- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1194 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
160 odpowiedzi
MirusAmisz
39
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
LAMC_10
7
Jak córka to Maja, jak syn to Leon.
46 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1194 Culés
56
Dwie anegdoty o Ronaldinho z czasów PSG. Musicie przeczytać.
To było przed ważnym meczem w Ligue 1. Selim Benachour i Ronaldinho kumplowali się i uwielbiali grać w FIFĘ. W piątek rano zabrali ze sobą konsolę, pojechali z drużyną na wyjazd i do 23 toczyli pojedynki. Tym razem skończyli wcześnie, bo Brazylijczyk powiedział, że jest zmęczony i musi iść spać. Jutro trudny mecz. Trzeba być w formie. Wiadomo.
Selim obudził się o 7 rano na śniadanie, sięgnął po telefon i zobaczył 25 nieodebranych połączeń od kolegi. Zaczynały się około godziny 5. Oddzwonił lekko zestresowany. Kumpel odebrał, nie zdążył się jeszcze położyć do łóżka.
- Coś się stało?
- Nic wielkiego. Dzwoniłem, bo chciałem ci powiedzieć, że Ronaldinho baluje w tym samym klubie co ja. Obracał kilka panienek na raz.
- Niemożliwe. Przecież przed północą położył się spać.
- Nie ściemniam. To był na pewno on.
- Stary, graliśmy w FIFĘ do 23, wyszedł z mojego pokoju, bo czuł się zmęczony. Może go z kimś pomyliłeś?
- Nie, to był na 100 proc. on. Idź i zobacz, czy już wrócił.
Benachour tak zrobił. Najpierw pukał do drzwi, później walił pięścią. Kilka minut dobijania się już mu uświadomiło, że kumpel nie kłamał. Ronaldinho w końcu otworzył, kompletnie zamroczony, z rozczochranymi włosami i uderzającą wonią alkoholu.
- Gdzieś ty ku**a był?
- Nie teraz, później. Daj się wyspać.
Około 14 Ronaldinho przyszedł na obiad.
- Ronnie, dostałem cynk od kolegi, że balowałeś do rana. Mówiłeś, że idziesz spać, okłamałeś mnie. Mamy dziś ważny mecz.
- Cicho, nie złość się. Musiałem (tu Ronaldinho pokazał swój klasyczny gest). Tylko na mnie nie donieś do trenera.
PSG wygrało 3:1, Ronaldinho był najlepszy na boisku. Po meczu, w szatni, Brazylijczyk znowu pokazał swój gest z uśmiechem na twarzy i powiedział: "Tylko ani słowa nikomu! U Ronaldinho najpierw zawsze jest zabawa a później piłka"
...
Paulo César Arruda Parente grał z "Dinho" także w PSG. Kiedyś, dzień przed meczem, usłyszał od niego, że jutro będzie chory i na pewno nie zagra.
- Chory? Nie wyglądasz na chorego.
- Ale chcę być i jutro będę!
Wieczorem Ronaldinho ustawił klimatyzację na najniższą temperaturę, wypił litr lodowatej wody i poszedł spać. Rano obudził się z lekką gorączką. Poszedł do lekarza klubowego, a ten:
- Nie ma szans, żebyś zagrał. Masz wysoką temperaturę. Zaraz dam ci leki i możesz wracać do Paryża.
Ronaldinho posłuchał, zamówił taksówkę, pojechał na dworzec, a w Paryżu na "Gare de Lyon" czekał na niego bus z kilkoma kumplami i pięknymi modelkami. Wsiadł do niego i pojechał balować.
Wyzdrowiał bardzo szybko.
[2AngryMen]
9
@_catalan Szkoda, że gwiazda Ronniego świeciła tak krótko. Cóż, w życiu trzeba mieć określone priorytety, a jego priorytetami były imprezy i dziewczyny. Piłka nożna była tuż za nimi.
30
@_catalan Jeżeli istnieją światy równoległe to wiele bym oddał za wizytę w takim, w którym dla Ronaldinho najpierw zawsze jest piłka a później zabawa...
12
@Walker to prawdopodobnie w tym świecie Ronaldinho nie byłby takim magikiem, bo to była jednak część jego osobowości, którą przenosił na boisko. Zgubiło go to, że nie potrafił zachować odpowiedniego balansu pomiędzy piłką a zabawą, szala zaczęła się przechylać na drugą stronę i niestety nie dane nam było podziwiać Ronniego dłużej w Barcelonie... :)
Ale potem zaczęła się era Messiego, więc i tak źle nie jest. ;) Chociaż tęsknię za zagraniami Ronaldinho i szczerą radością jaka płynęła z jego gry.
0
@_catalan Taktyk
1
@SeeleyBooth Po prostu korzystał z życia na swój sposób.
1
@_catalan Prawdziwe?
1
@_catalan Jose Mourinho to przy nim amator
0
@_catalan zabawa na i poza boiskiem
drugiego takiego nie będzie niestety
ciesze się że mogłem go oglądać