La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1296 Culés

1

Chciałbym tu poruszyć temat nauki jazdy i oklepanego sformułowania "uczysz się jeździć dopiero po zdaniu prawa jazdy". Dla mnie to jest bujda ;)
Wszystko zależy od podejścia kursanta podczas kursu. Jeśli traktuje te jazdy i obecność instruktora obok na zasadzie "byle tylko zdać egzamin, jakoś to będzie", to tak - dopiero jak ktoś przejedzie się sam, to się "nauczy" powiedzmy (o ile będzie chciał, bo to podejście wyżej trochę przeczy samej nazwie nauki). Są takie osoby - rozmawiałem ostatnio z kumplem, który ma egzamin za trzy dni. "Kur*a, żebym tylko nie zapomniał o tej jeździe od lewej krawędzi przy skręcie w lewo na jednokierunkowej". I to jest typowe podejście na egzamin, przecież na każdym skrzyżowaniu skręt w lewo odbywa się od lewej krawędzi jezdni. Wystarczy pamiętać, że pasa ruchu nie wyznaczają znaki poziome tylko to, czy obok siebie zmieszczą się dwa pojazdy. Jeśli tak - mamy dwa pasy ruchu! No chyba nikt nie zamierza skręcać w lewo z prawego pasa?

Nie chcę się wymądrzać, ale wiem, że na Rambli siedzą też ci, którzy prawko chcą zdawać albo nawet zdają. Tuż po odebraniu prawa jazdy na drugi dzień wypożyczyłem sobie samochód na minuty i sam przejechałem przez miasto. Odpowiedzialność większa niż jakby wziąć samochód kogoś znajomego, ponadto nikogo nie było obok. I nic mi się nie stało - wsiadłem "umiejąc" jeździć ;) Zgasł mi raz czy dwa przy ruszaniu ze świateł, bo jeszcze nie wyczułem dobrze sprzęgła i nie miałem doświadczenia, jednak nic się przecież takiego nie stało. Wiadomo, że to zależy od osobowości, i nie robię z siebie nie wiadomo jakiego boga kierownicy, na autostradzie na której nigdy nie byłem pewnie na początku się lekko zes*am, ale wszystko zaczyna się od podejścia do kursu.

Zmieniłbym to słynne sformułowanie na "po prawie jazdy nabierzesz doświadczenia". Bo tak jest, każdy kilometr to jakieś tam doświadczenie i poznanie samochodu. I jeszcze taka przestroga dla tych, którzy już zdali, albo zdają za chwilę - najważniejsza jest praktyka. Nie musicie kupować od razu samochodu - poproście kumpla, kogoś z rodziny, niech was zawiezie na jakieś mniej uczęszczane drogi - ćwiczcie. A potem autko z wypożyczalni chociaż raz na tydzień (jeśli macie), albo od kogoś pożyczcie. Sypnijcie za eksploatację i wio :D

Wiadomo - polski system nauki jazdy ma bardzo dużo wad, jest niedoskonały, ale jeśli masz odpowiednie podejście, to nawet z instruktorem dobrym (dobrym, a nie wyśmienitym czy bardzo dobrym, jeśli masz zakałę - poproś o zmianę w szkole) będziesz wiedział o co chodzi i na drodze się nie zgubisz ;)

11

@SuperPatsonFCB uczysz się jeździć dopiero po zdaniu prawa jazdy, powie Ci to każdy doświadczony kierowca. Jeżeli myślisz,że po 30 godzinach możesz wjechać na s8 i jechać do łodzi żeby potem pojechać przez miasto na poznać to jesteś w błędzie, bo albo niedojedzuesz bo wypadek, albo wjebiesz się pod prąd albo zwyczajnie odetnie Ci prąd i staniesz na środku skrzyżowania a to dlatego, że nie masz najmniejszego doświadczenia

0

@SuperPatsonFCB ja zdałem prawko za pierwszym razem (jazdę bo teorie za drugim) i wyjechałem do UK. Po miesiącu kupiłem auto i pierwsza jazda od sprzedawcy na mieszkanie to była przygoda. Jak ja się wtedy nie robiłem to do dziś nie wiem.
Na kursie nauczysz się podstaw i to powinno ci wystarczyć do dalszej nauki.

1

@SuperPatsonFCB Zasmucę cię - nie, nie umiesz jeździć. Umiejętność jazdy to nie tylko uruchomienie auta, przejechanie z pkt A do pkt B. To także umiejętność reagowania na warunki pogodowe i te na drodze. Najgorsze jest właśnie to przekonanie, że "już umiem". Bo wówczas pozwalamy sobie na co raz więcej za kółkiem.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: