- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1484 Culés
Gorące dyskusje
agaFCB
2
Ale dziś piękna pogoda do tego żeby uciec z pracy o 10 i pójść spać. Przy deszczu najlepiej... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
Ilka
1
@martusiaaaa moje urodziny są tego samego dnia co Emanuela Petita - takiego piłkarza francuskiego... » Czytaj dalej
112 odpowiedzi
Verore
0
Teoria spiskowa, w którą wierzysz? Ja zacznę: w Smoleńsku nie było wypadku
14 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1484 Culés
2
Pan Messi zabezpieczający ofensywny rzut rożny przed polem karnym właśnie pokazał jak się przeciwnikowi daje okazje na 4:1. Po co pobiec? Pytam się po co? Może koleś sam na sam nie trafi....no i się udało.
0
@yoli On ma 32 lata, a Ty byś chciał żeby biegał z jednego końca boiska na drugi, jak jakiś młodzik?
1
@yoli co wpis to nalatujwsz na Messiego.. A prawda jest taka, że gdyby nie on to od ładnych 4 sezonów bylibyśmy już w du.. I to głęboko :)
0
@Pawlak1992 Posłuchaj. Tu nie chodzi o sprint na 100 metrów. Tu chodzi o pressing, wychodzenie do piłki gdy jej nie masz, wrócenie się. Jeśli nie jesteś w stanie wrócić za kontrą to nie powinieś być zawodnikiem zabezpieczającym przed polem karnym. Poza tym, jeśli stoisz większość meczu to masz siłę na te 4-5 klucowych powrotów, a nie pokazujesz że masz w dupie.
Gdyby Simone kiedyś nie powiedział Giezmannowi, że można wracać to mieli byśmy 1:1 w pierwszej połowie, bo to on na środku pola karnego blokował strzał z 11 metra. Jemu jakoś można. Sorry ale jeśli Messi nie jest w stanie biegać to nie powinien grać. I tu najbardziej bym winił trenera. Bo w zeszłym meczu należało Messiego zdjąć przy 3:0 i by sobie odpoczął. Nawet to napisałem. To mi odpowiedziano, do czego mam on odpoczywać. Otóż do tego. Aby w LEvante miał siłę pobiegać. Sorry nie można cały czas bronić go jeśli wyniki jasno pokazują, że Barca przeżywa dramaty wtedy kiedy koleś sobie postanawia odpocząć.
0
@MrDan powiem ci tak. Albo zrozumiesz albo nie. Z Realu odszedł CR7 i przeżywają dramat. Z Barcy odejdzie MEssi i też będzie dramat. Ale każdy koniec rodzi nowy początek. Będzie Barca po Messim. Inna bo inna. Ale jeśli w zespole wszystko kręci się wobec jednego trybiku a on co raz częściej zawodzi to może czas powiedzieć prawdę, że to trybik psuje mechanizm a nie mechanizm trybik.
Cała drużyna patrzy się i gra pod dyktando Messiego. Powiedzmy sobie szczerze kiedy Barca przeżyła największe zawody we wspomnianych 4 sezonach? Wtedy kiedy zawodził Messi. Roma, Liverpool....wygrana ze SLavią, teraz Levante. Co łączy te mecze? Bezproduktywność Messiego. Brak gry, biegania, pressingu, podań, kreacji. I to już nie jest przypadek.
0
@yoli Stek bzdur
0
@yoli Messi nawet jak nie jest w stanie biegać, to i tak gra lepiej niż każdy inny piłkarz w Barcelonie. Więc nie masz racji pisząc, że nie powinien grać. Bo bez niego gralibyśmy jeszcze gorzej, bez względu na to czy zastąpiłby go ktoś, kto wypluwa sobie płuca i walczy jak lew.
0
@Pawlak1992 Akurat tu nie masz racji. Messi to nie tylko duch naszego zespołu. Kiedy nie ma go na placu, to zawodnicy podświadomie go nie szukają (a gdy jest ile razy bierze nas irytacja, że mógł pójść sam a szukał Messiego). Dlatego to właśnie Messi, który jest kapitanem powinien dać sygnał do ruszenia. On rusza do pressingu to rusza cały zespół, i widać to nie raz.
Zresztą o czym mówić. Odpowiedzmy sobie kiedy widzieliśmy mecz w którym Messi walczył (ale powiedzmy mu nie wychodziło) i przegraliśmy? Takie mecze mogą się zdarzyć ale za takie mecze bije się brawa dziękuje zawodnikom i mówi się cholera nie chciało siąść. A za co mam mu w tym meczu bić brawo? Za stanie i negatywny wpływ na drużynę? Bo taki niestety jest. W sporcie dużo zależy od morale. Jak ci nie idzie to próbujesz coś zmienić. Sfaulujesz na podgrzanie atmosfery (tak robi Atletico które dobrze czuje się w brutalnej, przepychanej grze), stosujesz pressing, drzesz się na swoich, zachęcasz trybuny (ok nie gramy u siebie) ale coś robisz.
Najgorzej nie umiem zrozumieć tego czym ten mecz różnił się od zeszłego. Kiedyś można było powiedzieć mieliśmy największe boisko, a Arsenal najmniejsze i to się wykorzystywało i przekładało na sposób gry. A teraz co jest tym czynnikiem różniącym nasz na CN a na wyjazdach? Ewidentnie coś nie tak jest z psychiką zespołu i występującym brakiem chęci do gry. A to widać gołym okiem,że grają jak za karę,