- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 916 Culés
Gorące dyskusje
Arkon
1
Tak z ciekawości czy przekraczacie drugi próg podatkowy i na kogo będziecie chcieli głosować w... » Czytaj dalej
79 odpowiedzi
Arkon
8
Kiedyś dzisiejsza para fazy play off pewnie by nawet nie grała na mundialu. 32 drużyny grające... » Czytaj dalej
38 odpowiedzi
Kessie
32
W Sosnowcu jednak nie ma żadnego złota w ściekach, wychodzę a ty @Luciano99 bredziles,... » Czytaj dalej
18 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 916 Culés
0
"Duda przyznaje, że rozmawiał w ostatnich dniach z premierem Morawieckim i szefem MSWiA Mariuszem Kamińskim. - Zapewnili mnie, że policja jest na posterunku i wykonuje swoje zadania. Po to w państwie są siły policyjne i środki prawne, by władza zaprowadzała porządek. Nie ma potrzeby i uzasadnienia do tego, by powstawały inicjatywy oddolne - powiedział prezydent. Odniósł się w ten sposób do wtorkowego apelu Jarosława Kaczyńskiego, by sympatycy PiS bronili kościołów."
Ciekawe czy to kolejna jakaś gierka (raczej tak), czy w końcu ludzie Kaczyńskiego zaczynają mniej brać na poważnie.
2
@macio_944 Duda już kończy swoją przygodę jako Prezydent i będzie musiał szukać miejsca w polityce. Być może ta kadencja będzie trochę szła w innym kierunku zwłaszcza gdy Pisowi będzie spadać.
0
@macio_944 Kaczyński wieczny nie jest, zdrowie też już pewnie nie te, szykują sobie grunt pod przejęcie dowództwa w partii :D
0
@macio_944 Chcesz mi powiedzieć, że głowa państwa powinna poprzeć tą absurdalną wypowiedź prezesa? Duda powiedział to co musiał, w innym wypadku to wywołałoby jeszcze większe oburzenie niż słowa Kaczyńskiego.