- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 991 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
99 odpowiedzi
MirusAmisz
23
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
LAMC_10
4
Było pite.https://twitter.com/i/status/2063283454930825729
11 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 991 Culés
15
Kiedy protestujesz przeciw ideologi LGBT w koszulce najbogatszego biseksualisty jakim jest Armani xDDDD
https://bi.im-g.pl/im/35/dc/17/z25019189V,Pierwszy-Marsz-Rownosci-w-Bialymstoku-.jpg
11
@IronSanHybrid
Zawsze tacy ludzie będą mi się kojarzyć z totalnym brakiem inteligencji.
6
@macio_944 Cóż poradzisz :P BTW polecam Giorgio Armani Acqua di Gio świetny zapach :D
13
@IronSanHybrid Może dla tego kolesia seks gejowski jest bardziej męski niż heteroseksualny ponieważ bierze w nim udział dwoje mężczyzn.
2
@Ratamahatta Albo lubi z kolegą/kolegami spędzać czas nie tylko poza domem, ale żeby nie było jedna kobieta też może być ( ͡° ͜ʖ ͡°)
1
@IronSanHybrid a Hugo Boss szyl mundury Nazistom, dlatego dzisiaj patrzę spode lba na chłopaków ubranych w Bossa. XD
13
@IronSanHybrid Ciekawe czy ktoś im powiedział, że jednym z pionierów komputerowych był Alan Turing - homoseksualista skazany na terapię hormonalną i który popełnił samobójstwo, gdy odsunięto go od badań. Terapia pewnie też się mocno przyczyniła do wywołania w nim depresji.
Ja bym na miejscu niektórych nie dotykała komputera :D
5
@kerouac Hugo Boss to duże przedsiębiorstwo , którego założyciel zmarł w 1948 roku i które odcięło się od tamtych czasów potępiając nazizm. Giorgio Armani żyje ma się dobrze, otwarcie mówi o swojej orientacji i nigdy się jej nie wyparł. Dla mnie różnica. Jak nie toleruję gejów to nie chodzę w ciuchach od projektanta geja.
5
@Nigaki Większość ogromnych koncernów popiera LGBT, przeciwnicy musieliby przestać korzystać z 90% rzeczy :P mówimy tu o przyziemnych sprawach. Z kompa ciężko zrezygnować, ale bez koszulki od Armaniego można się obyć :P
22
@IronSanHybrid ja też jestem przeciwnikiem ideologii LGBT i szanuję Armaniego czy F. Mercury’ego. Nie wiem dlaczego uważacie że to się kłóci ale widzę, że jesteście w stanie szybciej zaszufladkować takiego człowieka (ale homofob, głupek, faszysta i narodowiec) niż on gejów czy lesbijki.
0
@AV0CAD0 Dlaczego jesteś przeciwnikiem ideologii LGBT?
5
@AV0CAD0 No dla mnie się to kłóci. Jak mi coś przeszkadza to tego unikam i tyle. Większość przeciwników wyzywa ich mówiąc, że są wynaturzeniem, grzechem i złem wcielonym ... to po jaki kij nosi koszulkę Armaniego ? Pewnie nawet nie wie, że Armani należy do tego całego „złowrogiego” LGBT.
14
@IronSanHybrid ale dlaczego? Co ma koszulka do orientacji jej projektanta? Zwłaszcza, że jego projekty nie noszą znamion ideologicznych.
4
@kerouac Skoro tak uważasz. Dla mnie to wspieranie (głównie finansowo) kogoś kogo się w sumie potępia. Taka hipokryzja trochę.
6
@antoniabc osoby manifestujące LGBT błędnie rozumieją równość prawa, domagają się parytetów i adopcji dzieci. Ja zwyczajnie nie zgadzam się z tym.
A to, że ktoś jest gejem czy lesbijką na prawdę jest mi obojętne.
Czasem widać też przesadne eksponowanie preferencji ze strony tego środowiska (u hetero tego nie zaobserwowałem), to jest akurat żenujące i często niesmaczne.
0
@IronSanHybrid Jakby to obok Armaniego stało to pół biedy. ;)
0
@Ratamahatta dwóch* panów.
2
@Grzesior667 xDDD Jak to ? Pani Krysia ze straganu koło kurczaków z rożna mówiła, że legit ORYGINAL PANIE ...
5
@AV0CAD0 Jakich dokładnie parytetów domagają się środowiska LGBT?
Co masz na myśli mówiąc przesadne eksponowanie preferencji?
7
@AV0CAD0 Spoko, ale LGBT to nie ideologia. To po prostu lesbijki, geje, biseksualiści i trans. Każdy z nich to inny człowiek, nie mają wspólnego światopoglądu. To, że chcą równych praw nie robi z nich ideologie. Idąc za takim wyznacznikiem można by było protestujących rolników uznać za ideologie, a to przecież nie ma sensu.
