzyło się dzisiaj, że tak rozsierdziło tłumy, bo jeśli chodzi o samo wspomnienie o temacie, to mam rację twierdząc, że reakcja jest czysto emocjonalna.
Uzasadnienie ma główną funkcję w postaci wskazania kierunku kolejnych kroków prawnych, dokładnie. Pomimo, że nie jest dokumentem z mocą prawną może rzucić pewne światło na prawdopodobny sposób dalszych działań, czyż nie? Skoro tak jest, to warto byłoby się nad tym zastanowić, a nie na ślepo przebierać się za aspirujących rewolucjonistów.
Nie trafia do mnie argument o zależności TK od partii rządzącej, nie w tym kontekście. Przecież właśnie zarzucana bliskość tych dwóch bytów powinna wskazywać na większą szansę zgodności aktów wydawanych przez Trybunał z linią Prawa i Sprawiedliwości i dalszymi działaniami.
Uzasadnienie nie zmienia treści wyroku, ale jest jedyną nową informacją, którą dziś dostaliśmy. Sama publikacja wyroku wedle prawa musiała się odbyć. Wobec tego, że wyłącznie owo uzasadnienie może dziś rzucić nowe światło na tę sprawę oczekuję, a raczej myśląc życzeniowo chciałbym, aby osoby reagujące dziś tak gwałtownie w pierwszej kolejności dowiedziały się co się w tym temacie zmieniło zamiast dawać upust swojemu gniewowi. Zdaję sobie sprawę, że na sytuację prawną wpływa jedynie publikacja wyroku, ale, ponownie zaznaczę, ona musiała się odbyć, więc właściwie nic nie zmienia w kontekście protestów.