- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 775 Culés
Gorące dyskusje
DariaFCB
144
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
Safrani
47
Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
MoralnyKarzel
1
Słucham studia po meczu i aż mi się coś skręca w środku, aż mi uszy więdną.... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 775 Culés
0
Dziwna sytuacja bo przed sezonem zakładałem że najważniejszym zadaniem jest obrona Mistrzostwa Hiszpanii, że Puchar Króla to dodatek (truskawka na torcie) ale piękny i cenny i że maksymalny sukces w Champions League to półfinał. Nie zakładałem bynajmniej że Barca jest faworytem w Pucharze Europy a tak jak wielu dostrzegałem go raczej w: Juventusie, Manchesterze City lub Liverpoolu.
Obecną sytuację Barcy przed sezonem brałbym w ciemno nawet przy założeniu że odpadamy w półfinale.
Apetyt jednak wzrasta w miarę jedzenia i biorąc pod uwagę drugą parę półfinałową (mam przeczucie że niespodziewanie awansuje Tottenham) i wynik meczu na Camp Nou ewentualny brak awansu byłby strasznym ciosem. Niestety nawet triumf w finale Copa del Rey nie zmyłby fatalnego wrażenia choć obronienie dubletu (liga + krajowy puchar) to wyczyn bardzo rzadki.
Czy to Leo Messi nie zaburza mojego spojrzenia na sukcesy - jakoby z nim w składzie wszystko byłoby możliwe więc i oczekiwane? Czy może ciąży na Barcelonie wielki ciężar ogromnych sukcesów (2 tryplety) że ewentualny sam sukces w lidze hiszpańskiej bez triumfu w Europie smakuje jak porażka?