- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1499 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
3
-Świadek każde z pytań skwitował milczeniem - powiedział rzecznik prokuratury Piotr Antoni... » Czytaj dalej
71 odpowiedzi
Rastafarnianin
1
Stanowski swoje zrobił, nabił wyświetleń i wpakował go na mine XDA teraz niech sie koleś... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
Eklerek
4
Vinicius powinien być na czele z Messim, okradli przyjemnego Brazolahttps://x.com/i/status/20699369... » Czytaj dalej
17 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1499 Culés
5
Ja nie rozumiem jednej rzeczy. Pomijam tutaj kwestie tzw Amigos, ale chce zrozumieć co się dzieje z nowymi piłkarzami przychodzącymi do Barcy. Jak to się dzieje, że Cou, Griez, De Jong i paru innych przychodzili do Barcelony z klubu, w którym w momencie odejścia byli w niesamowitej formie? Jak to się dzieje, że przychodzi taki Coutinho i nagle traci radość z gry i jest totalnie pod formą? Co się dzieje w tej Barcelonie, że tutaj gasną formy każdego nowego piłkarza? Jak widzę co się dzieje, To myślę, że Neymar jakby tu wrócił to zaczął by grać o 2 razy gorzej niż teraz w PSG. Gdyby przyszedł tu Lewandowski, Salah czy KDB to sytuacja była by taka sama. Ja nie jestem w stanie tego pojąć. Czy oni ich na treningach w szatni gwałcą psychicznie i fizycznie, że później piłkarze wyglądają jakby byli w żałobie? Czy ich tortutują, ale każdy z zawodników się na to godzi "Bo kasa się zgadza"? Coutinho pierwsze pół roku w Barcie miał genialne i nagle zgasł. Jakim cudem?
Może chodzi tutaj o ten mityczny styl i DNA, które jest tak wpajane tym piłkarzom, że mają dość i przestają się cieszyć grą?
Chociażby wczoraj. Mówiło się wcześniej tak dużo o tzw Amigos. Wczoraj w składzie było tylko 3 zawodników (Messi, Alba, Mats), którzy pamiętają jakiekolwiek trofea Barcy w lm czy w lidze tudzież potrójna koronę. Nie było Busiego, Roberto, Pique, nie ma już Suareza, Rakiticia. Co to daje? Guzik żeby nie pokusić się o gorsze stwierdzenie. Gra wygląda tak samo. Wchodzi młody Pedri, przychodzi dobry i doświadczony Pjanic, są młodzi stopery, wybiegany Griezzman i inni nowi i młodzi zawodnicy a patrząc na grę ma się wrażenie, że grają jak za karę z batem nad głową.
Było trzech trenerów:
-Valverde
-Setien
-obecny: Koeman
Mimo tego gra ciągle wygląda tak samo. Za każdego z nich były fajne mecze i przebłyski ale koniec końców mecze są fatalne zwłaszcza te, które wymagają większego wysiłku a nie tylko klepu klepu.
Nie można już zwalać tego na Amigos bo wczoraj ich prawie nie było. Nie można zwalać na trenerów bo było ich już 3 a ciągle wygląda to tak samo. To jest gdzieś dużo głębiej zakorzenione i nie mam pojęcia co się dzieje. Bo tak jak rozumiem, że Busi gra jak gra bo jest już przesycony trofeami tak jak to się dzieje, że nowi piłkarze zaczynają grać totalne dziadostwo i nie chce im się biegać i walczyć jest dla mnie no czymś co nie mieści się w głowie. No to jest niepojęte.
Nie wiem co może pomóc. Sprzedać wszystkich, kupić wszystkich? Przecież to absurd. Nowy trener? Nie sądzę, że to coś da. Odejście Messiego? Wczoraj był naszym najlepszym piłkarzem.
Nie wiem o co chodzi, ale to jest tak dziwna sytuacja (zwłaszcza to jak grają nowe nabytki po paru pierwszych meczach w koszulce Barcy) i dla mnie nie jest to pojętne.
Tam w środku w klubie, w szatni jest coś co powoduje, że ten klub staje się miejscem gdzie piłkarze przestają grać w piłkę, a zaczynają grać jak w jakimś obozie pracy jednocześnie pobierając ogromne pensje. Może to tutaj jest problem? No ale teraz każdy piłkarz na świecie dostaje miliony i nie uważam, że tylko na to można zrzucić całą wine.
Podsumowując jednym zdaniem. Nie rozumiem i nie mam pojęcia.
