- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1226 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
15
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Arden
0
Wymień dziwny zapach, który lubisz.
28 odpowiedzi
MirusAmisz
34
Nigdy nie wrzucałem zdjęć swojego pieska to proszę bardzo:https://zapodaj.net/plik-PT9Veh9Pw4htt... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1226 Culés
4
W czerwcu ojciec miał zabieg na usunięcie kamienia z nerki i czekałem na niego 4h bo oczywiście wszystko z opóźnieniem. We wtorek znowu byliśmy i czekałem na niego... 7 godzin. Czemu? Dlatego, ze zapomnieli, ze miał mieć wizytę i zabieg, a później nie było lekarza bo coś innego robił. Był umówiony na 10, a wszedł tam na zabieg o 14, jakos o 15 koniec i wyszedł dopiero po godzinie bo czekał na jeszcze jedna wizytę z lekarzem. Ten zabieg polegał na tym, ze jakimś tam przedmiotem tak stukali w miejsce gdzie jest nerka, żeby rozkruszyć kamień.
Tak mnie drażni to jak w tym kraju trzeba czekać na wszystko. Ostatnio był w Warszawie u lekarza i później na recepcji się pytał ile trzeba czekać na coś tam (chyba jakiś zabieg) to babka powiedziała, ze 5 lat (na kasę chorych). Tyle czekania po to, żeby prywatnie iść i wtedy nagle termin się wcześniej znajduje. To jest serio chore jaka jest u nas służba zdrowia i jak tutaj traktują uczciwych obywateli, którzy pracują całe życie.
Jeszcze dodam, ze śmieszy mnie to jak u nas wchodziła korona to przychodnie pozamykane i leczenie na telefon, a ludzie w sklepach musieli charowac przez ten czas. Co to jest za leczenie na telefon x D nic nie można zdiagnozować, tylko powiedzą, żeby wziąć jakiś ibuprom czy coś. To wszystko to jest jedna mafia
1
@DaPi Gdy mój tata chory na nowotwór zaczął brzydko kaszleć i mieć świszczący oddech, to oczywiście też chcieli w przychodzi załatwić to przez telefon. Lekarz w rozmowie powiedział, że... mamy telefon przyłożyć do płuc taty, żeby on mógł go osłuchać...
Myślałem, że wyjdę z siebie.
0
@NeroTFP współczuje takiego przypadku... niestety u nas to jest na porządku dziennym nawet jak wirusa nie było to wielu „lekarzy” dobrze nie badali tylko leki kazali brać.
Ja ze swojego prywatnego doświadczenia powiem, ze jak miałem 8 lat (2009 rok) i mnie bolało strasznie brzucho to chodziłem do takiego lekarza, który coś tam gadał, ze to od gardła czy coś. Ściskał mnie po tym brzuchu mocno, ale w końcu dał skierowanie do szpitala w innym mieście i się okazało, ze to wyrostek rozlany robaczkowy i mnie za kilka godzin operowali. Jeszcze kilka dni i bym mogl umrzeć.
0
@DaPi A jak długo chodziłeś z tym bólem brzucha? Bo jeżeli po pierwszej wizycie lekarz dał ci skierowanie do szpitala to jest to jak najbardziej prawidłowa reakcja.
1
@DaPi
Jeżeli chodzi o czas oczekiwania na wizytę, to jest jakiś dramat. Parę przykładów zostało ukazane tutaj:
Najbardziej podoba mi się ten:
Endokrynolog na NFZ - 2912 dni
Endokrynolog prywatnie - 1 dzień
0
@Ghostface kilka razy byłem. Na początku jakieś leki przepisywał na przeziębienie czy coś, musiałbym mamę zapytać bo ona dokładniej pamięta, ale ja akurat dobrze pamietam, ze dopiero po jakimś czasie wysłał do szpitala
0
@DaPi Państwo dba w ten sposób o swoich pracowników. Tak samo w Panstwowych urzędach. Czyż nie mam racji? A co innego już ich funkcjonowanie.
0
@herbblaugrana no tak bo oni są lepsi i ważniejsi, żeby ich chronić. Inni musza charowac jakby nic się nie działo.
1
@Dawid445 to że są takie kolejki to nie wina lekarzy tylko polityków. Pracujemy na limitach punktowych których przekroczyć nie możemy bo nikt za to nie zapłaci a nikt za darmo pracować nie będzie. Jeszcze ktoś podnosil kwestie objawów grypopodobnych, według rozporządzenia sanepidu pacjenta z taki objawami nie ma w tym momencie przyjmować lekarz pierwszego kontaktu tylko idzie telefon do sanepidu od takiego pacjenta. Jeśli ktoś nie widzi logiki że w tym momencie tacy pacjenci nie przesiadują na poczekalniach tylko są obsługiwani zdalnie, to nie rozumie czym jest epidemia.
0
@DaPi lekarze mają swoje gabinety, do tego dochodzi dyżur w szpitalu więc na NFZ zostaje mu jakiś 1 dzień.
Na NFZ przykładowo jest 100 osób na 1 miejsce, a prywatnie masz 5 osób na 1 miejsce, dlatego tyle się czeka bo lekarz woli przyjmować prywatnie, niestety takie mamy czasy że najważniejszy jest pieniądz.
0
@DaPi Ty tak napisałeś. Ja zasugerowałem co innego.
0
@chosenone Jasne, nie obwiniam lekarzy o ten stan rzeczy.
Co do mojego przykładu, to odnosił się jeszcze do czasu sprzed pandemii. Obecnie to zrozumiałe, że podejmuje się starania, żeby niektóre osoby obsługiwać zdalnie.