- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1177 Culés
Gorące dyskusje
Safrani
36
Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację... » Czytaj dalej
38 odpowiedzi
DariaFCB
103
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
36 odpowiedzi
Zoker
2
Ostatnie wezwanie do ligi typerów MŚ. Ktoś jeszcze chętny? Mamy na razie 49 uczestników.
44 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1177 Culés
2
Skończyłem "Days Gone" i chciałem odnieść się do wielu krytycznych opinii na jej temat.
Nie ma gier bez błędów i "DG" takie też jest, ale nie przeszkadza to w czerpaniu radości z rozgrywki, bo w moim przypadku nie było ich dużo i jak czytam jak bardzo ta gra jest "zabugowana" to jestem naprawdę zdziwiony.
Szczerze, to więcej wpadek miałem w "Wiedźminie 3: Dziki Gon" niż "DG". Koń Geralta - Płotka, potrafiła się zaklinować w skale, teleportować na drzewo lub dach, a przez parę godzin miała fioletowy kolor. Znikające postacie, brak odgłosu walki czy też brak możliwości ukończenia pobocznej misji, bo nie mogłem podnieść miecza z dna morza, mimo, że był oświetlony i misja była aktywna.
RDR 2 też waliło grubo z błędami, ale wymienione tytuły miały być skazane na sukces i tak bardzo tego nie rozpowszechniano.
Nie zamierzam porównywać tych gier do siebie, bo to różne półki, ale chciałem tylko pokazać, że nie zawsze głos recenzenta jest trafny, a potem fala hejtu nie ma końca nawet jak się w coś nie grało.
Narzekanie na fabułę w "DG" też jest niesprawiedliwe, bo w "TLoU" też nie była odkrywcza i nikt nie narzekał.
"Days Gone" w mojej opinii to bardzo dobra gra i spokojnie ocena to silne 7,5 / 10, bo gra wciąga, a spotkanie hord to już perełka i miodzio :)
Jeżeli ktoś się wahał czy ją kupić, "niech zaryzykuje" i jak machnie ręką na drobne(jak dla mnie) wpadki to nie oderwie się od tego tytułu.
A najlepiej wszystko opisuje recenzja w PSX Extreme, od piękna gry do jej błędów.
Miłego dnia...a ja wracam tępić hordy :)
3
@norbi77 100% racji! Świetna i bardzo wciągająca gra! Z niesamowitym klimatem! Nie słuchać recenzentów i przekonać się na własne oczy :)
2
@norbi77 Tu nie chodzi o to czy gra jest zła czy dobra. Tylko o to, że to już wszystko było.. To jest taki Far Cry tylko, że z zombie, nużącą historią z błędami technicznymi i słabą narracją. Fabuła jest średnia, a porównanie do The last of us, jest co najwyżej śmieszne. Gameplay jest do pewnego czasu przyjemny dopóki, nie pojawia się monotonność i nie mówię, że gra jest po prostu zryta czy coś, ale na więcej niż 7 nie zasłużyła.
1
@4drian0
To jest Twoje zdanie. Moje jest takie że gra dostaje 9/10. Jedno mnie śmieszy w Twojej wypowiedzi.. mówisz o porównaniu TLOU z DG, że to inna liga, a sam to robisz, nazywając DG --- FAR CRY, co jest absurdalne.
Mi się dużo lepiej grało w DG niż TLOU, natomiast obie gry uważam że świetne, i czekam na ich kontynuację.
0
@4drian0 gra nuży do polowy,od polowy juz jakos idzie
0
@4drian0 Porównałem fabułę, a nie same gry.
Poza tym nie wiem czemu historia była dla Ciebie nużąca, bo wątki były ciekawe (nie wszystkie, ale sporo)ale ok, Twoje prawo :)
0
@liberos35 Zgodzę się, że główny wątek dłuuugo się rozwija, ale pojawienie się O'Briana wiele zmienia :)
0
@norbi77 Hej. Aż musiałem wejść na laptopa by odpisać, bo sam jestem graczem. :) Największym błędem Days Gone, jest to. Iż grając mam wrażenie, że każde studio od sandboxów, a szczególnie Ubistoft zrobiłoby to lepiej. Tam poza klimatem który jest wykreowany przez postaapo nic nie ma. Postacie są drewniane, animacje ich twarzy to poziom okolic roku 2000 wyłączając z tego może trochę Deacona. A handlarze patrzący się w sumie w ziemie? To z kim oni w sumie rozmawiają? Sam Boozer i Deacon spoko, ale kiedy spotykasz w świecie który wieje pustkami dziesiąty raz tego samego npca z tym samym modelem twarzy to czujesz się dziwnie. I owszem w Wiedźminie tez tak było, tylko w 2015 roku. Ta gra ma już prawie 5 lat. Dodatkowo postacie poboczne albo nie odzywają się wcale i mam wrażenie, że Deacon to czasami mówi sam do siebie. Następną sprawą jest to, że ten tytuł jest strasznie zoptymalizowany. Strasznie i nie pamiętam kiedy ostatnio grało mi się w jakąś grę tak źle pod tym względem jak w Days Gone. A nie jestem jakimś maniakiem fps. Pragnę również dodać, że Days Gone w mojej opinii nie za bardzo jest poziomem exów PS4. I odbiega od nich mocno jeśli chodzi o standard tychże gier. Jedynym wielkim plusem Days Gone jest świat i wykreowany w ten sposób klimat takiej surowości. Do RDR2 ta gra nie ma nawet podejścia, bo to po prostu inna liga. Dla mnie porównanie tych dwóch tytułów to obraza dla Rockstara mimo wszystko. Sam dubbing też dupy nie urywa, postać niby krzyczy, a słychać ją słabiej niż tło. Każdy uratowany NPC ma to samo do powiedzenia w stylu "Już było po mnie rozumiesz?!". Przed studiem odpowiedzialnym za Days Gone jeszcze wiele pracy, bo prócz hord to faktycznie nie ma tam żadnej nowości. Weźmy np. takie Horizon Zero Dawn, które również korzystało z podobnych mechanik co każdy otwarty świat, ale dodało do tego jakieś swoje wizje ulepszając tym niejako rozgrywkę. W Days Gone brak świeżych pomysłów. Walczysz albo z świrusami, albo z obozem wieczystych i tu znów jest mało zróżnicowania między poszczególnymi npc. Playstation jednak przyzwyczaił nas do czegoś innego. I moim zdaniem gra nie spełniła oczekiwań. Gra do przejścia i zapomnienia. O Wiedźminie czy RDRII, Tlou czy God of War będzie się mówić nadal za ileś lat.
0
@koksik2700 Zgadzam się, że ta gra nigdy nie będzie Grą roku, bo nikt nawet jej tak nie promował i ma swoje błędy, ale robienie z niej "totalnej padaki" przez recenzentów to gruba przesada.
Mnie osobiście wkurza na siłę wyszukiwanie przez "fachowców" błędów, by jeszcze dowalić do pieca.
Weź też pod uwagę, że te studio pierwszy raz robiło grę "sandboksową" i np do Ubisoftu nie mają startu. Może przy drugiej części (oby :) ) pójdzie im lepiej :)
A to, że nie mam tam nic nowatorskiego to się zgadzam, ale o tym wiedziałem. przed zakupem. Myślisz, że np "TLoU 2" będzie nowatorskie? Nie.
Teraz trudno w grach czymś zaskoczyć.
Szanuję Twoje zdanie i fajnie, że opisałeś swoje "ale", bo ograłeś tytuł i wtedy można podyskutować :)
1
@norbi77 Tlou to akurat zupełnie inna gra. Tam nacisk jest na fabułę. Na tryb single bez otwartego świata. Coś jak God of War czy Uncharted. Co do porównań, biorę to pod uwagę i znów uwaga Wiedźmin III. To też poważna, pierwsza gra CD Projekt, a zrobili grę roku? Można? :) Powiem szczerze, że ja lubię tak czy siak sandboxy, ja lubię dużo gier :P Lecz Days Gone mnie trochę zawodzi. Spodziewałem się mimo wszystko więcej, chociaż gra się całkiem przyjemnie. Motocykl i świat jak pisałem mają swój klimat, ale czuć że wiele pracy przed nimi. A może i Days Gone wyszedł wydany na szybko, bo od tylu lat już był zapowiadany. Może ekipa jednak była zbyt mała? Nie mam pojęcia. Gra mogła być mimo wszystko o wiele lepsza. A osobiście powiem, że partnerka jego mnie strasznie denerwuje. :D Jednak to już argument taki bardziej osobisty. :) Pozdrawiam. :) ps. W przerywnikach filmowych Uncharted czy Tlou czuć mocno filmowy klimat, w Days Gone przez te czarne ekrany niestety, ale traci się na uroku.
0
@koksik2700 Żona Deacona to porażka...jak mumia wygląda :P
1
@norbi77 Już myślałem, że nie lubię blondynek. Bo szczerze mówiąc przez 3 części w Uncharted Ellie? Mnie denerwowała. :P Dopiero w czwartej ją polubiłem. :) Chyba wszystko jest ok. :D