- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1041 Culés
Gorące dyskusje
gumaz
0
Do ludzi, którzy mieszkają na wsiach, wyludnia się u Was, czy wręcz przeciwnie buduje się... » Czytaj dalej
18 odpowiedzi
Verore
1
Co sądzicie o pomyśle, w którym piłkarze i kluby piłkarskie przeznaczaliby obligatoryjnie 5... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
clyde
3
Wiecie, że lepiej być grubym który ma dużo ruchu niż chudym który ma tryb siedzący?
9 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1041 Culés
1
Siema ludziska w ten piękny sobotni dzień poprzedzający emocjonujący wieczór :D
Ciekaw jestem waszej opinii na poniższy temat. Na chłodno i z dystansem, taka moja mała psychologiczna analiza.
Nie ujmując rywalowi jego sukcesów uważam, że zdobycie Ligi Mistrzów, bez zdobycia choćby własnego podwórka, za osiągnięcie, na które stać większość zespołów z topu. Wygranie jej 3x pod rząd jest oczywiście niebywałym osiągnięciem przy obecnym poziomie piłki nożnej, trzeba mieć dużo jakości w grze i trochę szczęścia, ale ja osobiście nie byłbym w pełni usatysfakcjonowany, gdyby Barca zdobyła tylko LM nie wygrywając przy tym mistrzostwa kraju, po prostu przyzwyczaiła mnie do walki przez cały sezon na wszystkich frontach.
W historii obecnego systemu rozgrywek LM, od 1993 roku, Real tylko raz zdobył mistrzostwo kraju wygrywając przy tym LM (2017), Barca robiła to za każdym razem (2006, 2009, 2011, 2015), z czego 2 razy wygrywała równocześnie oba najważniejsze turnieje w kraju, raz wygrywając wszystkie trofea. Jest to kwestia ambicji piłkarzy? Ich formy? Szczęścia? Nastawienia psychicznego na wygranie najważniejszych rozgrywek? Czy myślicie, że jeśli Barca nie dawała z siebie wszystkiego w lidze i PK, a nastawiła się głównie na wygranie LM, to mogłaby powtórzyć osiągnięcie Realu? Jeśli klub nastawi się na zdobycie tylko LM to są na to dużo większe szanse?
Nie wiem jak wyglądał system rotacji Realu podczas sezonów, w których zdobywali LM, może zabrakło im koncentracji w niektórych meczach ligowych, przez co nie osiągali w niej sukcesu. Zastanawia mnie czemu ich forma rosła dopiero w lutym, kiedy zaczynał się najważniejszy okres w sezonie. Kwestia nastawienia? Barca potrafiła utrzymywać formę przez cały sezon, wiadomo, kryzysy się zdarzały, ale zawsze potrafiliśmy się z nich otrząsnąć. Porażki w ostatnich sezonach w LM uważam za wypadki przy pracy, brak rotacji, świeżości, formy piłkarzy. Potrafiliśmy wygrać najlepszy mecz LM jaki w życiu widziałem 6:1 z PSG, aby następnie przegrać 3:0 z Juve. Potrafiliśmy wygrać 4:1 z Romą, aby w rewanżu polec 3:0. Psychika? Świeżość? Co odegrało tu najważniejszą rolę?
Biorąc pod uwagę jakość takich drużyn jak Barca, Real, PSG, City, Juve, Bayern, wyjście z grupy to tylko formalność. W następnej fazie dostaje się teoretycznie słabszego przeciwnika, więc w drodze do finału pozostaje wygrać 5 meczów, a rozegranie trzech z nich na 120% może dać upragniony sukces. Jeśli czołowi zawodnicy w klubie są w formie, to powinna to być formalność. Jeszcze jednym czynnikiem, który ma wpływ na końcowy sukces jest czynnik ludzki w postaci sędziego, który można podciągnąć pod owe szczęście. My też mieliśmy go sporo wygrywając z Chelsea w 2009, Realowi również sędziowie się przysłużyli w niektórych meczach, co wpłynęło na zdobycie trofeum.
Jest tyle czynników wpływających na osiągnięcie sukcesu w LM, że nie sposób oprzeć się na jednym/dwóch z nich aby osiągnąć cel.
