La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1087 Culés

konto usunięte

4

SPOILER GOT

https://imgur.com/qEFtL0I

Nawet sama aktorka grająca Aryę doskonale zdaje sobie sprawę jak debilnie głupią decyzją było zrobienie takiego zakończenia. Nie ma to jak totalnie zeszmacić kilka najważniejszych postaci w uniwersum, a zarazem całkowicie zburzyć fundament na którym był zbudowany cały serial, w Jednym. Pieprzonym. Odcinku. Gdy za trzy odcinki skończy się już ten festiwal żenady i emocjonalnego gwałcenia fanów, Benioff i Weiss powinni zająć się kręceniem następnych Gwiezdnych Wojen. Wpasowaliby się tam idealnie.

9

@Misanthrope Do tej pory nie widzę, czemu miało to by być debilne zakończenie?

16

@michal26 poprostu ludzie sie ponastawiali na niewiadomo co i teraz musza sobie poplakac jaki to straszny serial jest

nie podoba sie to nie ogladaj (misanthrope)

konto usunięte

5

@michal26 Naprawdę nie widzisz dlaczego wyrzucenie do kosza motywu przewodniego całego serialu, mówiącego że prawdziwą walką jest życie vs śmierć, a nie jakieś śmieszne polityczne wojenki, zrobienie z NK bezpłciowego, nieistotnego, trzeciorzędnego antagonisty, okradzenie Jona z zakończenia jego historii, która trwała od pierwszego odcinka, zrobienie z Aryi nadczłowieka, który teoretycznie samodzielnie może przesądzić o losach całej wojny jest debilne? No sorry, to już nie mój problem.

konto usunięte

7

@bolo93 No rzeczywiście, wybacz, że jestem emocjonalnie zaangażowany w serial, który oglądam od prawie 9 lat. Nastawiałem się na to, co prezentował sobą serial kiedy zaczynałem go oglądać. "Nie podoba się to nie oglądaj." Typowa odpowiedź człowieka, który nie ma nic inteligentnego do powiedzenia.

6

@Misanthrope ale wiesz co znaczy skrót "GOT"? gra o tron, to jest motyw przewodni tego serialu, co pokazał ostatni odcinek

konto usunięte

1

@bolo93 Ale wiesz od czego ten serial się zaczął? I o czym wielokrotnie mówił sam Martin? I co sam serial dawał wielokrotnie do zrozumienia w ciągu 7 sezonów, kiedy zmieniały się strony, rządy, bitwy, intrygi, ale jedna rzecz pozostawała bez zmian? Gra o Tron stała się motywem przewodnim tego serialu, bo jego reżyserzy nie potrafili napisać dobrego zakończenia i musieli ratować się zrobieniem cynicznej alkoholiczki ostatnim przeciwnikiem serialu.

21

@Misanthrope Dobra. Kilka faktów, bo widzę, że kolega chyba sobie podopowiadał...
1. Arya jest Człowiekiem bez twarzy. Innymi słowy - jest skrytobójcą. Nie ma drugiej takiej osoby w Westeros, by mógł dokonać czegoś takiego.
2. Dodajmy, że Ludzie bez twarzy są wysłannikami Boga Śmierci, który to według niektórych postaci, jest tą samą osoba (bogiem) co Bóg światła.
3. Arya dostała sztylet, którym zabiła NK od Brana. S
Logicznym jest, że to ona musiała tego dokonać, a nie kto inny.

Teraz mniej faktów, a więcej opinii

4. Aha. Czyli najważniejsze, to żeby Jon zabił tak? Bo tak Pan Misanthrope chce, tak? Szanowny kolego. To, że zabiła Arya a nie Jon, pokazuje między innymi to, że nie zawsze dostajemy to co chcemy. Czasem całe życie na coś pracujemy, walczymy o coś, a okazuje się, że życiowa okazja nam kolo nosa przechodzi, bo albo nam ją ktoś z przed nosa zabiera, albo zwyczajnie wciąż nie byliśmy na to przygotowani. W przypadku Snowa obie wersje zaszły.

5. To nie M jak Miłość, by dostawać to, co się chce. Twórcy nie po raz pierwszy robią taki myk. Skąd ten szok?

6. Arya była zapowiadana od dawna na Księcia, którego obiecano, ale oczywiście nikt, łącznie ze mną, tego nie widział. Bodaj w 4 sezonie Melisandre przepowiedziała to, bo już wiedziała, że jakąś rolę ważną odegra...każdy zapomniał o tej, jakże istotnej scenie.


