La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 782 Culés

6

Dobry wieczór.
Dzisiaj Jezus zmartwychwstał, a David Villa umrze.
Krótki tekst o tym jak, 4* gole sprawiły, że nikt nie pamięta, że Villa w Barcelonie grał dobrze przez pół sezonu.
18 maja 2010, stało się. Dwa dni po ostatnim meczu sezonu 2009/2010, marzenia wielu kibiców Barcelony się spełniły, David Villa podpisze kontrakt z FC Barceloną. Przyszedł gigant. 139 bramek w LaLiga, 36 bramek w reprezentacji, król strzelców EURO 2008. Później kapitalny mundial, na którym strzelił 5 bramek i jeszcze bardziej nakręcił całe środowisko Barcelony na to, że będzie pięknie. I było pięknie. Villa był Villą. W pierwszej rundzie LaLiga wystąpił w 18 meczach, strzelił 14 bramek i dorzucił 6 asyst. Dublet z Sevillą, dublet z Espanyolem i przede wszystkim dublet* z Realem Madryt. Wydawało się, że Asturyjczyk rozegra swój życiowy sezon i pobije, a przynajmniej bardzo zbliży się do swojego rekordu z Valencii (28 bramek). Nie stało się tak. Druga runda była o wiele gorsza dla Hiszpana. 16 meczów, 4 bramki, 0 asyst, można jeszcze wspomnieć o trzech wywalczonych rzutach karnych, ale to wszystko mało, za mało na napastnika Barcy. Dane z whoscored były bezwzględne. W pierwszej rundzie Villa miał średnią ocen 7,86, a w drugiej 6,76. Średnia z całego sezonu dała mu dobry szósty wynik w drużynie.
W Lidze Mistrzów natomiast, Villa miał najgorsze statystyki z trójki MVP. Messi 12 bramek (gol co 87 minut), Pedro 5 bramek (gol co 155 minut), Villa 4 bramki (gol co 236 minut). Strzelił ważną bramkę z Arsenalem i bardzo ważną bramkę* z United, bramkę, która dobiła drużynę Fergusona i również przykryła nieco tę słabą, o wiele słabszą, drugą część sezonu w wykonaniu Davida.
W całym sezonie 2010/11 Villa strzelił 23 gole, zanotował 7 asyst, z czego 16 bramek i 6 asyst zdobył w 2010 roku, a 7 bramek i jedną asystę w 2011 roku.
Sezon 2011/12 jest pamiętany jako sezon stracony dla Hiszpania ze względu na złamanie nogi, a przypomnę, że do tego zdarzenia doszło dopiero w grudniu. Do tego czasu, sezon 2011/2012 był dla Villi kontynuacją tego co się działo w drugiej części sezonu 10/11. Villa nie był Villą.
Sezon rozpoczął z przytupem. Zasadził super gola* w meczu z Realem, ale jak się okazało nie był to żaden przełomowy moment jego kariery w Barcelonie. Kolejne mecze pokazywały, że u Davida bez zmian. Jego pozycja w klubie spadała, bo nie grał we wszystkich ważnych meczach w pierwszym składzie.
https://www.fcbarca.com/39344-coraz-slabsza-pozycja-davida-villi.html
Z Valencią, Athletikiem i Realem na wyjazdach siedział na ławce i rozegrał łącznie 58 minut (z Realem tylko 7). Nie pomogła mu kontuzja Alexisa, nie pomogła gorsza forma Pedro, nie pomogło budowanie w mediach przez Pepa.
https://www.fcbarca.com/39690-guardiola-villa-jest-dla-nas-bardzo-wazny.html
Momentem przełomowym miały być Klubowe Mistrzostwa Świata. https://www.fcbarca.com/39895-czas-na-ville.html
Jednak niestety przełamały mu tylko nogę i Villa nie zagrał już w tamtym sezonie ani minuty.
W 24 meczach strzelił 9 bramek, wśród nich były niezbyt wartościowe bramki, jak np. gol na 5:0 z BATE, gol na 4:0 z Saragossą, czy na 7:0 z Osasuną, dwie były istotne, ta pamiętna, piękna z Realem i z rzutu wolnego z Milanem, która dała Barcelonie prowadzenie. Za występy ligowe w sezonie 2011/2012, whoscored oceniło Ville na 6,81 i tylko sześciu piłkarzy pierwszego zespołu miało gorszą ocenę. Sezon później było jeszcze gorzej, bo tylko Valdes, Abidal i dos Santos mieli niższą ocenę niż Asturyjczyk. A skoro już o sezonie 2012/2013 mowa to właściwie nie ma co pisać. W LaLiga był rezerwowym, w Lidze Mistrzów też, w Pucharze Króla poszalał sobie trochę z drużynami z drugiej i trzeciej ligi i podreperował sobie statystyki, bo strzelił im 5 goli.

W całym sezonie strzelił 16 bramek i zanotował 8 asyst. Był wtedy drugim strzelcem w drużynie, ale musiał być jakiś powód przez który grał najmniej z napastników pierwszego zespołu.
Po sezonie Barcelona zrobiła mu przysługę, spełniła jego wolę i pozwoliła mu odejść do Atletico, bo Villa chciał został w Hiszpanii.


Czy tak celebruje się gola przeciwko klubowi, który poszedł ci na rękę i to miesiąc po odejściu?
Podsumowując jego karierę w Barcelonie to zagrał w 119 meczach, strzelił 48 bramek i zanotował 17 asyst. Co ciekawe to aż 42% bramek ligowych strzelił w pierwszej rundzie sezonu 2010/2011.
Jego kariera w Katalonii była bardzo nierówna, miał kilka wspaniałych, emocjonujących momentów, był członkiem najlepszej Barce w historii, ale tym Davidem Villą, którego wszyscy chcieli widzieć był tylko pół sezonu.


https://zapodaj.net/dfc5f0a423962.jpg.html
;)

8

@sendesara szkoda że Griezmman , Coutinio i Dembele , nie zagrali CHOCIAŻ na takim poziomie jak Villa ,przez pół roku.
Dla kogo ,albo po co ten tekst,,Dzisiaj Jezus zmartwychwstał, a David Villa umrze.,????????????

0

@darek60 Masz rację, szkoda, że nie zagrali. Mam nadzieję, że to się zmieni w najbliższym czasie.

0

@sendesara śmieszne, że niektórzy ludzie stawiają go jako jeden z najlepszych transferów w historii Barcy

0

@sendesara Z tym Villą to się wystraszyłam

0

@sendesara ja tam go tak czy inaczej Bardzo polubiłem

2

@sendesara zdecydowanie piłkarz momentów, jednak trzeba pamiętać, że pracował na Leo który przykrywał jego beznadziejna formę. Tylko strzelecka bo w poruszaniu się na boku mógłby dawać lekcję Suarezowi czy Griezmannowi. Trzeba było kupić Aguero kiedy była okazja!

0

@darek60 Coutinho zagral

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: