- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1299 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
3
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
110 odpowiedzi
FabianekMrozek
3
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Raphinha11
2
Słuchacie polskiego rapu? Czy może stronicie od tego? Ja np. jestem fanem Quebo, choć zaraz... » Czytaj dalej
48 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1299 Culés
5
W Polsce podobno jest 90% ludzie wierzących w Boga, więc pewnie dla kilku tu osób można to napisać...
Odnośnie Halloween:
„Cieszę się, że chrześcijańscy rodzice pozwalają swoim dzieciom czcić diabła przynajmniej przez jedną noc w roku” - Anton Szandor LaVey założyciel i najwyższy kapłan Kościoła Szatana
Czy Halloween, to tylko fajny zwyczaj oraz niewinna i wesoła zabawa szczególnie dla dzieci, ale i dorosłych?
Anton Szandor LaVey nie myślał tak, nie bagatelizował tego, ale jednoznacznie rozpoznawał Halloween jako pogańską praktykę, mając swoje korzenie w okultyzmie, przez którą to czci się diabła. I możesz powiedzieć, że to widocznie jakiś niedouczony prostak był, albo nawiedzony chrześcijanin, jednak jako założyciel i najwyższy kapłan Kościoła Szatana, raczej wiedział co mówił. Poza tym, kiedy spojrzysz uczciwie choćby na kostiumy jakie zakładają nie tylko dzieci, ale i dorośli w te dni, to nie jesteś w stanie przekonać mnie, że one są powiązane z dobrem, światłem czy z Panem Bogiem. Czarownice, kościotrupy, wampiry, zombie, kostuchy plus do tego akcesoria takie jak noże, kosy, siekiery, trupie czaszki itp. to jednoznacznie wskazuje jakie jest źródło Halloween i gdzie są jego inspiracje i komu to przynosi chwałę.
Ja wiem, że i tak większość będzie się upierać, że to tylko niewinna zabawa, jednak ze złem nie powinno być flirtu, nawet przez zabawę. Tak jak nie bierzesz trucizny i nie igrasz z nią mówiąc, że 'to tak dla zabawy', bo wiesz, że nawet przypadkowy kontakt z nią może skończyć się dla ciebie bardzo źle, tak samo powinieneś podchodzić do Halloween. Jasne, pewnie nie padniesz martwy zakładając kostium halloweenowy, ale czy to przynosi chwałę Bogu? Czy warto podobać się światu i na swej duszy stracić?
Pan Bóg jednoznacznie wypowiedział się w tej kwestii mówiąc, że nie ma społeczności między światłością, a ciemnością, a my sami mamy nie mieć 'nic wspólnego z bezowocnymi uczynkami ciemności'.
Świętując więc Halloween, stajesz w opozycji i nieposłuszeństwie wobec Boga i Jego Słowa i tym samym, postępujesz jak ten, który zbuntował i wykazał nieposłuszeństwo jako pierwszy, i za co został zrzucony z nieba i który w Halloween odbiera sobie chwałę przez twoje uczestnictwo w nim, a którego czcił Anton Szandor LaVey oraz Celtowie przez wyznawanie kult zmarłych, kultu przodków, kult Wielkiej Bogini Matki Ziemi czy kult ognia, od właśnie których pogańskiego święta Samhain Halloween się wywodzi.
"nie miejcie nic wspólnego z bezowocnymi uczynkami ciemności, ale je raczej karćcie" List do Efezjan 5:11
19
@Pilka_jest_okragla Oho. Let's get to rumble (bądź Rambla).
Komentarz usunięty przez użytkownika
40
@Pilka_jest_okragla Już pomijając ten wpis, bo nie chce mi się znów komentować i podawać argumentów - 90% ludzi wierzących w Boga? Chyba tylko na papierze - w sensie ten kto ma chrzest to jest uznawany, że wierzy w Boga. A tak nie jest ;)
5
@Pilka_jest_okragla No, trzeba spalić na stosie tych wszystkich reżyserów horrorów, bo tam widziałem ludzi przebranych za kościotrupy, zjawy itp. A to oznacza, że oni czczą szatana.
Reżyser Piratów z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły czci szatana, były w tym filmie kościotrupy.
W teatrach też są czasem przedstawienia, gdzie ludzie przebrani są za zjawy, diabły itp. Teatr czci szatana, zlikwidować.
W ogóle to trzeba tępić większość ludności na świecie, bo tam pewnie ludzie czasem przebrali się w coś związanego z diabłem.
2
@Pilka_jest_okragla porównywanie przebierania się, zbierania cukierków przez dzieciaków i innych zwyczajow halloweenowych ma tyle wspólnego z czczeniem szatana co ja z Selena Gomez, change my mind
9
@Pilka_jest_okragla Diabeł nie istnieje, podobnie zresztą jak Bóg ;)
5
@Pilka_jest_okragla niektórzy nie zastanawiaj się nad sensem Bozego Narodzenia, Wiekiej Nocy obchodzą je równiez ateiści , bo to część pop-kuktury . Nie inaczej jest z Haloween.
Nie doszukiwalbym się u większości przynajmniej świadomego flirtu że złem.
To po prostu wolny i miło spędzony czas , a horrory wielu z nas lubi.
13
@Pilka_jest_okragla i właśnie dlatego coraz więcej ludzi ma dość kościoła
1
@Pilka_jest_okragla To za przebranie się w supermana nie pójdę do aniołków ? :((
0
@Pilka_jest_okragla 90% ludzi wierzących w Boga... Dobrze, że napisałeś "podobno" bo bym nawet nie czytał tego "czegoś" dalej.
6
@Pilka_jest_okragla Pomijając już fakt, że nie masz pojęcia na czym polega satanizm laveyański, to musisz naprawdę nie lubić swojej religii, skoro włożyłeś tyle zachodu w zrażenie do niej postronnych osób.
7
@Pilka_jest_okragla Poczytaj sobie jeszcze o korzeniach Halloween i jak już dowiesz się że nie ma nic wspólnego z czczeniem szatana(Który również ma w tym dniu swoje święto, ale nie jest to Halloween), a wręcz przeciwnie bo jest to zwyczaj związany z wypędzaniem złych duchów, wróć tu i przeproś wszystkich wierzących i niewierzących za to że szczujesz ich propagandą
2
@Pilka_jest_okragla
"W serwisie FCBarca.com niedopuszczalne jest
- posiadanie większej liczby kont niż jedno oraz podszywanie się pod inne osoby;
- zakładanie kolejnego konta po otrzymaniu blokady lub kasacji poprzedniego;
- posiadanie konta po tym, jak założone zostało kolejne, niezależnie od tego czy drugie konto jest zbanowane bądź usunięte,
List od Moderacji, 9.3.7
1
@Pilka_jest_okragla religia to opium dla mas, wiara jest zupełnie czymś innym, bardziej uduchowionym, każdy człowiek inaczej czuje i postrzega to coś co wielu nazywa Bogiem, religie tworzą tylko podziały.
0
@mesqueunbarca Martwa religia oparta na ludzkich wierzeniach może być opium, ale nie prawdziwa wiara w Boga - biblijna wiara nigdy, jest żywa i zmienia życie ludzi w tym moje, tak samo jak biblijny Bóg Jezus Chrystus, który jest jedyną drogą do Boga oraz prawdą i życiem, nigdy nie jest opium, ale zbawieniem.
0
@Colon Ale wiesz, że tzw. Boże Narodzenie to pogańskie święto?
"Tak jak nie bierzesz trucizny i nie igrasz z nią "
O szczepionkach słyszałeś?
0
@Mario96w To, że Celtowie od których to święto bierze swoje pochodzenie, nie wołali bezpośrednio 'Sztanie czcimy cię', nie oznacza, że go nie czcili. Byli poganami, którzy poprzez swoje olutystyczne praktyki przynosili chwałe nie Panu Bogu, ale właśnie diabłu. Nie ważne jaką formę przybiera religia, czy jest to buddyzm czy hinduzim, jeśli w centrum nie stoi wiara w Jezusa Chrystusa, a np. budda czy posąg Maryi to tak naprawę chwałę odbiera sobie przeciwnik Boga szatan. Jezus powiedział, że jeśli ktoś nie jest z Nim jest przeciwko Niemu, proste.
