- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1173 Culés
Gorące dyskusje
Arkon
7
Kogo typujecie do ostatecznego zwycięstwa?Mistrz Świata?Czarny Koń? Największe rozczarowanie?... » Czytaj dalej
49 odpowiedzi
martusiaaaa
1
nie ma to jak czytać wpisów z la rambli z przed 5/6 lat hahahah
23 odpowiedzi
Zbyszard
0
Mam bardzo ładną Panią dentystkę. Jak ją poderwać?
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1173 Culés
12
[historia, której się wydarzy, ale jej nie poznacie]
Sobota, 30. czerwca, godzina 16:00, 1/8 finału Mistrzostw Świata w piłce nożnej, które odbywają się w Rosji, czyli tak jakby na dziewiczym terenie (przyp. redaktor Hajto, iks de). Reprezentacja Argentyny i Francji już na boisku. Podczas rozgrzewki, skupiony Messi rozmyśla, czy może nie zrobić kosmetycznych zmian w składzie i nie wypuścić w końcu na boisku Pawła Dybali, który rwie się do gry. Ostatecznie stwierdza, że jednak nie. Wymienia krótkie piłki z niedawnym debiutantem w bramce i jednocześnie projektantem mody - Armanim. Bramkarz oszołomiony, że może łapać piłki od samego grającego trenera, który wystawił go do składu. Ostatnie 15 minut, zawodnicy obiegli do szatni, by zmienić przepoconą koszulkę na tę właściwą, meczową w biało-błękitne pasy. W szatni wszyscy usiedli, nawet widniejący na papierze trener Jorge. Messi wstał, przedstawił głębszą analizę rywala na szybko, czyli: "ch*ja grają, opie***limy ich. Adrenalina wzrosła, morale również, Jorge wstał i zaczął klaskać, jakby to były jego słowa. Zawodnicy wychodzą na boisko, na ekranach wszystkich działających Rubinów w Rosji pokazywane są składy obu ekip. Szpakowski do dziś nie wie jak się wymienia nazwiska, które widzi po raz dwudziesty. Pierwszy gwizdek Marciniaka, który minutę wcześniej poprosił o autograf Messiego. Zaczęli grać. Pierwsze ujęcie na trybunę VIP. Boski Diego podpisał kilka dni wcześniej kontrakt z VISĄ i wygryzł Zlatana. To właśnie kredytową kartą robi pierwszą ścieżkę na 1/8 finału Mundiali, czyli Mistrzostw Świata (przyp. redaktor Hajto). Ciała rozgrzane, w głowach tylko zwycięstwo. Zacięta walka, obie ekipy idą łeb w łeb jeśli chodzi o strzały, faule i przede wszystkim gole! Wciąż 0-0. Marciniak niesłusznie daje żółty kartonik reprezentantowi Francji, który podniósł i zjadł banana. W protokole meczowym napisał, że Lucas Hernandez nie chciał się podzielić posiłkiem ze swoimi czarnoskórymi kolegami. Następne piętnaście minut nudne, Polak odsyła wreszcie zawodników do szatni na przerwę. Boski Diego wyrywa się z drzemki i prosi o telefon. Ochroniarz podaje, a operator kamery uchwycił moment, w którym mówi: Siara... i wszystko jasne. Kilka minut reklam, studio TVP z Jackiem Bąkiem, który siedzi na fotelu eksperta dot. reprezentacji Francji, bowiem kilka lat temu miał okazałe futro z norek. Nie mówi nic ciekawego, dlatego kolejne kilka minut reklam. W szatni panuje napięta atmosfera, bowiem to mecz o wszystko dla obu ekip. Argentyna znów wpatrzona w Leo, każdy go słucha. Francuzi rozważają, czy nie wywiesić białej flagi i nie dołączyć do Niemców, którzy już dolecili Lufthansą do Berlina. Sędzia gwiżdże, zawodnicy znów muszą wyjść na murawę. Gwizdek, piłka w grze, kolejne czterdzieści pięć minut spotkania przed nami. Operator kamery znów poszukuje boskiego Diego. Złapał go w towarzystwie kilku Meksykanek, znanych ze zgrupowania reprezentacji Meksyku. Powrót na boisko! Pierwsza okazja dla Argentyny w tym spotkaniu, Messi, Messi na lewą nogę, założył siatkę rywalowi, biegnie, schodzi do środka, oddaje strzał, ale Hugo z Polsatu pewnie broni. Kamera znów na legendę futbolu. Szyba cała biała o pewnego proszku. Tak to kokaina, każdy wali krechę. Obraz znów na plac gry, ponieważ dochodzi do skandalicznej decyzji