Dlatego też śmieszne jest noszenie tej koszulki przez kontrmanifestanta. Po prostu ktoś będący przeciwko biseksualistom, odmawiający im równych praw, chcący, aby nie ukazywali jawnie swojej seksualności oraz pewnie uważający ich za grzeszników, ludzi złych moralnie zakupem tym wsparł firmę człowieka, który te wszystkie rzeczy robi.
5
@IronSanHybrid a wiesz, że Armani uważa, że homoseksualista jest mężczyzną i powinien ubierać się jak mężczyzna? Gdyby to samo wypowiedział ktoś inny, pewnie zostałby zbesztany. Ja się z nim zgadzam. Lateksowe, kolorowe wyuzdane stroje mnie akurat na mężczyźnie obrzydzają. Wszystko jedno czy nosi je gej czy hetero ale ja akurat widziałem tak ubranych homoseksualistów.
A widzisz różnicę między homoseksualistą a aktywistą LGBT?
Do pierwszych większość ludzi nic nie ma, a drudzy są krytykowani.
Znam kilku gejów i nie spotyka ich żadna krytyka, bo najzwyczajniej w świecie nie ogłaszają wszystkim dookoła z kim sypiają.
5
@AV0CAD0 Znam to zdanie Armaniego jak i zdanie Dolce czy Gabbany na ten temat. Mnie nie obrzydzają niech każdy chodzi jak chce.. czy to w skarpetach do sandałów czy w lateksowym kostiumie.... co to kogoś obchodzi jak się ktoś ubiera. Aktywista LGBT.... Też znam gejów, mam nawet sąsiada geja który ze swoim partnerem wychowuje dzieci ( i o dziwo nic im się nie dzieje) i po prostu walczą o swoje prawa. Ludzie hetero nie muszą tego robić bo je mają.
Ta rozmowa w sumie jak każda o LGBT zmierza donikąd bo ja jestem za związkami partnerskimi, adopcją dzieci przez pary homoseksualne i edukacją seksualną w szkole. Uważam tych ludzi za jak najbardziej normalnych i ani Ty mnie ani ja Ciebie nie przekonam.
4
@sebasek99 Równe prawo? Co to dla Ciebie oznacza?
Mniejszość niemiecka ma być uczona w szkołach po niemiecku żeby było równo?
Równość to zapewnianie każdej mniejszości przywilejów?
Nie, równość polega na tym że jak mieszkasz w Polsce to czy jesteś Niemcem, Turkiem, Eskimosem czy Polakiem będziesz uczony po Polsku.
Czy jesteś homoseksualistą czy heteroseksualistą masz prawo wziąć ślub z osobą płci przeciwnej.
Dyskryminacja polegałaby na tym, że ktoś zabrania Ci wziąć takiego ślubu.
6
@sebasek99 Dajmy sobie lepiej spokój nie przetłumaczymy, żeby nie wiem co.
1
@IronSanHybrid Zgadzam się. Jedyne co warto ustalić, to czym innym jest społeczność LGBT oraz ideologia LGBT (walka o parytety, prawa, adopcję itp.).
Społeczność każdy powinien zaakceptować, a ideologię można wyznawać lub besztać.
Dlatego ktoś walczący z ideologią LGBT może nosić koszulki projektanta geja (którego szanuje) i jedno z drugim nie musi się kłócić.
10
@AV0CAD0 Czyli Arabia Saudyjska jest ostoją równości religijnej, ponieważ zarówno Muzułmanie, jak i Chrześcijanie nie mogą kupić Biblii w księgarni. Taka, to twoja logika. Nie powiem, jak błędna.
Człowiek powinien móc ożenić się z tym kogo kocha. Nie ważne jakiej jest płci, koloru skóry, czy wyznania. Jedynym cenzusem powinien być wiek, co jest raczej oczywiste, lecz wolę to zaznaczyć.
P.S Nie wiem, co daje przykład mniejszości niemieckiej, ale no przecież mają swoje szkoły u Nas. Tak samo jak Polacy tworzą polskojęzyczne szkoły w UK, Niemczech.
4
@AV0CAD0 Tak na zakończenie dla mnie coś takiego jak ideologia LGBT nie istnieje tak jak nie istnieje ideologia Heteroseksualna.
5
@AV0CAD0 A czemu by nie pójść o krok dalej?
Po co komu wolność wyznaniowa, skoro jesteśmy w Polsce, a tu religią wiodącą jest chrześcijaństwo? Dajmy wszystkim możliwość wyznawania tej jedynej słusznej religii. Muzułmanin ma problem? Ale jaki? Przecież nikt mu nie zabrania wyznawać chrześcijaństwa. My tylko nie pozwalamy mu wyznawać islamu.