5
@Pilka_jest_okragla Ale skąd wiesz, że akurat twoja wiara to jest ta jedyna prawdziwa i jest super, a inne są be i jest to opium ludzkości? Możesz w to wierzyć ale nie mów że tak jest i nie mają racji.
0
@Persyfl Zależy co świętujesz i w jaki sposób. Nie jestem katolikiem, więc to zły kierunek.
1
@Ziomix To nie jest moja wiara, to jest wiara, którą przekazał ludziom Jezus w Słowie Bożym. Moja wiara opiera się na fundamencie ludzkim, ale Bożym, którym jest Chrystus, który zmienił moje życie. Pan w swej łasce poprzez swoje Słowo spisane w Biblii, zbawił mnie i stało się to nie z uczynków, ale z wiary. Żadna inna religia czy wierzenie, nie ma żywego Boga, który obcuje tak bezpośrednio ze swoimi wyznawcami. Mało tego, On nie tylko jest dla nich Bogiem i Zbawicielem, ale też Ojcem i przyjacielem. Przez wiarę w Jezusa stajesz się dzieckiem Bożym, które ma pewność zbawienia, odkupienia oraz przebaczenia grzechów. Ani buddyzm, ani hinduizm czy islam, nie mają w sobie tego co biblijne chrześcijaństwo, łaskę i przebaczenie w krzyżu Chrystusa. Nigdzie Bóg nie umarł za grzeszników przynosząc im przez ich wiarę zbawienie i zmazanie grzechów. Chrystus ma moc uzdrawiać nas, wspomagać i prowadzić do Ojca. Przekonaj się sam jak dobrym Bogiem jest Chrystus i jaką wolność niesie. Weź Biblię do ręki, tam jest klucz do wiary, żywej wiary.
0
@Pilka_jest_okragla Jeśli ktoś czerpie z takiej zabawy radość i nie robi nikomu krzywdy, to powinno to przynosić chwałę Bogu.
7
@Pilka_jest_okragla Bierz połowę dawki
0
@Pilka_jest_okragla Rozumiem twój tok myślenia ale podam taki wymyślony przykład. Weźmy trzech wierzących z trzech losowych religii i jednego niewierzącego. Niewierzący powie że religia to opium ludzkości, a reszta powie, że ich religia jest jedyna prawdziwa, że akurat ta jedyna nie jest owym opium. Każdy będzie ci dawał przykłady, że oni mają rację i nie dadzą się przekonać, że jej nie mają. Ty właśnie jesteś jednym z nich. To co napisałeś, te przykłady, to czysta wiara ale nie jest to w żaden sposób fakt, a próbujesz wszystkich przekonać że nim jest, że tylko ty masz rację.
0
@koksik2700 To nie jest tak. Panu Bogu przynosi chwałę tylko to, co jest zgodne z Jego wolą. Nie możesz uwielbić Pana przez nieposłuszeństwo, a takim jest zabawa w Halloween. Bóg jest mądrzejszy od nas, i jeśli On mówi 'nie dotykaj' to znaczy 'nie dotykaj', nawet jeśli nam się wiadaj to dobre. Bóg powiedział do Ewy i Adama, żeby NIE jedli z owoców z drzewa poznania dobra i zła, jednak kiedy posłuchała diabła, a jej oczy ujrzały, że to drzewo ma dobre owoce, to mimo wyraźnego zakazu Stwórcy zerwała i jadła z niego owoc, dając je również swemu mężowi, który też się nim poczęstował i dalej wiemy co nastąpiło. Ich niby drobne nieposłuszeństwo skończyło się tragicznie dla nich, a i my ponosimy tego konsekwencję. Tak samo jest z wieloma rzeczami, choćby Halloween. Bóg wie dlaczego coś jest dobre, albo nie dla nas. Kiedy Go słuchamy żyjemy, kiedy jednak słuchamy diabła mówiącego 'Czy na pewno' Halloween jest zły, 'Czy na pewno' modlitwa do Maryi jest zła, to wtedy popadamy w kłopoty i w grzech, który może zaprowadzić nas do upadku i śmierci wiecznej. Wolę słuchać Boga, bo On jest prawdą, a świat kłamie.
2
@Pilka_jest_okragla Dystans dystans bo wszyscy umrzemy.Wiesz może skąd się wywodzi "święto" zmarłych
Poczytaj poedukuj się ,a może się jeszcze zreflektujesz.
Poki co jestes przegrany.
p.s wiele świat wywodzi się z czasów poganskich i nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy jak widac.
2
@Pilka_jest_okragla Wy to na pamięć wykuwacie?
Mi tam Jezus niczego nie przekazywał. Może do spamu wpadło.
"Panu Bogu przynosi chwałę tylko to, co jest zgodne z Jego wolą."
Skąd pomysł, że mam się martwić o jego chwałę?
"Wolę słuchać Boga, bo On jest prawdą, a świat kłamie."
Ja wolę nowego Toola, ale co kto lubi.
#TeamSatan
0
@Pilka_jest_okragla Bóg może i wie co jest lepsze, ale w moim odczuciu ludzie w żadnym kontekście nie wiążą intencji zabawy z szatanem. Czyli czerpią radość w wzjamenych przebieranek, towarzystwa, po prostu się cieszą. A ludzka radość przynosić powinna chwałę Bogu. Bo są pozytywne emocje. Co innego gdyby ktoś faktycznie w ten sposób wyznawał szatana czy pluł na religię. Wtedy taka intencja jest i nie można tego negować. To tak jakby Ewa zjadła jabłko, ale wcześniej nie dostała wytycznych, że nie może go jeść. Intencja by była zupełnie inna.
0
@Pilka_jest_okragla "Czarownice, kościotrupy, wampiry, zombie, kostuchy plus do tego akcesoria takie jak noże, kosy, siekiery, trupie czaszki itp. to jednoznacznie wskazuje jakie jest źródło Halloween i gdzie są jego inspiracje i komu to przynosi chwałę", ale skatowane na śmierć truchło na krzyżu już jest spoko hahaha
1
@Pilka_jest_okragla Kolego nie rozumiesz jednej prostej rzeczy.. Cały czas podajesz argument że "Jezus tak powiedział, to znaczy że tak ma być i koniec".Ludzie od początku swoich dziejów mieli skłonności do wymyślania sobie różnych bóstw, kiedyś z tak samo jak Ty wierzyłeś w Jezusa, Grecy wierzyli chociażby w Zeusa i w inne bóstwa z mitologii Greckiej. Jakbyś się urodził w Arabii, zapewne z taka samą siłą teraz wierzył byś w Allaha.. Zrozum że nie ma żadnych dowodów na to że to akurat Twój Bóg jest tym jedynym, prawdziwym i chcesz czy nie uszanuj to.. Gdyby ten Wszechmogący Bóg rzeczywiście istniał i był Wszechmogący oraz chciał żeby ludzie mogli wybierać między czynieniem dobra a zła, sprawiłby żeby wszyscy w niego wierzyli i mieli prawo wyboru. Nie jest tak i nie możesz powiedzieć że ktoś grzeszy, skoro według własnych zasad postępuje dobrze.
0
@koksik2700 "Bóg może i wie co jest lepsze..."
Jak ktoś własnego syna na śmierć wysyła, to jakoś ciężko Mi uwierzyć, że wie, co dla Mnie najlepsze.
0
@Persyfl A co Ty do mnie?
0
@Colon Tylko pierwsze zdanie.
Znacznik od drugiego Mi ukradli. 3 ich chyba było :)
0
@Persyfl Wiekszosc tego nie wie, ale nie ma to znaczenia, bo tak jak pisalem wyzej - nie chodzi o duchowosc , tylko o prezenty i zarcie - nie pisze o wszystkich oczywiscie. Nie wydaje mi sie rowniez, ze niewierzacy swietuja Boze Narodzenie, tylko dlatego, ze wywodzi sie ono z tradycji poganskich. Przyczyna jest pewnie krag kulturowy w obrebie Polski, w ktorym sie wychowali.
0
@Pilka_jest_okragla Halloween mnie wkurza, ale bardziej z tradycyjnych pobudek, ponieważ jest to import z kultury anglosaskiej, a konkretnej z folkloru. Ja wolałbym, żeby w Polsce odbywano Dziady, no ale na Halloween jest większe parcie marketingowe, a nie da się nie zauważyć że kultura zachodnia mocno się amerykanizuje. Osobiście do określenia tego procesu używam słowa "burgeryzacja kultury zachodniej" XD. Swoją drogą Dziady mają "na oko" więcej wspólnego z okultyzmem niż Halloween, a nie wzbudzały takich kontrowersji, pewnie dlatego że były obecne w naszym folklorze od wieków, a Halloween to obcy przeszczep
0
@Colon Ja nie świętuję wcale :) Przesilenia i równonoce ewentualnie.
1
@Persyfl I spoko, w Polsce zawsze bylo miejsce dla roznorodnosci. Nie mozemy byc tacy sami.
1
@Persyfl To prawda, że ciężko w to uwierzyć, a jeszcze ciężej kiedy pomyślimy jakimi wielkimi jesteśmy grzesznikami i jak bardzo nasze życie jest nikczemne, a mimo to Ojciec posłał swego Syna, żeby umarł za Ciebie i za mnie. 'Bez przelania krwi nie ma przebaczenia grzechów' a Jezus przelał nie krew zwierząt, ale swoją własną, zapłacił najwyszą cenę, co oznacza, że nikt z nas odrzucając Bożą łaskę nie będzie miał wymówek przed Bogiem, że nie chciał uwierzyć ewangelii, bo to wydawało mu się głupie czy dziwne. Jezus umarł za Ciebie, więc skorzystaj z szansy dopóki ją masz, jutro może być za późne. Tysiące ludzi, którzy leżą dziś pod płytami grobowymi też tak myśleli i nie zdążyli uwierzyć, a dziś jest dla nich zbyt późno na ratunek.
1
@Mario96w Nie masz racji, bo wtedy wiara nie była by wiarą, ale zaprogranowanym efektem. Nie jesteśmy robotami, ale stworzeni na obraz Boży, mamy wolę wyboru. Bóg istnieje i daję się poznać tym, którzy Go gorliwie szukają przez swoje Słowo. Bóg Biblii jest Stwórcą nie stworzeniem, i gdybyś Go szukał to byś wiedział, że jest realny, a nie wymyślony jak ci których wymieniłeś. Poza tym przykład podany przez Ciebie jest często używany przez Dawkinsa, ale jest chybiony, bo nawet w Północnej Korei są chrześcijanie, a w Iranie kościół rośnie najszybciej na świecie, a meczety są puste. Co kwestiiwyboru,jJa może nie mogę, ale Bóg już tak, bo wystaczy przyłożyć Biblię do naszego życia i już wszystko o nas wiadomo. Na pewno w życiu skłamałeś wieć jesteś kłamcą, na pewno choć raz pożądliwie patrzyłeś na kobietę, więc już popełniłeś cudzołóstwo i tak można dalej. Nasze własne zasady nie są Bożymi, i czy to Ci się podoba czy nie, nie będziesz sądzony wobec swoich, ale Bożych zasad. Bóg jest wspaniały, zachęcam Cię do szukania Jezusa, a przekonasz się jak zmienia nasze życie. Zmienił moje to może i Twoje :)
2
@Pilka_jest_okragla
Wypraszam sobie. Żadnym grzesznikiem nie jestem. W życiu grzechu Nie popełniłem.
Czy proponujesz Mi wizję świata, gdzie wszyscy ludzie wiodą nikczemne życie? To Ja podziękuję, nie skorzystam. Wolę życie ładniejsze, bardziej różnorodne i mniej oceniające.
Ojciec posłał swojego syna, żeby umarł za nas, ale po to bo inaczej nie umiał nam wybaczyć. Ja go o to nie prosiłem.
Jak godzisz wszechmoc boga z tym, że bez przelania krwi nie ma przebaczenia? To chyba pierwsza połowa zeszłego wieku dała nam trochę fory, nie?
Dla wszystkich martwych za późno na ratunek :)
A tak przy okazji, wiara ponoć jest łaską, wiec jak najbardziej wymówki mieć można. A Ja miałem kiedyś w zwyczaju mówić, że nie tyle nie wierzę w Boga, co go po prostu nie lubię.
1
@Pilka_jest_okragla Widzę że nie chcesz zrozumieć jednej istotnej rzeczy, nie ma żadnych dowodów na to że będziemy sądzeni wobec akurat "chrześcijańskich" Bożych zasad. Dlaczego mam być sądzony z przykazań w które nie wierzę że istnieją.. Nie wierzę że to właśnie ten Wszechmogący Bóg wymyślił przykazania, gdyby tak w istocie było, sprawiłby żeby każdy człowiek miał w sobie przekonanie że są one prawdziwe, że to Bóg je wymyślił i należy ich przestrzegać, a nie ludzie i kościół na swoje potrzeby. Wtedy człowiek miałby wybór, tak samo jest w naszym społeczeństwie, jesteśmy uczeni swoich praw od dziecka i dostajemy wolny wybór, albo ich przestrzegamy i żyjemy w zgodzie z ludźmi, albo je łamiemy i ryzykujemy ściganiem przez różne organy. Nie uważasz że jest to trochę niesprawiedliwe że będziemy sądzeni z czegoś o czym nie mamy pojęcia, w co nie wierzymy? Nie każdy od małego był wychowywany w wierze i najzwyczajniej w świecie stawia religię Chrześcijańską na równi z Mitologią Grecką. A co z ludźmi którzy od małego wierzą innym religią, którzy od małego uczą się innych przykazań, czy oni według Ciebie również są grzesznikami? Tylko dlatego że nie wiedzą które przykazania są prawdziwe i których należy przestrzegać? Naprawdę wierzysz ze człowiek rodzi się z grzechem i może go zmyć dopiero jak zostanie ochrzczony? Jak ma to uczynić ktoś kto rodzi się w innej kulturze i nie ma o czymś takim pojęcia. Ta twoja religia jest trochę niesprawiedliwa ;) Kolego obudź się jeśli naprawdę pragniesz szukać Boga, nie możesz ograniczać się do jednej religii, która jest tak samo realna jak wszystkie inne. Jak już powiedziałem wcześniej ludzie od wieków mieli potrzebe wymyślania sobie bóstw i tak powstały różne wiary, które również mają swoje przykazania. Jeśli już tak bardzo chcesz wierzyć w Jezusa, to pozwól przynajmniej innym wierzyć chociażby w Allaha, nie wmawiaj innym że twoja religia jest słuszna, skup się na szukaniu Boga dla samego siebie, inni sobie poradzą ;)
1
@TheNekro94 jest prosta i miarodajna statystyka - w ultra mega super elo katolickiej polsce wg badan (zaleznie od pracowni, w tym katolickich) jest od 37 do 42% praktykujacych, zatem nawet nie jest blisko połowy. No chyba ze ktos jest wierzacy niepraktykujacy (cos jak modelka z instragrama czy pilkarz z fify)
0
@Szklaner Ba, były kiedyś takie badania, gdzie zderzano deklarujących się wierzących z tym, w co naprawdę wierzą. Wychodziły zaskakujące odsetki katolików nie wierzących w zmartwychwstanie, czy wierzących w reinkarnację. Także nawet te 42% jest mocno zawyżone.
1
@Persyfl robilem z nich nawet referat na studiach :)
1
@Pilka_jest_okragla No cóż Pan Bóg mówił również aby nie nosić tkanin składających się z 2 rodzajów wątków, jak to z tym u p.t. Kolegi?
