- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1450 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1450 Culés
15
Niestety tak jest
https://x.com/patryk_basiak/status/1282379371953754113
7
@Mns21
Używka jak każda inna ,ale jak panstwo nie potrafi na tym zarabiac to musi byc nielegalne
12
@MarioVeB! Albo zarabia pod stołem ^^
1
@Mns21 Grzybki "magiczne" sobie rosną w lasach i na łąkach i też są nielegalne. Jest to straszna głupota zwłaszcza że są swietne.
0
@Mns21 pytanie i to gdzie jest granica? Bo chyba zgadzamy się, że heroina np. nie powinna być legalna?
(Co do maryśki to się wacham, nie jestem ani za, ani przeciw)
0
@Moriarty Ale co to w ogóle za porównanie... To tak jakby porównać "malucha" z Porsche.
1
@Moriarty Nie zgadzamy się. Heroina również powinna być legalna. Morfina jest używana każdego dnia, tak jak kupa innych opioidów. Daję głowę że codziennie, o ile mieszkasz w przeciętnej wielkości mieście, mijasz na ulicy kilka osób używających opioidów czy to terapeutycznie czy rekreacyjnie. Używka jak każda inna - dostępna z dobrych, regulowanych źródeł nie będzie bardziej niebezpieczna niż inne. Dodatkowo nikt kto nie chce nie sięgnie po heroinę czy żaden inny narkotyk tylko dlatego że będzie legalny, liczba "użytkowników" nie wzrośnie. Spadnie za to ilość zgonów związanych z narkotykami, chorób wywoływanych przez ich używanie (czy nieprawidłową higienę) i wielu innych przestępstw związanych pośrednio z narkotykami.
6
@Moriarty Moim zdaniem powinna być legalna. Kto będzie chciał, ten będzie palił. Dodatkowo jakość marihuany byłaby dużo większa, gdyż byłaby testowana zanim trafi do sklepów, a ludzie nie kupowaliby gowna maczanego w domestosie.
0
@Moriarty chcącemu nie dzieje się krzywda.
0
@Mr8lack W domestosie maczane są np. żelki dla dzieci. Dlaczego mają taki nienaturalny kolor? Same barwniki, które spotkasz w płynach do mycia WC, a mimo to są legalne i reklamują ten syf dzieciom :/
0
@Tridente2015 Nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale po żelkach ludzie nie maja jakichś chorych halucynacji xD
0
@Mr8lack Wystarczy porównać skład, ale problem w tym, że nie wszyscy czytają etykiety z tyłu.
0
@messicocacola ale co ustala granice?
0
@HueHueszki bzdura kolego...
0
@Ghostface nie zgodzę się. Gdyby marihuana była legalna, już bym zapalił. Sądzę, że wiele, wiele osób będących o krok dalej niż ja skorzystloby z heroiny, bo ,,jak jest legalne to nie może być aż tak szkodliwe". Morfine podaje się chyba raczej pacjentom z terminem co?
0
@Moriarty Morfinę podaje się bardzo wielu pacjentom, nie tylko terminalnym - właściwie większość pacjentów onkologicznych dostaje opioidy (morfina i wzwyż). Sam dostawałem w życiu fentanyl (kilkadziesiąt razy silniejsze od morfiny), a regularnie przyjmuję tramadol mimo że na tamten świat się nie wybieram.
Mam wrażenie że jesteś osobą (bez obrazy oczywiście), która podchodzi czysto teoretycznie do zagadnienia, rozumiem że nie miałeś w życiu dużej styczności z narkotykami. Mi i moim znajomym zdarzyło się mieć i wiem że między chęcią spróbowania marihuany a innymi narkotykami jest duża granica. Znaczna część moich znajomych paliła kilkukrotnie marihuanę, jednocześnie większość była zdecydowanie przeciwna próbowaniu jakichkolwiek innych narkotyków - a chodziło o stymulanty, które mimo wszystko są mniej "stygmatyzowane" niż opioidy. I w obu przypadkach nie chodziło o legalność czy dostępność - obie substancje były nielegalne i z względnie dobrego źródła (tak by nie bać się o bezpieczeństwo).
0
@Tridente2015 Rozwiniesz temat? Rozumiem że według ciebie w żelkach i domestosie znajdują się te same substancję, co jest absolutnie nie do przyjęcia?