Zapraszam do dyskusji
1
@konrad1661
też tego nie kumam
tak jak zauważyłeś 3 trener i ciagle to samo
teraz zapytaj kibica dowolnego klubu czy przed przyjsciem do nas chciałby miec w składzie de jong, griezmann, coutinho, czy nawet ten trincao wyglad gorzej niż w bradze
kazdy powiedziałby ze chce
prawie nikt z nowych nie wszedł u nasz na wyższy poziom, ciekaw jestem czy z bruno fernandesem byłoby to samo:-P
jak dla mnie widze ze my nie mamy po prostu zespołu i to widać - w sensie każdy jest na boisku jakby dla siebei nie widać chemii miedzy nimi, zrozumienia, nie widać walki i zwykłej sportowej złosci, przecież można przegerać ale można powalczyc o bramkę, 2 bramki, przecież losy spotkania można odwrócić w każdej minucie i chyba po słynnym meczu z PSG powinni sami to wiedziec
jest źle, po prostu źle, ja rozumiem sezon przejsciowy ale tak źle nie powinno to wygdlac
0
@konrad1661 Generalnie jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi zazwyczaj o pieniądze i tak samo jest w tym przypadku (przynajmniej w małym stopniu). Uważam że pensje, które pobierają piłkarze są po prostu kolosalne (i choć nie jest to oczywiście jedyny powód) i dla mnie śmieszne jest to że taki przykładowo Dembele, który w momencie transferu z BVB do Barcy mając 19 czy 20 lat dostaje na start 12M za sezon - powiedz szczerze czy to jest normalne? bo dla mnie absolutnie. Nie jest normalne to że chłopak zarabia 2,4M w Niemczech a po jednym jeb**ym dobrym sezonie zarząd Barcelony daje mu 12 NA START! nie licząc jeszcze jakiś bonusów. To jest obłęd i tylko w tym klubie takie rzeczy mają miejsce. Nie jest normalne to że gość przechodzi do BVB z Rennes za śmieszne 15M a za rok Barca wykupuje go z Borussi za 150 (wliczając zmienne). Mówiąc szczerze uważam że większości z tych młodych piłkarzy uderza sodówa do głowy właśnie m.in ze względu na zarobki. Według mnie też sama otoczka gry na Camp Nou jest zupełnie inna niż np. na boiskach Premier League - przykład Coutinho: przed przejściem do tego klubu chłop był jednym z najlepszych piłkarzy na świecie a już na pewno jednym z najlepszych w Anglii ale różnica polega na tym że w takim Liverpoolu Kloop sprawia że tam każdy piłkarz czuje się ważną postacią w zespole bo trener ma na nich taki wpływ. Również kibice gdzie na Anfield atmosfera (generalnie na wszystkich boiskach w Anglii tak jest) jest niesamowita i aż ciary przechodzą i chce się grać dla takich kibiców (gdzie często jest komplet) - na Camp Nou zazwyczaj jest piknik gdzie na 99 tys. miejsc przychodzi może 60tys. osób i większość to turyści z Azji, którzy są na tym stadionie po prostu przy okazji. Ogólnie gdy oglądam Premier Leauge to cała ta otoczka/atmosfera to jest zupełnie inna bajka niż w Hiszpanii - tam ludzie tym po prostu żyją. Tyle ile w tym klubie było kręconych wałków w ostatnich latach przekrętów/jakiś chorych transferów z Brazylii itd. to głowa mała. Te chore tłumaczenia że trener czy piłkarz musi mieć DNA Barcy - GÓWNO PRAWDA - jak ktoś jest dobrym piłkarzem to wszędzie sobie poradzi a trenerów z tym "DNA" było wielu i każdy wie jak to się kończyło. Uważam że właśnie brakuje w sztabie/zarządzie itd. ludzi, którzy sprawdzają się na swoich stanowiskach w byłych klubach. W Barcelonie zatrudnia się np. byłych piłkarzy po znajomościach "bo DNA" i przykładem jest Abidal, który chyba sam nie wiedział jak stał się dyrektorem sportowym bo gość nie ma o tym pojęcia - owszem był dobrym piłkarzem ale to nie znaczy że każdy kto jest dobrym piłkarzem będzie potem dobrym działaczem w tym klubie. Trenerzy, których zatrudnia Barcelona nie mają pojęcia co robią i nie potrafią udźwignąć tej presji. Valverde - nigdy nie trenował zespołu pokroju Barcelony i nigdy nie miał styczności z piłkarzami tej klasy, Setien to gość, który nigdy nie powinien był zasiąść na ławce tego klubu - chłop się zna na krowach ale nie na futbolu a Koeman tak na prawdę nigdy niczego szczególnego w piłce klubowej nie osiągnął a to że tam wygrał Eredevisie z Ajaxem czy PSV nie jest wybitnym osiągnięciem bo to były wtedy 2 największe zespoły w Holandii (zresztą do tej pory tak jest) i logiczne że taki Ajax co roku będzie zdobywał ligę. Z Evertonem czy Valencią także sobie nie poradził. Gość mówi najpierw że piłkarze nie grają na swoich pozycjach po czym wystawia Coutinho czy Pedriego na skrzydło, De Jong z Busquetsem popełniają babol za babolem a mimo to grają to samo Lenglet, który jest cieniem samego siebie, trzyma się uparcie jednego systemu, który ciągle zawodzi - takich ludzi tu nie trzeba. W ostatnich latach w tym klubie nie funkcjonuje dosłownie nic.