- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 862 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
151 odpowiedzi
LAMC_10
5
Jak córka to Maja, jak syn to Leon.
46 odpowiedzi
MirusAmisz
35
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 862 Culés
38
Jestem osobą wierzącą. Wierzę w Boga, choć nie chodzę do kościoła i nie dlatego, bo jestem "hy hy, wierzący, ale hy hy niepraktykujący" . Czy tylko osoby niewierzące mają prawo jechać po Kościele? Otóż nie! Nie odbierajmy wierzącym prawa krytyki Kościoła, a w pewnych przypadkach naśmiewania się z niego, bo czasami to jest chyba jedyne wyjście.
Kościół jest organizacją, która jest zepsuta u podstaw i potrzebuje wielu reform. Powiedzieć, że Kościół w Polsce to ciemnogród to tak, jakby nic nie powiedzieć. Przykładem dla tego niech będzie choćby palenie "szatańskich ksiąg" i innych tego typu grzesznych rzeczy, w postaci Harry'ego Pottera, Hello Kitty, etc.
Zarzucam Kościołowi w Polsce również to, że udziela się w sprawy polityczne. Nie tylko psuje to jego reputację, ale także z tego powodu jest mniejsza frekfencja w kościołach. Jest to kompletnie niepotrzebne, a na pewno księża mają lepsze rzeczy do mówienia na kazaniach, niż to, że w kraju jest tak, tak, tak i jeszcze tak, a partia przeciwna to, to, to i to.
Kolejną rzeczą, jaka mi się w naszym rodzimym Kościele nie podoba to to, że jest smętny do szpiku kości. Jezus idzie po drodze krzyżowej - smutna pieśń, Jezus umiera na krzyżu- smutna pieśń, ale nawet jak zmartwychwstaje to brzmi to przytłaczająco smutno! Mam wrażenie, że wielu ludzi w Polsce odbiera wiarę w właśnie taki smętny sposób, nie potrafiąc się cieszyć więzią z Bogiem.
Czwarta rzecz to celibat. Na cholerę on? Czemu ksiądz nie może mieć żony? Czemu nie może mieć dziecka? Czy to przeszkadza w dobrym sprawowaniu "pracy" księdza? Prawosławie i wiele innych odłamów z tego zrezygnowało i nie spadła "wydajność" pracy tamtejszych księży.
No i last but not least: Pedofilia w Kościele. Wiadomo, że to się zdarzało, zdarza i zdarzy, bo to czysta natura, a pewnych rzeczy nie oszukasz. Największym problemem *nie mówię, że usprawiedliwiam księży pedofili, w żadnym wypadku* jest tu Kościół jako organizacja. Jeśli kryjesz czyjąś zbrodnię, to jesteś jej tak samo winien, jak ten, kto jej dokonał i zasługujesz na podobną karę, jak ta druga osoba. Moim zdaniem w pewnym stopniu za tę falę może być winien wcześniej wspomniany celibat. Czy księża uciekaliby się do molestowania małych dzieci, gdyby mieli u swojego boku żonę? Trudno stwierdzić, ale odpowiedź jakby nasuwa się sama.
Kończąc ten ciut przydługi wywód: Wiara nie opiera się tylko na chodzeniu do kościoła, przyjmowaniu księży, etc. Wiara powinna być w "sercu". Jeśli ktokolwiek uważa, że przyjęcie komunii co niedzielę sprawi, że trafi do nieba, to jest w jednym, wielkim błędzie, bo można być sobie co niedzielę w kościółku, przyjąć do buzi opłatek, a potem być sk*rwysynem dla sąsiada czy kogoś z rodziny.
0
@nieprzysiadalnosc co do celibatu chodzi o prawa spadkowe rodziny księży do majątku kościelnego :)
1
@nieprzysiadalnosc ale kościół to nie tylko kościół katolicki :) zapraszam do kościoła protestanckiego, właściwie większość różnic wymieniłeś, uwielbienie w radosnej atmosferze, brak celibatu... :)
3
@nieprzysiadalnosc Dobrze napisane. Bóg jest w sercu a nie w budynku z krzyżem.
1
@nieprzysiadalnosc A najśmieszniejsze, mój drogi, jest to, że w Piśmie Świętym w którymś z listów apostołów, jest napisane, że - w wielkim skrócie - celibat i wstrzemięźliwość od posiłków będzie oznaką, że w domu bożym zamieszkał diabeł i zaczął sprawować w nim władzę. Pozdrawiam niczego nieświadomych chrześcijan.
0
@nieprzysiadalnosc Twój "ciut przydługi wywód" dokładnie wyraża moje zdanie o polskim Kościele.