0
@Ghostface Słodycze tego typu są niezdrowe czy wręcz szkodliwe, wystarczy spojrzeć na skład dowolnych żelków. W jednej z paczek znalazł się m.in. cukier, syrop skrobiowy, substancja zagęszczająca, regulator kwasowości, aromaty oraz barwniki (E-104, E-122, E-124, E-129, E-133, E-151). Inne popularne żelki zawierały również syrop glukozowy, zagęszczacze czy substancje glazurujące. To nie wszystko – jeden z producentów umieścił nawet na paczce informację, że „barwniki E-104, E-122, E-124, E-129 mogą powodować nadaktywność u dzieci”.
0
@Tridente2015 Znasz się na chemii?
Może doprecyzuję pytanie - widzę przecież że w twoim poście zabrakło cudzysłowu, nie są to twoje słowa, a skopiowany fragment artykułu, z tego co widzę z kuchnii wp. Stąd moje pytanie - znasz się na chemii, znasz te substancje? Poświęciłeś chociaż chwilę na rozszyfrowanie tych skrótów?
0
Bardzo interesuje mnie temat żywności, ponieważ odżywiam się zdrowo. Regularnie uprawiam sport, i dlatego bardzo intresuje się żywnością, choć chemikiem nie jestem(mam brata chemika) :) Nie każde E jest złe, ale barwniki zawarte w żelkach jak E104 (żółcień chinolinowa) powoduje wysypkę, zaczerwienienie, nadpobudliwość u dzieci, podejrzewany o wywoływanie nowotworów wątroby. Niebezpieczny dla astmatyków i osób uczulonych na aspirynę. E122 (azorubina) - niebezpieczny dla astmatyków, może powodować nadpobudliwość. E 124 (czerwień koszenilowa) - przyczynia się ona do rozwoju alergii (katar sienny, astma), mówi się nawet o jej działaniu rakotwórczym.
Regularne spożywanie produktów zawierających ten barwnik może doprowadzić do problemów z płodnością. Ma ona także negatywny wpływ na kondycję wątroby i nerek. Może mieć negatywny wpływ na aktywność i koncentrację u dzieci. Jest tam też bardzo dużo cukru i syropu glukozowo - fruktozowego powodująca otyłość, psucie zębów i cukrzycę.
0
@Ghostface Polecam przeczytać
https://vitalia.pl/artykul6495_Obnazamy-zelki.html
0
@Tridente2015 Dzięki, ale nie skorzystam. Ani Vitalia, ani kuchnia wp nie są najlepszym źródłem wiedzy. O definicję z wikipedi również nie prosiłem.
Bliżej mi do twojego brata niż ciebie - jedzenie mnie mało obchodzi, byle było i najlepiej smaczne, ale za to coś o chemii wiem. I dlatego sądzę że powielasz masę ogólników czy nawet bezpodstawnych głupot - w końcu w temacie o narkotykach zacząłeś pisać o podobieństwach w składzie żelków i środków do mycia WC. I przypomnę że nie odniosłeś się ani słowem do tego.
0
@Ghostface Mam tylko prośbę, jak będziesz kupować żelki lub inne słodycze przeczytaj skład i sam znajdź informację na temat składu tam zawartego :) Rozumiem, że możesz nie wierzyć jakiejś stronie internetowej, ale składy nie kłamią :) Nie uważam bym pisał głupoty. Poza tym nie tylko był temat o narkotykach, ale też o używkach takich jak alkohol, czy papierosy. Uważam, że cukier zawarty m.in. w żelkach jest równie niebezpiecznym i uzależniającym nałogiem.
P.S. Pisze się w cudzysłowie, nie w "cudzysłowiu" :)
0
@Tridente2015 Cudzysłów w dopełniaczu to (kogo? czego?) cudzysłowu. Moje zdanie - zabrakło (kogo? czego?) cudzysłowu.
Napisałeś nie na temat, nie odniosłeś się do tematu który sam zacząłeś. Czy wiem że w róznych produktach znajdują się szkodliwe substancje? Tak. Czy mnie to obchodzi? Nie. Jestem przewlekle choroby, choroba predysponuje mnie do kilku kolejnych, na które najpewniej zachoruję. Znaczna większość rodziny zmarła na różnego rodzaju nowotwory - mnie też to nie ominie. Olewam czytanie składów. Gdy miałem 15 lat się w to bawiłem, ale już nie.
