- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1237 Culés
Gorące dyskusje
Arkon
7
Kogo typujecie do ostatecznego zwycięstwa?Mistrz Świata?Czarny Koń? Największe rozczarowanie?... » Czytaj dalej
51 odpowiedzi
martusiaaaa
1
nie ma to jak czytać wpisów z la rambli z przed 5/6 lat hahahah
23 odpowiedzi
Zbyszard
0
Mam bardzo ładną Panią dentystkę. Jak ją poderwać?
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1237 Culés
4
Jak jeszcze jeździłem na sankach to bardzo lubiłem zimę, ale na dzień dzisiejszy stwierdzam, że nie dostrzegam żadnych plusów w tej porze roku, ciemno, zimno, wszystko skute lodem, ślisko na drodze, niech jeszcze śniegu napada pół metra, żeby trzeba było odśnieżać po 3 razy dziennie to już będzie komplet xD
1
@MesQueUnClub_87 A ja przeciwnie. Uwielbiam okres zimowy za to wszystko co wymieniłeś wyżej. Może to przez urodziny w lutym i okres świąteczny. A może przez to że nie cierpię upałów.
0
@MesQueUnClub_87 o to właśnie chodzi o tej porze roku :)
2
@Foton @cubesnoop Zdecydowanie bardziej wolę okres wiosenno letni, gdzie wyskakuje sobie na zewnątrz w samej koszulce i krótkich spodenkach, piwko w cieniu i przede wszystkim słońce, które daje energię do życia, nawet rano się wstaje lepiej bo teraz to są po prostu stany depresyjne, 22 00 a na dworze jeszcze widno i ciepło, liście na drzewach, wszystko zielone i żywe, (a nie suche oblodzone badyle), grille i wypady w plener, w ogóle dla mnie bez porównania. Jedno czego nie lubię w lato to komarów i skwarów po 40 stopni, ale i tak wolę żyć w takich warunkach, niż po ciemku na minusie.
0
@MesQueUnClub_87 Zima jest ok ale nie taka jak w ostatnich latach czyli pol roku depresyjnej jesieni