Polaka. Marciniak nie korzysta z VAR-u. Znowu! Argentyna w tarapatach! Na powtórkach można zauważyć, że nie było ręki, ale arbiter ma inne zdanie i wskazuje na jedenasty metr od bramki, czyli rzut karny (przyp. redaktor Hajto). Do karnego podchodzi Kante, który pewnie uderza piłkę głową. Francja się cieszy, prezydent Macron całuje swoja byłą nauczycielkę, zaś Sampaoli nie wie co robić. Pyta szybko Messiego - co teraz? co teraz? Ma wejść Kun? Czy dajemy Pawła Dybałę? Messi odpowiada - dawaj Pawełka! Jorge rzuca Messiemu batonika z adwokatem, ten mu odpowiada - bęcwale, wpuszczaj na boisko Dybałę! Paulo zaczyna szybką rozgrzewkę, po trzech minutach melduje się na boisku zmieniając Higuaina, który nie wykorzystał dwóch setek. Argentyna znów goni wynik, boski Diego pokazuje środkowe palce w towarzystwie nagich koleżanek ze sztucznym biustem. TVP szybko wykupuje obraz z kamery #16 i wrzuca go na kanał TVP Kultura. Jeśli masz ukończone 18 lat, możesz oglądać jak bawi się legenda argentyńskiej piłki. Powrót na boisko, ostatnie pięć minut, Messi ciągnie grę, ale nic z tego nie wynika, widocznie koledzy chcą mieć już wakacje. Sędzia nic nie dolicza, bo przerw w grze nie było, a VAR-u tym bardziej. Koniec spotkania 1-0 dla Francji, która przechodzi dalej. Argentyna oszołomiona, wraca do domu. Maradona na trybunach nie reaguje, jest zajęty. Kibice opuszczają stadion, jego po 30 minutach wynoszą ochroniarze. Największym wygranym tego meczu nie była Francja, lecz Puma, która postawiła Diego koks, a on zrobił jej reklamę na setki milionów widzów. Strefa mieszana, Roman Kołtoń pyta Messiego - dlaczego Argentyna tak szybko kończy przygodę na Mundialu? Od czego to zależało?
Messi odpowiada - nie możemy grać, gdy w Polsce jest łamana konstytucja.
Następnie podchodzi do stacji TVN24 i przed polską kamerą mówi, że jeśli federacja nie cofnie tych słów, to wy***dala z reprezentacji. Monika Olejnik była tak zajęta poprawianiem makijażu, że nie zdążyła zapytać, co powiedziała federacja. Możemy się jedynie domyśleć.
Godzina przed wylotem do Buenos Aires, konferencja prasowa. Messi nie odpowiada na pytania, po prostu mówi, że rezygnuje z gry w reprezentacji, bo federacja nie odwołała swych słów. Parę dni później dowiemy się, że nie odwołała, bo nie zdążyła, gdyż była na VIP-ach z Diego Maradoną. Messi mówi, że wraca do Barcelony podlać storczyki, a potem uda się na zasłużone wakacje.
Tak się kończy historia argentyńskiej piłki. Dybała jednak chce grać dla reprezentacji Polski, gdy dowiedział się, że znów obejmuje ją Franz Smuda. Higuain, Aguero, Mascherano również odwiesili buty na reprezentacyjny kołek. Diego Maradona wylądował najpierw na OIOM-ie, następnie na posterunku rosyjskiej policji. Normalnie powinien dostać celę, ale dał numery telefonów do Meksykanek, które miały wykupiony apartament na Placu Czerwonym w Moskwie. Diego potem wrócił na Białoruś, bo przypomniał sobie, że jest tam kimś ważnym w jakimś klubie. Ale szybko go stamtąd zwolnili. Powody nieznane, nieoficjalnie się mówi, że uciekł i został Podlasiu, by żyć w zgodzie z naturą i przez długi okres w roku ma białe święta. Messi zaś wiedzie spokojne życie w Barcelonie, a nowym liderem reprezentacji Argentyny jest Mauro Icardi, którego ktoś w końcu tam wpuścił.
3
@Escobarcelonista To żeś pan poleciał
10
@Escobarcelonista Nikt tego nie przeczyta.
0
@koziar Czemu.
0
@Escobarcelonista Przeczytam po meczu, ale z początku dobre
2
@koziar Powodzenia w przyszłości.
0
@Escobarcelonista Taktyczny ;)
0
@Jonyx Bo to chat na żywo xD
3
@koziar Róbcie sobie taktyczne, wrzuciłbym potem jeszcze raz, ale mnie zbesztają, że żebrzę o herby XD
1
@koziar Ja przeczytałem i brechtałem się co niemiara :D
0
@sevs Dziękuję za miłe słowa :)