Kolejny hipotetyczny krok w absurd? Proszę bardzo. Wegetarianie. Nie, nie, nie kolego. Tradycyjne posiłki w Polsce to posiłki z mięsem. I to nie tak że my Ci zabraniamy jeść mięsa przecież, bo jesteś wegetarianinem. Możesz robić to co my, więc jest równość. Nie chcesz jeść mięsa? No cóż, Twój problem, tu większość je, więc i Ty musisz.
Jazda na rowerze? Chłopie, tu jest Polska, tu się biega. Kolarze się źle kojarzą. I to nie tak, że my Ci zabraniamy biegać, prawda? My nie jeździmy na rowerze, więc Ty też nie możesz. Bo nas jest więcej! A teraz idź pobiegać, bo tego Ci nie zabraniamy.
2
@nwchades
1. Np. to: "Komisja Europejska przyjęła w środę nową strategie kadrową. Eurokraci chcą, aby do 1 listopada 2019 roku przynajmniej 40 proc. zatrudnionych na stanowiskach kierowniczych w Komisji Europejskiej stanowiły kobiety oraz przedstawiciele subkultury LGBTI."
Takich przykładów jest mnóstwo. Jakiś czas temu widziałem petycję w sprawie parytetów dla LGBT. A gdzie w tym wszystkim kompetencje...?
2. W mojej byłej pracy jeden gej za każdym razem jak jadł to mówił: "oby nie poszło w d**ę, hahaha", jak coś się stało to krzyczał: "o w d**ę, hahah". Inny jak np. jadł banana to bardzo ostentacyjnie go lizał mając przy tym wielki ubaw.
Część ludzi to bawiło, a mnie strasznie irytowało.
Może od razu wyjaśnię, moja była firma to jedne z wielu linii lotniczych.
Na paradach też często widać dwóch gości w skąpych lateksach, czasem z dildo, innym razem jeden jest przebrany za psa (nie jest to strój z ładnego futerka),
obmacujących się (bo to parada, więc trzeba z Wieśkiem tu i teraz pokazać konserwom o co chodzi w tym homoseksualizmie). Zdjęć czy filmów w necie jest wiele. Te o których wspomniałem to taki soft, jak chcesz to bez problemu znajdziesz i hard.
Powtarzam jeszcze raz, że większość gejów których poznałem była ok ale trzech najbardziej "wyrazistych" to gorliwi rycerze ideologii LGBT, których tolerancja kończyła się w momencie gdy zobaczyli na szyi krzyżyk albo usłyszeli że ktoś chodzi do kościoła.
0
@nwchades Ja piszę, że jest równe a Ty piszesz o ograniczaniu praw.
Jak ograniczysz wszystkim kupowanie lodów truskawkowych to nadal będzie równe.
Głupie, niesprawiedliwe ale równe.
Jak ograniczysz kupowanie lodów truskawkowych jedynie Indianom to już jest dyskryminacja.
Piszcie że prawo jest złe, niesprawiedliwe lub głupie to przejdziemy na inny poziom dyskusji. Bo równe to akurat jest.
0
@IronSanHybrid definicja ideologii z wikipedii. Jak już wspomniałeś, nie przekonamy się wzajemnie ale ja w ramach tej definicji widzę LGBT.
Ideologia – powstała na bazie danej kultury wspólnota światopoglądów, u podstaw której tkwi świadome dążenie do realizacji określonego interesu klasowego lub grupowego albo narodowego.
1
@sebasek99 Nie wiem czym jest równość religijna ale tak, na tym polega równość prawa. Możemy jedynie dyskutować czy to prawo jest dobre, sprawiedliwe, ograniczające wolność itp. ale na pewno traktuje wszystkich równo.
Co do ślubów to już inna sprawa. Ja napisałem tylko że środowisko LGBT nie rozumie pojęcia "równość prawa".
4
@AV0CAD0 Czyli jest równe, ale niesprawiedliwe. To zróbmy żeby było równe i sprawiedliwe - osoby LGBT i heteroseksualne mogą zawierać związki małżeńskie/partnerskie zarówno z osobami tej samej jak i odmiennej płci. Gdzie tu jest problem?
Ja po prostu stworzyłem analogię do tego co Ty mówisz. Równość poprzez ograniczenie, takie samo dla wszystkich. Sam mówisz że to niesprawiedliwe.
To z KE. Mogę prosić o źródło? Bo Google podpowiada mi tylko strony, których na poważnie brał nie będę, typu pch24.pl. I wszędzie jako źródło mamy TV Republika. A tam nic takiego znaleźć nie mogę. :(
O Twoich osobistych doświadczeniach z osobami homoseksualnymi mówił nie będę, bo ani nie mam jak ich potwierdzić, ani nie są one jakimś dobrym argumentem.
