- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1019 Culés
Gorące dyskusje
DariaFCB
143
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
Safrani
47
Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
MoralnyKarzel
1
Słucham studia po meczu i aż mi się coś skręca w środku, aż mi uszy więdną.... » Czytaj dalej
18 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1019 Culés
2
Robert musisz!!!
0
@Fawrf Eh co najmniej ze 2 sezony za późno, ale dobre i to
0
@Bykunn Ferrari i tak bylo za slabe na pokonanie Merca w tym czasie. Jasne byl sezon gdzie mogli byc blizej na koncu ale jednak musieliby tez jaki team podejmowac wiecej dobrych decyzji i miec wiecej szczescia do warunkow pogodowych. (jak Hamilton z konca stawki jechal to deszcz np.)
0
@mekston W sumie to też jest prawda. Cały zespół w ostatnich sezonach był po prostu słabszy od Mercedesa. Ale Vettel też dołożył swoje cegiełki
1
@Fawrf obstawiam, że Ferrari pójdzie po Sainza lub Pierra Gaslyego
0
@bartoszekkk Imo Sainz jest strasznie overrated, mam nadzieję, ze wybiora jednak Ricciardo
0
@Bykunn sezon 2015 i jego trzecie miejsce to był świetny wynik, potem słaby w jego wykonaniu sezon 2016, ale też widać, że o bolid Ferrari był dużo słabszy (co też pewnie nie pomogło w motywacji dla kogoś kto ma 4 tytuły MŚ).
Znowu mamy sezon 2017 gdzie Ferrari ma przewagę na torach krętych, z krótkim prostymi, gdzie nie liczy się moc silnika i tam Vettel poza Azerbejdżanem (gdzie zachował się idiotycznie) robił moim zdaniem maxa a może więcej, a potem przyszedł Singapur, gdzie Ferrari miało obowiązek zdobyć wygraną. Jasne pewnie i tak by nie mieli tytułu bo potem tory były dla Merca. Jednak na korzystnym torze dostali mokrą nawierzchnię tuż przed startem (to zawsze element pecha / szczęścia) i jednak sytuację gdzie nie winiłbym Vettela (może częściowo, ale to też jest tor uliczny i przestrzeni mało, wiadomo ile znaczy często start w f1). Potem się posypało już - choć chyba w Japonii to awaria auta nie pomogła. All in all sezon 2017 to wyciągał ile mógł poza głupotą z Azerbejdżanu.
2018 - to była sytuacja gdzie samochody były maksymalnie zbliżone a Ferrari mogło wygrywać wyścigi z Merciem na różnych torach. Co by nie mówić to splot nieszczęśc na początku - Chiny gdzie miał szansę na wygraną (albo pewne 2 miejsc, ale za Bottasem), ale SC a potem uderzony, Azerbejdżan gdzie jechał koncert, ale potem Red Bulle się rozbijają o siebie a strategia Ferrari była nieudana (niepotrzebnie w sumie zgarnęli go wcześniej na pit stop zanim nie zjechał Bottas), potem GP Niemiec, gdzie jak Hamilton miał akurat problem techniczny i start z konca stawki to zmienne warunki pogodowe. Tam nie wytrzymał, chociaż tam też miał już zużyte opony a Hamilton się zbliżał. Oczywiście błąd Vettela, ale też pechowe GP. W tym sezonie w 1 jego części gdzie Hamilton miał problemy to był w stanie minimalizować straty - nawet w Azerbejdżanie gdzie jechał tragicznie to wygrał, bo Bottas złapał gumę. Potem w drugiej części sezonu Merc odjechał, choć może i GP Niemiec, a potem Włoch (tutaj duży błąd Vettela, który jednak czuł, że musi odrabiać do Hamiltona po GP Niemiec) mogły zdecydować o wszystkim. Ferrari było blisko Merca, ale to przy wyrównanej walce takie GP jak Chiny, Azerbejdzan, Austria, Niemcy mogły być decydujące. Większa liczba punktów tam i może Hamilton by robił więcej błedów.
Potem to już znamy - sezon 2019 słaby, gdzie Leclerc jest po prostu szybszy od Vettela. Dlatego to jest chyba dobry moment na jego odejście.
Nie powiedziałbym, że 2 lata wcześniej powinien odejść - był 2x drugi za Hamiltonem (gdzie jednak Hamilton dysponował zwyczajnie lepszym bolidem, lepszym zespołem, lepszymi strategiami na wyścig zwykle i miał też czasami zwykle trochę więcej tego szczęścia). Zwróć uwagę jak odstawił Kimiego. Jasne tak jak Hamilton miał u Ferrari status kierowcy numer 1, ale jednak Kimi potrafi jeździć a jednak różnica była spora między nimi (2015,2017,2018). Kimi nie był w stanie wygrywać z Hamiltonem.