Bym zapomniał o jednym, podstawowym fakcie.
George R.R. Martin SAM PRZYZNAŁ, że Gra o Tron jest o WŁADZY. O ile pamięć mnie nie myli, to NK chciał zemsty a nie władzy. Jak dla mnie był kreowany na głównego antagonistę, a to nie oznacza, że takowym był. Po raz kolejny twórcy pokazali geniusz, ukazując nam, że nie zawsze to co nam wydaje się aż tak groźne, faktycznie takie jest.
NK nie był łatwym przeciwnikiem, ale jak widać - był do pokonania.

Poza tym nie powiedziane, że to koniec historii. Oceńmy ten odcinek po odcinku nr 6.

konto usunięte

4

@michal26 Oh... chociaż dobrze, że jest tu ktoś kto trzeźwo myśli :) Zgadzam się w 100% ze wszystkim.

konto usunięte

3

@michal26 Odnośnie faktów:

1. Fajnie, Arya jest skrytobójcą. Odpowiedz mi więc na jedno pytanie: W jakim celu ma się odbyć bitwa pomiędzy Cersei i Północą? Co oni będą robili przez 3 odcinki, skoro Arya może po prostu sama pojechać do King's Landing i zabić Cersei na 20 różnych sposobów?

2. "Według niektórych postaci" to niezbyt przekonujący argument, ale o tym napiszę jeszcze poniżej.

3. To nie jest absolutnie żaden fakt, tylko Twoja konkluzja. Równie dobrze można powiedzieć, że Bran dał Aryi ten sztylet żeby zabiła nim LF, bo doskonale wiedział, że jest on zagrożeniem.

Odnośnie opinii:

4. Nie. Byłbym całkowicie zadowolony gdyby Arya zabiła NK, ale razem ze Snowem, a nie w stylu "pojawiam się za gościem otoczonym hordą nieumarłych i zabijam go jak pierwszego lepszego frajera. I nie dlatego, że pan Misanthrope tak chce, tylko dlatego, że Jon był budowany pod konfrontację z NK przez cały serial. Był nawet wskrzeszony. Tego typu "zwroty akcji" są typowe dla jakiegoś Ostatniego Jedi - "mamy w dupie ciągłość fabuły i logikę, ważne żeby widzowie byli zaszokowani i gadali o tym." To jest tania zagrywka i skrzywdzenie obu postaci. Druga sprawa to to, że Arya powinna w tym odcinku zginąć. To rozwiązywałoby problem który poruszyłem w pierwszym punkcie, zarazem dodając jej postaci dramaturgii, no ale nie, każda ważna postać musiała mieć na sobie plot armor grubości Muru Chińskiego.

5. No dokładnie, to nie jest M jak Miłość. A przynajmniej nie było jeszcze parę sezonów temu. Pokaż mi taki "myk" w przeciągu pierwszych czterech sezonów. Kiedy mieliśmy jakiś zwrot akcji miał on sens i był logicznie wytłumaczony, a nie na zasadzie "zaszokować widza za wszelką cenę." To tak jakby podczas krwawych godów nagle Clegane wbiegł na salę i zabił Robba. Dlaczego? Nie wiadomo, ale z pewnością dałoby się dopisać jakieś wygodne wytłumaczenie, żeby widzowie spuszczali się nad "geniuszem twórców."

6. Melisandre powiedziała Aryi jedno zdanie mogące znaczyć wszystko. "Kiedyś się jeszcze spotkamy." Melisandre wskrzesiła Snowa żeby mógł dalej walczyć i pokonać NK. Arya robi batmana i zabija NK, Snow stoi w miejscu i krzyczy na nieumarłego smoka. "Geniusz twórców."

4

@Misanthrope Jak wyglądałaby w naszych oczach postać, która żyje bodajże 12 tys lat, wskrzesza ludzi, jest najsilniejsza i najbardziej inteligentna w całym uniwersum, zostaje pokonana w pojedynku face 2 face z najwyżej genialnym szermierzem jak Jon? Chcesz logiki w serialu? Dobrze, wrzuć ich walkę i pokaż jak NK bawi się nim i na koniec zabija go z wielką, jak na niego, łatwością.