Ale wcześniej mówiłeś że środowisko osób heteroseksualnych nie eksponuje swoich preferencji. Nigdy nie widziałeś całujących/przytulacących/obmacujących/idących za rękę/itd/itp dwóch osób przeciwnej płci?
Czy krzyki "Chłopak, dziewczyna, normalna rodzina" to nie eksponowanie swoich preferencji?
4
@AV0CAD0 No nie jest równo, ponieważ jeden człowiek może wziąć ślub z ukochanym, a drugi nie. To o czym ty mówisz, to jest jakieś dziwne, spaczone definiowanie tego. Ewentualnie mylisz równouprawnienie z równością wobec prawa. Ale też niezbyt dobrze, to rozumiesz, ponieważ to pierwsze zakłada jedynie, iż każdy jest wobec prawa równy. W sensie nie będzie czegoś takiego, jak w starożytnym prawie, chociażby u Hammurabiego, że arystokrata dostanie mniejszą karę za przewinienie, niż obywatel albo niewolnik.
Za to sama równość prawa cytując Wikipedię (a ona bierze definicje z PWN) jest " normą konstytucyjna wymagająca, aby prawodawstwo traktowało na równi osoby znajdujące się w podobnej sytuacji". A tego aktualnie nie ma i to nie tylko w kwestii związków partnerskich.
0
@nwchades Tutaj poszukaj: https://ec.europa.eu/newsroom/just/item-detail.cfm?item_id=605456
Częściowo się zgadzam, a częściowo rozumiem polityków.
Ze sprawiedliwością to nie jest takie proste, w to miesza się wiele innych spraw.
Trzeba się liczyć z tym, że akceptacja ślubów będzie w jakiejś mierze ustępstwem wobec środowiska LGBT. Każda partia wie, że może jej to odebrać wyborców więc będzie zwlekać, kalkulować i analizować czy warto. Nie jest też jasne co wydarzyłoby się później. To środowisko jest nastawione bardzo mocno na laicyzację państwa. Po wyrażeniu zgody na śluby, parady byłyby pewnie bardziej skierowane na adopcję dzieci i walkę z homofobią i "nietolerancyjnym" kościołem.
Są przykłady z innych krajów pokazujące, że akceptacja ślubów nie rozwiązuje problemu. Z pozoru niegroźna akceptacja ślubów homoseksualistów może się stać początkiem rewolucji kulturowej.
Moje zdanie jest takie, że UE podejmuje bardzo nielogiczne ruchy względem grup prześladowanych. Dlaczego osoby prześladowane (podobno niepełnosprawni, kobiety, osoby innej rasy, muzułmanie i osoby LGBT) mają piastować ważne funkcje czy występować w programach (jak np. BBC) jedynie dlatego żeby zgadzała się ich liczba? Ja to postrzegam jako dyskryminację. Brak trzeźwego patrzenia na kompetencje, a patrzenie na kolor skóry, płeć, ułomności czy wiarę.
W tej sytuacji to biały heteroseksualny mężczyzna katolik jest w najgorszej sytuacji.
Całujący, przytulający, obmacujący... To jest trochę inne. Na pokaz, perwersyjne, w lateksowych strojach. Goście chodzący nago, liżący się w miejscach intymnych, robiący show sado-maso, kobiety krzyczące o c***ach, a to wszystko w miejscach publicznych, często przy dzieciach... Patrząc przez pryzmat ilości homo i hetero, homo zdarzają się takie rzeczy wyjątkowo często.
Akurat "Chłopak, dziewczyna, normalna rodzina" to według mnie bardziej atak niż eksponowanie preferencji seksualnych. W tym okrzyku głównie chodzi o wypuklenie że wszystko inne jest nienormalne.
1
@sebasek99 Czemu nie zacytowałeś całości?
Równość wobec prawa – norma konstytucyjna wymagająca, aby prawodawstwo traktowało na równi osoby znajdujące się w podobnej sytuacji[1].
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej zabrania m.in. dyskryminowania lub wprowadzania szczególnych uprawnień dla osób ze względu na płeć, urodzenie, rasę, narodowość, wykształcenie, zawód i wyznanie.
Inną definicję stanowi termin równość w prawie, który nakazuje tworzenie treści prawa w sposób eliminujący bezpodstawną dyskryminację lub uprzywilejowanie.
To napisz proszę coś na temat tych specjalnych uprawnień lub treści dyskryminujących w polskim prawie.
I jeszcze raz: czy Turek powinien być uczony po turecku żeby było równo?
Nie, w prawie jest określony język urzędowy i obejmuje on wszystkich tak samo.
Ze ślubami jest identycznie.
4
@AV0CAD0 Nie ma tam nic o tym, że do 1 listopada 2019 roku 40% stanowisk ma być przyznanych kobietom i osobom LGBTI. Przynajmniej ja tego nie widzę. Możesz podrzucić dokładny cytat, wraz ze źródłem, wtedy sobie to zweryfikuje, tak chyba będzie najłatwiej.
Co do tych perwersji na paradach. Nie zagłębiam się, nie śledzę każdej parady. Ale potrzbuje jakichś źródeł. Większość z rzeczy o których napisałeś podchodzi pod paragrafy. Więc jeżeli masz źródła, jeżeli masz z tym problem, to idź na policję. Zwłaszcza jeżeli chodzi o nagie osoby uprawiające seks w miejscach publicznych.
Ale chodzenie w samej bieliźnie, czy perwersyjnych strojach. No to nie widzę olbrzymiej różnicy między takim czymś, a ludźmi na blaży, którzy też chodzą w strojach kąpielowych. I też widzą to dzieci.
Ale całkowicie odbierasz sobie jakąkolwiek wiarygodność jako dyskutanta rzucając tekst "W tej sytuacji to biały heteroseksualny mężczyzna katolik jest w najgorszej sytuacji."
Wypowiadasz się w fajny sposób, masz jakieś argumenty, nie atakujesz, aż tu nagle takie coś. No szkoda.
3
@AV0CAD0 Jest równość formalna i równość materialna. Ty piszesz o formalnej, co nie oznacza jednak że tak jest ona rozumiana na gruncie polskiego prawa (Wyrok TK P 11/12):
"Trybunał Konstytucyjny podkreśla, że formalna zasada równości jako równe
traktowanie równych i nierówne traktowanie nierównych sama przez się nie zapewnia sprawiedliwego traktowania. Konieczne jest bowiem uwzględnienie przesłanek materialnych, które zapewniają równy udział jednostek w dostępie do dóbr, korzyści czy instytucji, szerzej - równy z innymi udział w życiu społecznym. Konstytucyjna zasada sprawiedliwości w tym wypadku nie usprawiedliwia nierównego traktowania lub odstępstwa od zasady równości, lecz przeciwnie – stanowi warunek równego traktowania w sensie materialnym"
I rozwinięcie:
"Wszystkie podmioty prawa, charakteryzujące się w równym stopniu daną cechą istotną (relewantną), powinny być traktowane równo, a więc według jednakowej miary, bez zróżnicowań, zarówno dyskryminujących, jak i faworyzujących."
A więc zasada sprawiedliwości społecznej nie ogranicza zasady równości (w sensie formalnym) lecz jest warunkiem faktycznej realizacji tej zasady (w sensie materialnym), stąd wniosek że TK przyjmuje równość w znaczeniu materialnym. Takie rozumienie zasady równości wynika z jej powiązania z zasadą sprawiedliwości społecznej (to powiązanie też jest widoczne w orzecznictwie TK), mówiąc inaczej już jakiś czas temu ludzie się zorientowali, że formalna równość wobec prawa sama w sobie wiele nie daje i nie gwarantuje.
Zagwarantowanie równego udziału jednostek w dostępie do dóbr, korzyści czy instytucji (równy udział w życiu społecznym) wymaga rozpoznania każdorazowo cechy relewantnej pewnej grupy osób, dlatego możemy stwierdzić że zakaz sprzedaży biblii jest niezgodny z zasadą równości, bo ludzi mających tę samą relewantną cechę traktuje inaczej (cechą jest tu religijność, tym zakazem jednym pozwala się praktykować, innym nie). Tutaj cechą jest chęć zalegalizowania i sformalizowania związku - jednym się pozwala, innym nie - skoro państwo zdecydowało się taką instytucję, ułatwiającą obywatelom życie, wprowadzić, to zasada równości wymaga, żeby obywatele posiadający te relewantną cechę mieli do tej instytucji równy dostęp.
Nie jest więc tak w polskim prawie że równość równością a sprawiedliwość sprawiedliwością.
2
@AV0CAD0 No dzięki, że zacytowałeś całość, ale on jeszcze bardziej potwierdza moją wersję.
O jednej dyskryminacji już napisałem: heteroseksualna osoba może poślubić ukochaną osobę, homoseksualna nie. A małżeństwo, to nie tylko symbolika, czy formalne przypieczętowanie związku, tylko też za tym idą różnego rodzaju prawa: spadkowe, są ulgi podatkowe, w ubezpieczeniach, łatwiej wziąć kredyt oraz jest szereg bardziej specyficznych przepisów np. kiedy partnerowi się coś poważnego stanie (chodzi mi o niepełnosprawność), to niezbyt jasne jest, czy taka osoba będzie mogła się nim opiekować, dysponować jego rentą itd.
Do tego istnieje sprawa adopcji oraz braku ochrony takich osób prawnie. Ta druga jest już specyficzna, ale mimo to warta wzmianki. Istniej bowiem coś takiego, że możesz kogoś pozwać, jeżeli ten obraził ciebie ze względu na religię, "rasę", czy narodowość. Orientacji ten przepis nie obejmuje, a również przecież nie jest to sprawa, którą się wybiera.
P.S
Nie wiem dlaczego się uczepiłeś tych języków i mniejszości. Nie widzisz, że to się odnosi do właśnie równouprawnienia, a nie równości praw?
Tak, język urzędowy obowiązuje wszystkich jednakowo, ale używany jest, tylko w sprawach legislacyjnych. Czyli urzędowych ;p Nie jest on jakimś językiem, który każdy obywatel musi znać. Jeżeli sobie Hiszpan mieszkający w Polsce uzna, iż nie musi go umieć, to jego sprawa. Do spraw urzędowych będzie musiał załatwiać tłumaczy, ale zmusić go, aby się uczył polskiego nie możemy.
Poza tym jeżeli jakaś mniejszość narodowa w danym kraju wystarczająca duża, to mogą sobie załatwić, iż takie oficjalne krajowe dokumenty będą tłumaczone na ich język.
1
@IronSanHybrid Ale tasiemca wywołałeś :O
0
@NGTRX Twoja interpretacja według mnie jest błędna.
Dla państwa cechą relewantną jest możliwość prokreacji, a nie uczucia.
W interesie państwa jest zapewnienie emerytur i zwiększenie dzietności, a nie zadowolenie mniejszości.
Odpowiedz proszę, czy 500+ jest równe i sprawiedliwe?
0
@Wilczeq ostatnio jakoś mi takie wychodzą :D
2
@sebasek99 A jakim prawem pary homoseksualne mają mieć takie same ulgi jak heteroseksualne?
Sprawiedliwość nie oznacza równości. Związki homoseksualne nie wnoszą wkładu w rozwój społeczeństwa takiego jak związki heteroseksualne, więc nie powinny być w ten sam sposób uprzywilejowane. To jest głębszy i bardziej skomplikowany temat niż "oni mają więc my też powinniśmy mieć żeby było sprawiedliwie".
1
@AV0CAD0 nie chodzi o cechę relewantna dla państwa ale cechę relewantna z punktu widzenia regulacji (zresztą małżeństwa jest z punktu widzenia państwa obojętne, ludzie nie potrzebują małżeństwa żeby się mnożyć). Nie podejmę się oceny 500+ z tej perspektywy, nie jestem prawnikiem.
2
@AV0CAD0 Jeju. To ja nie wiedziałem, że żyjemy w jakimś komunizmie, czy innym totalitaryzmie, że nas się rozlicza , jak dużo dajemy do społeczeństwa xD
0
@NGTRX "Wszystkie podmioty prawa, charakteryzujące się w równym stopniu daną cechą istotną (relewantną), powinny być traktowane równo, a więc według jednakowej miary, bez zróżnicowań, zarówno dyskryminujących, jak i faworyzujących."
1. Rodzice trójki dzieci mogą wyrobić Kartę Dużej Rodziny upoważniającą do wielu zniżek.
2. Wsparcie w programie MDM:
10% dla osób i rodzin bezdzietnych,
15% dla osób i rodzin z jednym dzieckiem,
20% dla osób i rodzin z dwójką dzieci,
30% dla osób i rodzin z co najmniej trójką dzieci.
"skoro państwo zdecydowało się taką instytucję, ułatwiającą obywatelom życie, wprowadzić, to zasada równości wymaga, żeby obywatele posiadający te relewantną cechę mieli do tej instytucji równy dostęp."
Posiadanie dziecka w przypadku tych programów jest cechą istotną.
Tak jak w przypadku 500+ i wielu innych.
Wspieranie małżeństw heteroseksualnych napędza dzietność.
Programy socjalne są w takim razie równe (bo w teorii każdy może zrobić dziecko i w nim uczestniczyć) ale pewnie dla wielu osób niesprawiedliwe (bo nie wszyscy będą mieć dzieci, a wszyscy się zrzucają).
Czy możemy uznać, że bycie zakochanym człowiekiem jest cechą istotną?
Ja uważam że nie, dlatego osoby heteroseksualne i homoseksualne nie powinny być traktowane równo.
Na przyszłe emerytury osób homoseksualnych będą pracować dzieci par heteroseksualnych.
Przykład Arabii Saudyjskiej jest bardzo nietrafiony i wymaga dłuższego wyjaśnienia. To jest inna kultura, więc ich poczucie sprawiedliwości (zgodnie z cenioną teorią cywilizacji F. Konecznego) jest inne niż w naszej, dlatego nie chcę się do tego odnosić.
3
@AV0CAD0 Nie możesz wziąć wszystkich programów socjalnych (czy jakichkolwiek innych), wrzucić sobie pod jedną cechę i powiedzieć że są równe. Tak jak mówiłem, nie jestem prawnikiem więc nie będę tego przesądzał, dodam tylko że tutaj dochodzi kwestia redystrybucji dóbr i w takim sensie mówisz tu o sprawiedliwości (to nie do końca to samo co sprawiedliwość społeczna w kwestiach obyczajowych). Nie wiem po co piszesz o tych programach prawdę mówiąc. Co do sprawiedliwości społecznej to nie chcę mi się tego tematu rozwijać.
Moją intencją było jedynie zarysowanie różnicy między wolnością formalną (o której cały czas piszesz) i materialną oraz ukazaniu relacji w jakiej wg polskiego prawa te dwa pojęcia, składające się na jedną zasadę, pozostają z inną wartością, jako że twierdziłeś, że "środowisko LGBT nie rozumie pojęcia "równość prawa".", podczas gdy moim zdaniem postulaty dotyczące np. związków partnerskich są pojęciami z równością prawa jak najbardziej zgodnymi.
Możesz z tym dyskutować, ale to nie jest moje widzimisię, tylko utarta linia orzecznicza TK.
Co do Arabii Saudyjskiej to wyobraź sobie taką regulację w polskim prawie, nie musimy iść na wschód, to tylko eksperyment myślowy.
1
@sebasek99 Tak, rozlicza się. W niemal każdym kraju na świecie, w niemal każdym aspekcie życia. Jestem w szoku jak można coś takiego napisać.
Stypendia naukowe - nagroda za naukę
Studia państwowe - rozliczanie z nauki podczas rekrutacji
Programy socjalne dla rodziców - nagroda za posiadanie dzieci
Ulgi podatkowe dla samotnych matek - nagroda za wychowywanie dziecka w trudnych warunkach
Wszystkie ordery i nagrody państwowe - wynagrodzenie za wybitne osiągnięcia
Wszelkie dofinansowania - wsparcie państwa w danej działalności
I tysiące innych.
Jesteśmy rozliczani na każdym kroku. Żadne z powyższych nie zostanie przyznane bez wcześniejszego rozliczenia obywatela.
1
@AV0CAD0 Wielkie brawo za rzeczowe wyjaśnienie sprawy, wszystko dobrane w punkt ! Tęczowym się nie przetłumaczy i tak.
4
@AV0CAD0 Dobra, to w czym para heteroseksualna jest lepsza od homoseksualnej? Co więcej może dać społeczeństwu?
Jeżeli napiszesz, że nie rodzą dzieci, to już odpowiem, iż przecież nie są bezpłodni. Lesbijki mogą się zapłodnić sztucznie, geje wynająć surogatki. Chyba, że nie dać im tych opcji, lecz wtedy bym to nazwał idiotycznym stopowaniem potencjału. Nie można wówczas podnosić argumentu o mniejszym wpływie na wskaźniki dzietności osób homoseksualnych, gdyż z premedytacją się im blokuje narzędzia mające zmienić ten stan. Oprócz tego są adopcje. Wtedy jest nawet podwójny zysk dla społeczeństwa, bowiem zmniejszanie populacji sierocińców jest chyba pożądane.
A tak na marginesie: prawo nie tworzy się tylko dla kolektywnego dobra, dla jednostek, grup tylko mających duży wpływ na społeczeństwo. Prawodawstwo przewiduje też prawa i przywileje mające pomoc słabszym, niezdolnym do pracy. Temu się oburzyłem trochę.
Komentarz usunięty
1
@nitey Oj tam. Nie ma co obrażać kogoś o odmiennym zdaniu. Jakie by ono nie było, to też nie pozwala na jakieś wywyższanie się i rezygnowaniu z dyskusji.
1
@NGTRX praworządność materialna jest dosyć umowna i może być przydatnym narzędziem przy wydawaniu orzeczenia na korzyść jednej lub drugiej strony. W jej ramach można zarówno skupić się na interesie społecznym i odrzucić zasadność takich ślubów, albo uznać że będzie to dobre dla mniejszości LGBT bo ułatwi im życie.
Z tego powodu zakładam praworządność formalną jako tą, która twardo, jasno i logicznie określa równość prawa. Podejście materialne jedynie rozmywa klarowność i tworzy furtki do obrony tego, co nie jest zapisane w prawie ale dana grupa uważa za dobre etycznie.
