- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1019 Culés
Gorące dyskusje
Verore
1
Co sądzicie o pomyśle, w którym piłkarze i kluby piłkarskie przeznaczaliby obligatoryjnie 5... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Kozinho.
8
Kurka, chyba jestem jedynym Polakiem z pokolenia lat 90, który nigdy nie odpalił Gotika :v
27 odpowiedzi
Luciano99
23
Na zmianę tematu już po razu drugi mój Tybetański Mastif, który specjalnie ma tak zakryte... » Czytaj dalej
14 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1019 Culés
2
Nie wiem czy było na grupie Barcy znalazłem.
Argentyńska prokuratura postanowiła na bazie zgromadzonych dowodów przeszukać dom i gabinet osobistego lekarza Diego Maradony - Leopoldo Luque, który mógł nieumyślnie przyczynić się do śmierci Argentyńczyka.
[Gazeta "Clarín"]
0
@Criss18Barca No, na pewno uśmiercił pacjenta, na którym zarabiał kokosy.
8
@cchesterr43 z Michaelem Jacksonem tak było...
0
@Łuki555 Oby to nie była prawda tym razem...
0
@Criss18Barca jak o każdej legendzie będą plotki, że żyje
A że to chodzi o Diego to myślę, że te to będzie długo trwało
0
@Łuki555 jakieś szczegoly ?
0
@rasta212 sprawa do dziś budzi emocje i jest kontrowersyjna, bo jak to bywa w przypadku śmierci tak znaczących ludzi jak M. Jackson mnożą się mniej lub bardziej prawdopodobne teorie. Ja w wielkim skrócie podam tą oficjalnie przyjętą. Michael miał wrócić na scenę w 2009 roku serią 50 koncertów po wielu latach nieobecności. Jeśli trafiłem na prawdziwe informacje to wynika z nich, że bardzo się stresował przed ponownymi występami i miał przez to m.in. problemy ze snem. Podobno nie spał nawet kilka nocy z rzędu. By temu zaradzić jego osobisty lekarz C. Murray podawał mu propofol (używany przy znieczulaniu pacjentów tylko w warunkach klinicznych, podają go przeszkolone do tego osoby). Murray twierdził, że Jackson uzależnił się od specyfiku i próbował odwieść go od jego zażywania. Podobno po kolejnych naleganiach Jacksona podał mu następną dawkę, która okazała się być śmiertelną. Czy lekarz mówi prawdę? Tego się prawdopodobnie nigdy nie dowiemy. Pewnym jest za to, że Michaelowi nikt niestety życia już nie wróci...