Dodałbym jeszcze bulwersujące życie wielu księży w przepychu, nastawienie na posiadanie i "wygody". Razi również (u dużej części kleru) brak tolerancji, brak poszanowania dla innych poglądów, piętnowanie "opozycyjnej" (nie chodzi mi partie polityczne) wizji świata, często wręcz pogarda dla innego człowieka, itp.
Myślę jednak, że przynajmniej po części, ww. elementy wpisują się wspominanie przez Ciebie upolitycznienie Kościoła.
1
@nieprzysiadalnosc wierzący, który nie chodzi do kościoła i nie przyjmuje sakramentów najnormalniej w świecie nie rozumie na czym polega wiara ;) chyba że wierzysz w Boga ale masz go totalnie w nosie, chociaż tego nie rozumiem jeszcze bardziej :D
0
@lupy Równie dobrze można być agnostykiem teistą ;)
PS. Poza tym, można chodzić co niedzielę do kościoła, nie traktując tego jako ważne wydarzenie w jego życiu. Często Eucharystia, to spotkanie w Bożym domu dla wielu jest tylko przymusem (tu głównie dzieci zmuszane przez babcie, dziadka czy rodziców), okazją do pokazania się czy najzwyklejszą rutyną. Znam kilka osób, które chodzą do kościoła, bo mają taką potrzebę i w 100% to szanuję.
Ja na przykład by być blisko Boga siadam lub kładę się wieczorem na łóżku. Wyciszam się i zaczynam swego rodzaju rozmowę z Bogiem. Rozmawiałem o tym z księdzem na jednej z lekcji religii i zdecydowanie powiedział, że to jest zdecydowanie lepsze, niż klepanie po godzinie tych samych modlitw, która potrafi tak spędzać godzinę lub nawet dołożyć do tej godziny kolejne trzydzieści minut.
0
@nieprzysiadalnosc Te pojęcia w pewnych ramach definicyjnych sie wykluczaja, poniewaz agnostycyzm polega na kwestionowaniu, a chrześcijaństwo na wierze, czyli byciu przekonanym.
1
@nieprzysiadalnosc
Zawsze gdy słyszę takie opinie jest to dla mnie bardzo bolesne. Oczywiście, że jest w Kościele wiele grzechu. Ale dlaczego koncentrować się na nim? Dlaczego nie przyjrzeć się dokładniej i nie chcieć zobaczyć morza dobra, które w nim jest. I jest nie dlatego, że są w nim dobrzy ludzie, tylko dlatego, że Bóg w którego wierzysz obiecał, że "będzie z nami do końca świata". Kościół nie jest NGOsem albo instytucją charytatywną. To dobro jest w nim wtórne. Najważniejsza jest obecność Boga, "bo gdzie dwóch lub trzech spotyka się Imię Moje ja tam jestem". Zło jest krzykliwe a dobro trudniej zobaczyć. Zastanów się, czy to że skupiasz się na złu w Kościele wynika faktycznie z tego, że zło w nim jest czy z czegoś innego. Ja wybrałem drogę św., Franciszka z Asyżu a nie Marcina Lutra i zło w Kościele, którego jestem częścią ponagla mnie do poprawy mojego życia i do modlitwy za nas, członków Kościoła.
Oczywiście, że wiara powinna być w sercu ale przeciwstawianie jej eucharystii nie ma sensu. "Kto spożywa Moje Ciało ma życie". "Trwajcie we Mnie jak ja trwam w was". Latorośle, które nie trwają w krzewie winnym uschną i pójdą na spalenie.
Z całego serca proszę Cię, przemyśl to raz jeszcze.
Z pozdrowieniami Pau
0
@nieprzysiadalnosc oczywiście, że można, ale to nie znaczy, że Twoje podejście jest w jakikolwiek sposób bardziej słuszne. Rozumowanie na zasadzie „ja robię głupio, ale robienie inaczej tez jest głupie” przy czym żadne z was nie robi tak jak powinno. Jest jeden właściwy sposób: szczera wiara z zaangażowaniem w kościół i jego sakramenty. To ze babcia siedzi cały czas w kościele ale potem rzuca jadem w innych nie znaczy, ze Ty możesz nie przyjmować sakramentów i uważać ze to właściwe/lepsze podejście. Moim zdaniem to tylko wytłumaczenie dla lenistwa i słabej wiary ;) ja nie jestem wierzący, ale bardzo nie lubię hipokryzji.
0
@PauCasals z Tobą zgadzam się znacznie bardziej niż z @nieprzysiadalnosc :)