- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1288 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
15
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Arden
0
Wymień dziwny zapach, który lubisz.
28 odpowiedzi
MirusAmisz
34
Nigdy nie wrzucałem zdjęć swojego pieska to proszę bardzo:https://zapodaj.net/plik-PT9Veh9Pw4htt... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1288 Culés
10
Wiele osób ujmuje sukcesowi Zmarzlika, bo to niszowy sport, nikt na świecie się tym nie interesuje itd. Co z tego, gość miał pasję postanowił ścigać się na żużlu, wszystko inne zeszło na dalszy plan. To nie jego wina, że na świecie nie ma nikogo lepszego. Co więcej on te zwycięstwa wydzierał swoim stylem jazdy, nikt mu tego nie podarował.
Teraz porównajcie sobie inne sporty indywidualne. Wiele osób emocjonuje się tutaj na stronie snookerem. Zmarzlika, co kilka dni wjeżdża na tor i w każdym wyścigu ryzykuje poważny uszczerbek na zdrowiu na nawet życie. To nawet nie musi być jego błąd, wystarczy moment nieuwagi lub przypadek i o wypadek nie trudno. Prędkość jest ogromna, brak hamulców w motocyklach. Na przeciwnym biegunie gracz snookera, ubiera się w odpowiedni strój, popija wodę, ryzyko kontuzji zerowe, trenować może w domowym zaciszu bez wielkich nakładów finansowych. Predyspozycje obu tych sportowców są zupełnie inne. W ilu krajach na świecie ludzie grają w snookera? Nagrody w turniejach są potężne.
Uważam, że nikt nie powinien nigdy ujmować niczego mistrzowi świata, bo stoją za tym charakter, setki wyrzeczeń, determinacja i wrodzony talent.
Zamiast cieszyć się, że to Polak jest mistrzem świata, to zaczyna się hejt tej dyscypliny. Mamy w kraju najlepsza ligę świata, kibice zapełniają stadiony na każdym meczu ligowym (a w tej hypowanej piłce nożnej stadiony świecą pustkami, a jak już jacyś krajowi kibice wyruszą w Europę, to jest wstyd na cały świat). Lewemu też wiele osób ujmuje, a on ci sezon potwierdza swoją klasę, bardziej cenią go za granicą niż w jego rodzimym kraju.
Zmarzlika by nie było, gdyby nie wiele lat temu Tomek Gollob, podobnie że Stochem, bez Małysza nie byłoby naszego mistrza. Sukces indywidualny może zostać powtórzony po pewnym czasie. W drużynowych jest gorzej, było złote pokolenie piłki ręcznej, przeminęło i nie mamy nikogo na światowym poziomie.
Podsumowując: nie interesuje Cię speedway, to go nie hejtuj ciesz się, że Polak jest w czyms najlepszy na świecie. Nie ma wielu takich dyscyplin.
0
@Maker0 piszesz, że nie powinno się ujmować sukcesu (i słusznie), po czym porównujesz żużel do snookera (niesłusznie). Ok, snookerzysta nie jest narażony na kontuzje ale 10 godzin dziennie od małego wali kijkiem w białą bile tak by ta stanęła w idealnym miejscu. Sportów nie można porównywać i tyle.
0
@Maker0 Nie do końca zgodzę się z teorią, że gdyby nie Małysz, nie byłoby Stocha.
Jasne, popularność, którą napędził Małysz, pozwoliła zyskać sponsorów, pieniądze, lepszych trenerów - pewnie.
Ale to, że Kamil Stoch jest dzisiaj mistrzem, zawdzięcza w dużej mierze sobie. Gdy w Polsce rozpoczynała się "Małyszomania", to Kamil Stoch miał już 13 lat i wiedział, że będzie chciał być skoczkiem narciarskim. A na dowód tego, że istotna jest tutaj jego praca, można podać przykład jego (prawie) rówieśnika - Mateusza Rutkowskiego, który wydawał się być zdecydowanie bardziej utalentowanym juniorem, ale kariery nie zrobił, bo nie pracował. Talent chyba nawet miał większy.
Dlatego, zgodzę się, że sukces Małysza w jakimś tam stopniu pomógł Stochowi w aspektach finansowych, szkoleniowych, sprzętowych, ale całą resztę Kamil zawdzięcza sobie.
0
@NeroTFP
Zupełnie nie odbieram talentu, determinacji i pracy, którą w swój sukces włożył Stoch. Małysz wygrał pierwszy puchar świata, w momencie gdy Stoch miał 9 lat i zaczynał przygodę ze skokami na szczeblu szkoły podstawowej. Stoch, jak każdy Polak oglądał te początki triumfów naszego mistrza i jestem święcie przekonany, że takie sukcesy w TV działały na jego wyobraźnię, pomagały mu w treningu, miał kogo naśladować i o czym marzyć.
Dzięki Małyszowi ta dyscyplina w Polsce zyskała sponsorów, kibiców i system szkolenia. Dzięki Małyszowi ten sport stał się dla skoczka potencjalnie dochodowy. W pewnym momencie Stoch by doszedł do wyboru sport czy praca, bo z tej dyscypliny by się nie utrzymał. Dzięki Małyszowi taka decyzja była łatwiejsza.
Nawet gdybyśmy mieli kilku potencjalnych skoczów z predyspozycjami i talentem, to oni by zniknęli na poziomie szkół podstawowych/średnich i zajęli się czymś innym.
Za przykład mogą posłużyć inne dyscypliny - łyżwiarstwo szybkie i figurowe, nie ma sukcesów, nie ma sportowców, nie ma sponsorów, miejsc do trenowania itd. Biegi narciarskie z Justyną nie doczekały się takiego rozwoju, jak skoki. Brak tras, systemu szkolenia, kibiców itd.
Nadal uważam, że gdyby nie Małysz, to Stoch by miał bardzo ciężko zostać profesjonalnym skoczkiem i możliwe, że wybrałby inną drogę kariery niż sport.