Nie chodzi mi o to że nie wierzę stroną internetowym. Po prostu jeśli będę chciał zweryfikować szkodliwość danych substancji, zwłaszcza tak popularnych jak dodatki do żywności to zaufam lepszym źródłom (np. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/ ) niż wspomniane przez ciebie.
Co miałem na myśli krytykując twoje wypowiedzi? Sam przyznałeś że piszesz, bez porządnej wiedzy w tym temacie - nie jesteś chemikiem, nie jesteś lekarzem. Denerwuję mnie gdy laik wypowiada się o zdrowiu itd.
0
@Ghostface Twoje źródła są lepsze. I kto tu jest laikiem?
0
@Tridente2015 Pisząc laik miałem na myśli to co to słowo znaczy - amatora w danym temacie. Ja mam wykształcenie w tym kierunku, ty sam przyznałeś jego brak.
Vitalia to polska strona o dietetyce, NCBI i podobne strony są obiektywnie 2 poziomy wyżej - vitalia w najlepszym razie bazuje materiały na tego typu źródłach (wątpię).
1
@Ghostface Jasne, masz rację. No rozumiem, dlatego pisałem na początku, że nie mam jakiegoś twardego zdania w tej kwestii tylko się waham.
0
@Ghostface Raczej to jest Twoja subiektywna opinia. Ja korzystając z tych "mniej wiarygodnych" źródeł wg Ciebie cieszę się dobrym zdrowiem co pokazują badania profilaktyczne, a także dobrym samopoczuciem i kondycją.
0
@Tridente2015 Ale z ciebie mało rozgarnięty chłopczyk. Vitalia lepszym zrodlem wiedzy o zdrowiu, a twoja główka lepszym zrodlem wiedzy o j. polskim niż słowniki - co pokazałeś błędnie zwracajac mi uwagę.
Może podpowiem dlaczego ncbi jest lepszym źródłem - tam sa podane badania naukowe, konkretne statystyki itd. Na Vitali masz jedynie pół prawdy w stylu "Barwnik jest rakotwórczy", ale już brak informacji, ze tylko dla zwierząt, a u ludzi nie. Piszą ze cos jest nie zdrowe bo wywołuje lub nasila alergię, ale czy ta sama strona krytykuje orzechy, ktore sa jednym z najpopularniejszych alergenów, jako niezdrowe?
0
@Ghostface Piszą o tym na przykładzie orzeszków ziemnych :) Co do polskiego się nie czepiaj, bo sam popełniasz błąd, pisząc wyraz "nie zdrowe" :) Ale jestem wg Ciebie "mało rozgarniętym chłopczykiem". Kończę już tą dyskusję, bo nie ma sensu jej dłużej ciągnąć :)
1
@Tridente2015 Widzę masz problemy ze zrozumieniem prostych rzeczy - nigdzie nie czepiam się że napisałeś coś błędnie, bo jak sam słusznie zauważyłeś popełniam błędy. Przyczepiłem się do tego że zwracasz mi uwagę, nie weryfikując przedtem czy masz rację, a przecież masz dostęp do internetu i w 5 sekund uniknąłbyś kompromitacji, edukując się przy tym.
Mamy zatem przykład że nie umiesz wyszukać odpowiednich informacji, z odpowiednich źródeł nawet w tak prostej kwestii jak poprawna forma danego słowa, więc wątpię żebyś umiał wyszukać w kwestii szkodliwości substancji chemicznych, żebyś umiał wyszukać prace naukowe na ten temat itd.
Medycyna, chemia czy właściwie jakikolwiek przedmiot przyrodniczy lub ścisły to zbyt złożone zagadnienie by nauczyć się go z internetu czy tym bardziej Vitali i WP.
https://pubchem.ncbi.nlm.nih.gov/source/hsdb/8008#section=Populations-at-Special-Risk
Przeczytaj to sobie i powiedz mi czy nie uważasz że jest to lepsze źródło? Rzetelniejsze?
Dalej nie opowiedziałeś ani słowa o "maczaniu żelków w domestosie" czy podobieństwach w składzie jednych i drugich. W jakichś żelkach znajdę NaClO?
1
@Ghostface To wszystko co pisałem wcześniej to prowokacja była, ale w słusznym celu. Zbieram informacje na temat treści zamieszczanych w internecie. Piszę pracę magisterską i chciałem, by ta dyskusja brzmiała wiarygodnie :) Oczywiście w tym co piszesz jest sporo racji, dzięki za pomoc :)