0
@Persyfl Nie jesteś grzesznikiem? To znaczy, że musisz być Jezusem Chrystusem, bo inaczej 'Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej' Poza tym jeśli nie masz grzechów to znaczy, że nie jeteś stworzeniem, ale Stwórcą. Wystarczyłoby, nagrać Twoje zachowanie choć przez tydzień, Twoje słowa, Twoje myśli, pragnnienia i itp. a później zaprośić Twoich bliskich na seans gdzie zostało by im to wszystko pokazane na ekranie. Uciekł byś ze wstydu z tego miejsca szybciej niż Struś Pędziwiatr, bo Twoje grzechy świadczyłyby przeciwko Tobie. Zbawienie jest łaską, a bez wiary nie możesz podobać się Bogu. To przykro, że nie lubisz Boga, który w swej miłości do Ciebie umarł, a później zmartwychwstał, aby dać Ci szansę na zbawienie i przebaczenie grzechów. Nie proponuję Ci takiego świata o jakim napisałeś, ale większość ludzi taka jest, bo żyją bez Boga. Nie ma ani jednego sprawiedliwego i tylko w Chrystusie tacy się stajemy, nie przez nasze uczynki, ale przez Jego sparwiedliwość. Mam nadzieję, że kiedyś poznasz Boga Biblii i zrozumiesz jak wielki dar jest do wzięcia, nie strać tej szansy póki żyjesz, bo po śmierci nikt Ci już nie pomoże.
0
@Mario96w Obudziłem się 20 lat temu, kiedy Pan przemówił do mnie przez swe Słowo: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego. Rzekł mu Nikodem: Jakże się może człowiek narodzić, gdy jest stary? Czyż może powtórnie wejść do łona matki swojej i urodzić się? Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego." Ew. Jan 3:3-5 Widzisz religia to trochę złe słowo, bo kojarzy się z martwym obrzędem, jak choćby katolicyzm, a biblijne chrześcjijaństwo to żywa wiara w Żywego Boga. Ojciec zadbał żebyśmy doszli do prawdy dlatego posał na świat Ducha Prawdy i On dziś jest tu i porusza się między nami, przekonują o grzechu, sprawiedliwości i sądzie każdego człowieka, również Ciebie, ale my zazwyczaj Mu nie wierzymy, bo mamy swoje wymówkim jak Ty dziś mówiąc, że ludzie rodzą się w różnych miejscach, w różnych kulturach i każdy powinien mieć przekonanie, że przykazanie właśnie Boga Biblii są prawdziwe. Widzisz Bóg i oto zadbał: "Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę, dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności." Rzym 1:19-21 Jesteśmy stworzeni na obraz Boga, więc mamy Jego tchnienie w nas, co zawsze powinno nasze oczy kierować na Niego, poza tym Jego stowrzenie i istota, mogą być oglądane i poznane czy to w Korei Północnej, czy to w Iranie czy nawet gdzieś głęboko w Amazonii. Może to wyglądać inaczej niż na zachodzie, jeśli jednak ktoś szuka Boga z całego serca to Go znajdzie. Poza tym, różnica między biblijną wiarą, a każdą inną jest taka, że prznosi dobre owoce, stary grzeszny człowiek zmienia się pod wpwem mocy Ducha Świętego w nowe stworzenie, które ma pewność zbawienia i przebaczenia grzechów oraz bezpośrednią i osobistą relację z Bogiem. Żadna inna religia czy wierzenie tego nie daje. Jezus żyje i to każdy Ci powie, kto tego doświadczył, składając świadectwo Jego działania w swym życiu, czego i ja jestem dowodem. Oczywiście powiesz, że dla Ciebie to żaden dowód, no tak, ale wiara na tym się opiera. Byłem grzesznikiem, bałwochwalcą, kłamcą itp. a Bóg w swej łasce z wszystkiego tego mnie uwolnił. Mam żywe świadectwo Jego działania w swym życiu. Zapytam jednak, ile razy w swym życiu szukałeś Boga ze wszystkich sił i z całej swej duszy, wołając do Niego o łaskę? Ile razy wziąłeś Biblię i zacząłeś ją czytać z pragnieniem poznania Prawdy? Jeśli nigdy tego nie uczyniłeś, to nie możesz mówić, że Boga nie ma albo, że chrześcijaństwo nie jest prawdziwe. Bóg nie jest kłamcą, jeśli powiedział, że każdy kto Go szuka znajdzie, to tak jest. Jeśli Go nigdy nie szukałeś, to zachęcam Cię do tego, bo dziś jeszcze jest na to szansa, będzie czas kiedy już Go nie bedzie można znaleźć. Nie spóźnij się...
0
@JacekM To jest zakon Mojżeszowy, a Jezus wypełnił go w całości, także będąc w Chrystusie jestem nie z przestrzegania zakonu zbawiony, ale z łaski. Poza tym : "Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej. To jest największe i pierwsze przykazanie. A drugie podobne temu: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się cały zakon i prorocy." Ewangelia Mateusza 22:37-40 Przestrzegając tych dwóch przykazań przestrzegam cały zakon :)
0
@Ziomix Fajny przykład. Ale jaki dowód wymagałbyś od każdego z tych wierzących, aby Cię przekonał, że jego właśnie religia jest prawdziwa? Wydaje mi się, że zrobiłbyś test. Każdy znich powiedziałby ci co zrobić i jak postępować, aby wedle jego wiary poznać Boga i być zbawionym. Dałbyś sobie na każdą osobę wyznaczony czas i później wydałbyś werdykt, prawda? Jestem przekonany, że gdyby był między nimi ewangeliczny wierzący chrześcijanin, a Ty szczerze szukałbyś Boga i chciał Go poznać i oddać Mu swoje życie, to wskazałbyś na wiarę biblijną, bo zostałbyś przemieniony przez Bożego Ducha i poznałbyś prawdę, która pzryniosłaby Ci wolność. Widzisz, jeśli doprawdy szukasz Boga, to Go znajdziesz, bo On to zapowiedział, mówiąć: "A gdy mnie będziecie szukać, znajdziecie mnie. Gdy mnie będziecie szukać całym swoim sercem, objawię się wam" Jer. 29:13 Zrób test, zacznij czytać Biblię z modlitwą proszą Ducha Bożego o mądrość w zrozumieniu Słowa, a przekonasz się, że Bóg zacznie owić do Ciebie i otwierać Ci oczy na parwdę. Tylko ostrzegam, to może zmienić Twoje życie, tak jak zmieniło moje ;)
2
@Pilka_jest_okragla Nie jestem grzesznikiem i nie potrzebuję być do trgo Jezusem. Jeśli chcesz się bawić w logikę, to twoje uznanie Mnie za grzesznika na podstawie domniemanych słów Chrystusa jest tak samo wiarygodne jak uznanie Mnie za bezgrzesznego przez Latającego Potwora Spaghetti.
Owszem jestem stwórcą, ba potrafię zrobić coś, czego nie potrafi żaden Bóg - stworzyć coś lepszego od siebie. Jestem też i stworzeniem i tworzywem. Całą tą trójką jednocześnie, w wiecznym tworzeniu i zużywaniu.
Mam dość wysoki próg wstydu. Prędzej rodzina by uciekła niż Ja. Pozostali bliscy byliby częścią tych historii, więc w najgorszym razie zbliżyliby się do siebie.
Nie za bardzo wiem, co by miało świadczyć przeciw Mnie. Sugerujesz jakąś dwulicowość? Że przed bliskimi jestem na pokaz, a tak naprawdę zupełnie inny? Nie, nie mam takiego rozdwojenia.
Piszesz, że zbawienie jest łaską, ale bez wiary nie można podobać się Bogu. Nie zależy Mi na tym, by mu się podobać, ale wiara też jest łaską. Jak więc może on mieć pretensje o brak czegoś, co tylko on może ofiarować?
Czemu przykre, że nie lubię Boga? Już nie mówię o tym, że dla niektórych to morderczy, narcystyczny psychopata, ale nie miałeś nigdy natrętnej psycho-fanki? Takiej, co ciągle się narzuca, osacza, która robi bardzo dziwaczne i creepy rzeczy, bo ponoć Cię kocha. I opowiada, jak to będzie cudownie wiecznie razem, ale jak odrzucisz jej miłość, czekają Cię cierpienia jakich nie jesteś w stanie sobie wyobrazić. Nie pakujesz się w takiej sytuacji w związek, tylko kupujesz gaz pieprzowy i dzwonisz po bagiety.