Ciekaw jestem waszego zdania na ten temat ;)
0
@Gappeq Racją jest, że wygranie Ligi Mistrzów i Ligi smakuje lepiej, ale to niestety europejskie puchary są szczebel wyżej, wtedy mierzą się wszystkie najlepsze drużyny, zawodnicy, trenerzy i style. Co mogę powiedzieć Real pozamiatal tymi 3 pucharami i tyle. Nas to boli ale, mam nadzieję, że i przyjdzie na nas czas.
3
@Gappeq Mam podobne odczucia. Sam uważam że Liga jest ważniejsza niż LM. Jak pokazują poprzednie sezony w LM nie trzeba być najlepszą drużyną aby ją wygrać. W Lidze gra się przez cały rok i szansa że wygra drużyna która nie była najlepsza są dużo mniejsze.
Co więcej wolę żeby Barça miała te 4 LM, ale wygrane po fantastycznych sezonach, niekiedy ze spektakularną grą i dokładając do tego również dominację w kraju niż żebyśmy mieli nawet te 3 LM z rzędu bez dominacji krajowej, ciągle dostając wpi**ol z odwiecznym rywalem czy w końcu w samej LM korzystając często ze szczęścia czy pomocy.
0
@Gappeq Moim zdaniem Panie kolego nie można mówić o czymś takim jak 'nastawienie się' na ligę mistrzów. O ile w fazie grupowej nie może być o tym mowy to w pucharowej 1 mecz może przekreślić wszystko (kontuzja kluczowego gracza, czerwona kartka, błąd sędziowski). W lidze jest 38 kolejek, dużo czasu na odrabianie czy naprawianie błędów a tutaj remontady jak ta z 0-4 nie będą zdarzały się co roku. W lidze mistrzów ważną kwestią jest losowanie, teren pierwszego meczu, najogólniej mówiąc szczęście do ułożenia się rywalizacji. Oczywiście umiejętności, zgranie zespołu, forma itd jest ważna, ale szczęścia też trzeba mieć sporo (jak choćby rywalizacja Realu z Bayernem i brak VARu). Dla mnie zdecydowanie najważniejszym pucharem jest ten ligowy. Dziwnie jest powiedzieć o jakiejś drużynie że jest najlepsza a Europie jeśli nie jest najlepsza nawet w swoim kraju, nie uważacie?
0
@Nano22 Mam podobne podejście do tego. Liga jest odzwierciedleniem formy przez cały sezon, regularności. Liga mistrzów jest bardziej prestiżowym turniejem, przynoszącym większe zyski, ale w przypadku topowych drużyn wystarczy spiąć poślady na kilka najważniejszych meczów i mieć trochę szczęścia. Tylko kilku zespołom w europie udało się zdobyć tryplet z czego Barca dokonała tego dwa razy i idzie po swój trzeci.
Tylko jednemu klubowi udało się zdobyć 6 pucharów w jednym sezonie, co uważam za osiągnięcie dużo większej wagi niż potrójna korona LM ze względu na wysiłek, jakiemu zostali poddani piłkarze w jednym sezonie.
TRYPLET:
Celtic Glasgow, 1966-67, Liga Szkocka, Puchar Szkocji, Puchar Europy
AFC Ajax 1971–72, Liga Holenderska, Puchar Holandii, Puchar Europy
PSV Eindhoven, 1987–88, Liga Holenderska, Puchar Holandii, Puchar Europy
Manchester United, 1998–99, Liga Angielska, Puchar Anglii, Liga Mistrzów UEFA
FC Barcelona, 2008–09, 2014–15, Liga Hiszpańska, Puchar Hiszpanii, Liga Mistrzów UEFA
Inter Mediolan, 2009–10, Liga Włoska, Puchar Włoch, Liga Mistrzów UEFA
Bayern Monachium, 2012–13, Liga Niemiecka, Puchar Niemiec, Liga Mistrzów UEFA
0
@achacjusz Dokładnie tak! Też mnie śmieszy to stwierdzenie, jak można być najlepszym w europie nie wygrywając na własnych podwórku :)
Dlaczego w takim razie ich forma zwyżkowała na wiosnę? To jest zastanawiające i dlatego stwierdziłem o nastawieniu się na LM. Szczęście odgrywa dużą rolę jak wspomniałeś, a teraz zostało zminimalizowane za pomocą VARu. Trochę szczęścia w losowaniu, dobra forma piłkarzy, brak kontuzji czołowych graczy i nastawienie powinno wystarczyć do osiągnięcia sukcesu i w tych kwestiach jesteśmy na dobrej drodze do kolejnego trypletu :D