Problem według mnie polega też na tym, że środowisko LGBT traktuje to zero-jedynkowo (ci nas lubią to dadzą, a ci za kościołem więc nie dadzą), a jest to bardzo skomplikowany problem.
Dzięki za dyskusję, chyba nie ma sensu już tego ciągnąć, bo pojawiły się pierwsze wyzwiska :) Zdania co prawda nie zmieniłem ale ta rozmowa otworzyła mi w pewnym stopniu oczy na samą podstawę odwoływania się do równego prawa przez LGBT :)
1
@AV0CAD0 To się szanuje, dzięki za rozmowę, fajnie że można tu jeszcze z kimś powymieniać kulturalnie zdanie :)
0
@sebasek99 doszedłeś do tego momentu gdzie ja mogę jedynie napisać, że nie zgadzam się z takim światopoglądem. 10 lat temu homoseksualiści zarzekali się że nie chcą żadnej adopcji. Dziś piszesz o tym na forum jako o świetnej opcji. Ja najzwyczajniej w świecie mam inny światopogląd i męczę się patrząc na parę homoseksualną wychowującą dziecko.
Może nie byłeś wychowywany przez jednego rodzica i nie zrozumiesz jakie to jest wyrządzanie krzywdy dziecku. Osoba wychowująca się bez ojca może mieć duże problemy w relacjach z kobietami, szanowaniem i docenianiem ich. Ja nikomu tego nie życzę, bo uczenie się tego samemu w wieku dwudziestu-trzydziestu lat to prawdziwa męka.
Ja mam jedynie odmienne zdanie. Nie twierdzę że jest słuszne lub niesłuszne. Każdy co innego przeżył, gdzie indziej się wychował i inaczej to wszystko sobie w głowie układa.
1
@nitey po kiego grzyba taki komentarz? Ma inny światopogląd niż Ty to od razu debil? Gość akurat bardzo fajnie się wypowiada, ma jakieś argumenty, kulturalna dyskusja się toczy, a ktoś i tak musi wtrącić się, by napisać taką głupotę.
@AV0CAD0 szanuję za sposób i kulturę prowadzenia dyskusji. Ciekawe spostrzeżenia. Pozdrawiam!
1
@Ermitano tak czułem, że zabieranie głosu na ten temat jest ryzykowne ;) Dzięki, pozdrawiam!
2
@AV0CAD0 Przez jakieś 60-70% mojego dzieciństwa byłem wychowywany tylko przez mamę. Nie chcę robić prywaty, więc też tylko dopowiem, że nie jest to spowodowane tragedią. Byłem swego rodzaju eurosierotą. Praca mojego ojca jest można powiedzieć, że sezonowa. Bardzo często wracał, jak na takie wypady, ale mimo to jakby pewnie policzyć wszystko to zdecydowana większość dzieciństwa spędziłem sam z matką. Nie zauważyłem, aby to jakoś mocno wpłynęło na mój rozwój.
Zostawiając argument anegdotyczny, to dobrze sobie radzących osób bez jednego rodzica jest jednak dużo. Przy czym my jednak rozmawiamy o parach i nie rozumiem np. w czym problem, aby dwie kobiety dobrze przekazały, jak właściwie zachowywać się w relacjach damsko-męskich. Przecież mężczyzna nie ma jakiejś aury, że on tylko może dziecko tego nauczyć.
Poza tym, to o czym mówisz, czyli "Osoba wychowująca się bez ojca może mieć duże problemy w relacjach z kobietami..." jest prawdą, lecz odnosi się do rodzin, które straciły tego ojca: przez wypadek lub rozwód. Śmiem twierdzić, iż bardziej, to wszystko powoduje właśnie trauma wywołana tym wydarzeń, niż same wychowanie przez tylko jedną płeć - samotną matkę.
P.S Skąd "10 lat temu homoseksualiści zarzekali się że nie chcą żadnej adopcji"? W latach 80 przecież było tzw. "lesbaby boom". Za to końcówka tej dekady i 90', to już częste batalie sądowe w USA lesbijek z dawcami nasienia o opiekę nad dziećmi, a geje zdobywali coraz większe poparcie wśród prawników w sprawie adopcji.
1
@sebasek99 nie mieć ojca, a mieć ojca który pojawia się w domu raz na rok to dwie inne sprawy. Nawet mieć ojca który wcześnie umrze i znać go z historii, a nie mieć to także dwie różne kwestie. Matka nie nauczy chłopca jak traktować kobietę, to nie jest wiedza książkowa, a mężczyzna jednak tą "aurę" ma.
Skoro jedna kobieta heteroseksualna nie umie tego nauczyć to dwie tym bardziej (24h na dobę pokazują inny wzorzec).
Koniec, ta dyskusja robi się coraz głupsza i nie chcę pisać na ten temat.
Komentarz usunięty