- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1305 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1305 Culés
2
Koszt utrzymania tego gościa co zabił prezydenta Gdańska wyniesie około 2 mln złotych. Jeżeli weźmiemy pod uwagę że spędzi w pierdlu około 50 lat.
W takich momentach człowiek się zastanawia, czy kara śmierci nie powinna wrócić.
49
@Criss18Barca Po prostu powinien pracować na swoje utrzymanie w jakimś kamieniołomie a nie na dupie siedzieć
2
@Criss18Barca Mimo wszystko ludzkie życie jest warte więcej od pieniędzy, a jeśli chcemy zmniejszyć koszty utrzymania więźniów, to trzeba wysłać ich do pracy.
0
@Striker Tylko gdzie takie osoby miałyby pracować? Przecież ten człowiek nie nadaje się do jakiejkolwiek pracy.
3
@Qlewer Gdyby to było takie proste do zrealizowania to już pewnie byłoby stosowane. Niestety to już cięższa para kaloszy
0
@Qlewer homonto mu założyć + bat i szybko zatrybi.
6
@Criss18Barca Jestem za kara smierci, poniewaz czlowiek, ktory wie o grazacej mu karze , mimo tego popelnia mord z premedytacja, sam siebie skazuje na egzekucje.
Wzgledy ekonomiczne powinny tutaj byc drugoplanowe. Albo wierzymy w resocjaoizacje i zapewniamu mu godne czlowieka warunki, albo odsuwamy go na zawsze od spoleczenstwa.
25
@sidzej Dla mnie życie człowieka, który zabił drugiego z premedytacją jest nic nie warte. Tutaj nie potrzeba śledztwa, zbierania odcisków palców itd. żeby udowodnić mu winę. Wszystko rozegrało się na oczach setek ludzi, a ponadto nagrały to kamery. Kara śmierci w tak jawnych przypadkach powinna zostać wprowadzona.
0
@sidzej Zależy za co się siedzi. Mi koleś, który odbywał wyrok gaz zakładał w aucie. Dojeżdżał do pracy i pracował od 8 do 16. Wyrok miał za potrącenie ze skutkiem śmiertelnym.
0
@Striker No w tym jest problem. Takie osoby nie mogą przebywać w miejscach publicznych, do umysłowej pracy się nadają, kamieniołomów u nas nie ma- za karą śmierci jakoś specjalnie nie jestem, ale pozostawianie ich w zwyczajnym więzieniu to też trochę mało. Ciężki temat ogólnie.
1
@GenerałXavi Ladniej dobierasz slowa, wiec moge moje usucac :)
3
@GenerałXavi Mam podobne zdanie. Kara śmierci dla ludzi działających z premedytacją. Tak jak to było w tym przypadku.
0
@sidzej Też jestem za tym, żeby pracowali bardzo ciężko, ale w sumie to jeszcze większe koszta, bo ktoś musi takiego degenerata pilnować, ktoś musi go dowieźć na miejsce pracy i z powrotem. Do tego trzeba by ich karmić, a że ciężko pracują to pewnie podwójnie. Prawa człowieka niestety wciąż by ich broniły, a jeszcze podczas tej pracy by kombinowali żeby uciec/zrobić komuś krzywdę/wykonać pracę źle. Jedyne, co byłoby dobre to stare niemieckie obozy pracy dla takich ludzi, tyle, że w tych czasach to nie przejdzie. Smutne ale prawdziwe.
1
@Qlewer Kamieniołomy są, chociażby w Krzeszowicach. :)
1
@GenerałXavi Więźniowie mający dostęp do różnych mechanizmów w zakładzie produkcyjnym.. ze zwykłej wykałaczki zrobią czajnik więc niezła jazda by była jakby im poszerzyć dostęp :)
2
@kerouac Jednak praca w kamieniołomach dziś nie wygląda tak jak każdy z nas ją widzi. Dziś bloki kamienia/skał wydobywa się za pomocą materiałów wybuchowych i pił diamentowych (kwestia materiału i jego twardości/ścieralności). Trzeba sobie wyrzucić z głowy obraz niewolników z kilofami. W kamieniołomach pracują wyszkoleni ludzie z kwalifikacjami, którzy potrafią obsługiwać wymagające maszyny i skomplikowane urządzenia.
3
@SeeleyBooth Ja wychodzę z założenia, że jedno życie nie ma prawa do wartościowania drugiego. Poza tym kara śmierci jest narzędziem bezużytecznym w walce z przestępczością - dla osób niemoralnych nie jest to żadna kara, bo jeśli ktoś nie ceni czyjegoś życia, nie dba też o swoje, a druga sprawa jest taka, ci najgorsi przestępcy nie myślą o każe jaka ich spotka, a o tym, że na pewno się wywiną.
2
@sidzej Sytuajca jest....patowa. Z jednej strony nie chcemy bawic sie w Boga odbierajac komus zycie, z drugiej wielokrotni mordercy, ktorzy pracuja o chlebie i wodzie, a spia w zimnie . to znowu byloby zbyt niehumanitarne. Bedac humanitarnymi, nie chcemy byc sadystami, zbyt ladodna kara tez nie jest stosowna. A praca , nawet w mamrze, jest jednak przywilejem.
1
@sidzej Dlatego moim zdaniem, to morderca sam siebie skazuje na egzekucje.
1
@sidzej Rozumiem. Tylko co w przypadku, gdy osoba łamie prawo wartościując życie innej osoby mordując ją z premedytacją? Ona działa bez skrupułów i zgadzam się, że wychodzi z założenia, że się wywinie i nie myśli o karze. Czy wprowadzenie kary śmierci nie miałoby większego wpływu na analizę czynu przez domniemanego morderce? Nie skłoniłoby go do większej refleksji przed? "Zabiję kogoś, ale ja też mogę stracić życie". Zastanawia mnie w jakim stopniu byłoby to straszakiem.
0
@Colon Właśnie.
1
@sidzej Romantyczne podejście, ale jednocześnie całkowicie abstrakcyjne. Życie w społeczeństwie samo narzuca na człowieka obowiązek podlegania wartościowaniu przez innych ludzi, choćby w postaci prawa. Przecież to człowiek je ustanawia. Po tej planecie chodzi prawie 8 miliardów ludzi. Ta liczba będzie się wyłącznie zwiększać. Traktowanie życia jako coś wyjątkowego nie ma logicznego sensu. Pomijam kwestie religijne, bo one mnie nie interesują. Eliminacja jednostek zagrażających bezpieczeństwu ogółu to proces sięgający czasów, w których biegaliśmy sobie po jaskiniach. Owszem, ewolucja poczyniła od tego czasu ogromne zmiany, ale czy ta zasada się zmieniła? Przecież gdyby któryś z ochroniarzy zastrzelił tego gościa zanim zdążył zaatakować, to nikogo, ale to nikogo nie obchodziłaby kwestia wartości jego życia. Czy fakt, że zdążył dokonać zbrodni nagle sprawia, że jego życie ponownie nabiera wartości? Nie mówię tu o samej karze śmierci, bo zgadzam się z Tobą, że można karać w sposób bardziej pożyteczny, ale o kwestii wartościowania czyjegoś życia.
Nie zgodzę się też z kwestią równowartości czyjegoś i własnego życia. To skomplikowane psychologiczne zagadnienie, którego na pewno nie można sprowadzić do stwierdzenia, że jeśli ktoś nie ma problemu ze skrzywdzeniem innych, sam także nie boi się zostać skrzywdzonym. Owszem, bez wątpienia istnieją tacy ludzie, ale nie jest to reguła. Przecież są też osoby, które po wpadnięciu za morderstwo czy inną ciężką zbrodnię idą na ugody, wsypują swoich współpracowników, itp, tylko żeby w jakikolwiek sposób złagodzić swoją karę.
0
@Misanthrope "Przecież gdyby któryś z ochroniarzy zastrzelił tego gościa zanim zdążył zaatakować, to nikogo, ale to nikogo nie obchodziłaby kwestia wartości jego życia. " Dobrze napisane.
ps. nie zgodze sie tylko z tym jednym, ze zycie nie jest czyms wyjatkowym. Zycie, a w szczegolnosci, to inteligentne jest ogromna rzadkowcia, chociaz licza 8 miliardow robi wraznie.