Więc zakończenie zarówno kiedy Jon ginie albo go zabija nie wpłynęłoby ostatecznie dobrze. Bo i jaki ma sens zostawienie na koniec samych antagonistów?

Więc z dwojga złego zakończenie z Aryą jako zabójcą NK było bardzo dobrym pomysłem. Dało się go zabić tylko podstępem.

A Jon wypełnił swoje zadanie w wątku. Poznał wroga i skupił pod Winterfell wielką armię. I w pewnym sensie przyczynił się do zabicia go mówiąc, że, wykonanie na nim wyroku to jedyne wyjście.

No chyba, że miałeś na myśli to, że Jon zabije go cichym podstępem, co absolutnie nie jest w jego stylu i czego on zapewne nie umie.

konto usunięte

1

@msmsms Tak jak już napisałem, scenariusz w którym Arya zabija NK podstępem podczas jego konfrontacji z Jonem byłby dla mnie całkowicie spoko. Mi nie chodzi stricte o fakt, że to Arya go zabiła. Problemem jest dla mnie to, że Jona całkowicie wykopano z momentu do którego zmierzał przez cały serial. Naprawdę nie dało się napisać tej sceny tak aby oddać sprawiedliwość zarówno Jonowi jak i Aryi?

0

@Misanthrope Tu się zgodzę akurat. Rozmawialiśmy z kumplem o tym i byliśmy zdania, że Jon w momencie wejścia Aryi był całkowicie pogodzony ze śmiercią, a NK pogrywałby nim.

4

@Misanthrope Na poprzedni komentarz od pisze później, jak będę pisał z komputera, bo na tel mi się nie chce. Ale do tego się odniosę.

Powiem tak. Najpierw Daenerys próbowała zabić NK smokiem. Potem Jon chciał dopaść w otwartej walce, NK. No, ale oba ataki zakończyły się fiaskiem. Ogień nie zadziałał, a Jon nawet się nie zbliżył do NK, bo ten postanowił reaktywować zabitych. W jaki sposób Arya miała w TYM MOMENCIE się tam pojawić? Ale ok. Załóżmy, że przy Drzewie byłaby konfrontacja. To tam NK zabił by w 5 sekund Jona. I tyle by było GoT...

Obie te sceny pokazały, że nie da się zabić NK w otwartej walce, gdzie NK jest świadomy ruchów rywala.
I to nam świetnie pokazało, jak BEZBRONNY jest Jon (który był kreowany na tego, który ma obronić ludzkość. Istny wybraniec!), oraz jak BEZBRONNA jest Daenerys, która jak dotąd była NIEPOKONANA, dzięki JEJ SMOKOM. No smok nie wystarczy na kogoś takiego jak NK.

Musiała to zrobić z zaskoczenia, przy CZAR DRZEWIE, tuż przed zabiciem Brana, Arya, jako wysłanniczka Boga Śmierci oraz Boga Światła (tak wynika ze słów Melisandre, kapłanki BOGA ŚWIATŁA).

Moim zdaniem jesteś zwyczajnie rozczarowany i to jest powód dla którego narzekasz. Ja nastawiłem się na show i chciałem, by twórcy GoT mnie zaskoczyli i zachwycili. Otrzymałem co chciałem.

1

@Misanthrope Niestety poszli na latwizne. Teraz tez bedzie odcinek przegadany, taki zapychacz, pozniej pewnie ze 2 odcinki bitwy i skonczy sie ze wszyscy zyli dlugo i szczesliwie

0

@michal26 Dopowiadasz. Ot po prostu zabila go bo takie bylo widzimisie tworcow. Bardzo slaba scena

1

@Wojcio Tego nie wiemy.
Któryś z nich powiedział "zabiła Arya, bo tak"? Mieli przesłanki ku temu. Od 3 lat widzieli ją w roli tej, która zabije NK, a to świadczy, że mieli konkretny plan i powód. To tak na logikę. A jak było to nie wiemy.
Ja przedstawiam jedynie moją opinię i jak to widzę.

konto usunięte

0

@michal26 Scenarzyści gota przyznali że wybrali Arye tylko dlatego że nikt się tego nie spodziewał

konto usunięte

0

@michal26 Oczywiście, że jestem rozczarowany i to kolosalnie, bo GOT to jeden z moich ulubionych seriali. Gdyby nie to, nie chciałoby mi się nawet skrobać żadnych przemyśleń ani opinii.

Całkowicie się zgadzam, że w normalnej walce Jon nie powinien wygrać, ale nie róbmy też z niego jakiegoś kaleki, a z NK wszechmocnego boga - Jon w którymś sezonie zabił przecież w otwartej walce jednego z WW. Widzieliśmy, że NK potrafi wskrzeszać innych, przetrwać upadek z ogromnej wysokości, przetrwać smoczy ogień, rzucać włóczniami na duży dystans, uniknąć ciosu od wyczerpanego Theona i zabić go. To tyle. Oczywiście, że w normalnej walce Jon przegrałby, i tak też powinno to zostać pokazane, ale nie w ciągu 5 sekund. Gdyby w takim momencie Arya uratowała mu tyłek zabijając NK i samemu przy tym ginąc, byłoby to dla mnie przyzwoite zakończenie (pomijając brak rozwinięcia samej postaci NK i całą masę idiotyzmów i dziur w logice i scenariuszu obecnych w tym odcinku.)

konto usunięte

0

@Misanthrope Trzeba przyznać że Snow też miał spory udział w zabiciu NK. Nie wyszedł przed smoka aby na niego nakrzyczeć tylko aby dać "siostrze" czas na zabicie night kinga.

0

@Kajtek77 Ale skąd on wiedział, że ona idzie go zabić ? XD

konto usunięte

0

@jachuu9 To nie zostało wyjaśnione. Przynajmniej ja odbieram w ten sposób scenę z Jonem i smokiem. Na cholerę wychodziłby na pewną śmierć?

konto usunięte

1

@Misanthrope Z jednym sie nie zgodze: nie można twierdzić, że Arya - wobec zabicia NK - mogłaby teraz iść na Cersei i dokonać tego samego. Równie dobrze można w każdym uniwersum szukać takich analogii: np. w Avengers dopatrywać się w Wandzie możliwości stworzenia alternatywnego wszechświata bez Thanosa czy większej roli Strange`a.

Tego typu upatrywanie w jednostkach mocy sprawczych jest błędnym kołem. Trzeba też powiedzieć, że Nocny Król wcale nie był takim kozakiem, jakim teraz go malują. Po prostu szedł sobie przez śnieżne pustynie i podbijał dzikie ludy umarlakami. Rozumiem po części twój zawód, miałem podobny w Harrym Potterze, gdy młodziak pokonuje najpotężniejszego czarnoksiężnika wszechczasów :D

Jednakże akurat rola Aryi mi nie przeszkadzała. To byłoby zbyt naiwne zwieńczenie, gdyby Jon stoczył pojedynek i wygrał. GOT jednak polega na zaskoczeniach. Nie przepadam za schematem w kinie, w którym główny hero kreowany jest na oponenta najsilniejszej postaci i ostatecznie toczą zacięty bój, po którym hero wygrywa.

konto usunięte

1

@kerouac Różnica jest taka, że w filmowej wersji Avengersów nie widzimy aby SW czy Strange mieli moce potężne aż na taką skalę. Owszem, jeśli weźmiemy pod uwagę komiksy, to co napisałeś jest całkowitą prawdą. I tak samo miałbym problem gdyby w Civil War Wanda pokazała, że potrafi wykorzystać swoje moce w tak ekstremalny sposób, a w Infinity War całkowicie to zignorowano.

Nie mam problemu z NK pod względem tego, że nie okazał się kozakiem. Mam problem ze sposobem w jaki ta postać została napisana i wykorzystana. A raczej niewykorzystana. Sprowadzili jednego z głównych antagonistów całego serialu do stereotypowego "złego gościa, który robi złe rzeczy, bo jest zły." Są filmy czy seriale, gdzie nie przeszkadzałoby mi to w najmniejszym stopniu, ale w GOT, gdzie sam Martin mówił, że nie tworzy typowo "złych" postaci, bo ich nie znosi, takie coś jest dla mnie niedopuszczalne. Chcę zobaczyć powód, motywację, cokolwiek.

Mi sama rola Aryi także nie przeszkadzała. Napisałem we wcześniejszym komentarzu scenariusz, który byłby według mnie zdecydowanie lepszą alternatywą.

konto usunięte

0

@Misanthrope Też uważam, że można było zrobić to lepiej, ale pomysły im się wyczerpały. Są chyba zmęczeni tematem :)

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: