- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1255 Culés
Gorące dyskusje
partymaker
0
Pytanie do osób posiadających PPK. Jaki procent wynagrodzenia oddajecie? Jeśli się nie mylę to... » Czytaj dalej
50 odpowiedzi
Marcelinho99
3
Nico Paz nie chce przechodzić do Realu, bo myśli mądrze i wie, że w tym kolesiostwie skończy... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
gumaz
0
Jak macie do wyboru to zimno czy komary ?
15 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1255 Culés
37
2AngryMen:Święcicki&Kapica
Dziś mecz Manchester United - Juventus. Z tej okazji dwie historie, opisujące konflikt Cristiano Ronaldo z Jose Mourinho w Realu Madryt.
Mourinho: Trenowałem najlepszych piłkarzy, na przykład Ronaldo, ale nie tego, tylko tego prawdziwego, z Brazylii.
Po półfinałowym meczu z Barceloną w LM (1:1)
"Ty! Cristiano! Do mnie! Mam ci coś do powiedzenia i powiem ci to prosto w twarz: narzekasz, że gramy defensywnie. Ale wiesz co? To twoja wina. Nie chcesz cofać się do obrony i ubezpieczać skrzydeł, muszę więc ustawiać zespół głębiej. Wściekłeś się, bo nie wystawiłem cię na mecz w Bilbao [Cristiano siedział na ławce w starciu z Athletikiem na kilka dni przed ćwierćfinałowym spotkaniem rewanżowym z Tottenhamem w Lidze Mistrzów]. Grzałeś ławę, bo gdy wychodzisz na boisko, to grasz pod siebie. Dążysz do osiągnięcia własnych, indywidualnych celów. Być może popełniłem błąd, pozwalając ci na to. Żyjesz we własnym świecie.
Najpierw nie wywiązujesz się ze swoich obowiązków na boisku, a potem idziesz do prasy i skarżysz się, że gramy defensywnie. Wiesz, co powinieneś robić? Bardziej myśleć o mnie i o zespole.
Mam obowiązek cię kochać, bo jesteś bratem mojego brata (agenta Jorge Mendesa), a gdy ktoś jest bratem twojego brata, to jest także twoim bratem. Tamtego dnia jednak postanowiłeś publicznie skrytykować moją taktykę.
Nie szanujesz swoich partnerów. Patrzysz sobie, jak zasuwają na boisku. Stoisz i patrzysz, jak Pepe i Lass biegają, a potem machasz gniewnie rękami, że podania do ciebie nie dochodzą! Mógłbyś być lepszym członkiem zespołu i dziennikarzom skarżyć się na sędziego, zamiast wymachiwać rękami! Opracowałem nowe ustawienie specjalnie pod ciebie, żebyś dobrze czuł się na boisku, żebyś nie musiał dużo biegać i mógł strzelać więcej goli!
Gramy w ten sposób właśnie z uwagi na ciebie! Jakbym kazał ci kryć Daniego Alvesa, to byś go nie upilnował. I co? Wydaje ci się, że Di María jest gorszym piłkarzem od ciebie?
Ronaldo zareagował gniewem, wyrzucając z siebie wiele obelg, wrzeszcząc między innymi: „Ten sukinsyn zmieszał mnie z błotem!”. Kaká miał zapytać wtedy: „Ten brat brata to kto?”
Druga historia. W przerwie półfinałowego meczu w Copa del Rey z Valencią:
"Gdy Mourinho zszedł do szatni, był już trochę spokojniejszy niż na ławce. Postanowił przypomnieć Cristiano, dlaczego kazał mu się częściej cofać: „Bo jeśli strzelą nam gola…”. Piłkarz, nie będąc w stanie opanować
złości, zerwał się na równe nogi i zaczął krzyczeć: „Jak śmiesz mnie tak traktować po tym wszystkim, co dla ciebie zrobiłem?! Jak śmiesz tak się do mnie odzywać?!”.
W szatni zapadła grobowa cisza. Mourinho usiłował zachować spokój. „Wypowiadałem się w imieniu zespołu, ponieważ to w jego interesie leży, żebyś się cofał”. Trener widział, że Cristiano nie zamierza się uspokoić, dlatego też powoli wyszedł z szatni. Niedługo potem odszukał napastnika, by wznowić rozmowę, tym razem na spokojnie, ale Ronaldo nadal był wściekły.
Mourinho też nie potrafił się dłużej się hamować. „Dla twojej informacji – wykrzyczał, żeby wszyscy go usłyszeli – nie ja jeden tak uważam, tyle że inni nie ośmielą ci się tego powiedzieć, brakuje im jaj”.
Kilku piłkarzy będących świadkami tej sceny wielokrotnie domagało się – bezpośrednio lub za pośrednictwem sztabu szkoleniowego – by Mourinho nakazał Ronaldo, by ten częściej się cofał. Sytuacja do tego stopnia wymknęła się spod kontroli, że Ronaldo musiał zostać przytrzymany (niektórzy mówią, że chwycił go Casillas, inni wskazują na Arbeloę, Khedirę, a nawet na Sergio Ramosa), żeby nie uderzył trenera.
Ronaldo potraktował zwykłą wskazówkę taktyczną jak wymierzony w niego atak. Stosunki Mourinho z Ronaldo już nigdy później nie były takie same."
0
@Adamski69 spoko tylko pytanie dlaczego każe się cofać united
3
@Adamski69 W tym przypadku szacunek dla Jose.Życzę dziś United pewnych 3 punktów,może balonik z Juve w końcu pęknie.
1
@Bernard777 Jaki balonik? O czym Ty chłopie gadasz xD