Większość ludzi wiedzie nikczemne życie? Odmawiam takiej wizji świata.
Większość ludzi jest nikczemna, bo żyje bez Boga? No ale przecież wedle Waszych statystyk ateiści w Polsce to jakieś 2-5%.
Jeśli przez żadne swoje uczynki nie możemy stać się sprawiedliwi, to jaki jest sens oceniania? Po co komu taka sprawiedliwość, która już sama w sobie jest przereklamowana.
Poznałem Boga biblijnego, dlatego go nie lubię. Jak najbardziej też zakładam, że po śmierci nikt nikomu nie pomoże. Dlatego tak ważne jest tu i teraz.
0
@Pilka_jest_okragla Nie mówię że Boga nie ma lub że chrześcijaństwo nie jest prawdziwe, mówię że jest to tak samo możliwe w moim odczuciu jak to że jednak istnieje.. Jestem antyteistą, nie ateistą, nie ufam po prostu religią które według mnie zostały wymyślone przez ludzi, nie przez najwyższego. Tak samo jest z biblią, a skąd wiesz że ten Bóg którego znalazłeś w sobie to właśnie Jezus, skąd wiesz że to nie jest wcale twoje podświadome przekonanie o swojej własnej potędze, która daje Ci siłę w życiu. Może to nie Jezus do Ciebie przemówił, lecz z takim uporem go szukałeś że w końcu znalazłeś, jako osoba która mówi do Ciebie we śnie. Naprawdę z całego serca Ci zazdroszczę że potrafisz tak silne wierzyć w Jezusa, zazdroszczę Ci że jesteś przekonany że istnieje coś takiego jak raj po śmierci, zazdroszczę Ci bo ja mimo że wierzę że nad nami stoją nadprzyrodzone byty, to domyślam się że po śmierci nasze silnie związane fale mózgówe ( Ty nazwiesz je duszą) zostaną wysłane w przestrzeń czekając aż ktoś je odbierze ( reinkarnacja). A może jest inny scenariusz, kto wie? Może te fale trafia do innego wymiaru..? Pamiętaj że dopóki w coś mocno wierzysz, to to coś będzie w twojej głowie istniało choćbym nie wiem co, dlatego nie jestem w stanie zmienić Twojego poglądu, tak jak i Ty mojego ;) Szanujmy się i swoje poglądy, nie musimy mieć Jezusa koło siebie żeby żyć szczęśliwie, żeby czynić dobro, dostaliśmy wolność nie po to żeby się ograniczać do wiary i postępowania według ich zasad, dostaliśmy wolność żeby móc w pełni korzystać z dóbr tego świata. I jeśli Ty czujesz że Jezus daje Ci wolność, świetnie, ale nie przekonuj na siłę nikogo, możesz zachęcać, ale nie wmawiać. Jeśli ktoś będzie szukał wiary, to tak jak mówiłeś prędzej czy później ją znajdzie ;)
0
@Persyfl Ja rozumię, że jesteś bogiem dla siebie, ale jakimż to stwórcą jesteś kiedy nawet 'nie możesz uczynić nawet jednego włosa białym lub czarnym'? Napisałeś, że poznałeś Boga Biblii. Gdyby tak było, to dziś opowiadałbyś całej swej rodzinie i bliskim o Jego dobroci, miłości i cudowności. Nie można poznać osobiście Boga i go nie lubić, bo nikt kto Go faktycznie poznał, nie jest już nigdy taki sam, ale staje się dzieckiem Boży i głosi o dobroci Ojca. Żaden ateizm, ani żadna inna religia nie ma społeczności z Bogiem jako Ojcem, a chrześcjiaństwo to daje. Kiedy rodzisz się na nowo w Duchu, Bóg staje się naszym Ojcem, to jest wspaniałe. Czy to nie wspaniałe, że Bóg dał nam pojednanie w swoim Synu Jezusie za darmo, tylko przez wiarę? Zbawienie jest darem, nie łaska, które otrzymujesz właśnie przez wiarę z łaski, nie z uczynków, aby się kto nie chlubił. Bóg absolutnie się nie narzuca, ale dał nam wolność decyzji, i Ty dziś wybrałeś życie bez Boga, a ja np. uwierzyłem Panu co właśnie to potwierdza. To my potrzebujemy Boga, nie On nas. Bóg każdemu da to na co zasłużył. Wybierasz życie bez Niego, Bóg to szanuje, bo nie przyszedł i nie spalił Cię ogniem za to, ale pozwala Ci każdego dnia żyć tutaj, daje Ci czas, abyś doszedł do poznania Prawdy i oddał Mu należną chwałę. Co do procentu wierzących, to dobrze wiesz, że nie chodzenie do kościoła czyni cię wierzącym w Boga, ale czynna wiara. Inaczej Jezus nie powiedziałby, że niewielu będzie zbawionych i tylko nieliczni wchodzą przez ciasną bramę do nieba. W Polsce jest ponad 90% ludzi, ale tak naprawdę może tylko 10% lub mniej zostałoby zabranych do nieba, kiedy Jezus przyszedłby po swoich. Jeśli przez nasze uczynki można być zbawionym, to Jezus na darmo umarł na krzyżu, a Kościół katolicki wtedy jest prawdziwym biblijnym kościołem. Nie ważne jak bardzo starsz się zapracować na zbawienie to wciąż jesteś tylko upadłym grzesznikiem, i nigdy w pełni nie zasłużymy na niebo, gdyż nasze ciało postępuje przeciw duchowi, i tylko w Jezusie jesteśmy doskonali i sprawiedliwi, gdyż w Nim nie ma grzechu. Zgadzam się z Tobą, że tak ważne jest tu i teraz, bo tylko dopóki oddychamy może uwierzyć w Boga, pokutować ze swoich grzechów i stać się dziećmi Bożymi, po śmierci już nikt nie zmieni naszego położenia, ale sprawiedliwość zostanie każdedmu oddana mi, Tobie, Stalinowi, Hitlerowi, Dawkinsowi, papieżowi Franciszkowi i każdemu innemu człowiekowi. Tam wszystko jest zapisane, i nikt zamiast nas przed Bogiem nie stanie, ani prawnik, ani mama czy tato, ale każdy z nas sam zda sprawę Panu ze swego życia, ten list oskrarżający nas i nasze złe czyny zostanie rozwinięty, i jeśli jesteśmy w Chrystusie to będzie czysty i pusty, bo zmyty Jezusa krwią, bez winy zostaniemy przyjęci na ucztę Baranka gdzie nie bedzie bólu ani łez, ale bez Chrystusa ten list zostanie odczytany przeciwko każdemu, kto Go odrzucił jako wyrok skazujący, bo podeptał łaskę Syna Bożego, i cały zapalczywy gniew Boga spadnia takich ludzi i tak zwycięży. Bóg ofiaruje Ci dziś miłość, ale nie taką jak daje świat, ale kompletną, uwlaniającą i zbawiającą, miłośc Ojca. Skorzystaj z niej dziś.
"I was, którzy umarliście w grzechach i w nieobrzezanym ciele waszym, wespół z nim ożywił, odpuściwszy nam wszystkie grzechy; wymazał obciążający nas list dłużny, który się zwracał przeciwko nam ze swoimi wymaganiami, i usunął go, przybiwszy go do krzyża; rozbroił nadziemskie władze i zwierzchności, i wystawił je na pokaz, odniósłszy w nim triumf nad nimi." List do Kolosan 2:13-16
0
@Mario96w Bardzo szanuję to co napisałeś, dzięki za szczerość. Ja nikogo na siłę nie zmuszam, ale głoszę świadectwo, które jest żywe w moim życiu i mojej rodziny. Gdyby ktoś stał na torach i nie słyszał i widział, że nadjeżdża pociąg, czy stałbyś spokojnie patrząc jak biedak traci życie, czy raczej krzyczałbyś i wołał 'Uciekaj, ratuj swoje życie!'? Tak samo ja teraz, kiedy widzę, że ludzi żyją w śmiertelnym zgrożeniu bycia potępionym przez odrzucenie łaski Bożej, krzyczę 'Ratujcie swoje życie w ramionach Chrystusa!'. Nie masz czego zazdrościć, gdyż możesz tego samego doświadczyć zbiliżając się do Chrystusa. Weź Słowo Boże i czytaj, a Bóg sam przez swego Ducha otworzy Ci oczy i będziesz wiedział, że to nie sen, nie świadomość, nie fale mózgowe, ale sam Bóg przemawia, bo to zmieni Twoje życie, jak zmieniło moje. Ta religia, a raczej wiara, nie została wymyślona, bo Jezus żył, tak samo jak apostołowie, i nie ma innego tak dobrze udokumentowanego i bliskiego opisanym wydarzeniom źródła jak Biblia. Żadna inna księgą nie zawiera proroctw, które się sprawdzają jedno po drugim, a ich przypdakowość jest obliczana na wiele zer po przecinku, czyli właściwie nie możliwe aby to był fake news. Poza tym to Słowo jest żywe, ona działa w życiu tych, którzy nim się karmią. Popatrz na świadectwa ludzi nawróconych, którzy starali się znaleźć odpowiedź w alkoholu, narkotykach, sexie, medytacji, jodze itp. i nigdy nie zasypali pustki w sobie oraz pewności, ani nie byli w stanie znaleźć pokoju ani wolności, czy uleczenia ran, dopiero kiedy spotkali żywego Boga, Jezusa Chrystusa, ich życie uległo zmianie. Zostali znalezieni przez Boga i uleczeni, zostało im przebaczone, bo stali się przyjaciółmi Pana przez wiarę. Reinkarnacja? 'Postanowione ludziom raz umrzeć, a później sąd' - ile razy trzeba się odradzać, aby znaleźć coś na wzór zbawienia, spełnienia? A Bóg daje pewność, 100% pewność zbawienia już w tym życiu i tylko w tym życiu, bo po śmierci już jest zbyt późno i każdy otrzymała to na co zasłużył. "Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz." Uczyniłem to i jestem zbawiony i nie muszę bać się, że jak nie bedę wystarczająco dobry, to bedę musiał się odradzać jeszcze 10, a może 100 razy, bo moja sparwiedliwość nie jest moją, ale Chrystusa i w Nim jestem pojednany z Bogiem i mam pokój, którego w świecie nie ma. Bóg dał nam łaskę zbawienia, to zależy do Ciebie co z nią zrobisz. Widać, że chciałbyś znaleźć pokój w sobie, ale nigdy go nie znjadziesz szukając tam gdzie go nie ma. Tylko Chrystus, przjdź do Niego, a zrozumiesz, że to fale, nie wizja, nie sen, ale Żywy Bóg działa i zmienia życie tych, którzy Go szukają i pragną w pokorze. 'Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie.' Posłuchaj Jezusa i przjdź do Niego, a zbawi Cię i uwolni z obaw, które masz w sobie, a o których nikomu nie mówisz. :) Masz więcej pytań, to napisz do mnie: unizonysluga@wp.pl
3
@Persyfl Zlej gościa przeciez widać ,że to trol .Nikt nie jest tak nawiedzony.
Edit:
lol to ten typ :D stąd bierze gotowce
https://www.facebook.com/Uni%C5%BCony-S%C5%82uga-1775549896012135/
1
@Pilka_jest_okragla Nie widzę boga w sobie. To by było niepotrzebne, wtórne uprzwdmiotowienie.
Nie mam najmniejszego problemu z tym, żeby uczynić włosy czarnymi, a nawet rudymi.
Opowiadałbym o miłości Boga objawiającej się ludobójstwem? Powołujesz się na religię, której bóstwo, gdy wyznawcy narzekali, że za bardzo ich morduje, zamordował ich więcej, za karę? Na religię, w której bóg zsyła na małe dzieci niedźwiedzie by je zmasakrowały, bo żartowały z łysiny starca? Na religię która pochwala oddanie dzieci na gwałt, masowe mordy innych narodowości oraz gwałty i niewolę ich dzieci? .
" Nie można poznać osobiście Boga i go nie lubić,"
Nie można poznać osobiście boga. Tyle. Pewnie dlatego, że nie istnieje. No jak nie można go nie lubić? A gdzie wopna wola?
Z samej definicji ateizm nie może dawać społeczeństwa z bogiem jako ojcem. Dają to za to na przykład sekty.
" Kiedy rodzisz się na nowo w Duchu, Bóg staje się naszym Ojcem, to jest wspaniałe."
Taa, opium też to daje.
"Zbawienie jest darem, nie łaska"
Ale wiesz, że się kłócisz sam ze sobą? Ja mówiłem, że wiara według was jest łaską.
Wasza sprawa jeśli potrzebujecie Boga. Ja nie potrzebuję i nie jestem jedyny.
Bóg daje Mi czas abym oddał mu należną chwałę? Należną za co? Rzekomo stworzył sobie ludzi, tylko po to, by bili mu pokłony. Szacun.
Jeśli Jezus ma przyjść i zabrać 10% ludzi, to nie mam nic przeciwko. Choćby jutro. Szczególnie jeśli według nich uczynki nie mają znaczenia. Z Mojej perspektywy Jezus na darmo zginął na krzyżu, podobnie jak wielu innych. Rzadko kiedy ginie się za karę czy w nagrodę.
"Nie ważne jak bardzo starsz się zapracować na zbawienie..."
Absolutnie Mi na tym nie zależy.
W Jezusie rzekomo nie ma grzechu. No we Mnie też, więc mogę dać Wam sprawiedliwość.
"bo tylko dopóki oddychamy może uwierzyć w Boga,"
Możemy też wykorzystać ten czas na coś pożytecznego.
0
@MarioVeB! Ej, to Ja tu jestem naczelnym trolem :)
0
@Pilka_jest_okragla Uwierz mi że spokój i szczęście odnaleźć można przede wszystkim sięgając w głąb siebie, wyzbywając się wszelkich negatywnych bodźców które nami kierują. Buddyjscy mnisi opanowali te sztukę do perfekcji, niepotrzebny im Jezus, żeby nie czuć potrzeby zaspokajania się tak prostymi rzeczami jak sex, alkohol czy narkotyki. Wielokrotnie potrafiłem odnaleźć w sobie taki spokój, ale jeszcze daleko mi do pełni szczęścia. Ty odnalazłeś je poprzez silną wiarę w Jezusa, ja zrobię to w inny sposób i z taką sama siłą jak Ty w to wierzę :) Według mnie Bóg o ile istnieje jest zupełnie kimś innym niż wszystkim się wydaje, a Jezus był tylko bardzo oświeconym człowiekiem, który oddał się głoszeniu wartości biblijnych. Z pewnością tak samo mocno wierzył w Boga jak Ty teraz w Niego i stąd brała się jego energia życiowa. Nie mniej jednak było to bardzo bardzo dawno temu i wiele dotychczasowych dokumentacji z pewnością zostało przekłamanych. Zachęcam do przeczytania kilku książek na temat działania ludzkiej podświadomości i siły wiary, być może spojrzysz na swoją wiarę nieco bardziej obiektywnie. No, mimo różnicy postrzegania świata przyjemnie się rozmawiało, dzięki za przedstawienie swoich poglądów, mam nadzieję że oboje wyciągniemy wnioski z tej konwersacji :)
0
@Persyfl Jansne, że możesz swe włosy uczynić rudymi czy czarnymi przez zafarbowanie, ale bez użycia środków zewnętrznych, ze swojej własnej siły czy mocy nie jesteś w stanie tego zrobić, nie jesteś w stanie stworzyć czarnego czy rudego włosa na swej głowie, którego budowa jest skomplikowana i wieloaspektowa, a Bóg już tak. To wszystko co napisałeś odnośnie Pana Boga, jest najczęstrzym zarzutem w stronę Boga Biblii i było nie raz podnoszone przez takich znanych ateistów jak
Hitchens, Dawkins czy Harris. Jednak wynikają one z wyrywkowego traktowania Pisma i wybiórczego pokazywanie pewnych jego fragmentów. Bóg Biblii jest Bogiem miłości, gdyż On jest miłością. To, że dziś możesz takie ostre rzeczy o Nim pisać, tylko to potwierdza. Widzisz, gdybyś uważnie studiował Boże Słowo wiedziałbyś, że rzczey które podałeś nie wyglądają dokładnie jak je przedstawiłeś. Ta kwestia dotyczy głównie Starego Testamentu, a w Nowym mamy tego samego Boga, Jezusa Chrystusa, i nie ma żadnej takiej sytuacji jak ze Starego przytoczyłeś. Ten sam Bóg przyszedł na ziemię, aby zbawić grzeszników i oddać za nich swoje życie, więc czy On się zmienił? Nie, tak samo jak był miłosierny wtedy, tak jest i teraz. Jednak za czasów Mojżesz i proroków, była inna sytuacja. Bóg wykonywał sprawiedliwość na narodach, które Go odrzuciły, które swymi niegodziwymi czynami, absolutnie zbeszcześciły ziemię. Popatrz na Amolekitów, którzy nie mieli listości dla dzieci, kobiet czy starców, wielbili demony i bożki, a swym niegodziwym życiem zatruwały inne narody. Bóg dał im szansę nawrócenia, ale one nie chciały, ale ich własna droga ich interesowała, dlatego spotkała ich zagłada. Popatrz na Sodomoę i Gomorę. Grzech ich bardzo cieżki, tak źli byli to ludzie, że kiedy Bóg wysłał tam aniołów, a ci weszli do domu Lota, to oni chcieli uprawiać z nimi seks: 'Zanim się położyli, mieszkańcy miasta, mężowie Sodomy, od najmłodszego do najstarszego, otoczyli dom, cała ludność z najdalszych stron, wywołali Lota i rzekli do niego: Gdzie są ci mężowie, którzy przyszli do ciebie tej nocy? Wyprowadź ich do nas, abyśmy z nimi poigrali.' Nie tylko starzy, ale i młodzi byli już przesiąknięci grzechem, czy było to tylko parę osób? Nie, bo gdy Abraham wstawiał się u Boga za tymi miastami, aby ich Pan nie zniszczył jeśli znajdzie tam sprawiedliwych, to nawet 10! się takich tam nie znalazło, dlatego za ten ciężki grzech Bóg zesłał na nich karę. Bóg dawał tym pogańskim czasami pokolenia, czas na pokutę, ale nie chcieli tego robić i tak samo jak ci grzesznicy z Sodomy, swym grzechem napełniali świat, dlatego też Stwórca zesał np. potop, bo 'Pan widział, że wielka jest złość człowieka na ziemi i że wszelkie jego myśli oraz dążenia jego serca są ustawicznie złe', i tylko 'Noe był mężem sprawiedliwym, nieskazitelnym wśród swojego pokolenia. Noe chodził z Bogiem.' reszta miała gdzieś Boga, jak Ty dziś i uważali się za dobrych i bezgrzsznych, kiedy w tym samym czasie czynili zło. To temat bardzo obszerny i wymaga znacznie dłuższej rozmowy, ale nie jest tak jak piszesz, że Bóg to krwawy dyktator, ludobójca, Nie! Popatrz na cały kontekst, na Jego cierpliwość, wołanie o pokutę, nawrócenie, ofiarowaną łaskę, ostrzeżenie jakie wysyłał, które móiwło, że odrzucanie Go i życie w grzechu doprowadzi do ich upadku. Co do historii Elizeusz,a niedziwdzi oraz dzieci. Ponownie, przedstawienie przez Ciebie tego wydarzenia jest płykie, pozbawione kontekstu i pokazuje w ogóle tego co się tam stało i dlaczego. Po pierwsze to nie były malutkie dzieci, ale młodzież w wieku od 12 do 30 lat, i ich zachowanie przpominało zachownie dzisiejszych gangów młodzieżowych. Oni tak samo jak dorośli w tamtym czasie, odeszli od Boga, nie słuchali Jego napomnień, ale chodzili drogą nieprawość i mimo, że Bóg przez swoich ludzi ich napominał i ostrzegał, że ich zachowanie sprowadzi na nich klęskę, nie słuchali. Samo ich zachowanie do Bożego proroka nie było najgorsze, ale odzwierciedlało ich stosunek do Boga, którym pogardzali. Bóg zeslał więc niedziwdzie, które były poprzedzały większy sąd jeśli Izreal się nie opamięta. Nie jest powiedziane, że zwierzęta ich zabiły, mogły ich okaleczyć, a to miało przynieść społeczność Izraela do nawrócenia i powrotu do Boga, bo ich postawa była taka: 'Lecz oni drwili z posłańców Bożych, pogardzali jego słowami i wyszydzali jego proroków, aż gniew Pana na jego własny lud wzmógł się tak, iż nie było już ratunku.' Ta historia była dla nich ostrzeżeniem, jednak nie słuchali Bożego napomnienia i spadła na nich sąd Boży, a ich niesprawiedliwość. I tak jest w większości przypadków w Biblii, które są pokazywane przez ateistów jako dowody na okrutność Boga, kiedy tak naprawdę są tylko ich brakiem zrozumienia czy niechęcią do poznania prawdy i całego kontekstu Słowa. Skąd wiesz, że Boga nie można poznać osobiście? Starałeś się to uczynić wedle Biblii? Jeśli nie, to nie możesz mówić, że nie można. Jezus nie na darmo umarł na krzyżu, bo są ludzie choćby ja, którzy doświadczyli mocy krzyża w swoim życiu i dziś naśladują Chrystusa i głoszą innym Jego dobroć i łaskę. Mam nadzieję, że i taki dzień nadejdzie w Twoim życiu, kiedy tego doświadczysz. Npisałem sporo, w kilku komentarzach do Ciebie i myślę, że to wystarczy. Ja wiem, że dziś dla Ciebie Boga nie ma i On nie istnieje, jednak proszę zapamiętaj poniższe słowa z Biblii, być może nadejdzie dzień kiedy Ci się one przypomną i przydadzą:
"Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz" Rzym 10:9
Jezus Chrystus ma wciąż wyciągniętą rękę do Ciebie, On Cię kocha, ale nienawidzi grzechu, dlatego umarł na krzyżu za Ciebie, aby pojednać Cię z Ojcem w niebie, jeśli tylko przyjmiesz Jego łaskę, pokutując ze swoich grzechów i zwracając się w pokorze do Niego uznając Go Panem i Bogiem. Niech Duch Święty otworzy Ci oczy na parwdę, którą miałem przywilej Ci głośić. Niech imię Pańskie będzie uwielbione. Amen.
'Jeśli wierzę w Boga i życie po śmierci, a Ty nie, i jeśli nie ma Boga, oboje przegrywamy.
Jeśli jednak istnieje Bóg, Ty nadal przegrywasz, a ja zyskuję wszystko'
Blaise Pacal
0
@Mario96w Ja zdaję sobie sprawę z tego faktu, bo ja sam czy moja żona przed nawróceniem różnych rzeczy próbowaliśmy, ale tylko Bóg Biblii jest osobowy i tylko w Nim mamy zbawienie i przebaczenie. Siła, energia to tylko bezosobowa funkcja, która może nas uspokoić na chwilę, kiedy zajmujesz się jogą czy medytacją (pamiętaj, że w nich każda pozycja jest na cześć hinduskiego boga i tak im właśnie oddajesz cześć). Poza tym wszystko opiera się na naszym 'ja', które staje się bogiem, centrum, a czy diabeł właśnie nie powiedział 'ja wtąpię na tron i zrównam się z Najwyższym'? Tu nie chodzi o negatywne bodźce, o szczęście czy nawet pełnię zdrowa, ale o zbawienie i przebaczenie grzechów, bo co Ci po tym, że cały świat pozyskasz jak na swej duszy stracisz? Nie możesz być przyjacielem z energią czy świadomością, a z Jezusem już tak. Nie dał byś sobie odebrać życia z energię, za świadomość czy jakąś moc, a ludzie, którzy prawdziwie poznali Chrystusa, tracą życie dla Niego w prześladowaniach (podobno co 5 min. ginie chrześcijanin za wiarę). Czy myślisz, że to jacyś nawiedzeni ludzie, czy raczej dzieci Boże, które poznawsze realnie Pana 'nie umiłowali życia swojego tak, by raczej je obrać niż śmierć'. Oni wiedzą, że nasze życie tu nie kończy się, ale po śmierci idą na spotkanie z Bogiem, dlatego tak trzymają się tej nadzei. Nikt i nic tego nie daje oprócz wiary w Żywego Boga Jezusa Chrystusa. Zagłębiając się w świadomość, medytację czy jogę nigdy nie dojdziesz do pełni, będziesz potrzebował kolejnego życia, kolejnego wtajemniczenia, kolejnego poziomu wiedzy, a w Chrystusie mamy pełnię tu i teraz.
"Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie; gdyż w nim mieszka cieleśnie cała pełnia boskości i macie pełnię w nim" List do Kolosan 2:810
Szukasz prawdy wiem to, dlatego zachęcam Cię do sięgnięcia do Pisma Świętego. Prezczytałeś wiele rzeczy, zbadaj tym razem Słowo Boże i przekonaj się, że tam znajdziesz to, czego całe życie szukałeś :)
"Rzekł do niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz, jakże możemy znać drogę? Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie." Ew. Jana 14:6
1
@Pilka_jest_okragla Szanuję twoją wiarę, ale trochę źle rozumiesz medytację i szukanie własnego "ja". Nie chodzi w tym o szukanie żadnego hinduskiego Boga czy oddawanie mu cześć, właśnie chodzi o to żeby stać się przyjacielem samego siebie, tylko z samym sobą człowiek jest nierozłączny od poczęcia aż do śmierci, zrozumienie własnej świadomości i nauczenie sie korzystania z niej w pełni daje nam prawdziwe szczęście i spokój. Musisz zrozumieć, że Bóg biblijny to nie jedyne wyjście do bycia w pełni szczęśliwym. Powiedziałeś że medytacja czy Joga może dać nam spokój tylko na chwilę, owszem, jeśli nie odnajdzie się prawdziwego szczęścia, wolności, dopóty medytacja będzie tylko czynnością dającą nam chwilowy spokój :)
0
@Pilka_jest_okragla Siła i moc istnieją tylko w relacji do czegoś zewnętrznego. Chodzi o brak elementów pośredniczących? To dyskusyjne. W każdym razie, nie ma żadnych dowodów by jakikolwiek bóg coś stworzył, czy coś uczynił, a gdy weźmie się pod uwagę jeszcze wątpliwe istnienie takich bytów, większe jest prawdopodobieństwo, że Mi się uda.
W jakimkolwiek kontekście byś ludobójstwa nie umieścił, to nadal jest ludobójstwo i jakby tego jego sprawca nie racjonalizował, nie przystoi mu nauczać miłości i sprawiedliwości.
To że mogę pisać, co piszę jest zasługą wielu rzeczy, ale na pewno nie jego miłości. W najgorszym razie jego słabości, a w najlepszym - nieistnieniem.
Śmieszny jest argument z tym, że niby nie studiowałem uważnie Biblii. To tylko chwyt erystyczny niskich lotów, podczas gdy w tej Biblii zbrodnie i okrucieństwo, którego dopuścił się rzekomy Bóg są wyraźnie opisane.
Zabawne, że powołujesz się na Biblię ignorując fakt, że jej zgodność z faktami jest co najmniej wątpliwa. Co gorsza, powołujesz się wybiórczo, bo w Nowym Testamencie Bozia nie był już takim psychopatą. Stary Testament nie został jednak nigdy odwołany.
Piszesz, że ten sam Bóg przyszedł na Ziemię by oddać życie za ludzi. Nawet jeśli to prawda, to oddał życie, zeby uratować ludzi przed swoim gniewem, przed samym sobą, więc to on od początku był problemem, a nie rozwiązaniem. Gdyby nie on, nikogo nie trzeba by ratować i nikt by nie musiał umierać. To jego ego ma krew na rękach.
Zabawne również, że twojemu bogu bardziej przeszkadzał seks niż komory gazowe.
I dalej, racjonalizując mord w Sodomie powołujesz się tylko na słowa popleczników mordercy. No ale przecież nie czyny, a wiara mają znaczenie, wiara która jest łaską, którą dostajesz albo nie. Jak jej nie dostaniesz, to bozia w ramach afirmacji wolnej woli zabije Ciebie i Twoich bliskich.
Źle formułujesz zdanie gdy piszesz, że uważam się za dobrego i bezgrzesznego. Ja nie używam takich pojęć w kategoriach metafizycznych, a dyskurs grzechu w ogóle się do Mnie nie odnosi. Nie jestem jakiś w jego ramach, tylko jestem poza nim. Dlatego mogę mówić, że niezależnie od swoich czynów, żadnego grzechu nie popełniłem. Tak jak człowiek, który nie bierze udziału w grze może mówić, że nie przegrał żadnej partii.
Uroczy jest argument z tym, że twój bóg nie jest ludobójca, bo taki był cierpliwy. Taki dowcip był kiedyś jak podczas pochodu pierwszomajowego do Stalina podbiegła mała dziewczynka.
- Wujku, wujku, daj cukierka.
- Spierdalaj!
A mógł zabić.
Mówienie, że odrzucenie twojego boga i życie w grzechu, doprowadzi do upadku, to tylko ucieczka od odpowiedzialności. Jakbym napadł Cię w ciemnej bramie i powiedział, że nieoddanie Mi wszystkich kosztowności doprowadzi Cię do znacznego pogorszenia stanu zdrowia.
Moje przestawienie sytuacji jest płytkie, za to nasyłanie niedźwiedzi na dzieci za nabijanie się z łysiny, jest sprawiedliwe i głębokie. Czy w taki sposób twój bóg okazywał im, że jest miłością?
Twierdzisz, że sprawiedliwą karą za drwiny jest śmierć lub okaleczenie? Czyż człowiek nie powinien żyć boskim prawem? Czy ludzi, którzy próbują wprowadzić takie prawo nie wsadzamy w najlepszym wypadku do więzień, a w gorszych nie tworzą sobie takiego ISIS?
"I tak jest w większości przypadków w Biblii... "
Że w większości przypadków twojemu bogu zależy przede wszystkim na czołobitnym głaskaniu jego ego?
"Skąd wiesz, że Boga nie można poznać osobiście?"
A masz jakieś dowody, że można?
To na stawiającym tezę pozytywną stoi obowiązek jej udowodnienia.
"Mam nadzieję, że i taki dzień nadejdzie w Twoim życiu, kiedy tego doświadczysz."
To się nazywa demencja. Obawiam się nieco.
Skąd w ogóle pomysł, że Ja chcę być zbawiony? Jeśli twoja religia ma racje, to większość wartościowych ludzi będzie w piekle. Nie specjalnie chce Mi się uczyć nowych cytatów z Biblii. To nie jest przesadnie dobra książka, ani pod względem literackim, ani treści. Tyle jest lepszych, a życie takie krótkie.
Twój opis Jezusa z wyciągniętą ręką, który wciąż Mnie kocha, jest bliźniaczo podobny to wielu sprawców przemocy domowej.
Jak już mówiłem, życie jest krótkie. Nie potrzebuję w nim więcej panów i bogów.
0
@Pilka_jest_okragla Pascal popełnił błąd formalny.
Jeśli twój bóg istnieje, Ty wygrywasz, Ja nie miałem racji, ale przynajmniej życie przeżyłem po swojemu. Trochę więc jednak zyskałem.
Jeśli twój bóg nie istnieje, Ja przeżyłem życie po swojemu, wygrałem wszystko, a ty straciłeś wszystko bo nawet życie oddałeś w służbę na darmo. Ja w obu przypadkach coś zyskuję i nigdy wszystkiego nie tracę.